Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macierewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macierewicz. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2018

CZY ZA PARTIĄ RYDZYKA STOI PUTIN?


Informacja, iż europoseł Mirosław Piotrowski złożył wniosek o rejestrację nowej partii politycznej przed wiosennymi wyborami do PE, wywołuje ogromne poruszenie wśród analityków polityki. Kto stoi za tą nową ultra-katolicką inicjatywą? W świetle tego nowego faktu, nieobecność Kaczyńskiego podczas celebracji 27 urodzin Radia Maryja staje się łatwa do wytłumaczenia. Czy Kaczyński lęka się Rydzyka?

Dyrektor Rydzyk ze swoim ochroniarzem podczas modlitwy

Partia Rydzyka w kontekście geopolitycznym

Rząd Morawieckiego naciska na amerykańską administrację, aby ta zgodziła się na utworzenie w Polsce bazy Fort Trump jako buforu militarnego wobec ewentualnych, agresywnych ruchów Putina skierowanych przeciwko nam. W kontekście przygotowań Rosji do inwazji na Ukrainę, okazało się, że plan Żyrinowskiego wspólnego rozbioru Ukrainy nie będzie realizowany przez pisowski rząd. Kaczyński wyrzucił Macierewicza z MON, co spowodowało osłabienie wpływu agentury Putina na procesy decyzyjne w polskim rządzie. Rada Ministrów Morawieckiego przestała być funkcjonalna względem ukraińskich planów Putina.

Putin planuje aneksję Ukrainy
.


Z punktu widzenia teorii wojny, skuteczny najazd na ościenne państwo wymaga neutralizacji jego sojuszników. Z faktu przynależności naszego kraju do NATO, popieramy niepodległość Ukrainy. Jej autonomia  jest Polsce potrzebna z uwagi na przyszły projekt zbudowania ropociągów i gazociągów z Zatoki Perskiej, poprzez Turcję, Ukrainę i Rumunię, do Płocka. Taka inicjatywa całkowicie „kładzie na łopatki”  inicjatywę Nord Stream II, a w konsekwencji plan uzależnienia Unii Europejskiej od rosyjskich dostaw kopalin energetycznych. Zablokowanie takiego scenariusza przez Putina wymaga zwycięskiej wojny na Ukrainie.

Mapa przebiegu gazociągu Nord Stream II

W razie inwazji na Kijów, pomoc militarna dla Ukrainy będzie przede wszystkim prowadzona z terenów Polski (transport ciężkiego uzbrojenia, szkolenie jednostek armii ukraińskiej, praca zaplecza logistyczno-informatycznego, działania w ramach wojny informacyjnej). Zapobiec temu można tylko poprzez ulokowanie rządu, który nabierze wody w usta, kiedy tanki Putina wkroczą do Kijowa i Lwowa. Działania obecnego rządu pokazują, iż Putin nie może liczyć na Morawieckiego i Kaczyńskiego. Dlatego liderowi Rosji potrzebna jest ostra destabilizacja sceny politycznej w Polsce, w wyniku której PiS straci władzę lub Kaczyński będzie zmuszony do koalicji z „kato-polskimi putinowcami”.

Scenariusze rozwoju wypadków

Startując w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nowa ultra-kato-narodowa partia z pewnością osłabi PiS. Jeśli wynik partii rządzącej w wyborach do PE będzie niższy niż 30%, to Kaczyński zostanie zmuszony do wprowadzenia do gremiów decyzyjnych, w szczególności do rządu, „różnej maści zwolenników Putina”. Za cenę pozostania przy władzy, Kaczyński będzie musiał zgodzić się na założenie sobie przez Putina (dłońmi Rydzyka) obrożę i smycz - ale bez kagańca tak, aby mógł nadal wyszczekiwać patriotyczną pieśń. 

Jeśli jednak PiS w wyborach do PE osiągnie wynik powyżej 35%, zaś partia, której kapelanem będzie Rydzyk, nie przekroczy progu 5%, lider PiS będzie w stanie założyć  Redemptoryście na kark obroże i smycz, a na pysk – kaganiec. Kaczyński będzie mógł powtórzyć – przynajmniej po cichu - swoją słynną frazę: Zamknij tę zdradziecką mordę. W takiej sytuacji PiS będzie mógł zawalczyć o niewielką część centrowo-katolickiego elektoratu tak, aby uzyskać wynik wyborach do Sejmu na poziomie zbliżonym do rezultatu, jaki PiS osiągnął w 2015 roku. To będzie jednak trudne z powodu nadchodzącego kryzysu gospodarczego.

