Follow by Email

niedziela, 24 kwietnia 2016

Narodowy lumpeninteligent – charakterystyka postaci

Tekst z 15.08.2012

Lumpeninteligent jest  serwilistą w stosunku do swojej władzy – analogicznie jak pies ogrodnika. Jego interpretacja świata jest „najlepsza” i w związku z tym obowiązuje wszystkich innych uczestników dyskursu. Jeśli merda ogonem, każdy widz musi to podziwiać. Lumpeninteligent  nigdy  nie przyzna racji adwersarzowi; prędzej go „zaszczeka i pogryzie”, potem pomerda ogonem, jak pies ogrodnika, domagając się od swojego pana nagrody. Narodowy lumpeninteligent zaś to lumpeninteligent ze smoleńską traumą.

Kim jest lumpeninteligent? Jakie są charakterystyczne przymioty jego umysłu? W jaki sposób myśli o świecie? Poprzez jakie schematy pojęciowe  odnosi się do doświadczanego świata i jego rozmaitych fragmentów? Jaki jest jego styl myślenia o otaczającej rzeczywistości? Udzielenie odpowiedzi na postawione pytania nie jest łatwym zadaniem. Przypuszczam jednak, że różnej maści eksperci będą musieli zająć się nim w najbliższym czasie. Lumpeninteligencja bowiem zaczyna wypowiadać się coraz donioślej i głośniej.

Otóż, po opublikowaniu felietonów - na  blogu w Newsweeku, w piątek, 10.08., na stronie internetowej Fan Klubu Krysztofiaka - na temat kondycji polskiego szkolnictwa wyższego, przez kilka godzin widniał taki oto wpis (zarejestrowany na mojej skrzynce mailowej yahoo; po kilku godzinach autor  „wymazał” swój wpis; kopiuję więc komunikat, jaki otrzymałem z facebooka)

Witaj Wojciech,

Kasia Sągała skomentowała link użytkownika Fan Klub Krysztofiaka.

Kasia napisała: „Takie postepowanie jakie Pan prowadzi jest to postępowanie czysto Bolszewicko Stalinowskie, jest Pan Bolszewicką świnią, która niszczy Polską edukację, gdzie podważa Pan decyzje Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Państwowej Komisji Akredytacyjnej. W związku z powyższym wytocze Panu sprawę nie w Polskim wymiarze sprawiedliwości ale w Parlamencie Europejskim i pociągnę Pana do poniesienia kosztów w granicach 4mln euro! W imieniu: Rektora Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomi w Poznaniu- ekspert do spraw nauki w żywieniu człowieka przy ONZ.”

Pani Kasia nazywa mnie „Bolszewicką świnią” (z wielkiej litery). Przypisuje mi to, że niszczę „Polską” edukację (z wielkiej litery), że podważam decyzje Ministerstwa Edukacji Narodowej i Państwowej Komisji Akredytacyjnej – z tej racji wyraża zamiar oskarżenia mnie w Parlamencie Europejskim, żądając ode mnie 4 mln. euro.  Mówi również o sobie, że jest ekspertem naukowym przy ONZ oraz to, że reprezentuje Rektora Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu.

Bez wątpienia niniejszy wpis na stronie Fan Klubu Krysztofiaka miał spełniać funkcję zdezawuowania mojej osoby – w szczególności mojej postawy moralnej (osobiście, nie czuję się obrażony i z pewnością nie wniosę do sądu sprawy o  obrazę ). W tym krótkim, zacytowanym tekście próbuje się zdezawuować moją postawę moralną poprzez użycie bardzo silnie, negatywnie naładowanej emocjonalnie frazy „Bolszewicka świnia” (użycie wielkiej  litery w przywołanej frazie w kontraście do użycia wielkiej  litery w przymiotniku „Polski” dodatkowo ma wyrażać patos oraz powagę określenia mojej postawy). Rzeczownik „świnia” ma z kolei artykułować stan obrzydzenia autora wpisu (zwykle przypisując kategorię świni innym osobom, dodatkowo, poza naszą dezaprobatą wobec tak określanych osób, wyrażamy również subiektywne uczucie obrzydzenia wobec nich). Czego więc na podstawie analizy takiego, krótkiego tekstu możemy dowiedzieć się o schematach myślenia lumpeninteligenta?

