Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2019

KACZYŃSKI ROZJECHAŁ SCHETYNĘ: NIE MA ŻADNYCH SZANS NA POKONANIE PIS W WYBORACH DO SEJMU


Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku stanowiły generalną próbę przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu. Wyniki nie pozostawiają żadnych złudzeń. Kaczyński rozjechał Schetynę. Procesy polityczne, jakie zostały uruchomione w wyniku sukcesu wyborczego PiS, doprowadzą do pogłębienia się zjawisk kato-faszyzacji życia publicznego w naszym kraju. Kto jest winien temu stanowi faktycznemu?

Analiza wyników wyborów do PE: sukces PiS

Partia Kaczyńskiego zdobyła 6 milionów 192 tysiące głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W wyborach do Sejmu w 2015 roku PiS uzyskał 5 milionów 712 tysięcy wskazań poparcia na kartach do głosowania. Ta różnica wyraźnie pokazuje, że wskaźnik społecznego poparcia dla partii rządzącej wzrasta. PiS uzyskał dodatkowo 481 tys. głosów, co równa się przyrostowi poparcia o około 8%.


Jeśli porównamy wynik z kampanii do PE z wynikiem  z 2018 roku z kampanii do sejmików samorządowych, to sukces PiS jawi się jako potężny cios zadany Platformie Obywatelskiej. W wyborach do sejmików partia Kaczyńskiego zdobyła jedynie 5 milionów 270 tys. głosów. W niespełna rok powiększyła swój stan posiadania o ponad 17%. Kaczyński nie tylko odbudował straty, jakich doznał w wyborach samorządowych, ale zdołał również poprawić wynik wyborczy z roku 2015.

Komu Kaczyński zawdzięcza swój sukces?

W wyborach do Parlamentu Europejskiego partia Kukiza uzyskała 503 tysiące głosów. W 2018 roku Kukiz zdobył 868 tys. głosów, zaś w 2015 roku w wyborach do Sejmu i Senatu jego stan posiadania wynosił 1 milion 339 tysięcy zwolenników. Wymienione liczby wskazują na dynamiczny proces rozpadu tego elektoratu. W 2019 roku po wyborach parlamentarnych, Kukiz jako polityk przestanie istnieć. Kto więc przejmuje elektorat piosenkarza?

Na pewno, wyborcy, którzy są rozczarowani działalnością rockmana, nie oddali głosów na Konfederację Korwin-Mikkego. W 2015 roku skrajna prawica uzyskała 723 tysiące głosów poparcia, podczas gdy obecnie jej stan posiadania wynosi 621 tysięcy zwolenników. Poparcie społeczne dla skrajnej kato-prawicy skurczyło się w porównaniu z 2015 rokiem.

Część zwolenników Kukiza z 2015 roku przerzuciło swoje głosy w obecnych wyborach na partię Kaczyńskiego. W wyborach do Sejmików w 2018 roku Kukiz otrzymał 868 tysięcy głosów. Ubyło mu więc ich 365 tysięcy. Ten ubytek wraz z porównaniem go do wyniku wyborów samorządowych w 2018 roku nie tłumaczy przyrostu poparcia dla Kaczyńskiego w obecnych wyborach. 5270 tysięcy plus 365 tysięcy daje tylko 5635. A przecież wiadomo, że nie wszyscy wyborcy, którzy odmówili poparcia Kukizowi, przerzucili je na poparcie dla PiS. Gdzie więc PiS znalazł dodatkowe około 600 tysięcy głosów?

Na Kaczyńskiego zagłosowała znakomita część elektoratu PSL. W wyborach do sejmików w 2018 roku na PSL zagłosowało 1 853 tysiące obywateli. W 2015 roku, w wyborach do Sejmu PSL uzyskał jedynie 780 tysięcy wskazań na kartach do glosowania. Około miliona wyborców, mieszkających w gminach i miasteczkach powiatowych, stanowi chwiejny elektorat, który raz głosuje na PiS, a innym razem głosuje na PSL. Sukces PiS stanowi więc wynik rozparcelowania tego prawie dwumilionowego elektoratu.