Scenariusze dla opozycji w kontekście utworzenia nowej partii Rydzyka

Wyniki ostatnich wyborów do sejmików pokazały, że pomimo wzrostu frekwencji wyborczej, PO wraz z Nowoczesną tracą elektorat. Zwycięstwa opozycyjnych kandydatów w wyborach na prezydentów miast nie przełożyły się w ogóle na wynik Koalicji Obywatelskiej w wyborach do sejmików. To, że mieszkańcy Warszawy zagłosowali tak licznie na Trzaskowskiego, wcale nie oznacza, że popierają oni PO oraz Nowoczesną. Poparcie dla opozycji, której przewodzi Schetyna, jest zabetonowane do poziomu około 4.5 miliona głosów.


Pojawienie się nowej ultra-kato-narodowej partii (jednoczącej zwolenników Korwin-Mikkego, nacjonalistów Winnickiego, niektórych sympatyków Kukiza, katolickich fundamentalistów, którym przewodzi Kaja Godek oraz słuchaczy i czytelników rydzykowych mediów) spowoduje wzrost frekwencji w wyborach do PE. Rodziny Radia Maryja stanowią zdyscyplinowany elektorat i z pewnością, większość z nich, jak jeden mąż, pójdzie do urn wyborczych. W wyniku wzrostu frekwencji, choć Koalicja Obywatelska utrzyma swój ilościowy stan posiadania, procentowo jednak straci. Schetyna, Lubnauer oraz Nowacka powinni być zmartwieni.

Scenariusz pozytywny dla antyklerykalnych, liberalnych i proeuropejskich sił

Pojawienie się na scenie politycznej ugrupowania promującego wartości kreowane przez media Rydzyka sprofiluje główne tematy narracji wyborczej podczas kampanii wyborczej do PE. Ultra-kato-narodowcy będą bronili wartości katolickich, podczas gdy Petru i Biedroń będą  atakowali tych pierwszych tematem pedofilii katolickiej. Wzmocnieniem dyskursu pedofilskiego będzie udostępnienie filmu „Kler” na darmowej platformie internetowej (film już tyle „zarobił” kasy tak, że jego darmowe udostępnienie w sieci nie spowoduje strat finansowych dla producenta).

Znalezione obrazy dla zapytania ks. Jankowski photo
Pomnik ks. Jankowskiego -kapelana Solidarności oskarżanego o brutalną pedofilię

W kontekście ujawnionych informacji na temat pedofilii ks. Jankowskiego ze św. Brygidy oraz apeli  partii Teraz o zburzenie pomnika kapelana „Solidarności”, temat katolickiej pedofilii będzie  „grzany” do późnej wiosny 2019 roku. Narracja na temat pedofilii w Kościele bardzo mocno polaryzuje scenę polityczną. Dlatego też najwięcej zyskają na niej fundamentaliści katoliccy oraz antyklerykałowie skupieni wokół Scheuring-Wielgus i Petru. Obie formacje mają szanse na uzyskanie  wyników powyżej 5% i staną się politycznym „języczkiem u wagi” w przyszłym rozdaniu po wyborach parlamentarnych w 2019 roku.

Puenta

Obecna sytuacja pokazuje jednak nader smutny morał. Polską scenę polityczną mebluje albo Putin albo Merkel. Nie stworzyliśmy żadnych mechanizmów obrony Polski przed atakami ze strony agentury Putina w ramach wojny informacyjnej. Projekt Nord Stream II, któremu patronuje Angela Merkel, pod zasłoną dymną cywilizowania Putina i Rosji, nie był blokowany przez polskie służby obrony informacyjnej kraju. Nie stworzono przekazu dla Skandynawów mobilizującego opinię publiczną w Szwecji, Danii i Finlandii, aby ta domagała się blokowania rosyjsko-niemieckiego przedsięwzięcia.  Wymyślono koncept międzymorza bez strategii zaangażowania najważniejszych państw bałtyckich: Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii.

***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".     






poniedziałek, 27 sierpnia 2018

TELEWIZYJNE MEDIA MILCZĄ W SPRAWIE ŚMIERCI SYNA LESZKA MILLERA. DLACZEGO?


