Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kopacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kopacz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 lutego 2018

KACZYŃSKI ATAKUJE KOPACZ PRZED WYBORAMI SAMORZĄDOWYMI. PIS i PO WALCZĄ O WZGLĘDY EPISKOPATU

TEKST  Z  DNIA  20.09.2014 ROKU
Nominacja Piotrowskiej stanowi silny przekaz wyrażający konformizm partii rządzącej wobec Kościoła katolickiego w Polsce. PO rozpoczęło więc rywalizację o względy biskupów z Jarosławem Kaczyńskim. Irytacja lidera PiS jest zrozumiała. Jego elektorat stanowią katolicy. Zważywszy na fakt „ściany wyborczej PiS”, oskubanie Prezesa przez Kopacz z kilku procent jego elektoratu może spowodować to, iż pomimo zwycięstwa w wyborach,  PiS  nie będzie posiadał  zdolności koalicyjnej. Mamy  trzy osie podziału, które Kopacz swoim ewentem uruchomiła w charakterze narzędzi walki wyborczej. Kto jest bardziej katolicki, PO czy PiS? Kto jest bardziej kobiecy w duchu ideału matki-Polki, PO czy PiS?  Kto jest bardziej pro-niemiecki bądź pro-amerykański, PO czy PiS? PO pod przywództwem Kopacz próbuje na swoich sztandarach wyborczych wymalować hasło: Matka – Polka – Katoliczka – Europejka. Kaczyński ma jedyną szansę, aby dokonać dekonstrukcji takiego pakietu marketingowego,  parafrazując „europejskość Kopacz” jako pro-niemieckość i tym samym oskarżając ją (poprzez odpowiedni dobór illokucji) o zdradę historyczną.
Podczas inauguracji ogólnopolskiej kampanii w wyborach samorządowych Jarosław Kaczyński określił rząd Ewy Kopacz jako „próbę wywołania w Polsce wielkiej awantury”. Stwierdził, że wykreowany ewent Platformy ma stanowić narzędzie walki w przyszłorocznych wyborach do Sejmu. W kontekście komentarzy oceniających nowy rząd, zamieszczonych w New York Times oraz Washington Post, Kaczyński próbuje obronić się przed tematem narzucanym przez PO w kampanii samorządowej. Jego zdaniem gabinet Kopacz jest wyrazem „ostentacyjnego odrzucenia zasady merytoryki przy doborze kadr”.
Taktyka PO  w kontekście „happeningu z rządem”
Ewenty oraz happeningi stanowią nadzwyczaj skuteczne narzędzie odnoszenia sukcesów wyborczych. Pokazał to Janusz Palikot w 2011 roku, uzyskując 10% poparcie w wyborach parlamentarnych. Nowy rząd utworzony przez Ewę Kopacz ma być również takim happeningiem. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691786,rzad-kopacz-na-pasku-kosciola-katechetka-szefowa-sluzb-specjalnych-nadchodzi-katolicki-taliban.html
Dwa dni przed upublicznieniem listy nowych ministrów, CBOS, rządowa agencja badań marketingowych, obwieścił 12% przyrost  poparcia dla Platformy Obywatelskiej w ostatnim sondażu. Media ustanowiły „efekt Tuska”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691748,efekt-tuska-po-wykancza-millera-technika-sondazy-cbos.html Celem tego ruchu miało być wywołanie euforii poparcia dla nowego rządu.
W nowym gabinecie znalazła się postać Teresy Piotrowskiej jako szefowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Przyszła nadzorczyni służb policyjnych jest byłą działaczką Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, z którego później powstała Liga Polskich Rodzin. Okazuje się, że Piotrowska  jest również nadzwyczaj wpływową funkcjonariuszką służb edukacyjnych Kościoła katolickiego. Nauczała katechezy w jednej ze szkół podstawowych w Bydgoszczy, objeżdżała województwo Bydgoskie  rozsławiając „nauki JP2”. Jest również autorką podręcznika dla dzieci, przygotowującego je do pierwszej komunii. Ten ostatni fakt wskazuje szczególnie na jej wysoką pozycję w hierarchii cywilnych służb Kościoła katolickiego.   W kontekście zablokowania przez Kopacz procedowania w Sejmie  ustawy o zapobieganiu przemocy wobec kobiet, http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691562,ewa-kopacz-zlamala-konstytucje-rp-lek-przed-kaczynskim-paralizuje-establishment-dyskusja-z-profesor-platek.html nominacja Piotrowskiej stanowi silny przekaz wyrażający konformizm partii rządzącej wobec Kościoła katolickiego w Polsce. PO rozpoczęło więc rywalizację o względy biskupów z Jarosławem Kaczyńskim.
Irytacja lidera PiS jest zrozumiała. Jego elektorat stanowią katolicy. Podczas referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta warszawy, Prymas Kowalczyk odmówił poparcia Prawu i Sprawiedliwości. Efektem była porażka referendalna PiS. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676106,kosciol-katolicki-pograzyl-kaczynskiego-zmowa-prymasa-z-tuskiem-przeciwko-pis-%E2%80%93-na-marginesie-sondazu-homo-homini.html Zważywszy na fakt „ściany wyborczej PiS”, czyli tego, że partia Kaczyńskiego nie jest w stanie uzyskać 35% poparcia przy przeciętnej frekwencji wyborczej rzędu 40%, oskubanie Prezesa przez Kopacz z kilku procent jego elektoratu może spowodować to, iż pomimo zwycięstwa w wyborach,  PiS  nie będzie posiadał  zdolności koalicyjnej.
Na gruncie taktyki walki o względy Kościoła, PiS będzie zmuszony do wszczęcia nowej batalii ideologicznej o wartości katolickie, aby pokazać biskupom takim, jak Hoser, Michalik, Dydycz, http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/675940,rydzyk-kowalczyk-michalik-hoser-%E2%80%93-kim-oni-sa.html Ryczan http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/634199,list-otwarty-do-pana-kazimierza-ryczana-biskupa-katolickiego-w-polsce.html oraz Rydzykowi, że lepiej reprezentuje katolicki interes niż partia Kopacz i Tuska. Taktycy Kaczyńskiego muszą więc znaleźć tę płaszczyznę dyskursu, na której lepiej wypadną przed biskupami niż Platforma Obywatelska. Nie jest to jednak zadanie łatwe.