Schetyna pomógł Kaczyńskiemu. Czy Kosiniak-Kamysz zostanie zdegradowany?

Jakie czynniki są odpowiedzialne za to, że Kaczyńskiemu udało się przejąć około 600 tysięcy wyborców głosujących na PSL? Przyłączenie się PSL do Koalicji Europejskiej zostało odebrane przez gminny elektorat jako „bratanie się z miastowymi cwaniakami”. W małych miasteczkach i wsiach, PO jest postrzegana jako partia anty-wiejska, jako ugrupowanie miastowych, którzy „wstydzą się wsi”. Z tego punktu widzenia, dla wiejskiego wyborcy alians PSL z PO musiał jawić się jako zdrada „światów mentalnych”, w których funkcjonują obywatele mieszkający w Polsce wiejskiej i małomiasteczkowej.

Znalezione obrazy dla zapytania kosiniak-kamysz foto
Lider PSL je z ręki abp. Nycza (źródło; commons.wikimedia)

Pisowska obietnica poszerzenia programu 500+ na pierwsze dziecko zadziałała na umysły gminnych obywateli jako realny akt obrony ich tożsamości. Narracja, iż Schetyna chce odebrać ludziom  500+, a Kaczyński obiecuje dać każdej dzietnej rodzinie wiejskiej dodatkowo 6 tysięcy złotych rocznie, skłoniła gminny elektorat do decyzji o rezygnacji z popierania PSL. PiS pokazał ludziom wsi finansowy interes w głosowaniu na tę partię.

Jaki interes miała PO w brataniu się z PSL?

Ponieważ w Koalicji Europejskiej PO stanowiła najsilniejszą frakcję, to głosy oddane na kandydatów PSL w wyborach do PE miały pracować na wybór polityków PO w wyścigu o „mega-kasę” z Brukseli. Przy okazji, startując razem z innymi partiami, Schetyna mógł przykryć przed społeczeństwem  fakt „zjazdu społecznego poparcia” dla PO.

W wyborach do Sejmu i Senatu w 2015 roku, PO wraz z Nowoczesną uzyskało 4 miliony 816 tysięcy głosów. W jesiennych wyborach do sejmików w 2018 roku, elektorat Koalicji Obywatelskiej (PO plus Nowoczesna) skurczył się do 4 milionów 163 tysięcy zwolenników ( spadek o 15% wskazujący na „efekt zjazdu”). W obecnych wyborach na Koalicję Europejską oddano 5 milionów 249 tysięcy głosów. Udział PO i Nowoczesnej w tej puli można szacować na około 3 miliony wyborców. Oznaczałoby to, że gdyby PO i Nowoczesna startowały samodzielnie uzyskałyby wynik około 22%, przegrywając z PiS na punkty 45 do 22 (nokaut z wyniesieniem przeciwnika na noszach).

Znalezione obrazy dla zapytania Schetyna ksiadz photo
"Inteligentny" uśmiech lidera PO (źródło: fronda.pl)

Strategia Schetyny polegała więc na tym, aby ukryć przewidywany nokaut, który zada mu  Kaczyński w wyborach. Analiza matematyczna wyniku wyborczego KE obnaża to z całą oczywistością.  Schetyna sądził, że ukryje swoją nieudolność polityczną.

Perspektywa wyborcza na jesień

W wyborach do sejmików w 2018 roku wzięło udział 15 milionów 200 tysięcy obywateli. Oznacza to, że w obecnych wyborach nie wzięło udziału ponad półtora miliona osób zainteresowanych procesem wyborczym. Istnieje więc potencjał polityczny na stworzenie nowej partii, która mogłaby uzyskać wynik rzędu 5%-7%.

Bez wątpienia, żadna część tej grupy nie zagłosuje  ani na PO, ani na Nowoczesną, ani na PSL lub SLD, gdyż ci niezdecydowani wyborcy mieli szansę w obecnych wyborach oddania swojego głosu na wymienione ugrupowania, ale nie uczynili tego. Zatem nie ma powodów, aby mieli oni poprzeć antypisowskie partie spod parasolu Koalicji Europejskiej w najbliższych wyborach za kilka miesięcy. Czy mogą ci wyborcy poprzeć Wiosnę?

