Follow by Email

niedziela, 17 maja 2015

KOMOROWSKI ZWYCIĘŻYŁ STARCIE Z DUDĄ

Debata pokazała, że Duda jest niebezpiecznym antysemitą, o skłonnościach faszystowskich, opowiadającym się za „katolickim dżihadem”, zaś Komorowski niczego nie zamierza zmieniać, gdyż według jego opinii rozwój kraju przebiega w dobrym kierunku.  Mamy więc wybór: siedzenie nadal pod żyrandolem albo wybranie „brunatnego oszołoma”.  

http://pl.blastingnews.com/felietony/2015/05/po-debacie-prezydenckiej-komorowski-zwycieza-a-duda-jest-liczony-00399545.html

http://pl.blastingnews.com/felietony/2015/05/senat-poprze-prezydencki-wniosek-o-przeprowadzenie-referendum-w-sprawie-jowow-00395467.html

http://pl.blastingnews.com/polityka/2015/05/jednomandatowe-okregi-wyborcze-funkcjonuja-tam-gdzie-sa-silne-gieldy-00401005.html


Do debaty Duda przystępował w roli faworyta. Komorowski zaskoczył, pokonując Dudę  dość gładko. I to jest niespodzianka, która może spowodować  to, że pojedynek obu kandydatów stanie się wyrównany. Prawo i Sprawiedliwość popełniło błąd taktyczny. Gdyby Duda zrezygnował ze starcia - a miał na to uzasadnienie, gdyż Komorowski dwukrotnie wcześniej odmówił z nim debatowania – to dzisiaj nadal byłby postrzegany w roli faworyta drugiej tury wyborów. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2015/05/kukiz-rozgrywa-komorowskiego-czy.html  Po debacie, mamy remis. To z pewnością uskrzydli Komorowskiego i przejdzie on do ofensywy.

Antysemityzm Dudy

Pytaniem o Jedwabne, Duda wyglądał tak, jakby sam siebie nokautował na ringu. Kandydat na prezydenta nie powinien sam siebie obijać tak, że niemal  nie padł na dechy od własnych „samo-ciosów”. Polityk, który sam siebie „okłada po mordzie”, jawi się dosyć komicznie.

Zarzucając Komorowskiemu to, że przeprosił on społeczność żydowską za to, że jesienią w 1939 roku niektórzy Polacy uczestniczyli wraz z nazistami w mordowaniu Żydów w Jedwabnem, świadczy o antysemityzmie pretendenta  do tytułu prezydenckiego.

Komorowski pouczył Dudę, że  każdy człowiek powinien umieć przepraszać za swoje grzechy i przyjmować przeprosiny innych. Powołał się na „nauki biskupów”, którzy potrafili „prosić o wybaczenie”.

Brunatny katolicyzm Dudy

W odpowiedzi na zarzut Komorowskiego, iż Duda opowiada się za karaniem więzieniem lekarzy, którzy niewłaściwie stosują technologię In vitro, pretendent powołał na taką wartość, jak godność  życia ludzkiego. Tym samym pokazał, że wartości katolickie należy bronić przemocą i siłą. Duda odniósł się w tym kontekście  do katolicyzmu Jana Pawła II. Tym samym zinterpretował papieskie poglądy w duchu koncepcji konkwisty i walki o nawracanie.

Emocje, jakie adwersarz Komorowskiego wyrażał przy okazji wypowiadania imienia polskiego papieża, wskazywały na jego fanatyzm religijny. W kontekście jego apelu o budowanie jedności w społeczeństwie  powiało grozą, gdyż pisowski koncept zgody redukuje się, w świetle wypowiedzi Dudy, do posiadania przez obywateli tych samych poglądów, zgodnych z nauczaniem Kościoła.