W dniu 27.08.2018 roku, wiadomość o śmierci syna Leszka Millera obiegła niemal wszystkie portale internetowe. Prokuratura podała samobójstwo jako przyczynę śmierci syna jednego z najbardziej wpływowych polityków Polski.  Główne  wydanie Wiadomości TVP oraz Faktów TVN nie podało tej informacji. Bez wątpienia mamy do czynienia ze zmową przemilczenia tematu. Zarówno partia rządząca jak i opozycja nie życzą sobie „grzania” w mediach tematu śmierci Leszka Millera juniora. Dlaczego? Tym bardziej, że temat wzbudza skojarzenia  śmierci Millera z działalnością agend rosyjskiego wywiadu.

Znalezione obrazy dla zapytania Miller photo


SAMOBÓJSTWA  POPEŁNIAJĄ  OSOBY  Z  PROBLEMAMI  PSYCHICZNYMI

Jeśli Leszek Miller junior popełnił samobójstwo, to miał jakieś osobiste, traumatyczne problemy psychiczne. W potocznym języku taki stan psychiczny określamy jako „zawalenie się czyjegoś świata”. W psychologii zwykle, poza czynnikami klinicznymi, wskazuje się na następujące okoliczności determinujące samobójstwo: (1) poczucie lęku i bezradności, postawa pesymizmu oraz koncentracja na własnej stracie odbieranej jako potężna i nie do pomyślenia; (2) niedostrzeganie możliwości zmiany swojej sytuacji; (3) dewaluacja wcześniej cenionych wartości oraz (4) izolacja interpersonalna. Czy synowi byłego premiera Polski mogło to wszystko przydarzyć się?

Trudno wyobrazić sobie sytuację, iż domniemany samobójca nie pozostawał w relacjach personalnych z ojcem, matką czy córką-celebrytką. Syn premiera był osobą wysoce ustosunkowaną. Pokazywał się na fotografiach z bardzo bogatymi obywatelami naszego państwa. Media donoszą, iż brylował na salonach towarzyskich. Posiadając nad sobą ochronny parasol ojca, czego lub kogo mógł się tak potwornie lękać młody Miller, że odebrał sobie życie?

Po obejrzeniu filmu „Akwarium” (z Januszem Gajosem w roli głównej), potworne koszmary nocne wywołuje obraz wrzucania żywego człowieka (bez znieczulenia) przez agentów GRU do rozpalonego pieca. Jeszcze innym przykładem wywołującym traumatyczny lęk jest symulacja znalezienia się na miejscu bohatera znajdującego się żywcem w trumnie kilka metrów pod ziemią. Czy więc Leszkowi Millerowi ktoś realnie groził potworną śmiercią tak, że taka groźba wywoływała w jego świadomości lęk nie do zniesienia?

MILCZENIE  TELEWIZYJNYCH  MEDIÓW  W  SPRAWIE  ŚMIERCI  MILLERA  WZMOCNI  SNUCIE  SPISKOWYCH  TEORII

„Ludzie z ulicy” już snują opowieść, iż śmierć juniora Millera jest formą listu wysłaną byłemu premierowi przez obcy wywiad. Porównania tej śmierci z rzekomym samobójstwem Leppera upowszechniają się szybko w nieoficjalnej przestrzeni narracyjnej. Ludzie bowiem uwielbiają tajemnice, niewyjaśnione sprawy i nieoczekiwane wydarzenia, które nas szokują. Milczenie mediów telewizyjnych w tej sprawie w sposób znakomity wzmacnia proces snucia spiskowych, szpiegowskich narracji na temat samobójstwa Millera z agentami GRU i FSB w roli głównej. Dlaczego więc zarówno rządowym jak i opozycyjnym mediom telewizyjnym zależy na wygaszaniu tematu?

Opozycja powinna bać się, gdyż społeczne wypromowanie  narracji, iż syna Leszka Millera zabili rosyjscy agenci, ożywi spiskowe teorie Macierewicza na temat Smoleńska. Skoro agenci Putina zabili syna byłego premiera, to wiarygodność opowieści, iż FSB dokonała zamachu w Smoleńsku, dramatycznie wzrasta w przekonaniu politycznej publiki. Czy w takiej atmosferze wyborczej Trzaskowski będzie miał szansę na pokonanie Jakiego w walce o warszawską prezydenturę. W przekonaniu mas wyborczych, przegrana PO w Warszawie oznacza śmierć tej partii politycznej.