Szanse Wiosny na dobry wynik wyborczy

Partia Biedronia skupiająca antyklerykałów uzyskała 827 tysięcy głosów. Czy istnieje więc potencjał na wzrost jej elektoratu? Część osób w liczbie 1.5 miliona , która nie zagłosowała w obecnych wyborach, mogłaby poprzeć Wiosnę w najbliższej kampanii parlamentarne. Ich liczbę można szacować na około 300 - 500 tysięcy. Ponadto, obecny nokaut PO i Nowoczesnej stanie się początkiem bardzo dynamicznego procesu rozparcelowywania platformerskiego elektoratu. Biedroń może więc przejąć około 200 tysięcy wyborców. Jeśli  liderzy Wiosny podejmą grę na obu frontach walki o wyborcę, to mogą liczyć w wyborach do Sejmu na wynik rzędu 1.5 miliona głosów (około 10%).

Znalezione obrazy dla zapytania wiosna photo partia
Konwencja europejska Wiosny (źródło: echodnia.pl)

Emisja filmu Sekielskiego, ujawniająca fakt ukrywania przez biskupów „pedofilii w koloratkach”, okazała się skuteczna. Doprowadziła do powstania autonomicznego, antyklerykalnego podmiotu na scenie politycznej. Kontynuowanie kampanii ujawniania katolickiej pedofilii niestety nie wystarczy, aby uruchomić proces zjednywania zwolenników dla partii Biedronia. Samym antyklerykalizmem nie da się osiągnąć dobrego wyniku wyborczego.

Aby przyciągnąć kolejnych zwolenników Biedroń musi pokazać kompleksową wizję rozwoju Polski z konkretnymi projektami dotyczącymi: edukacji, finansów państwa, polityki międzynarodowej, energetycznej oraz militarnej. Spektakularna porażka Razem i Zandberga pokazała, że projekty te nie mogą mieć charakteru lewicowego. W Polsce kompletnie nie ma zapotrzebowania politycznego na jakiś ruch socjalistyczny czy socjal-demokratyczny. Ten kompleks potrzeb reprezentuje właśnie PiS. Nieporozumieniem jest więc określanie formacji Kaczyńskiego mianem prawicowej – to kato-lewica, odwołująca się do idei przedwojennej Narodowej partii Robotniczej, której program nawiązywał do ideologii reksizmu (kato-faszyzmu).

Znalezione obrazy dla zapytania reksizm degrell photo
Leon Degrelle, belgijski katolik, twórca ideologii kato-faszystowskiej.
Jeśli Biedroń chce budować antyklerykalną partię o znaczącym wpływie politycznym musi zacząć odwoływać się do idei gospodarczych socjal-liberalizmu wolnorynkowego (w duchu francuskich, angielskich i niemieckich liberałów). Tym bardziej, że europejskie wybory pokazały wzrost poparcia dla frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim.


Czy PO uratuje się przed procesem atrofii

Zanik poparcia dla PO trwa już od 2015 roku. W okresie wakacyjnym, wykres spadku poparcia dla PO może przyjąć kształt  wodospadu. Czy więc istnieją szanse na zablokowanie tego procesu?

Najpierw politycy PO muszą pozbawić Schetynę przywództwa. Doprowadził on do katastrofy politycznej, chcąc ukryć swoją nieudolność poprzez zamaskowanie w teście wyborczym procesu spadku poparcia dla jego partii. Przy okazji pociągnął w dół „niezbyt rozgarniętych politycznie” ludowców. Kto miałby zastąpić dotychczasowego lidera PO?

Są tylko dwie możliwości, które rokują jakąś nadzieję na zahamowanie procesu odpływu elektoratu  PO. Według pierwszego scenariusza, schedę po Schetynie obejmuje nobliwy profesor, Jerzy Buzek. Pomimo swojego wieku, nadal uzyskuje on na Śląsku wysokie poparcie. Wystawienie nobliwego profesora, byłego przewodniczącego parlamentu Europejskiego, przeciwko Kaczyńskiemu stworzyłoby warunki równej gry.

