Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migranci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migranci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 września 2017

NIEMCY ZNOWU ZABIJAJĄ, ŁAMIĄC UKŁAD Z SCHENGEN

W Lebus nad Odrą, blisko Frankfurtu nad Odrą, niemieckie służby bezpieczeństwa publicznego wydały rozkaz zastrzelenia polskiego żubra. Zwierzę przekroczyło polsko-niemiecką granicę, odważnie pokonując Odrę. Bohaterski żubr zwiedzał pobliskie okolice. Uznano go jako persona non grata. W związku z tym niemieckie służby bezpieczeństwa publicznego zamordowały polskiego żubra. Zdarzenie przywołuje historyczne reminiscencje, dotyczące działań Gestapo z okresu sprzed napaści Niemiec na Polskę. Czy więc doszło do prowokacji politycznej, przypominającą wydarzenia gliwickie?

Znalezione obrazy dla zapytania żubr foto
Żubr jest symbolem polskiej niepodległości

Żubr miał prawo przekroczyć granicę niemiecko-polską na mocy układu z Schengen

Na mocy porozumienia z Schengen, obywatele państw, które sygnowały układ, mają prawo bez paszportu do swobodnego przekraczania granic pomiędzy państwami-sygnatariuszami umowy. Niemcy i Polska podpisały to porozumienie. Polski żubr miał więc prawo do swobodnego przekroczenia polskiej granicy z Niemcami i podziwiania zaodrzańskich krajobrazów.

Niestety niemieckie służby bezpieczeństwa w brutalny sposób zamordowały go, odmawiając mu jego prawa do swobodnego kultywowania turystycznych praktyk. Żubr nie zdążył nasycić się niemiecką trawą. Został okrutnie zabity. Czy zbrodnia na polskim żubrze została zaplanowana jako akt symboliczny?

Czy Polska otrzyma reparacje za zabicie żubra?

Polski rząd dotychczas nie wystosował noty dyplomatycznej, w której zażądałby reparacji od gabinetu Angeli Merkel za nieuzasadnioną śmierć żubra. Nie jest wykluczone to, że odpowiednie służby sejmowe dopiero obliczają polskie straty spowodowane zabiciem dumnego zwierzęcia.

Czy Angeli Merkel wstyd za mord na polskim żubrze?

Choć lider PiS nie zabrał jeszcze głosu w sprawie niemieckiego morderstwa na polskim żubrze, to nie oznacza to, że w milczeniu nie podjął już decyzji o odpowiednich retorsjach. W każdym razie afera ma charakter rozwojowy.

W aferę zabicia żubra uwikłani są polscy kapłani

Kilka dni temu „Newsweek” doniósł, iż kapelan leśników (przyjaciel ministra Szyszki), ks. Duszkiewicz udusił „gołymi rękami” rannego rysia z Puszczy Białowieskiej. Czy zabijając żubra, niemieckie służby bezpieczeństwa wzięły więc przykład z katolickiego mordercy rysia?

Warto w tym kontekście przypomnieć, iż Puszcza Białowieska była ulubionym miejscem polowań niemieckiego nazisty, Hermanna Gӧringa. Być może ks. Duszkiewicz miał dziadka w Wermahcie. To tłumaczyłoby jego sadystyczne upodobania.

Znalezione obrazy dla zapytania Ryś foto
Katolicki ksiądz udusił rannego rysia
Niemiecki rząd ukrywa płeć zabitego żubra

Ani polskie ani niemieckie media nie podały informacji o płci zamordowanego żubra. Nie jest więc wykluczone, że zastrzelono żubrzycę. W dniach 9-10 września w Poznaniu swoje doroczne spotkanie miał Kongres Kobiet. To tłumaczyłoby fakt ukrywania płci zamordowanego żubra.

Znalezione obrazy dla zapytania czarny protest foto
Czarny protest
Jeśli okazałoby się, że zastrzelono żubrzycę, to Kaczyński musiałby zgodzić się na fakt uwikłania „czarnych parasolek” w sprawę obrony polskiego interesu przed niemieckimi zbrodniarzami zwierząt. Merkel zaś milczy w sprawie płci żubra, gdyż boi się strat wyborczych przed zbliżającymi się wyborami do Bundestagu.
.
Jak interpretować niemiecką zbrodnię na polskim żubrze?