Znalezione obrazy dla zapytania GRU photo
Putin i kierownictwo rosyjskiego wywiadu 

W interesie partii Kaczyńskiego również nie jest nagłaśnianie tajemniczej śmierci syna Leszka Millera, gdyż opozycja otrzymałaby okazję do oskarżenia PiS, iż wykorzystuje tragedię rodzinną wpływowego polityka SLD dla celów politycznych. Z punktu widzenia interesu wyborczego PiS, wystarczy wprowadzić w obieg społeczny mem tajemniczej i niewyjaśnionej śmierci Leszka Millera juniora, aby pobudzić społeczną kreatywność w snuciu opowiadań szpiegowskich. Milczenie TVP w tej sprawie  staje się więc dla PiS „politycznym złotem”.

PUENTA

Politycy opozycyjni powinni jak najszybciej domagać się sejmowej kontroli nad śledztwem prokuratury w sprawie śmierci syna byłego premiera z uwagi na możliwość politycznego wykorzystania tego wydarzenia.

Macierewicz i jego tajemnice - Tomasz Piątek - książka
Okładka książki T. Piątka o powiązaniach Macierewicza z rosyjskimi służbami
Amerykańskie agencje bezpieczeństwa narodowego ostrzegają świat, że rosyjskie służby wpływają na procesy wyborcze w wielu ważnych geopolitycznie państwach. Interesem Putina jest rozbicie Unii Europejskiej, a więc utrzymywanie partii Kaczyńskiego przy władzy. Nie jest więc wykluczone, że ktoś pomógł Leszkowi Millerowi juniorowi w popełnieniu samobójstwa, aby wydarzenie wykorzystać politycznie. Ten punkt widzenia motywuje nas do ponownej lektury kryminału Tomasza Piątka o powiązaniach Macierewicza z rosyjskimi służbami.

***
Niniejszy tekst ma stanowić apel do publiczności politycznej, aby zachowała ogromną ostrożność w sprawie wyjaśnień śmierci Millera, aby nie dała się zmanipulować rozmaitym interpretacjom tej śmierci, gdyż one są nośnikiem generatorów narracji politycznych, wpływających na nasze preferencje wyborcze.