Drugi scenariusz, nieco szalony, zakłada powierzenie Magdalenie Adamowicz przywództwa w Platformie Obywatelskiej. Ona też, jako mścicielka zamordowanego męża, osiągnęła rewelacyjny wynik wyborczy. Kształtując jej wizerunek polityczny jako kobiety walczącej z Kaczyńskim, aby kontynuować dzieło męża i PO, można by stworzyć warunki brzegowe w grze politycznej, której konsekwencje wyborcze charakteryzowałyby się wysokim stopniem nieprzewidywalności.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją
Czy Magdalena Adamowicz zostanie przewodniczącą PO?
Puenta: klinczowanie Tuska   

W wyborach do parlamentu europejskiego ekstremalnie rewelacyjny wynik osiągnęła Beata Szydło, otrzymując 525 tysięcy głosów poparcia.  To czyni ją potencjalnym kandydatem, wystawionym przez PiS, w wyborach prezydenckich. Czy w takiej sytuacji Donald Tusk mógłby ogłosić start w kampanii prezydenckiej?  

Wpadka Beaty Szydło
Beata Szydło ubierała się w podkolanówki (źródło: onet.moda)
Podejmując decyzję o starcie w kampanii prezydenckiej, Tusk musiałby się liczyć z przegraną w grze z polską kandydatką w podkolanówkach. Ewentualna przegrana Tuska byłaby skomentowana w metaforze odzieżowej, iż garnitur od Armaniego nie wystarczył, aby wygrać z „podkolanówkami z sieciówki”. Nie ulega wątpliwości, iż wyborcy mogliby dla tak zwanej „beki” ukarać Tuska za to, że lansuje się drogimi garniturami z najdroższych sklepów w Brukseli i Paryżu. Taka banalna płaszczyzna starcia  stawiałaby Tuska na przegranej pozycji.

Antypisowska opozycja w Polsce znalazła się po wyborach do Parlamentu Europejskiego w tragicznej sytuacji. Winnym tego stanu jest Grzegorz Schetyna i jego „cwaniakowanie”, podszyte intencją ukrycia sukcesywnego spadku poparcia dla PO pod jego rządami w partii. Jeśli politycy PO nie zrzucą go z piedestału w ciągu dwóch najbliższych tygodni, wykres spadku poparcia dla PO i Nowoczesnej zamieni się w wodospad.

***
***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  





poniedziałek, 27 sierpnia 2018

TELEWIZYJNE MEDIA MILCZĄ W SPRAWIE ŚMIERCI SYNA LESZKA MILLERA. DLACZEGO?


W dniu 27.08.2018 roku, wiadomość o śmierci syna Leszka Millera obiegła niemal wszystkie portale internetowe. Prokuratura podała samobójstwo jako przyczynę śmierci syna jednego z najbardziej wpływowych polityków Polski.  Główne  wydanie Wiadomości TVP oraz Faktów TVN nie podało tej informacji. Bez wątpienia mamy do czynienia ze zmową przemilczenia tematu. Zarówno partia rządząca jak i opozycja nie życzą sobie „grzania” w mediach tematu śmierci Leszka Millera juniora. Dlaczego? Tym bardziej, że temat wzbudza skojarzenia  śmierci Millera z działalnością agend rosyjskiego wywiadu.

Znalezione obrazy dla zapytania Miller photo


SAMOBÓJSTWA  POPEŁNIAJĄ  OSOBY  Z  PROBLEMAMI  PSYCHICZNYMI

Jeśli Leszek Miller junior popełnił samobójstwo, to miał jakieś osobiste, traumatyczne problemy psychiczne. W potocznym języku taki stan psychiczny określamy jako „zawalenie się czyjegoś świata”. W psychologii zwykle, poza czynnikami klinicznymi, wskazuje się na następujące okoliczności determinujące samobójstwo: (1) poczucie lęku i bezradności, postawa pesymizmu oraz koncentracja na własnej stracie odbieranej jako potężna i nie do pomyślenia; (2) niedostrzeganie możliwości zmiany swojej sytuacji; (3) dewaluacja wcześniej cenionych wartości oraz (4) izolacja interpersonalna. Czy synowi byłego premiera Polski mogło to wszystko przydarzyć się?