Platforma bowiem będzie blokowała wszelkie antyklerykalne, pro-wolnościowe projekty ustaw składane w Sejmie przez Twój Ruch. Kopacz pokazała swojemu następcy, że nie jest to trudne, uzyskując nawet poparcie Kongresu Kobiet. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691685,kongres-kobiet-popiera-antyfeministyczna-polityke-po-i-pis.html Taktykę Platformy można ocenić w tym względzie jako wręcz „marketingowy majstersztyk”. W takiej sytuacji, PiS będzie zmuszony do stworzenia nowej „planszy walki”, poza Sejmem. Problemem jest jednak to, że temat aborcji został już wyczerpany po „wyskokach Chazana”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689774,prof-chazan-episkopat-smierc-dziecka-i-nowa-konkwista.html Podobnie jest z dysputą na temat „gender i antygender”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/682480,rationalist-international-w-debacie-%E2%80%9Egender-kontra-antygender%E2%80%9D.html Temat wychowania seksualnego w szkołach także nie stanowi kryterium różnicującego PiS i PO. Obie partie są przeciwne wprowadzaniu tego przedmiotu do systemu edukacji.   Co więc PiS wymyśli, w sytuacji gdy PO nie zamierza umniejszać wpływów finansowych i ideologicznych Kościoła w Polsce?  Najlepszym pomysłem dla partii Kaczyńskiego, aby utrzymać swoje 35% poparcie, byłoby wnioskowanie o co najmniej 2% odpis podatkowy dla Kościoła.
Taktyka PO w kontekście amerykańskim
Najpoważniejsze, amerykańskie dzienniki: New York Times oraz Washington Post,  szeroko komentują zmianę rządu w Polsce i wypowiedź Kopacz na temat Ukrainy:
Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby na ulicy pokazał się człowiek wymachujący ostrym narzędziem, albo trzymający w reku pistolet. Pierwsza moja myśl: tam za moimi plecami jest mój dom i moje dzieci. Więc wpadam do domu, zamykam się i opiekuję się moimi dziećmi
Premier  nowego rządu swoją wypowiedzią pokazała, że wspiera romantyczny i katolicki stereotyp matki-Polki. Rolą kobiety jest przede wszystkim dbanie o dzieci i dom. Używając takiej przenośni, chciała przekazać myśl, iż jej rząd będzie realizował „interes matek-Polek”. W ten sposób, PO pragnie stworzyć nowy swój wizerunek jako partii sprzyjającej polskim matkom-kobietom. Dlatego też w rządzie znalazło się tyle aż tyle kobiet. Kopacz próbuje więc wyręczyć tak zwane katolickie feministki w ich  próbach zawłaszczenia ruchu feministycznego w kraju. Taka taktyka ma odróżniać PO od PiS. Uzyskując poparcie od Kongresu Kobiet, Kopacz pokazuje Kaczyńskiemu, iż to ona jest reprezentantką polskich matek, dbających o bezpieczeństwo dzieci przed napastnikami z „pistoletem lub ostrym narzędziem”.
Przekaz nowej Premier ma jeszcze drugie dno, na które zwrócili uwagę amerykańscy komentatorzy. Otóż, jednoznacznie stwierdziła, że w polityce zagranicznej zamierza respektować interesy niemieckie w kwestii Ukrainy, a więc, ze zamierza podporządkować się układowi niemiecko-rosyjskiemu, kultywowanemu przez Merkel i Putina. Bez wątpienia, takie stanowisko zdobędzie poklask wśród wiekowego elektoratu SLD. Kilka punkcików procentowych Miller straci. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691748,efekt-tuska-po-wykancza-millera-technika-sondazy-cbos.html
Społeczeństwo polskie jest jednak bardziej pro-amerykańskie niż pro-niemieckie. Kaczyński wykorzysta to, oskarżając Kopacz o zdradę interesów na rzecz układu Putin-Merkel. W najbliższym czasie puszka Pandory zostanie otwarta. Nieszczęścia zaszłości historycznych staną się tematem kampanii politycznych. Dzielenie społeczeństwa na zwolenników Merkel oraz zwolenników Obamy może odbić się czkawką Platformie Obywatelskiej.  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/691451,wojna-na-ukrainie-w-interesie-bankierow-na-marginesie-szczytu-nato-czy-obama-i-putin-sa-w-zmowie.html
Puenta
Mamy więc trzy osie podziału, które Kopacz swoim ewentem uruchomiła w charakterze narzędzi walki wyborczej. Kto jest bardziej katolicki, PO czy PiS? Kto jest bardziej kobiecy w duchu ideału matki-Polki, PO czy PiS?  Kto jest bardziej pro-niemiecki bądź pro-amerykański, PO czy PiS? PO pod przywództwem Kopacz próbuje na swoich sztandarach wyborczych wymalować hasło: Matka – Polka – Katoliczka – Europejka. Kaczyński ma jedyną szansę, aby dokonać dekonstrukcji takiego pakietu marketingowego,  parafrazując „europejskość Kopacz” jako pro-niemieckość i tym samym oskarżając ją (poprzez odpowiedni dobór illokucji) o zdradę historyczną.
Dla  naszych ambicji europejskich, ryzyko wyłonienia się w debacie publicznej „separatystycznego dyskursu” jest wysokie. Temat: Matki – Polki – Katoliczki – Europejki, nie służy umocnieniu ducha europejskiego w umysłach obywateli naszego kraju.
Być może od przygotowywanej hucpy uchronią nas feministki i dżenderystki. Na Facebooku Agata Graff wyraziła swój niepokój; w ten sam sposób – jak podaje New York Times – zareagowała Nowacka.   Niestety są to opinie indywidualne. Dla dobra idei tolerancji i otwartości, środowiska liberalne powinny zaprotestować przeciwko Kongresowi Kobiet za udzielenie poparcia Ewie Kopacz, Matce – Polce – Katoliczce –Europejce.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

sobota, 17 lutego 2018

ZAWIADOMIENIE PROKURATORA GENERALNEGO O DOMNIEMANYM PRZESTĘPSTWIE PREMIER KOPACZ I MINISTER WASIAK. CZY CZEKA JE TRYBUNAŁ STANU?

TEKST  Z  DNIA  28.09.2014
Nowy rząd nie zaczął jeszcze na dobre działać, a już wygenerował najpoważniejszą „aferę konstytucyjną” po 1990 roku. Stawiane zarzuty dotyczą poważnych przestępstw, zarówno konstytucyjnych jak i karnych,  przekroczenia uprawnień przez premier Kopacz i minister Wasiak. Jeśli władzę  zdobędzie  w naszym kraju ktoś na miarę „polskiego Putina”, to naśladując premier Kopacz, w zastraszająco szybkim tempie przekształci ustrój Polski w „demokraturę” –  czyli ustrój stwarzający pozór demokracji, a w rzeczywistości będący tyranią określonej partii władzy.
Afera odprawowa rozwija się w najlepsze. Pomimo prób jej wyciszenia przez media sprzyjające Platformie Obywatelskiej, politycy i prawnicy ją komentują w rozmaitych, intelektualnych „kuluarach”. Ruch Racjonalny, nowa partia w stanie tworzenia, zamierza w przyszłym tygodniu wystąpić do Prokuratura Generalnego z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa karnego przez minister Marię Wasiak oraz przestępstwa konstytucyjnego przez premier Kopacz.