Analizowany typ umysłu z pewnością cechuje się postawą agresywnej nietolerancji wobec nieprzyjemnych dla niego  interpretacji świata, co skutkuje dążeniem do ich unicestwienia za wszelką cenę. Mówiąc nieco „uczenie”, lumpeninteligent ma skłonność do stosowania totalitarnego schematu myślenia o postaci: to, co jest złe, należy zniszczyć. Ponieważ Czarna Lista Szkół Wyższych oraz jej autor są złe dla autorki wpisu, należy więc unicestwić autora i jego ranking. Taki schemat myślenia w politycznych dziejach ludzkości nadzwyczaj często był stosowany w praktykach eksterminacyjnych: Żyd jest zły, więc  Żyda należy zagazować (II Wojna Światowa) ;  fabrykant jest zły, więc należy zesłać go na Gułag (komunizm stalinowski); klecha jest zły, więc należy go zgilotynować (jakobińskie rządy Robespierre’a we Francji). Oczywiście, czasami totalitarny schemat myślenia pozwala nam na skuteczne i pożyteczne działania w praktyce dentystyczno-chirurgicznej: ząb jest zły, więc należy go wyrwać; rak  jest zły, więc należy go wyciąć. Autorka wpisu zastosowała więc, jak przystało na lumpeninteligenta, chirurgiczne cięcie mojej interpretacji świata, choć  bardzo przypominające zabiegi konowała.

Drugą cechą osobliwą analizowanego typu mentalnego jest zaangażowany serwilizm rozumiany jako postawa szczerej obrony interpretacji świata, prefabrykowanej w dyskursie przez „centra władzy”, z którymi się identyfikuje. Użycie argumentum ad verecundiam manifestuje właśnie, w tym wypadku,  postawę służby  w obronie wartości uznawanych przez władzę. Autorytetami dla autorki wpisu są: Ministerstwo, Komisja Akredytacyjna i Rektor jej szkoły. Ponieważ występuje ona w imieniu Rektora  Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomi w Poznaniu,  można wnioskować, iż instytucję władzy rozumie jako tę, która jest związana z nią silnymi związkami emocjonalnymi (żywi, daje schronienie i pracę). Lumpeninteligent jest więc serwilistą w stosunku do swojej władzy – analogicznie jak pies ogrodnika.

Trzecią właściwością umysłu lumpeninteligenta  jest jego dążenie do bycia afirmowanym przez innych. Autorka wpisu bowiem podpisała się jako ekspert naukowy w ONZ z intencją nadania sobie szczególnych uprawnień oraz wyróżnionej, pozytywnej aksjologicznie pozycji interpretatora. Cóż może być instytucjonalnie ważniejszego na świecie niż Organizacja Narodów Zjednoczonych?  Lumpeninteligent jest więc mentalnie imperialny – jego interpretacja świata jest „najlepsza” i w związku z tym obowiązuje wszystkich innych uczestników dyskursu. Jeśli merda ogonem, każdy widz musi to podziwiać.

We wpisie, nad którym się nieco cynicznie pastwię, na uwagę zasługuje odwołanie się autorki do wartości narodowych (Polska edukacja,  Polski wymiar sprawiedliwości) Nie chcę jednak sugerować, że nasi rodzimi lumpeninteligenci zawsze  uzasadniają swój punkt widzenia jakąś formą nacjonalizmu. Przypuszczam, że w naszym kraju niektórzy lumpeninteligenci posiadają również przekonania lewicowe. Liberalizm jako światopogląd polityczny  jest jednak nie do zaakceptowania przez lumpeninteligenta, gdyż  liberalny styl myślenia o rzeczywistości społecznej presuponuje to, że czasami przeciwnik w debacie może mieć rację. Lumpeninteligent  nigdy zaś nie przyzna racji adwersarzowi; prędzej go „zaszczeka i pogryzie”, potem pomerda ogonem, jak pies ogrodnika, domagając się od swojego pana nagrody.

Spostrzegawczy czytelnik zada sobie pytanie: Skoro p. Kasia hołduje wartościom narodowym, to dlaczego nie ufa „polskiemu wymiarowi sprawiedliwości”? Wydaje się, że w horyzoncie świadomości narodowego lumpeninteligenta nadal majaczy, jak za mgłą, katastrofa smoleńska. Polski wymiar sprawiedliwości „nie ukarał zamachowców”, więc nie można mu zawierzyć. Trzeba więc udać się do Parlamentu Europejskiego z Czarną Listą Szkół Wyższych w Polsce, autorstwa Krysztofiaka – tym bardziej kiedy jest się ekspertem naukowym Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zauważamy, że trauma po Smoleńsku w umyśle narodowego lumpeninteligenta odcisnęła swoje wyraźne piętno. Narodowy lumpeninteligent to lumpeninteligent ze smoleńską traumą.

Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”)

http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122