Trudno wyobrazić sobie sytuację, iż domniemany samobójca nie pozostawał w relacjach personalnych z ojcem, matką czy córką-celebrytką. Syn premiera był osobą wysoce ustosunkowaną. Pokazywał się na fotografiach z bardzo bogatymi obywatelami naszego państwa. Media donoszą, iż brylował na salonach towarzyskich. Posiadając nad sobą ochronny parasol ojca, czego lub kogo mógł się tak potwornie lękać młody Miller, że odebrał sobie życie?

Po obejrzeniu filmu „Akwarium” (z Januszem Gajosem w roli głównej), potworne koszmary nocne wywołuje obraz wrzucania żywego człowieka (bez znieczulenia) przez agentów GRU do rozpalonego pieca. Jeszcze innym przykładem wywołującym traumatyczny lęk jest symulacja znalezienia się na miejscu bohatera znajdującego się żywcem w trumnie kilka metrów pod ziemią. Czy więc Leszkowi Millerowi ktoś realnie groził potworną śmiercią tak, że taka groźba wywoływała w jego świadomości lęk nie do zniesienia?

MILCZENIE  TELEWIZYJNYCH  MEDIÓW  W  SPRAWIE  ŚMIERCI  MILLERA  WZMOCNI  SNUCIE  SPISKOWYCH  TEORII

„Ludzie z ulicy” już snują opowieść, iż śmierć juniora Millera jest formą listu wysłaną byłemu premierowi przez obcy wywiad. Porównania tej śmierci z rzekomym samobójstwem Leppera upowszechniają się szybko w nieoficjalnej przestrzeni narracyjnej. Ludzie bowiem uwielbiają tajemnice, niewyjaśnione sprawy i nieoczekiwane wydarzenia, które nas szokują. Milczenie mediów telewizyjnych w tej sprawie w sposób znakomity wzmacnia proces snucia spiskowych, szpiegowskich narracji na temat samobójstwa Millera z agentami GRU i FSB w roli głównej. Dlaczego więc zarówno rządowym jak i opozycyjnym mediom telewizyjnym zależy na wygaszaniu tematu?

Opozycja powinna bać się, gdyż społeczne wypromowanie  narracji, iż syna Leszka Millera zabili rosyjscy agenci, ożywi spiskowe teorie Macierewicza na temat Smoleńska. Skoro agenci Putina zabili syna byłego premiera, to wiarygodność opowieści, iż FSB dokonała zamachu w Smoleńsku, dramatycznie wzrasta w przekonaniu politycznej publiki. Czy w takiej atmosferze wyborczej Trzaskowski będzie miał szansę na pokonanie Jakiego w walce o warszawską prezydenturę. W przekonaniu mas wyborczych, przegrana PO w Warszawie oznacza śmierć tej partii politycznej.

Znalezione obrazy dla zapytania GRU photo
Putin i kierownictwo rosyjskiego wywiadu 

W interesie partii Kaczyńskiego również nie jest nagłaśnianie tajemniczej śmierci syna Leszka Millera, gdyż opozycja otrzymałaby okazję do oskarżenia PiS, iż wykorzystuje tragedię rodzinną wpływowego polityka SLD dla celów politycznych. Z punktu widzenia interesu wyborczego PiS, wystarczy wprowadzić w obieg społeczny mem tajemniczej i niewyjaśnionej śmierci Leszka Millera juniora, aby pobudzić społeczną kreatywność w snuciu opowiadań szpiegowskich. Milczenie TVP w tej sprawie  staje się więc dla PiS „politycznym złotem”.

PUENTA

Politycy opozycyjni powinni jak najszybciej domagać się sejmowej kontroli nad śledztwem prokuratury w sprawie śmierci syna byłego premiera z uwagi na możliwość politycznego wykorzystania tego wydarzenia.