Treść projektowanego zawiadomienia
Prokurator  Generalny RP, Biuro Prokuratora Generalnego RP, Ul. Rakowiecka 26/30; 02-528 Warszawa
Przez:
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, Ul. Stoisława 6, 70-952 Szczecin
Na mocy art. 63 Konstytucji RP,
Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa,.
składam następujące wnioski:
Zawiadomienie o domniemaniu popełnienia przestępstwa przez Minister Infrastruktury i Rozwoju Marię Wasiak
Zawiadomienie o domniemaniu popełnienia przestępstwa przez Premier Rządu RP, Ewę Kopacz
I
Określenie domniemanego  przestępstwa minister Marii Wasiak
Zgodnie z informacjami medialnymi, minister Maria Wasiak otrzymała odprawę w wysokości około  500 tysięcy złotych ze spółki Skarbu Państwa, PKP S.A. Podstawą wypłaty tej kwoty pieniężnej jest kontrakt menedżerski zawarty pomiędzy Marią Wasiak a Zarządem PKP S.A.
Kontrakt pomiędzy Marią Wasiak a PKP S.A. nie został rozwiązany z inicjatywy  Spółki, lecz z inicjatywy minister Wasiak – na co wskazuje komunikat w tej sprawie sygnowany przez PKP S.A.. Jeśli w takiej sytuacji kontrakt dopuszczał wypłacenie odprawy dla Marii Wasiak, to został on zawarty na szkodę spółki Skarbu Państwa PKP S.A. Odprawy są wypłacane menedżerom przez Spółki, jeśli dochodzi do zerwania kontraktu menedżerskiego z woli samej Spółki. W tym wypadku kontrakt, który dopuszcza wypłatę odprawy z powodu jego zerwania przez menedżera, jest aktem wyrządzającym szkodę Spółce. W tym wypadku szkodę majątkową na kwotę około 500 tysięcy złotych.
W artykule 296 Kodeksu Karnego czytamy:
Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku wyrządza jej znaczną szkodę majątkową podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Ponadto, zgodnie  art. 231 Kodeksu Karnego, dowiadujemy się:
§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
W Kodeksie Cywilnym, w art. 5, czytamy:
Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Z kolei w Kodeksie Spółek handlowych, artykuł 585
§1 Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę – podlega karze pozbawienia wolności od lat 5 i grzywnie. §2 tej samej karze podlega, kto osobę wymienioną w §1 nakłania do działania na szkode spółki lub udziela jej pomocy do popełnienia tego przestępstwa.
Zgodnie z artykułem 115 Kodeksu Karnego, szkoda majątkowa w wysokości 500 tysięcy złotych jest definiowana jako  znaczna szkoda.
Maria Wasiak jest ministrem w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Zatem  na mocy prawa jest obowiązana do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą PKP S.A.. Przyjmując odprawę z PKP S.A., przez nadużycie udzielonych jej jako ministrowi  uprawnień wyrządziła Spółce szkodę, uszczuplając jej majątek w celu osiągnięcia własnej korzyści majątkowej.
Uzasadnienie
Maria Wasiak zgodziła się na podpisanie umowy cywilno-prawnej z PKP S.A., która niosła za sobą skutki prawne mające postać działań na szkodę spółki. Tym samym  jako strona umowy cywilno-prawnej uczyniła ze swojego prawa do zatrudnienia w PKP S.A. użytek sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa o umowach menedżerskich. Tym samym Marii Wasiak nie przysługuje ochrona jako stronie umowy cywilno-prawnej pomiędzy nią a PKP S.A.
Zgodnie z cytowanym artykułem  585 Kodeksu Spółek Handlowych, Maria Wasiak, podpisując umowę menedźerską z PKP S.A, której skutki wyrządziły spółce uszczuplenie majątkowe w wysokości około 500 tysięcy złotych, udzieliła pomocy jej zarządowi lub radzie nadzorczej  w wyrządzeni spółce Skarbu Państwa PKP S.A.  szkody majątkowej.
Minister Wasiak zgodziła się na wypłatę odprawy z PKP S.A.  O tym zaświadcza jej oświadczenie opublikowane w mediach:
Informuję, że podjęłam decyzję o przekazaniu całej kwoty otrzymanej tytułem odprawy w związku z odwołaniem mnie, po dziesięciu latach pełnienia funkcji członka zarządu spółki PKP S.A., na cele Stowarzyszenia Centrum Młodzieży "Arka" w Radomiu. Proszę potraktować to jako wyraz mojego osobistego wsparcia dla Pani Premier w pełnieniu trudnej misji jakiej się Pani Premier podjęła przyjmując obowiązki Prezesa Rady Ministrów.
Jednocześnie pragnę podkreślić, że moja decyzja nie oznacza podważenia sensowności i potrzeby zatrudniania w podmiotach gospodarczych, których udziałowcem jest Skarb Państwa osób o wysokich kwalifikacjach z wynagrodzeniem odpowiadającym stawkom rynkowym. Według mojego głębokiego przekonania sprzyja to bowiem najlepiej rozumianej misji dobrego zarządzania majątkiem spółki.
Zgodnie z oświadczeniem, minister Wasiak zgodziła się na przyjęcie odprawy uszczuplającej majątek PKP S.A., skoro zamierza ją – jak oświadcza - przekazać jednej z instytucji charytatywnych. Ponieważ podstawą prawną odprawy jest kontrakt działający na szkodę PKP S.A., minister Wasiak, akceptując przyjęcie odprawy, tym samym, jako urzędnik (Minister Infrastruktury i Rozwoju) sprawujący nadzór nad spółką Skarbu Państwa PKP S.A., dopuściła się nadużycia uprawnień dla uzyskania korzyści majątkowej, w tym wypadku uzyskania około 500 tysięcy złotych.
Oświadczenie Zarządu PKP S.A. stwierdza:
W związku z pojawiającymi się w środkach masowego przekazu, błędnymi informacjami, dotyczącymi odprawy dla Pani Marii Wasiak, która została odwołana z funkcji Członka Zarządu PKP S.A., obejmując stanowisko Ministra Infrastruktury i Rozwoju, informujemy, że: odprawa w wysokości dwunastokrotności miesięcznej pensji wynika z kontraktu zawartego z Panią Marią Wasiak w 2012 roku, którego zapisy są zgodne z Uchwałą Rady Nadzorczej i Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy z 2012 roku. Zgodnie z kontraktem, wypłata odprawy nastąpiła w sposób automatyczny ze środków PKP S.A. Nie wiąże się ona zatem z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji administracyjnych. Ponadto informujemy, że Pani Maria Wasiak, obejmując stanowisko Ministra Infrastruktury i Rozwoju, zrzekła się wszystkich świadczeń, które mogłaby OTRZYMAĆ za okres jej członkostwa w Zarządzie PKP, a które wymagałyby jakiejkolwiek decyzji podległego jej Ministerstwa lub przedstawicieli tego resortu, czyli np. nagrody za efekty pracy w roku 2014, która będzie rozpatrywana w 2015 roku. Tym samym stwierdzenia mówiące o zatwierdzaniu samej sobie wypłaty oraz sugerujące, że decyzje związane z absolutorium dla Zarządu PKP S.A. mogą rodzić dodatkowe świadczenia dla Pani Marii Wasiak, są nieprawdziwe.