Wyborcy PiS mogliby ze zrozumieniem przyjąć fakt zastrzelenia lwa czy tygrysa. W końcu zwierzęta te nie symbolizują polskiej racji stanu. W Europie można te gatunki zwierzęce traktować jako „imigranckie”; są  obce chrześcijaństwu, szczególnie w wersji katolickiej. Tym bardziej, że lwy rozrywały na strzępy pierwszych chrześcijan w Koloseum w czasach Cesarstwa Rzymskiego. 

Znalezione obrazy dla zapytania refugees photo
Syryjscy uchodźcy
Gdyby niemieckie służby bezpieczeństwa oddały strzały w kierunku lwa czy tygrysa, wyborcy PiS mogliby taki gest odebrać jako symbol pojednania niemiecko-polskiego w myśl dogmatów polityki historycznej partii rządzącej. Niestety Niemcy zabili symbol polskiej, dumnej niepodległości.

***    

Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International

  


środa, 2 sierpnia 2017

PIS ROZPOCZĄŁ WOJNĘ LINGWISTYCZNĄ Z NIEMCAMI. CZY PREZYDENT DUDA ROZWIĄŻE SEJM?


PiS i kibole na wojnie lingwistycznej z Niemcami

W rocznicę rozpoczęcia Powstania Warszawskiego  partia rządząca rozpoczęła realizację geopolitycznej krucjaty przeciwko Niemcom. W publicznej wypowiedzi wiceminister obrony narodowej, Bartosz Kownacki nazwał obecnych Niemców potomkami zwyrodnialców. Poseł PiS, Arkadiusz Mularczyk złożył w Biurze Analiz sejmowych wniosek o przygotowanie ekspertyzy dotyczącej tematu otrzymania przez Polskę reparacji wojennych. Pisowska telewizja wyemitowała spot w ramach kampanii społecznej, w którym przypomina się Niemcom, iż w demokratycznych wyborach ustanowili Adolfa Hitlera swoim przywódcą oraz że z podatków niemieckich obywateli finansowano mordowanie ludzi, obozy koncentracyjne i Holocaust. Podczas meczu Legii Warszawa, pisowscy kibole wywiesili transparent przedstawiający esesmana strzelającego dziecku w skroń. To już wojna.

Znalezione obrazy dla zapytania Holocaust foto
Ofiary niemieckiej zbrodni wojennej

Paradoks dziejów: Polska mogłaby zostać zmuszona do wypłacenia reparacji wojennych Niemcom

Choć oba  państwa niemieckie nie wypłaciły Polsce po II Wojnie Światowej żadnych reparacji wojennych za zniszczenie kraju i wymordowanie naszych obywateli, to jednak Polska otrzymała odszkodowanie w postaci Ziem Odzyskanych.

Znalezione obrazy dla zapytania Ziemie odzyskane mapa
Mapa zysków i strat terytorialnych Polski po II Wojnie Światowej


Nowe polskie ziemie obejmują obszar 103 tys. kilometrów kwadratowych wraz z infrastrukturą kolejową, drogową oraz urbanistyczną (Wrocław, Szczecin, Zielona Góra, Gorzów, Gdańsk, Olsztyn, Opole, Gliwice). Ponadto otrzymaliśmy w całości zagłębie węglowe oraz zagłębie miedziowe. Dzisiaj Polska jest jednym z największych producentów miedzi na świecie, a przez lata należała do światowej czołówki państw wydobywających węgiel kamienny.   Ile to wszystko jest warte w cenach bieżących?

Metr kwadratowy ziemi kosztuje w Europie średnio 1 euro (oszacowanie uwzględniające zarówno użytki jak i nieużytki rolne). Oznacza to, że 103 tys. kilometrów kwadratowych gruntów, pozyskanych od Niemców,  jest warte co najmniej 103 miliardy euro. Około 5% tego obszaru stanowi zabudowa urbanistyczna. Średni metr kwadratowy działki budowlanej w  obszarze zabudowanym wynosi obecnie około 10 euro za metr kwadratowy. Do kwoty 103 miliardów euro należy więc dodać około 50 miliardów euro.

Wartość dróg i łączy kolejowych odziedziczonych po Niemcach jest warta szacunkowo około 100 miliardów euro. To jednak nie wszystkie dobra, jakie otrzymaliśmy po II Wojnie Światowej. Wartość bogactw naturalnych: węgla, miedzi, drewna, ryb w jeziorach, zwierzyny łownej w lasach trudno jest oszacować. To samo dotyczy budynków miejskich, które nie zostały zniszczone podczas wojennej pożogi. Jeśli ta wartość zostanie wyceniona na minimum 250 miliardów euro, to taki rachunek nie będzie na pewno zawyżony.