Macierewicz i jego tajemnice - Tomasz Piątek - książka
Okładka książki T. Piątka o powiązaniach Macierewicza z rosyjskimi służbami
Amerykańskie agencje bezpieczeństwa narodowego ostrzegają świat, że rosyjskie służby wpływają na procesy wyborcze w wielu ważnych geopolitycznie państwach. Interesem Putina jest rozbicie Unii Europejskiej, a więc utrzymywanie partii Kaczyńskiego przy władzy. Nie jest więc wykluczone, że ktoś pomógł Leszkowi Millerowi juniorowi w popełnieniu samobójstwa, aby wydarzenie wykorzystać politycznie. Ten punkt widzenia motywuje nas do ponownej lektury kryminału Tomasza Piątka o powiązaniach Macierewicza z rosyjskimi służbami.

***
Niniejszy tekst ma stanowić apel do publiczności politycznej, aby zachowała ogromną ostrożność w sprawie wyjaśnień śmierci Millera, aby nie dała się zmanipulować rozmaitym interpretacjom tej śmierci, gdyż one są nośnikiem generatorów narracji politycznych, wpływających na nasze preferencje wyborcze.

***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  
   



czwartek, 29 marca 2018

SONDAŻ KANTAR MB JEST KATASTROFALNY DLA POLSKIEJ DEMOKRACJI


Sondaż Kantar MB preferencji politycznych z ostatniego tygodnia marca 2018 roku, przeprowadzony dla TVN, nosi znamiona niebezpiecznej manipulacji w kierunku promowania partii wspierających  interes Putina w Polsce. Sondaż pokazuje dwucyfrowy spadek poparcia dla PiS przy jednoczesnym jego wzroście dla partii wspierających interesy Putina w Polsce i w Europie. Radość polityków opozycji jest „niebywale idiotyczna”, wskazująca niestety na bezbrzeżną ignorancję PO i Nowoczesnej.


Sondaż Kantar MB pokazuje odpływ elektoratu PiS do radykalnie prorosyjskich i prawicowych partii 

Według wskazań sondażu Kantar MB, partie prawicowe uzyskały następujące wyniki: PiS – 28%, Kukiz’15 – 10%, Wolność – 5%. Łącznie partie prawicowe są popierane przez 43% wyborców. Wyniki dla opozycji prezentują się w sondażu Kantar MB następująco: PO – 22%, SLD – 9%, Nowoczesna – 6%, PSL – 5%. Partie opozycyjne uzyskały łącznie 42% wskazań.

W porównaniu z sondażem Kantar MB sprzed miesiąca notowania opozycji poprawiły się w sposób znaczący. W lutym w sondażu Kantar MB jedynie 32% wyborców deklarowało chęć głosowania na opozycyjne partie (PO, Nowoczesną, SLD i PSL). Prawica (PiS, Kukiz’15 oraz Wolność) uzyskała w lutym łącznie 49% poparcia. Prawicy ubyło w ciągu miesiąca 6% elektoratu, podczas gdy poparcie dla opozycji wzrosło o 10%.

PiS traci więc poparcie na rzecz partii radykalnie prawicowych, które w swej retoryce politycznej są anty-ukraińskie, antysemickie, antyliberalne, ultra-nacjonalistyczne oraz prorosyjskie. Gdyby wybory zakończyły się wynikiem zgodnym ze wskazaniami sondażu Kantar MB, Polską zacząłby rządzić triumwirat: Kaczyński, Kukiz oraz Korwin-Mikke ze wsparciem konserwatywnego skrzydła Episkopatu oraz środowiska Tadeusza Rydzyka. 

Czy Antoni Macierewicz powróci do rządu?

W takim układzie, Macierewicz mógłby nawet powalczyć o tekę premiera. Ratunkiem dla normalności w naszym kraju stałby się prezydent Duda, który wydaje się reprezentować idee konserwatywne mieszczące się w jakimś szerokim spektrum wartości demokratycznych w najogólniejszym rozumieniu.

Co jest lepsze dla polskiej demokracji: rządy Kaczyńskiego z Episkopatem czy rządy Kaczyńskiego z Rydzykiem i Putinem?