***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  
   



wtorek, 20 lutego 2018

HAKI MACIEREWICZA NA KOMOROWSKIEGO. „WPROST” LISIECKIEGO DEMONTUJE POLSKĄ SCENĘ POLITYCZNĄ

TEKST  Z  DNIA  17.08.2014  ROKU
Obecna publikacja „Wprost” jest kolejną formą nacisku na obecny establishment, aby do rządu wprowadzić Palikota i Millera. Nadal jest szansa na dokonanie rozmontowania sceny. Należy przypuszczać, że jeśli powstanie  Komisja Sejmowa ds. WSI, to wycieknie wiele kompromitujących informacji, dotyczących całego establishmentu – dotyczącego nie tylko PO, ale również PiS i SLD.   Jeśli zaś taka komisja nie powstanie, to media będą nadal publikowały rozmaite newsy, dotyczące handlu bronią, związków polskich służb z FSB i innymi agendami Putina. Skala wycieku materiałów z badań zespołu Macierewicza jest bowiem niewyobrażalna.
Michał Lisiecki (mój dawny student), właściciel tygodnika „Wprost”, próbuje nadal demontować polską scenę polityczną. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689194,kryzys-podsluchowy-lisiecki-kontra-tusk-rola-wywiadu-w-aferze.html Jego tygodnik wcześniej opublikował stenogramy rozmów polityków obecnej partii rządzącej. Posłuchano: Belkę, Sienkiewicza, Sikorskiego, Rostowskiego, Nowaka, Parafianowicza i wielu innych. Nagrania z rozmów Kwaśniewskiego i Millera pozostają w dyspozycji Prokuratury. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689921,wojna-na-ukrainie-tusk-szefem-rady-europy-podsluchy-w-polsce-amerykanscy-szpiedzy-u-merkel-co-jest-w-europie-grane.html
Scenariusz skutków afery podsłuchowej
Ujawnienie stylu i treści rozmów podkopało zaufanie elektoratu Platformy Obywatelskiej do Rządu Tuska. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689819,rzad-tuska-wygrywa-czy-ciag-dalszy-nagran-podsluchowych-%E2%80%93-tych-pikantniejszych.html Sondaże pokazują około 8% spadek poparcia. To zaś przekłada się na około 10% przewagę partii Jarosława Kaczyńskiego nad PO. Intencją ujawnienia podsłuchanych rozmów był demontaż obecnej architektury politycznej w Polsce. Według scenariusza, Tusk miał przenieść się do Brukseli na stanowisko przewodniczącego rady Europejskiej, zaś ster rządów miał zostać powierzony Bieńkowskiej. W wyniku jesiennej rekonstrukcji gabinetu, dotychczasowy koalicjant, Polskie Stronnictwo Ludowe, miał zostać poproszony o banicję z ministerialnych gabinetów. W zamian, wicepremierami mieli zostać: Palikot i Miller. Na gruncie takiego scenariusza podjęto nawet próbę integracji Twojego Ruchu z SLD. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/690811,%E2%80%9Esld-lewica-razem%E2%80%9D-koniem-trojanskim-liberalizmu-w-polsce-palikot-przytomnie-reaguje.html Taka gra z pewnością wzmocniłaby tak zwaną lewą flankę polskiej sceny politycznej. W ciągu roku do wyborów parlamentarnych w 2015, zintegrowana lewica miała się wzmocnić tak, aby uzyskać około 20% wynik wyborczy. Wraz z 25% Platformy wystarczyłoby to do zablokowania pochodu Kaczyńskiego,  Korwin-Mikkego i Episkopatu do władzy. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/673449,pis-i-faszyzm.html
Rzecz jasna, głębsza motywacja dla zrealizowania się naszkicowanego scenariusza ma swoje korzenie w polityce międzynarodowej: w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Przy założeniu dalszej eskalacji konfliktu, pomoc militarna dla Ukrainy stanie się koniecznością. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/690897,wsparcie-ukrainskich-separatystow-przez-legie-cudzoziemska-putina-agentura-rosyjska-w-polsce.html Na pewno, rząd Obamy  udzieli jej Ukraińcom. Niestety nie jest to łatwe zadanie z logistycznego punktu widzenia. Aby dostarczyć uzbrojenia Ukraińcom, potrzebne są bezpieczne szlaki przerzutowe. Premierzy Słowacji i Węgier, Fico oraz Orban wyraźnie odmówili udzielania jakiegokolwiek wsparcia ukraińskiemu rządowi. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/690863,wegry-i-slowacja-sojusznikiem-putina-orban-i-fico-kontestuja-sankcje.html Pomoc dla Ukrainy może więc być realizowana wyłącznie drogą przez Polskę.  Czy obecny Rząd RP  daje taką gwarancję?
Skoro istnieją próby wykolejenia rządu, to z pewnością dlatego, że Tusk nie jest na tyle pewny w kwestii zgody na otwarcie szlaków przerzutowych broni dla Ukraińców walczących z najemnikami Putina. Co więcej, perspektywa przegranych wyborów przez PO w 2015 roku generuje całkowitą niepewność logistyczną.  Jaką bowiem rękojmię pomocy dla Ukrainy i USA daje ewentualny, wysoce prawdopodobny, rząd Kaczyńskiego i Korwin-Mikkego? Jeśli NATO zamierza już na jesieni nieco agresywniej wesprzeć Ukrainę, to musi mieć pewność, że nowy rząd Kaczyńskiego nie wystawi Obamy i Jaceniuka do wiatru w 2015 roku. Ponieważ scenariusz rządu PO, Twojego Ruchu i SLD daje wysoką gwarancję pokonania PiS w wyborach 2015 roku, a Tusk odmówił przeprowadzki do Brukseli, to nie można się dziwić obecnej akcji tygodnika „Wprost” i Michała Lisieckiego.