Faszyzm Dudy

Z punktu widzenia zwolenników społeczeństwa otwartego w sensie karla Poppera, końcowa mowa Dudy ukazała groźne dla demokracji przymioty jego umysłu. Konkurent obecnego prezydenta w 2015 roku odwołał się do przedwojennej Polski, do zaborów, do krwi dziadów i ojców. Zasugerował, że jako prezydent zamierza budować Polskę podobną do jej przedwojennej postaci,  która kultywuje taką wartość, jak dobro narodu, Anie dobro jednostki. Niestety jest to podstawowy dogmat faszyzmu; liczy się narodowe państwo, a nie jednostka w nim żyjąca.  Powiało grozą. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/673449,pis-i-faszyzm.html

Komorowski sugerował tym wszystkim, którzy opowiadają się za Polską, w której ludzie nie różnią się, nawet radykalnie, swoimi poglądami, aby głosowali na Dudę. Kontrast pomiędzy narracją Komorowskiego i Dudy pokazuje, że ten pierwszy akceptuje fakt różnic kulturowych, pluralizmu wizji świata, zaś ten drugi opowiada się za praktykami unifikacji mentalnej społeczeństwa zgodnie z linią polityki historycznej Prawa i Sprawiedliwości.

Duda zadał Komorowskiemu kilka celnych ciosów

Duda nie został znokautowany, choć nieustannie był liczony. Mimo to, zdołał uderzyć celnie Komorowskiego kilka razy. Wykazał, że Komorowski nie jest prawdomówny. Zgodził się bowiem na manipulowanie przed drugą turą wyborów w Konstytucji, mimo iż zarzekał się kilka miesięcy temu, ze nie będzie „gmerał” w ustawie zasadniczej w wyborczym roku. http://pl.blastingnews.com/felietony/2015/05/senat-poprze-prezydencki-wniosek-o-przeprowadzenie-referendum-w-sprawie-jowow-00395467.html

W dyskusji na temat jowów trafnie wykazał, iż Komorowski jest w tej sprawie koniunkturalistą.  Niestety, riposta obecnego prezydenta nie była udana. Nadal w odbiorze społecznym jawi się jako żebrak głosów „kukizomaniaków”. http://pl.blastingnews.com/polityka/2015/05/kukizomania-jest-rewolucja-czy-kukiz-okaze-sie-higieniczna-orwellowska-swinia-00397649.html

Drugi nadzwyczaj bolesny cios, jaki musiał przyjąć Komorowski, dotyczył sprawy wieku emerytalnego. Jego próba wytłumaczenia się przed społeczeństwem dlaczego podpisał ustawę wydłużającą wiek przejścia na emeryturą była beznadziejna. Duda sprawnie pokazał, że ta ustawa przyczynia się do wzrostu bezrobocia, gdyż blokuje miejsca pracy dla młodych, które muszą zajmować  ich ojcowie lub dziadkowie.  
  
W kwestii zarobków obaj kandydaci zbłaźnili się

Żaden z kandydatów nie sformułowal deklaracji dotyczącej podniesienia płacy minimalnej. Duda skompromitował się postulatem  większej ulgi podatkowej dla tych, którzy płacą bardzo niskie podatki (kwotowo) z racji niskich dochodów lub emerytur czy rent. Nawet wyliczył, że jego propozycje dadzą 70 złotych więcej tym, których miesięczny dochód wynosi 800 złotych. Komorowski milczał w tej materii – chyba z powodu wstydu. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html

Kwestia przekrętu frankowego, zwanego szwajcarskim numerem, nie została w ogóle poruszona. To może zaważyć na wyniku wyborczym, gdyż frankowicze mogą potraktować obietnice Dudy jako wyłącznie „kiełbasę wyborczą”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/696276,szwajcarski-numer-knf-skoki-i-frankowicze.html

Tak czy siak – brak dyskusji na temat systemu bankowego pokazuje, że obaj kandydaci szanują  interes światowej finansjery i że w kwestii ceny kredytu nie należy spodziewać się żadnych zmian powyborczych. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697215,rzad-platformy-obywatelskiej-przeplaca-dlug-polski-czy-nowa-hiper-afera.html

Puenta

Debata pokazała, że Duda jest niebezpiecznym antysemitą, o skłonnościach faszystowskich, opowiadającym się za „katolickim dżihadem”, zaś Komorowski niczego nie zamierza zmieniać, gdyż według jego opinii rozwój kraju przebiega w dobrym kierunku.  Mamy więc wybór: siedzenie nadal pod żyrandolem albo wybranie „brunatnego oszołoma”. 

***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).