Niemcy mogą więc domagać się od Polski reparacji za utracone ziemie w wysokości co najmniej 500 miliardów euro.  Jeśli rząd Polski chce od rządu Angeli Merkel otrzymać w ramach reparacji kwotę około 100 miliardów euro, to przeprowadzając prosty rachunek, pozostaniemy na wielkim minusie (400 miliardów euro),  o ile równocześnie my będziemy musieli pokryć straty niemieckie związane z odebraniem im 103 tys. kilometrów kwadratowych ziemi.

Dlaczego pisowski rząd nie domaga się reparacji od Putina?

Po II Wojnie Światowej Polska straciła terytoria wschodnie. Polacy byli jednak mniejszością na tych ziemiach, które dzisiaj przynależą do Litwy, Białorusi oraz Ukrainy. Efektem geopolitycznej operacji Stalina i Churchilla było przesunięcie obszaru naszego państwa w kierunku zachodnim. Czy więc pozyskanie od Niemców tzw. Ziem Odzyskanych wynagradza nasze ewentualne straty z powodu odebrania nam kresów wschodnich przez Związek Radziecki?

Gdyby podliczyć wartość ziem straconych przez Polskę w wyniku II Wojny Światowej, to nie ulega wątpliwości, iż ich wartość była i jest niższa, niż wartość ziem zachodnich, które nam Stalin wraz z Churchillem w ramach rekompensaty darowali za niemiecką napaść. Polskie przedwojenne ziemie wschodnie nie były zurbanizowane i stanowiły pustynię surowcową.  Dlatego obecna, pisowska kampania, celująca w pozyskanie od Niemiec reparacji wojennych może okazać się dla nas nadzwyczaj kosztowna po wyliczeniu wszystkich rachunków strat i zysków.
Falkowski_3
Sieć trakcji kolejowej we współczesnej Polsce (źródło: http://geopolityka.net/analiza-geopolityczna-aktualnego-stanu-sieci-kolejowej-w-polsce/ )

Dzisiaj powinniśmy raczej domagać się reparacji powojennych od Putina za tkwienie w rabunkowym systemie komunistyczno-kolonialnym. Jeśli Rosja jest uznawana za spadkobierczynię Związku Radzieckiego, to od Putina należą nam się reparacje wojenne za odebranie nam wschodnich połaci naszego terytorium. Rzecz jasna takie roszczenia pisowskiego rządu będą w takim samym stopniu skuteczne, jak prośby o oddanie wraku smoleńskiego.

Dlaczego Kaczyński zdecydował się na agresywną wojnę lingwistyczną z Niemcami?

Niemcy wraz z Francją chcą wymusić na Polsce decyzję dotyczącą przyjmowania imigrantów afrykańskich i w konsekwencji partycypację w ich utrzymywaniu w Europie. Atak narracyjny na Niemcy ze strony PiS ma skutkować zablokowaniem europejskich roszczeń imigracyjnych, kierowanych w stosunku do Polski. Wymowa tego ataku jest klarowna: przyjmiemy uchodźców, jeśli wy wypłacicie nam 100 miliardów euro tytułem reparacji wojennych.  Jeśli Merkel i Macron nie zgodzą się na wypłatę odszkodowań Polsce, to wówczas w narracji politycznej Europy, rząd Szydło będzie dysponował argumentem tłumaczącym decyzję swojej odmowy uczestnictwa w kampanii adopcji w Europie milionów mieszkańców Afryki.

Strategia PiS nie jest jednak dobrze pomyślana, gdyż prowadzi ona do całkowitej izolacji Polski w Europie i w konsekwencji do wykluczenia nas z Unii. Współcześni Europejczycy nie chcą rozpamiętywać tragedii, jaką Niemcy zgotowali Europie. Temat „potomków niemieckich zwyrodnialców” jest niezwykle skutecznym rozsadnikiem europejskiej przestrzeni dyskursu publicznego. Temat ten generuje masowe poczucie wstydu wśród Niemców.

Bez idei europejskiej wspólnoty, zaszczepionej w umysłach Europejczyków, nie da się zbudować Stanów Zjednoczonych Europy. Tworząc blokadę narracyjną tematu „potomków niemieckich zwyrodnialców”, europejscy decydenci postawią na Odrze nową kurtynę. Nie będzie ona miała betonowego kształtu; przyjmie formę instytucjonalnego wykluczenia polski z Unii. W XXI wieku nie potrzebujemy żelaza, aby stawiać mury; wystarczą odpowiednie reguły instytucjonalne.