Zgodnie z cytowanym oświadczeniem, Maria Wasiak została odwołana  z funkcji Członka Zarządu PKP S.A. z uwagi na własny wniosek, bo zgodziła się objąć stanowisko Ministra Infrastruktury i Rozwoju. Zgodnie z oświadczeniem, wypłata nastąpiła automatycznie z uwagi na zapisy kontraktu wiążącego Marię Wasiak z PKP S.A. – w sytuacji kiedy Maria Wasiak została  ministrem nadzorującym Zarząd PKP S.A. Z tej racji, mogła nie zgodzić się na przyjęcie wypłaty, ponieważ podstawa prawna (czyli kontrakt) znamionuje działanie na szkodę spółki Skarbu Państwa PKP S., zaś przyjęcie odprawy znamionuje  fakt nadużycia uprawnień funkcjonariusza publicznego celem uzyskania korzyści majątkowej.
II
Domniemanie przestępstwa współsprawstwa  Premier Rządu RP, Ewy Kopacz
Nominując na stanowisko ministra Marię Wasiak, premier  Ewa Kopacz wiedziała, że Maria Wasiak godząc się na objęcie stanowiska ministra, będzie musiała zrezygnować z pracy, w charakterze członka zarządu PKP S.A..
Jeśli premier Kopacz wiedziała, że Maria Wasiak jest związana kontraktem menedżerskim z PKP S.A., na mocy którego Spółka będzie musiała uszczuplić swój majątek o kwotę 5oo tysięcy złotych, to  tym samym Ewa Kopacz jest współsprawcą czynu wyprowadzenia ze spółki Skarbu Państwa, PKP S.A. majątku wartości 500 tysięcy złotych celem uzyskania korzyści majątkowej przez Marię Wasiak (zgodnie z art. 585 Kodeksu Spółek Handlowych) . W postępowaniu wyjaśniającym, prokuratura powinna rozstrzygnąć to, jaki charakter miało domniemane współsprawstwo Ewy Kopacz w czynie uszczuplenia majątku PKP S.A. na kwotę 500 tysięcy złotych. Czy doszło do porozumienia pomiędzy Ewą Kopacz a Maria Wasiak?
Zgodnie z oświadczeniem Marii Wasiak, jej decyzja o przekazaniu odprawy w wysokości 500 tysięcy złotych na rzecz instytucji charytatywnej  ma stanowić „wyraz osobistego wsparcia dla Premier Kopacz” ze strony minister Wasiak. Media donoszą, że decyzja minister Wasiak o przekazaniu pieniędzy instytucji charytatywnej została spowodowana rozmową premier Kopacz z Marią Wasiak. Zatem należy wnioskować, że Premier Kopacz usiłowała zapobiec dokonaniu  działania na szkodę spółki PKP S.A. przez Marię Wasiak.
Zgodnie  z oświadczeniem Marii Wasiak, jej odprawa nie zostanie zwrócona PKP S.A.. Zatem czyn uszczuplenia majątku spółki Skarbu Państwa miał miejsce (na mocy bezprawnej klauzuli w umowie cywilno-prawnej). Premier Kopacz nie zapobiegła popełnieniu przestępstwa. Nie można więc w tym wypadku uniewinnić jej od  współsprawstwa instytucją prawną  „czynnego żalu”. Tym bardziej, że dotychczas nie złożyła wniosku do Prokuratora Generalnego RP o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji względem działań minister Wasiak, uszczuplających majątek PKP S.A.  na kwotę 500 tysięcy złotych. Premier Rządu, Ewa Kopacz jako bezpośrednia przełożona minister Wasiak jest zobowiązana do zawiadomienia prokuratury, o ile zachodzi podejrzenie uszczuplenia majątku  państwowego na mocy działań jakiegokolwiek ministra. Premier Kopacz dotychczas nie dopełniła obowiązku nadzoru na działaniami swojego podwładnego, które prowadza do uszczuplenia majątku firmy państwowej celem uzyskania korzyści majątkowych ministra. Premier Ewa Kopacz swoim działaniem sprzeniewierza się artykułom:  231 oraz 296 Kodeksu Karnego.
Domniemanie przestępstwa Premier Rządu, Ewy Kopacz   przeciwko Konstytucji RP
Były doradca premiera Rządu RP, Donalda Tuska, p. Igor Ostachowicz został zatrudniony  w spółce z udziałem Skarbu Państwa, PKN Orlen S.A. w charakterze jej Członka Zarządu. Media i politycy donoszą, że Igor Ostachowicz podjął decyzje o rezygnacji z intratnej posady pod presją Premier Rządu RP, Ewy Kopacz.
Z uwagi na oświadczenie Marii Wasiak, w sprawie analogicznej do sprawy Igora Ostachowicza, domniemanie, iż Ewa Kopacz naciskała na zwrot odprawy nowej minister, jest wysoce prawdopodobne. Należy więc wnosić, że w odniesieniu do Igora Ostachowicza również doszło do interwencji Premier Kopacz. Jeśli doszło do takiej interwencji, to Premier rządu RP złamała art. 32, p.2 Konstytucji RP mówiący:
Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
Prawo nie nakazywało Igorowi Ostachowiczowi rezygnacji z otrzymanego stanowiska w PKN Orlen S.A.. Zatem domniemane naciski Premier Rządu RP, Ewy Kopacz nie dokonały się w interesie publicznym, w szczególności w interesie uniknięcia dokonania czynu niezgodnego z obowiązującym w RP prawem.
Ponadto, zgodnie z art. 32 Konstytucji RP:
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Ponieważ nie podano podstawy prawnej rezygnacji Igora Ostachowicza z pracy w Zarządzie PKN Orlen S.A., należy wnioskować, że domniemana presja wywołana na Ostachowiczu przez Premier Kopacz miała charakter dyskryminacyjny, aby zrealizować jej interes osobisty – wykreowania odpowiedniego wizerunku kosztem uszczuplenia majątku osobistego około 2 milionów złotych Igora Ostachowicza..
Co więcej, zgodnie z art. 65 Konstytucji RP:
Każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Wyjątki określa ustawa.
Domniemane naciski Premier Kopacz na Igora Stachowicza, aby ten zrezygnował z pracy w PKN Orlen S.A., stanowią więc znamię przestępstwa ograniczenia wolności wyboru i wykonywania zawodu przez Igora Stachowicza. Tym samym Premier Rządu dopuściła się przekroczenia swoich uprawnień na szkodę majątkową Igora Ostachowicza w wysokości około 2 milionów złotych w celu uzyskania korzyści osobistej, polegającej na zbudowaniu określonego wizerunku marketingowego w dyskursie politycznym. Zgodnie z art. 231 Kodeksu Karnego, Premier Rządu Ewa Kopacz, o ile domniemanie o nacisku jest faktem,  jako funkcjonariusz publiczny, działała na szkodę interesu prywatnego.