Czasami w dziejach zdarzają się sytuacje, w których lud musi wybierać pomiędzy dżumą a cholerą. Marcowy sondaż Kantar MB wskazuje właśnie na taką sytuację. Choć zgodnie ze wskazaniami sondażu opozycja wzmacnia się, to jednak nie w takim stopniu, aby przejąć władzę. Co więcej, choć obecna władza słabnie, to jednak nie w takim stopniu, aby stracić władzę. PiS słabnie w interesie partii radykalnie prawicowych, w których agenturalne wpływy Putina są bardzo silne. Obecny sondaż sygnalizuje właśnie możliwość realizowania się scenariusza politycznego, zgodnie z którym Kaczyński będzie „chodził na pasku Putina i Rydzyka”.

Czy Putin miesza w polskich sondażach preferencji politycznych?

Wzrost poparcia dla opozycyjnych partii jest w głównej mierze efektem wzrostu preferencji wyborczych w stosunku do SLD. Partia, której guru jest Leszek Miller, jest kojarzona przez obywateli z obroną pozycji ekonomicznej tych obywateli, których losy życiowe są nośnikiem komunistycznego dziedzictwa. Monika Jaruzelska stanowi postać emblematyczną dla tej warstwy społecznej polskich obywateli. Jej akces do udziału w życiu politycznym, na barykadzie wraz z Leszkiem Millerem, stanowi z pewnością apel do postkomunistycznego elektoratu o popieranie SLD. W kontraście do uchwalenia przez Sejm ustawy degradacyjnej, na mocy której Jaruzelski, Kiszczak i inni przedstawiciele Ludowego Wojska Polskiego - prezentowani w pisowskim dyskursie jako sowieckie psy strażnicze – stracą swoje tytuły honorowe, akt Jaruzelskiej został odebrany przez dzieci i wnuki dawnych komunistycznych dygnitarzy jako wezwanie do „pospolitego ruszenia” na barykadach polityki w imię obrony ich honoru.

Znalezione obrazy dla zapytania Leszek Miller Jaruzelski photo
Partia Leszka Millera jest kontynuatorką PZPR
(źródło: wikipedia)

SLD jest partią prorosyjską. Agresywne kontestowanie przez PiS postkomunistycznego dziedzictwa Polski będzie wzmacniało proces wzrostu poparcia dla SLD i w konsekwencji będzie umacniało interes Putina na naszej rodzimej scenie politycznej zarówno po jej prawej jak i lewej stronie.

Czy sondaż Kantar MB jest wiarygodny?

Niektórzy analitycy rynku politycznego w Polsce zauważają, że miesięczny spadek notowań dla rządzącej partii politycznej o 12 % zdarzył się po raz pierwszy. Z tej racji sugerują oni, iż sondaż nie musi być całkowicie wiarygodny. Jeśli tak, to należy postawić pytanie o zleceniodawcę jego „podrasowania”. Czy podrasowano go na życzenie rosyjskiej agentury? Czy mamy do czynienia z celowo zaprogramowanym aktem zainicjowania procesu przepływu elektoratu PiS do prorosyjskich, ultra-prawicowych partii?

Wywołanie procesu odwracania się elektoratu od Kaczyńskiego w kierunku Kukiza i Korwin-Mikkego nie jest trudne, jeśli ma się do dyspozycji silną pozycję w mediach społecznościowych. Angażując dodatkowo stacje telewizyjne TVN i Polsat, można wywołać projektowany efekt, który doprowadzi do jeszcze większej radykalizacji nastrojów w Polsce, statystycznie zauważalnej.

Jeśli więc sondaż Kantar MB nie jest wiarygodny, to fakt jego upublicznienia w tak podrasowanej postaci wskazuje wyraźnie na to, jaki scenariusz profilowania sceny politycznej w Polsce będzie realizowany w najbliższym czasie przez rosyjską agenturę.

Kogo reprezentuje Kukiz?

Walka toczy się o Nord Stream II. Czy PiS obroni się?

