Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarobki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarobki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lutego 2018

OŚWIADCZENIE MAJĄTKOWE MINISTER WASIAK. CO ONA ROBI Z OGROMNĄ KASĄ? CZY POLITYCY UKRYWAJĄ SWOJE KONTA BANKOWE NA KAJMANACH?

TEKST  Z  DNIA  30.09.2014
Szacunkowy dochód minister Wasiak za lata: 1998-2014, wynosi   około 3 milionów 900 tysięcy złotych. Ponieważ jej obecne aktywa wynoszą 1 milion 900 tysięcy, to należy wyciągnąć wniosek, iż minister Wasiak wydała 2 miliony złotych  na konsumpcję od 1998  do 2014 roku, czyli w okresie 17 lat. Daje to wydatki konsumpcyjne około 110 tysięcy złotych rocznie, czyli około 9 tysięcy złotych na miesiąc.
Zgodnie z oświadczeniem majątkowym, minister Wasiak posiada aktywa w postaci: 814 tysięcy złotych oszczędności, 223 tysiące złotych w papierach wartościowych (czyli polisach), nadto 54-metrowe mieszkanie oraz 179 tysięcy franków szwajcarskich w charakterze kredytu. Przeliczając kredyt na złotówki po dosyć zaniżonym kursie (w oświadczeniu, niestety nie jest podana data wzięcia kredytu – czy np. wtedy, gdy kurs wynosił 2 złote za franka; mogłaby zostać oskarżona o insiding), jej aktywa kredytowe można oszacować na około 570 tysięcy złotych; mieszkanie zaś na około 300 tysięcy złotych. Daje to razem łącznie: około 1 miliona 900 tysięcy złotych aktywów.
Zarobki minister Wasiak
W oświadczeniu majątkowym naszej bohaterki widnieją tylko kwoty zarobków za 2013  i 2014 rok na łączną sumę 1 miliona i 480 tysięcy złotych. Minister jednak pracowała wcześniej. Nie jest wykluczone, że zarabiała jeszcze więcej. Na podstawie informacji podanych na wikipedii, dotyczących jej kariery zawodowej, można zaproponować symulacje jej dochodów od 1999 roku.
W 1998 roku Wasiak była wicewojewodą radomskim. Licząc jej dochód na 8 tysięcy miesięcznie, można wywnioskować, iż w tym roku zarobiła 96 tysięcy złotych.
W 1999 roku objęła stanowisko szefa gabinetu politycznego ministra Syryjczyka. Dochód z tego tytułu można skromnie szacować na 60 tysięcy złotych.
Od 2000 do 2001 roku była dyrektorem projektu w PKP. Trudno dowiedzieć się, jaką prace wykonywała na tym stanowisku. Załóżmy, że była to praca słabo płatna (jak na ambicję polityka): około 3 tys. złotych na miesiąc. Przez dwa lata zarobiła więc około 62 tysiące złotych.
W 2002 roku piastowała stanowisko dyrektora zarządu PKP Przewozy regionalne. Z pewnością zarobiła około 120 tysięcy złotych (licząc 10 tysięcy na miesiąc).
Od 2002  do 2010 roku nadal pracowała w PKP na różnych stanowiskach: dyrektor biura prywatyzacji, członek zarządu, dyrektor promocji i spraw społecznych. Założenie, iż zarabiała średnio, miesięcznie około 20 tysięcy złotych, nie będzie przesadne. Przez 8 lat jej szacunkowy  dochód wyniósł; 1 milion 120 tysięcy złotych.
W 2011 została powołana na stanowisko prezesa zarządu PKP S.A. Można oszacować jej dochód roczny na tej posadzie na 500 tysięcy złotych. W 2012 roku ją zdegradowano do stanowiska członka zarządu. Skoro w 2013 roku na tej pozycji zawodowej  zarobiła 668 tysięcy złotych, to w 2012 roku osiągnęła dochód co najmniej 500 tysięcy złotych.   W latach 2011 i 2012  zarobiła więc  1 milion złotych.
Podsumujmy!  Szacunkowy dochód minister Wasiak za lata: 1998-2014, wynosi   około 3 milionów 900 tysięcy złotych. Ponieważ jej obecne aktywa wynoszą 1 milion 900 tysięcy, to należy wyciągnąć wniosek, iż minister Wasiak wydała 2 miliony złotych  na konsumpcję od 1998  do 2014 roku, czyli w okresie 17 lat. Daje to wydatki konsumpcyjne około 110 tysięcy złotych rocznie, czyli około 9 tysięcy złotych na miesiąc.
Na co minister Wasiak wydaje 9 tysięcy złotych miesięcznie?
Każda osoba zatrudniona na wysokim stanowisku (dyrektora, prezesa czy członka zarządu) w firmie państwowej ma prawo do delegacji służbowych; w PKP dodatkowo – do darmowych przejazdów. Częste wyjazdy służbowe znacząco obniżają koszty życia. Obiady i kolacje wliczone są w koszt delegacji. Przyjmuje się, że przeciętnie na żywność jedna osoba wydaje miesięcznie około 600 złotych. Środki higieny nie wynoszą więcej niż 200 złotych na miesiąc.   Na paliwo nasza minister nie wydaje, bo nie posiada samochodu. Za telefony komórkowe dyrektorów lub prezesów na ogół  płaci firma.  Pozostają wydatki czysto kobiece, czyli zakup „przysłowiowej kiecki w wypasionym salonie mody” oraz wydatek na kosmetyki. Niech miesięcznie ten kobiecy koszt wynosi około 3 tysięcy złotych. Nie da się wydać miesięcznie na głowę  – o ile nie uprawia się hazardu i nie korzysta się z domów publicznych  - więcej niż 4 tysiące złotych. Co więc  minister Wasiak każdego miesiąca robi z 5 tysiącami złotych, wypłacanymi jej z publicznych pieniędzy?
Puenta
Polityk jest osobą publiczną. Jego dochody i wydatki w demokratycznym państwie są szczegółowo prześwietlane przez obywateli.  Wyborcy maja prawo wiedzieć,  ile politycy zarabiają i na co wydaja i jak inwestują swoje dochody. Na tym polega zasada przeźroczystości w polityce.
Oświadczenie majątkowe minister Marii Wasiak wzbudza wiele podejrzeń. Przedstawiona, życzliwie zaniżona symulacja jej zarobków wskazuje na to, że albo Pani Minister ukrywa dochody albo że jest nadzwyczaj niegospodarna w życiu prywatnym. W świetle tak zwanej „afery odprawowej”, jej oświadczenie majątkowe przedstawia ją w niezwykle niekorzystnym klimacie wizerunkowym. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691991,zawiadomienie-prokuratora-generalnego-o-domniemanym-przestepstwie-premier-kopacz-i-minister-wasiak-czy-czeka-je-trybunal-stanu.html
Dziennikarze nie spisują się najlepiej w naszym kraju. Dotychczas nie prześwietlili życia Marii Wasiak – nie wiadomo czy jest mężatką; jeśli tak, to ile zarabia mąż, czy posiada dzieci. Jeśli ma gromadkę pociech i bezrobotnego męża, to nie jest wykluczone, że rzeczywiście wydaje 9 tysięcy złotych na swoją rodzinę, ciesząc się z dobrodziejstw życia.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