W kwestii imigrantów Francja i Niemcy są nieuczciwi

Za zjawisko migracji mieszkańców Afryki i islamskiej Azji do Europy w żaden sposób nie jest odpowiedzialna Polska. Migracja nie jest zasadniczo efektem wojen. Jej przyczyną jest potworne zróżnicowanie w poziomie życia pomiędzy Europą i Afryką oraz islamską Azją. Migranci w swej masie nie są ofiarami wojen.

Głębokie zróżnicowanie gospodarcze pomiędzy Europą i Afryką jest  wynikiem rabunkowej polityki Francji, Wielkiej Brytanii, Portugalii i Niemiec względem swoich afrykańskich kolonii. Opuszczając swoje kolonie, Europejczycy pozostawili po sobie zgliszcza. W koloniach nie zbudowano systemu edukacji, który pozwoliłby mieszkańcom Afryki na rozwój gospodarczy choćby na przeciętnym poziomie.
Podobny obraz
Mapa kolonii w Afryce w 1914 roku

Wzrost tempa migracji nie został wywołany wojnami, ale poprzez mechanizmy komunikacyjne, uruchamiane przez globalną sieć internetową. Dwadzieścia lat temu typowy Nigeryjczyk nie miał pojęcia, jak ludzie w Europie żyją. Dzisiaj wystarczy mu wygooglować kilka fotografii prezentujących europejskie miasta, aby podjąć decyzję o ucieczce ze swojego kraju, w którym skazany jest na nędzę do końca swojego życia.

Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy i Portugalczycy powinni wziąć całkowitą odpowiedzialność za rozwiązanie kwestii migracji. Migracja jest odłożonym skutkiem kolonializmu. Uczciwość polega na braniu odpowiedzialności za własne decyzje i czyny. Unijni komisarze mogą co najwyżej grzecznie prosić kraje nowej Unii o partycypację w kosztach adopcji imigrantów w Europie.

Postkolonialne dzieci z Afryki. Czy dawni kolonizatorzy im pomogą?


Inicjowanie tematu „niemieckich zwyrodnialców”  wpycha Polskę w ramiona Putina

Rozpoczęcie przez PiS napaści lingwistycznej na Niemcy jest w interesie Rosji. Odizolowanie Polski od Europy poprzez wywołanie globalnej niechęci Europejczyków w stosunku do Polaków będzie stanowiło sygnał dla Putina, iż może on dokonać najazdu na nasz kraj technikami „wojny hybrydowej”. Kaczyński, Macierewicz i Szydło mają tego świadomość. Liderzy PiS działają z pełną premedytacją. Z tego punktu widzenia, prezydent Duda będzie miał pełne prawo do rozwiązania Sejmu, gdyż działania partii rządzącej zaczynają zagrażać bezpieczeństwu Polski.
Podobny obraz
Czy Kaczyński chce, aby strzelał do nas Putin?

W obecnej sytuacji, prezydent Duda powinien skierować zarówno do obywateli naszego kraju jak i społeczności międzynarodowej jasny przekaz mówiący to, iż odcina się on od zainicjowanej przez PiS wojny lingwistycznej z Niemcami.

Aby osłabić presję Unii na Polskę w kwestii uczestnictwa naszego kraju w przyjmowaniu afrykańskich imigrantów, wystarczy przypomnieć Francji, Niemcom i Brytyjczykom to, że zmasowany napływ migrantów do Europy jest odłożonym skutkiem epoki kolonializmu. Dzisiaj Europie jest potrzebne ponowne przerobienie lekcji kolonializmu i jego konsekwencji.

Puenta
Prezydent Duda jako reprezentant europejskiej, cywilizowanej nacji (która współtworzyła w XX wieku największe dobro ludzkości, jakim jest logika matematyczna) nie może pozwolić na to, aby rządzący nią politycy zwyzywali inną europejską nację od „potomków zwyrodnialców”.

Społeczeństwo niemieckie było zwyrodniałe, dopuszczając się zbrodni wszech czasów. Posługując się bolszewickim schematem odpowiedzialności zbiorowej, odziedziczonym z chrześcijańskiej doktryny o zbiorowej karze nałożonej przez Boga na całą  ludzkość za grzech pierworodny, pisowscy politycy lżą niemieckich obywateli. Obarczają oni współczesnych Niemców odpowiedzialnością za zbrodnie, których nie dopuścili się. Z punktu widzenia polskiego prawa karnego taki akt jest przestępstwem.
 
Czy Chrystus ze Świebodzina pomoże Polsce wygrać wojnę lingwistyczną z Niemcami i czy uchroni nas od strzałów Putina?