Po wyrzuceniu z rządu Macierewicza i związanych z tym czystkach personalnych, rosyjska agentura wpływu działająca w środowisku PiS doznała osłabienia. Polski rząd podjął się realizacji względnie ofensywnych działań, mających na celu blokowanie budowy gazociągu Nord Stream II. Podpisanie z Amerykanami umowy zakupu systemu obrony przeciwrakietowej Patriot pokazało, iż wygenerowany konflikt z Izraelem przez agenturę Putina, ulokowaną w PiS i Episkopacie, nie okazał się skutecznym narzędziem narracyjnym blokującym działania rządu w kierunku wzmocnienia naszego potencjału militarnego. W rosyjskiej percepcji, rząd Morawieckiego stał się więc czynnikiem zagrażającym energetycznym interesom Kremla i Niemiec. Dlatego z punktu widzenia „niemiecko-rosyjskiej agendy Gazpromu”, zachodzi potrzeba stworzenia osłony pisowskiej władzy przez sprzyjające Rosji środowiska Kukiz’15 oraz Korwin-Mikkego.

Czy "Gazprom-Germania" wspiera polską, radykalną prawicę?

Procesy spadku poparcia dla partii politycznych często prowadzą do „efektu kuli śnieżnej”. Jeśli więc PiS chce utrzymać samodzielną władzę, to Kaczyński musi podjąć odpowiednie i skuteczne środki zaradcze. Jakie?

Należy spodziewać się, iż kwestia żydowska oraz antysemicki dyskurs będą wręcz na siłę wygaszane w pisowskich mediach. Taktyka „głaskania Żydów” przy jednoczesnym ich obrażaniu przynosi skutki wręcz odwrotne od zamierzonych. Antysemiccy wyborcy PiS zauważają wyłącznie „głaskanie” i w konsekwencji przerzucają swoje poparcie dla Kukiz’15 i Korwin-Mikkego.


PiS równocześnie będzie wyciszał kwestię ustawy zaostrzającej prawo do aborcji. Część umiarkowanego elektoratu PiS będzie preferowała postawę zawieszenia swojego poparcia dla partii rządzącej, niż jej popierania w sytuacji, kiedy dojdzie do eskalacji konfliktu aborcyjnego.

Samo wyciszanie trudnych tematów w przestrzeni narracyjnej nie stanowi wystarczającego warunku zatrzymania spadku poparcia dla PiS. Kaczyński musi swoim wyborcom rzucić jakiś inny temat, który „porwie ich” w krucjacie po utrzymanie władzy. Z tego tematu jeszcze PiS nie korzystał. Jest nim to, na co czeka centrowy elektorat Kaczyńskiego – aresztowania niektórych polityków PO, postrzeganych przez obywateli jako złodzieje i aferzyści. Jeśli PiS nie zafunduje wyborcom takich igrzysk, to nie zatrzyma procesu spadku poparcia. Zatrzymanie byłego wiceministra finansów w rządzie PO-PSL, Jacka Kapicy może być traktowane jako zwiastun realizacji takiej strategii odzyskiwania utraconego poparcia.


Puenta

Jeśli PiS uzyska słaby wynik w wyborach do sejmików w 2018 roku, to w wyborach parlamentarnych rok później może sromotnie przegrać z opozycją, Kukizem i Korwin-Mikkem. Jeśli wynik wyborczy ułoży się tak, że z Kaczyńskim nikt nie będzie chciał współrządzić, to wówczas po utracie władzy nastaną ciężkie czasy dla pisowskich polityków, którzy z pewnością będą częstymi bywalcami w prokuraturach i sądach. Politycy PiS są świadomi takiej, ewentualnej, swojej przyszłości.

Można więc śmiało prognozować, iż w 2018 roku PiS przejdzie do zmasowanej ofensywy karnej. W pierwszym rzucie aresztowani mogą zostać: Gawłowski, Adamowicz i Gronkiewicz-Waltz. W 2019 roku przyjdzie zaś czas na Tuska i sprawę Polskich Linii Lotniczych LOT.
 
Opozycja powinna mieć więc świadomość tego, że jeśli kolejne sondaże będą pokazywać przepływ elektoratu PiS w kierunku Kukiz’15 oraz partii Wolność, to prawdopodobieństwo podjęcia przez PiS karnej kampanii skierowanej przeciwko PO wzrasta.  Jeśli zwierz nie czuje zagrożenia może czasami zachowywać się jak potulny miś, ale kiedy je zauważa,  staje się bestią.    
 
 ***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  




 
        


  




smallseotools.com –  pagerank checker