Resumpcja
Premier oraz ministrowie jako przedstawiciele władzy i funkcjonariusze publiczni są w szczególny sposób zobowiązani do kreowania wzorców zachowań prawnych. To, jak zachowują się politycy, piastujący najwyższe stanowiska państwowe, rzutuje w przemożny sposób na zachowania  publiczne wszystkich obywateli. Jeśli więc premier rządu i minister łamią prawo (Konstytucję oraz Kodeks Karny), to swoim postępowaniem, poprzez mechanizm naśladownictwa, podżegają społeczeństwo do takich praktyk, które ostatecznie prowadzą do rozkładu  funkcjonowania każdego państwa o ustroju demokratycznym.
Jeśli zachodzi więc domniemanie popełnienia przestępstwa przez najwyższych urzędników państwowych, Prokurator Generalny powinien zarządzić postępowanie wyjaśniające celem ustalenia tego, czy doszło do złamania prawa przez premiera lub ministra. Jeśli postępowanie wykaże, że w istocie doszło do przestępstwa premiera i ministra, wówczas jest zobowiązany skierować odpowiedni wniosek do marszałka sejmu celem postawienia oskarżonych przed Trybunałem Stanu.
Sprawdzenie tego, czy doszło do przestępstwa ze strony minister Wasiak oraz premier Kopacz, wymaga ustalenia:
(1)   czy kontrakty menedżerskie zawierane przez spółki Skarbu Państwa, z klauzulą odprawy dla menedżera w sytuacji, gdy on zrywa kontrakt, mają charakter aktów działających na szkodę spółki (uszczuplenie jej majątku);
(2)   czy Premier Kopacz wiedziała o istnieniu klauzuli o odprawie dla minister Wasiak;
(3)   dlaczego minister Wasiak nie zwróciła odprawy PKP S.A., lecz zwróciła ją charytatywnej instytucji (w trybie pozakonkursowym);
(4)   czy Premier Kopacz kontaktowała się osobiście z Igorem Ostachowiczem w dniach od 24 do 28 września 2014 roku (łatwo sprawdzić bilingi z osobistych i służbowych telefonów obu polityków)
(5)   czy doszło do bezpośrednich nacisków Premier Kopacz na Igora Ostachowicza (wymagane jest przesłuchanie tego pierwszego)
Rozstrzygając powyższe kwestie Prokurator Generalny będzie w stanie ustalić to, czy doszło do przestępstwa. Z punktu widzenia prawnego, sprawa nie jest w ogóle skomplikowana.
Wojciech Krysztofiak
(inicjator Ruchu Racjonalnego, nowej partii politycznej w stanie tworzenia)
Puenta
Nowy rząd nie zaczął jeszcze na dobre działać, a już wygenerował najpoważniejszą „aferę konstytucyjną” po 1990 roku. Stawiane zarzuty dotyczą poważnych przestępstw, zarówno konstytucyjnych jak i karnych,  przekroczenia uprawnień przez premier Kopacz i minister Wasiak.
Zachowanie Kopacz w stosunku do Ostachowicza, jeśli zostanie uznane za legalne, będzie stanowić wzorzec „putinizacji” życia publicznego w naszym kraju. Władza polityczna, począwszy od premiera, a skończywszy na wójcie, uzyska na mocy precedensu prawo do nacisków politycznych  w procesach zatrudniania obywateli w instytucjach publicznych.
Wyobraź sobie czytelniku, że władzę w Polsce zdobywa Kaczyński, Macierewicz, Chazan, Pawłowicz i Korwin-Mikke i zaczynają stosować, na mocy praktyki powielaczowej, naśladując Kopacz,  naciski ideologiczno-polityczne w zatrudnianiu dyrektorów szkół,  przedszkoli oraz  innych państwowych instytucji pożytku publicznego. Jeśli władzę  zdobędzie  w naszym kraju ktoś na miarę „polskiego Putina”, to naśladując premier Kopacz, w zastraszająco szybkim tempie przekształci ustrój Polski w „demokraturę” – czyli ustrój stwarzający pozór demokracji, a w rzeczywistości będący tyranią określonej partii władzy.
Nie możemy dopuścić do tego, aby nasz kraj stał się republika bananową.  Wyjaśnienie obecnej afery „odprawowej” i roli, jaką spełniała w niej Premier Rządu RP, powinno być najważniejszym celem działalności polskiego Sejmu.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

OŚWIADCZENIE MAJĄTKOWE MINISTER WASIAK. CO ONA ROBI Z OGROMNĄ KASĄ? CZY POLITYCY UKRYWAJĄ SWOJE KONTA BANKOWE NA KAJMANACH?

TEKST  Z  DNIA  30.09.2014
Szacunkowy dochód minister Wasiak za lata: 1998-2014, wynosi   około 3 milionów 900 tysięcy złotych. Ponieważ jej obecne aktywa wynoszą 1 milion 900 tysięcy, to należy wyciągnąć wniosek, iż minister Wasiak wydała 2 miliony złotych  na konsumpcję od 1998  do 2014 roku, czyli w okresie 17 lat. Daje to wydatki konsumpcyjne około 110 tysięcy złotych rocznie, czyli około 9 tysięcy złotych na miesiąc.
Zgodnie z oświadczeniem majątkowym, minister Wasiak posiada aktywa w postaci: 814 tysięcy złotych oszczędności, 223 tysiące złotych w papierach wartościowych (czyli polisach), nadto 54-metrowe mieszkanie oraz 179 tysięcy franków szwajcarskich w charakterze kredytu. Przeliczając kredyt na złotówki po dosyć zaniżonym kursie (w oświadczeniu, niestety nie jest podana data wzięcia kredytu – czy np. wtedy, gdy kurs wynosił 2 złote za franka; mogłaby zostać oskarżona o insiding), jej aktywa kredytowe można oszacować na około 570 tysięcy złotych; mieszkanie zaś na około 300 tysięcy złotych. Daje to razem łącznie: około 1 miliona 900 tysięcy złotych aktywów.
Zarobki minister Wasiak
W oświadczeniu majątkowym naszej bohaterki widnieją tylko kwoty zarobków za 2013  i 2014 rok na łączną sumę 1 miliona i 480 tysięcy złotych. Minister jednak pracowała wcześniej. Nie jest wykluczone, że zarabiała jeszcze więcej. Na podstawie informacji podanych na wikipedii, dotyczących jej kariery zawodowej, można zaproponować symulacje jej dochodów od 1999 roku.
W 1998 roku Wasiak była wicewojewodą radomskim. Licząc jej dochód na 8 tysięcy miesięcznie, można wywnioskować, iż w tym roku zarobiła 96 tysięcy złotych.