niedziela, 10 grudnia 2017

CZY MORAWIECKI ZOSTANIE ZDYMISJONOWANY? PREMIER NIE POTRAFI ROZLICZYĆ SIĘ Z 20 MILIONÓW ZŁOTYCH!

Według portalu Money.pl premier Mateusz Morawiecki w ciągu 11 lat zarobił, jako członek zarządu WBK, aż 33 miliony złotych. Według zeznania majątkowego naszego bohatera, jego bogactwo można szacować na około 10 mln - 13 mln złotych. Składają się na nie następujące pozycje: gotówka w wysokości około 3 milionów złotych, akcje banku WBK warte około 4 milionów złotych oraz nieruchomości: dwa domy, mieszkanie w szeregowcu oraz mieszkanie na kredyt, których łączną wartość rynkową można szacować na maksimum 5 milionów złotych. 

Czy mamy do czynienia z aferą Morawieckiego?

Jako minister w rządzie Beaty Szydło, Morawiecki nie złożył w 2015 r. oświadczenia majątkowego. Tłumaczył się, iż nie musi, gdyż nie jest parlamentarzystą. Takie zeznanie Morawiecki dopiero sporządził wiosną 2017 r.

Jeśli Morawiecki przez 11 lat zarobił 33 miliony złotych, a jego majątek opiewa na 13 milionów, to oznacza to, że nowy premier przez 11 lat wydał na bieżące wydatki 20 milionów złotych. Oznacza to, że jego roczny koszt życia wynosił średnio 2 miliony złotych. 
 
Dolary często sprowadzają nieszczęścia na ludzi
Publiczność ma prawo dysponować wiedzą dotyczącą tego, na co premier państwa wydawał 2 miliony złotych rocznie przez 11 lat swojej pracy w WBK. Morawiecki nie jeździł Rolls Roycem. Nie posiadał prywatnego samolotu. Koszt ośmiorniczek w bardzo dobrej, warszawskiej restauracji dla wieloosobowej rodziny kształtuje się w granicach 1500 złotych. Gdyby premier jadł je codziennie, wydałby jedynie około pół miliona złotych rocznie. Na co więc wydawał półtora miliona złotych rocznie?

Czy Morawiecki był darczyńcą, czy też opłacał się „banksterskiej mafii”?