W 1999 roku objęła stanowisko szefa gabinetu politycznego ministra Syryjczyka. Dochód z tego tytułu można skromnie szacować na 60 tysięcy złotych.
Od 2000 do 2001 roku była dyrektorem projektu w PKP. Trudno dowiedzieć się, jaką prace wykonywała na tym stanowisku. Załóżmy, że była to praca słabo płatna (jak na ambicję polityka): około 3 tys. złotych na miesiąc. Przez dwa lata zarobiła więc około 62 tysiące złotych.
W 2002 roku piastowała stanowisko dyrektora zarządu PKP Przewozy regionalne. Z pewnością zarobiła około 120 tysięcy złotych (licząc 10 tysięcy na miesiąc).
Od 2002  do 2010 roku nadal pracowała w PKP na różnych stanowiskach: dyrektor biura prywatyzacji, członek zarządu, dyrektor promocji i spraw społecznych. Założenie, iż zarabiała średnio, miesięcznie około 20 tysięcy złotych, nie będzie przesadne. Przez 8 lat jej szacunkowy  dochód wyniósł; 1 milion 120 tysięcy złotych.
W 2011 została powołana na stanowisko prezesa zarządu PKP S.A. Można oszacować jej dochód roczny na tej posadzie na 500 tysięcy złotych. W 2012 roku ją zdegradowano do stanowiska członka zarządu. Skoro w 2013 roku na tej pozycji zawodowej  zarobiła 668 tysięcy złotych, to w 2012 roku osiągnęła dochód co najmniej 500 tysięcy złotych.   W latach 2011 i 2012  zarobiła więc  1 milion złotych.
Podsumujmy!  Szacunkowy dochód minister Wasiak za lata: 1998-2014, wynosi   około 3 milionów 900 tysięcy złotych. Ponieważ jej obecne aktywa wynoszą 1 milion 900 tysięcy, to należy wyciągnąć wniosek, iż minister Wasiak wydała 2 miliony złotych  na konsumpcję od 1998  do 2014 roku, czyli w okresie 17 lat. Daje to wydatki konsumpcyjne około 110 tysięcy złotych rocznie, czyli około 9 tysięcy złotych na miesiąc.
Na co minister Wasiak wydaje 9 tysięcy złotych miesięcznie?
Każda osoba zatrudniona na wysokim stanowisku (dyrektora, prezesa czy członka zarządu) w firmie państwowej ma prawo do delegacji służbowych; w PKP dodatkowo – do darmowych przejazdów. Częste wyjazdy służbowe znacząco obniżają koszty życia. Obiady i kolacje wliczone są w koszt delegacji. Przyjmuje się, że przeciętnie na żywność jedna osoba wydaje miesięcznie około 600 złotych. Środki higieny nie wynoszą więcej niż 200 złotych na miesiąc.   Na paliwo nasza minister nie wydaje, bo nie posiada samochodu. Za telefony komórkowe dyrektorów lub prezesów na ogół  płaci firma.  Pozostają wydatki czysto kobiece, czyli zakup „przysłowiowej kiecki w wypasionym salonie mody” oraz wydatek na kosmetyki. Niech miesięcznie ten kobiecy koszt wynosi około 3 tysięcy złotych. Nie da się wydać miesięcznie na głowę  – o ile nie uprawia się hazardu i nie korzysta się z domów publicznych  - więcej niż 4 tysiące złotych. Co więc  minister Wasiak każdego miesiąca robi z 5 tysiącami złotych, wypłacanymi jej z publicznych pieniędzy?
Puenta
Polityk jest osobą publiczną. Jego dochody i wydatki w demokratycznym państwie są szczegółowo prześwietlane przez obywateli.  Wyborcy maja prawo wiedzieć,  ile politycy zarabiają i na co wydaja i jak inwestują swoje dochody. Na tym polega zasada przeźroczystości w polityce.
Oświadczenie majątkowe minister Marii Wasiak wzbudza wiele podejrzeń. Przedstawiona, życzliwie zaniżona symulacja jej zarobków wskazuje na to, że albo Pani Minister ukrywa dochody albo że jest nadzwyczaj niegospodarna w życiu prywatnym. W świetle tak zwanej „afery odprawowej”, jej oświadczenie majątkowe przedstawia ją w niezwykle niekorzystnym klimacie wizerunkowym. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691991,zawiadomienie-prokuratora-generalnego-o-domniemanym-przestepstwie-premier-kopacz-i-minister-wasiak-czy-czeka-je-trybunal-stanu.html
Dziennikarze nie spisują się najlepiej w naszym kraju. Dotychczas nie prześwietlili życia Marii Wasiak – nie wiadomo czy jest mężatką; jeśli tak, to ile zarabia mąż, czy posiada dzieci. Jeśli ma gromadkę pociech i bezrobotnego męża, to nie jest wykluczone, że rzeczywiście wydaje 9 tysięcy złotych na swoją rodzinę, ciesząc się z dobrodziejstw życia.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

PRAWA CZŁOWIEKA W KONTEKŚCIE DEBATY O KAZIRODZTWIE. CZY KTOŚ CHCE WYCISZYĆ AFERĘ KOPACZ I WASIAK?

TEKST  Z  DNIA 30.09.2014
Zarzuty wobec prof. Hartmana są absurdalne. Problem kazirodztwa został uwikłany w kontekst polityczny przez samego Sofoklesa, w jego dramacie Król Edyp, który jest lekturą polskiego licealisty. To nadaje nagłośnionej hucpie  jakiś „aferalny charakter”, skoro w polskich szkołach nauczyciele muszą dyskutować z uczniami o problemie kazirodztwa na lekcjach języka polskiego przy okazji omawiania lektury. Jeśli obywatele zaczną interesować się seksem pomiędzy siostrą i bratem, to przestaną interesować się  kwestią wypływu kasy ze spółek Skarbu Państwa. Pierwsza kwestia jest „fajna” na rozmowy przy winie i piwie, zaś druga – może doprowadzić ludzi do wyjścia na ulice.
Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego skierują sprawę wypowiedzi prof. Jana Hartmana do Komisji Dyscyplinarnej. Zarzucają mu publiczne wyrażenie bulwersującej opinii:
Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? /…/ jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku".
Zarzuty wobec prof. Hartmana są absurdalne. Jak zwykle w takich nagonkach politycznych, władze uniwersyteckie posługują się artykułem  Ustawy o Szkolnictwie Wyższym, który dopuszcza karanie intelektualistów godzących „w dobro, społeczny status i godność wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego”.
Absurdalność zarzutów
Profesor Hartman  swoją wypowiedzią nikogo nie obraził, nikogo nie znieważył i co więcej nikogo nie skrzywdził. Jego wypowiedź dotyczyła debaty, jaka w Niemczech jest toczona na temat karalności związków kazirodczych. Z punktu widzenia filozofii, jego sformułowania nie są w ogóle kontrowersyjne. Dotykają podstaw etycznych karania związków kazirodczych. Jego wypowiedź w zasadzie ma charakter pytajny, a nie stwierdzający – z punktu widzenia poetyki, jest ona w swoim charakterze dywagacyjna.
Profesorowie akademiccy nie tylko uprawiają naukę. Ciąży na nich obowiązek społeczny - nazywany publiczna misją intelektualisty - inicjowania i moderowania debat na ważkie tematy społeczne.  W Niemczech, najważniejszym kraju Unii Europejskiej, temat legalizacji związków kazirodczych przestał należeć do sfery kulturowego tabu. W tym kontekście, oskarżenie prof. Hartmana przez władze UJ jest jaskrawym złamaniem Konstytucji RP: paragrafów dotyczących wolności słowa, przekonań i sumienia. W obecnej sytuacji, Rektor UJ powinien bać się oskarżenia – z Kodeksu Karnego - o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w stosunku do podwładnego w zakresie łamania jego praw obywatelskich.
Godząc się na taką hucpę, Rektor UJ musiał mieć świadomość tego, że wystawia się na pośmiewisko w środowisku akademickim całego kraju, a nawet Europy.  Można nie zgadzać się z prof. Hartmanem.  Jestem jednak przekonany, że intelektualiści całej Europy wystosują petycję do władz UJ, apelującą o odstąpienie od tej praktyki łamania Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Dlaczego więc to uczynił? Czy chodzi o zmianę tematu w dyskursie publicznym?
Afera Kopacz i Wasiak
W odniesieniu do Premier Kopacz i minister Wasiak stawia się zarzuty domniemania popełnienia przestępstwa. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691991,zawiadomienie-prokuratora-generalnego-o-domniemanym-przestepstwie-premier-kopacz-i-minister-wasiak-czy-czeka-je-trybunal-stanu.html Skierowanie zawiadomienia do Prokuratora Generalnego wywoła procedowanie,  co najmniej postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. W czwartek, czyli 02.10. 2014,  w Sejmie planowane jest przegłosowanie akceptacji dla rządu Ewy Kopacz. Parlamentarzyści głosując za nowym rządem w sytuacji, gdy wobec jego członków wszczyna się postępowanie wyjaśniające, które może zakończyć się postawieniem premier Kopacz i minister Wasiak przed Trybunałem Stanu, znajdą się w bardzo groteskowej sytuacji. Lepiej więc, dla dobra wizerunku typowego posła, zmienić temat debaty publicznej: Wyprowadzanie kasy do kieszeni polityków z państwowych spółek, na temat: Prof. Hartman i związki kazirodcze.
Jeśli obywatele zaczną interesować się seksem pomiędzy siostrą i bratem, to przestaną interesować się  kwestią wypływu kasy ze spółek Skarbu Państwa. Pierwsza kwestia jest „fajna” na rozmowy przy winie i piwie, zaś druga – może doprowadzić ludzi do wyjścia na ulice. Efekt Tuska zamieni się w efekt „koktajlu Molotowa”. Tym bardziej, że obecne oświadczenia majątkowe członków nowego rządu są nietransparentne i niejasne. W wypadku oświadczenia minister Wasiak nie można doliczyć się tego, na co wydała swoje wielomilionowe dochody, uzyskane w okresie ostatnich 15 lat z PKP S.A. Jej majątek jest nader skromny, jak na wysokość wynagrodzenia za jej pracę w  zarządzie PKP S.A. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/692032,oswiadczenie-majatkowe-minister-wasiak-co-ona-robi-z-ogromna-kasa-czy-politycy-ukrywaja-swoje-konta-bankowe-na-kajmanach.html Czy czasami nie jest słupem, któremu  płaci się kasę, aby potem ją przetransferować na tajne konta partyjne (Kohlowi udowodniono taką praktykę)?  Tematyka relacji erotycznych pomiędzy siostra i bratem  może przyćmić kwestię wyprowadzania kasy na tajne konta przez partyjne słupy w spółkach Skarbu Państwa.
Puenta filozoficzna
Związki kazirodcze są traktowane jako nielegalne w większości krajów świata. Problem kazirodztwa został uwikłany w kontekst polityczny przez samego Sofoklesa, w jego dramacie Król Edyp, który jest lekturą polskiego licealisty. To nadaje nagłośnionej hucpie  jakiś „aferalny charakter”, skoro w polskich szkołach nauczyciele muszą dyskutować z uczniami o problemie kazirodztwa na lekcjach języka polskiego przy okazji omawiania lektury. Ten, kto zaprogramował happening musi posiadać straszne deficyty w zakresie wiedzy na poziomie maturalnym.
Z etycznego punktu widzenia, relacja kazirodcza jest kwestionowana z uwagi na względy biologiczne. Stawia się argument, iż zachodzi wysokie prawdopodobieństwo narodzin uszkodzonego biologicznie potomstwa będącego wynikiem kazirodczej relacji seksualnej. Inne kontrargumenty, posiadają charakter religijny i są typu: Pan Bóg nie pozwala. Jeśli jednak kochankowie - brat i siostra – używają środków antykoncepcyjnych, argument upada. Problem kazirodztwa jest więc mało kontrowersyjny filozoficznie. Nabiera on dopiero tej właściwości, kiedy postawimy pytanie: skoro zasadniczo, w XXI wieku, związki kazirodcze w krajach wysokorozwiniętych nie muszą prowadzić do narodzin potomstwa, to dlaczego kazirodztwo jest w swojej bezwyjątkowości karalne więzieniem lub izolacją uczestników takich związków w szpitalach psychiatrycznych?  Stawiając takie pytanie, zaczynamy się doszukiwać interesu polityczno-ideologicznego praktyk penalizujących kazirodztwo. Poszukujemy analogii ze zjawiskiem penalizacji związków homoseksualnych. Do dnia dzisiejszego podaje się przykład skrzywdzenia Oscara Wilde’a.
Puenta polityczna
Kreatorzy medialni dyskursu politycznego w kraju próbują lasować mózgi wyborcom. Miejmy jednak nadzieję, że temat „słupów partyjnych” w spółkach Skarbu Państwa i partyjnych kont operacyjnych  nie zostanie wyparty przez kwestię kazirodztwa. Przy okazji, mamy przykład na to, jak dla uruchomienia określonej strategii marketingowej próbuje się łamać prawa człowieka – prawo do swobodnego wyrażania opinii filozoficznych. Ktoś się naprawdę ośmieszy.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

KACZYŃSKI ATAKUJE FUSZARĘ. WALKA O WZGLĘDY KOŚCIOŁA ROZPOCZĘTA

TEKST  z  DNIA  05.10.2014
Jeśli Kopacz nie wyrzuci z rządu prof. Fuszary, to wówczas Kaczyński będzie postrzegany, w odbiorze katolików, jako obrońca religii katolickiej, zaś Kopacz jako jej przeciwniczka. Kaczyński uzyska w ten sposób ze strony małomiasteczkowych księży wsparcie podczas wyborów samorządowych. Jeśli Kopacz  nie wykluczy  prof. Fuszary ze swojego gabinetu, to wówczas księża mogą uruchomić anty-platformerską kampanię, iż rząd  Platformy Obywatelskiej opowiada się za kazirodztwem. Stawka w tej grze jest więc wysoka.