Dwudziestomilionowy deficyt w sejfie Morawieckiego można by wyjaśnić tym, że nowy premier był hojnym darczyńcą. W takiej sytuacji jednak obdarowane instytucje powinny odprowadzić podatki od darowizn. Czy Mateusz Morawiecki przedstawi społeczeństwu pełną listę instytucji wraz z kwotami, którymi je obdarował?

Służby skarbowe powinny rzecz jasna sprawdzić to, czy obdarowane osoby lub instytucje przez Morawieckiego uiściły podatek. Jeśli nie, to mamy do czynienia z nadużyciem skarbowym.

W świecie finansów znane jest zjawisko opłacania się wpływowym osobom przez menedżerów osiągających milionowe zarobki. Mechanizm jest z grubsza taki: Szef rady nadzorczej banku lub funduszu giełdowego czyni osobę X prezesem z zarobkami kilku milionów złotych  miesięcznie. W zamian za intratną posadę, prezes odpala każdego miesiąca 50% swoich zarobków wpływowemu szefowi rady nadzorczej.

Skoro premier Morawiecki dotychczas nie wyspowiadał się na co wydał 20 milionów złotych przez 11 lat swojej prezesury w WBK, to zachodzi uzasadnione domniemanie, że opłacał się członkom rady nadzorczej WBK.

Media donoszą, że Liam Horgan  wypromował Morawieckiego -jeszcze jako trzydziestoparoletniego chłopca - w WBK na stanowisko prezesa. O Irlandczyku mówi się, iż jest szarą eminencją w światowej bankowości.  Morawiecki otrzymał stanowisko prezesa WBK po tym, jak pakiet kontrolny nad nim uzyskał irlandzki bank AIB, w którego władzach zasiada, według światowych mediów, wielu członków Opus Dei.

W 2011 roku AIB udzielił  Kościołowi Katolickiemu pożyczki w wysokości 400 milionów dolarów na wypłatę odszkodowań dla amerykańskich ofiar księży-pedofilów. Po tym fakcie, doszło do sprzedaży udziałów AIB w WBK jednemu z największych banków w Europie, mianowicie Santanderowi. Na czele włoskiej filii tego banku stał przez kilka lat Gotti Tedeschi, oskarżany o pranie pieniędzy włoskiej mafii (pochodzących z handlu narkotykami) przez bank watykański (Instytut Dzieł Religijnych). Morawieckiego dochody w bankowości radykalnie wzrosły właśnie po tym, jak AIB sprzedał udziały w WBK hiszpańskiemu bankowi.


JP II z najsłynniejszym pedofilem XX wieku, Marcialem Macielem Degollado, założycielem Legionów Chrystusa 

Czarne chmury nad nowym premierem

Morawiecki musi wyspowiadać się publicznie na co wydał przez 11 lat około 20 milionów złotych. Obywatele mają prawo znać instytucje lub osoby, które nowy premier hojnie obdarowywał. Co więcej, służby specjalne powinny dokładnie prześwietlić relacje finansowe Morawieckiego z obdarowywanymi przez niego osobami lub instytucjami.

Nie jest wykluczone, że 20 milionów Morawieckiego mogło służyć opłacaniu ofiar katolickiej pedofilii, aby przestępstwa irlandzkich księży pedofilów nigdy nie ujrzały światła dziennego. W takiej sytuacji, premier może stać się obiektem szantażu politycznego rozmaitych środowisk kryminalnych – nie tylko tych działających pod osłoną obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Pod osłoną obrazu Matki Boskiej mogą rozgrywać się najgorsze bezeceństwa
W obecnej chwili, najbardziej palącym zadaniem służb specjalnych, z uwagi na bezpieczeństwo kraju ,jest zlustrowanie finansowych uwikłań nowego premiera. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby dokonanie przez samego Morawieckiego „finansowego rachunku sumienia”.  

Puenta

Choć media prześwietliły zarobki i stan bogactwa Morawieckiego, to jednak żadna z wiodących gazet nie postawiła publicznie tych oto fundamentalnych pytań: co premier Polski zrobił z 20 milionami złotych przez okres 11 lat? Kogo Morawiecki finansował lub obdarowywał? Miejmy nadzieję, że media pytania takie postawią jeszcze przed końcem roku.


Jeśli okaże się, że po 20 milionach złotych Morawieckiego nie ma śladu w kwitach darowizn w urzędach skarbowych, to mamy do czynienia z poważną aferą kryminalną. W takiej sytuacji, okaże się bowiem, że premier obdarowywał osoby lub instytucje uwikłane w proceder przestępstw skarbowych na milionowe kwoty.  Nowemu premierowi może więc po Nowym Roku grozić dymisja.

***
Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International        




smallseotools.com –  pagerank checker