Najpierw premier rządu, Ewa Kopacz wyrzuciła prof. Hartmana z rządowej Komisji Etyki Ministerstwa  Zdrowia. W ten sposób Platforma Obywatelska przypodobała się Episkopatowi. Dzisiaj prezes PiS podniósł poprzeczkę, apelując o wyrzucenie z rządu Minister Równouprawnienia, prof. Fuszarę, zwolenniczkę dżenderyzmu oraz legalizacji związków partnerskich. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/692154,polowanie-na-prof-hartmana-i-prof-fuszare-czy-politycy-po-i-pis-oszaleli.html
Co Kaczyński zyskuje?
Jeśli Kopacz nie wyrzuci z rządu prof. Fuszary, to wówczas Kaczyński będzie postrzegany, w odbiorze katolików (czyli 70% wyborców), jako obrońca religii katolickiej, zaś Kopacz jako jej przeciwniczka. Kaczyński uzyska w ten sposób ze strony małomiasteczkowych księży wsparcie podczas wyborów samorządowych. Jeśli Kopacz  nie wykluczy  prof. Fuszary ze  swojego gabinetu, to wówczas księża mogą uruchomić anty-platformerską kampanię, iż rząd  Platformy Obywatelskiej opowiada się za kazirodztwem. Stawka w tej grze jest więc wysoka.
Pojecie kazirodztwa  tkwi u podstaw doktryny katolickiej, jej najważniejszego fragmentu dotyczącego grzechu pierworodnego.  Pisałem: http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/692154,polowanie-na-prof-hartmana-i-prof-fuszare-czy-politycy-po-i-pis-oszaleli.html
Według świętej księgi katolicyzmu, czyli Starego Testamentu, Bóg stworzył ludzkość. Pierwszymi ludźmi byli Adam i Ewa, przy czym ta druga została stworzona z żebra Adama. Pierwsza kobieta jest więc w pewnym „metaforycznym sensie” córką Adama  i Boga. Dlaczego Bóg nie stworzył Ewy z nicości, bez użycia „żebra Adama”? Kolejni ludzie na Ziemi zostali zrodzeni w wyniku zapłodnienia Ewy przez Adama. Tym samym, akty płciowe pomiędzy Ewą i Adamem miały charakter „quasi-kazirodczy”.  Potomstwo Ewy i Adama, aby dać początek ludzkości, musiało siłą rzeczy uczestniczyć w seksualnych stosunkach kazirodczych. Ludzkość  jest – według katolickiej doktryny – efektem globalnego kazirodztwa.
Wypędzenie przez Boga  Adama i Ewy z Raju wymusza na nich poczucie wstydu cielesnego, a także konieczność zrodzenia potomstwa w pierwotnych aktach kazirodczych. W konsekwencji, Bóg jawi się jako ten, który wymusił na ludzkości akt kazirodczy w celu ekspresji swojej ontycznej mocy  stworzenia człowieka na swoje podobieństwo. Jeśli istotą człowieka jest jego kazirodcze pochodzenie, to skoro jest podobny do Boga, to czy wobec tego istotą Boga chrześcijan jest jego  tkwienie w zamyśle stworzenia ludzkości poprzez kazirodczy grzech?
Z punktu widzenia dyskursu teologicznego,  Kaczyński jawi się jako obrońca nie tylko interesu kościoła, ale również jego doktryny tworzonej przez dwa tysiące lat. Czy   więc liderka PO przebije Prezesa w walce o względy biskupów? Czy wymusi na prof. Fuszarze dymisję?
Czy czeka nas spektakl teologiczny?
Nominacja Piotrowskiej stanowi silny przekaz wyrażający konformizm partii rządzącej wobec Kościoła katolickiego w Polsce. PO rozpoczęło więc rywalizację o względy biskupów z Jarosławem Kaczyńskim. Irytacja lidera PiS jest zrozumiała. Jego elektorat stanowią katolicy. Zważywszy na fakt „ściany wyborczej PiS”, oskubanie Prezesa przez Kopacz z kilku procent jego elektoratu może spowodować to, iż pomimo zwycięstwa w wyborach,  PiS  nie będzie posiadał  zdolności koalicyjnej. Mamy  trzy osie podziału, które Kopacz swoim ewentem uruchomiła w charakterze narzędzi walki wyborczej. Kto jest bardziej katolicki, PO czy PiS? Kto jest bardziej kobiecy w duchu ideału matki-Polki, PO czy PiS?  Kto jest bardziej pro-niemiecki bądź pro-amerykański, PO czy PiS? PO pod przywództwem Kopacz próbuje na swoich sztandarach wyborczych wymalować hasło: Matka – Polka – Katoliczka – Europejka.
Obecne sondaże pokazują, iż PO odzyskała przewagę nad PiS. Kaczyński nie ma więc wyjścia i  musi zaatakować Kopacz, że „chroni w swoich szeregach zwolenników kazirodztwa”. Na nic zdadzą się tłumaczenia minister Fuszary, iż jest przeciwko. Media już zadekretowały fakt, iż namawia do depenalizacji kazirodztwa w polskim prawie.
To, czy Kopacz wyrzuci ze swojego rządu prof. Fuszarę tak, jak to uczyniła z prof. Hartmanem, stanowi test na jej karność względem Kościoła.  Jeśli się zbuntuje, to z pewnością Rydzyk rozpocznie kampanię przeciwko rządowi.
Puenta
W interesie środowisk socjalliberalnych jest to, aby debata była jak najgłośniejsza. Odsłoni wówczas przed publicznością polityczną kulisy „robienia polityki” w  naszym kraju. Trzymajmy więc kciuki za prezesa Kaczyńskiego, żeby starczyło mu sił w atakach na obecny rząd. Broniąc się przed liderem Prawa i Sprawiedliwości, Ewa Kopacz ma chyba najlepszą szansę na to, aby pokazać społeczeństwu, iż opowiada się za wartościami społeczeństwa otwartego. Odwołanie decyzji o wyrzuceniu prof. Hartmana z Komisji Etyki Ministerstwa Zdrowia stanowiłoby gest polityczny w kierunku środowisk liberalnych. Zyskałaby poparcie, być może,  nawet wyższe, niż Tusk w swoim szczytowym okresie funkcjonowania. Kopacz musi zaryzykować, jeśli chce zapisać się na kartach historii polski. Ma niepowtarzalną szansę, aby dać odpór „siłom ciemności”. Jeśli uczyni to, stwierdzę publicznie, iż zaimponowała mi „swoją wielkością”.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.