„Haki na Komorowskiego” formą nacisku na Tuska
Platforma Obywatelska wymyśliła strategię wygrania wyborów w 2015 roku polegającą na połączeniu wyborów parlamentarnych i prezydenckich.  Skoro Prezydent Komorowski posiada wysokie poparcie społeczne, to platformerscy stratedzy zakładają, że część głosów na Komorowskiego zostanie również przerzucona na PO  w połączonych wyborach. Niestety jest to strategia samobójcza; wyborcy mają skłonność do tworzenia równowagi politycznej, oddając dwa głosu na opozycyjnych rywali. Jeśli więc w połączonych wyborach, każdy z nas będzie miał do dyspozycji dwa głosy, to jeden odda na Komorowskiego, a drugi na opozycję. Zaplanowana strategia spowoduje jeszcze większy odpływ głosów wyborczych w elektoracie PO. Wówczas Kaczyński ma zapewnione zwycięstwo wyborcze.
Tygodnik „Wprost” publikuje dane ze ściśle tajnych dokumentów WSI, które były podstawą do stworzenia raportu Macierewicza. W tekście tygodnika czytamy
Z dokumentów widać, że weryfikatorzy WSI próbowali dobrać się do skóry Bronisławowi Komorowskiemu. Czym? Nagraniami z WSI i kwestią spotkań z handlarzami bronią. Według weryfikatorów obecny prezydent Bronisław Komorowski patronował podejrzanej fundacji, która wyłudzała pieniądze Wojskowej Akademii Technicznej, używał materiałów WSI do niszczenia podwładnych. Wreszcie miał kontakty z międzynarodowymi handlarzami bronią o fatalnej reputacji.
Prezydent jest przedstawiany w „quasi-pozytywny” sposób. Materiał konstruuje sugestię, że Macierewicz zbierał na niego haki. Nie mniej jednak, informacja, że  Komorowski miał kontakty z międzynarodowymi handlarzami broni jest podtekstowo sprzedawana publiczności. Publikacja jest wybuchowa i z pewnością obniży wiarygodność Prezydenta.
Komorowski miał być agendą dekonstrukcji Rządu Tuska
Według scenariusza, Komorowski miał być tym czynnikiem, który wymusi na Tusku rekonstrukcję rządu tak, aby wicepremierami zostali Miller i Palikot. Scenariusz zakładał zorganizowanie „Okrągłego Stołu Światopoglądowego”, który miał być „silnikiem” wymuszającym zmiany w architekturze sceny politycznej. Podstawową zmianą miała być „legalizacja” środowisk antyklerykalnych, promujących ideały społeczeństwa otwartego. Formą tej legalizacji „anty-klerykałów” miało być  uczestnictwo, przynajmniej szczątkowe, Twojego Ruchu w rządzie. Niestety, Komorowski nie dał się przekonać.
Obecna publikacja „Wprost” jest kolejną formą nacisku na obecny establishment, aby do rządu wprowadzić Palikota i Millera. Nadal jest szansa na dokonanie rozmontowania sceny. Ruch należy do Premiera Tuska i Prezydenta Komorowskiego. Pozostaje jednak inna kwestia: jeśli  Platforma nie kupi propozycji, to co stanie się?
Należy przypuszczać, że jeśli powstanie  Komisja Sejmowa ds. WSI, to wycieknie wiele kompromitujących informacji, dotyczących całego establishmentu – dotyczącego nie tylko PO, ale również PiS i SLD.   Jeśli zaś taka komisja nie powstanie, to media będą nadal publikowały rozmaite newsy, dotyczące handlu bronią, związków polskich służb z FSB i innymi agendami Putina. Skala wycieku materiałów z badań zespołu Macierewicza jest bowiem niewyobrażalna.
Puenta
Jakakolwiek strategia obliczona na przetrzymanie nawałnicy ujawniania zachowań i sposobów myślenia establishmentowych polityków jest  niszcząca, prowadząca do całkowitej anomii życia politycznego w Polsce. Milczenie, nierychliwość Tuska i Komorowskiego spowoduje dalsze pogłębianie się procesu spadku zaufania do polityki w świadomości społecznej. To zaś będzie skutkowało niską frekwencja wyborczą. W takiej sytuacji wybory wygrają ci, których „namaści” najsilniejsze lobby sił specjalnych w Polsce. To, kto kreci za sznurki najlepiej w naszym kraju, jest niewiadomą.  Dlatego też nie ma innego wyjścia, jak zaproszenie Janusza Palikota do rządu na ostatni rok kadencji.
***
Oto kontynuacja wpisu: Dlaczego media oraz politycy deliberują nad faktem „wyprowadzenia tajnych dokumentów” do publicznej wiadomości, a nie nad ich treścią? Jeśli treść raportu Macierewicza jest spreparowanym materiałem, tzw.  hakiem, to wówczas najważniejsi politycy PiS, uwikłani w jego przygotowanie powinni zostać aresztowani jako rosyjscy agenci działający w celu obalenia konstytucyjnych, demokratycznie wybranych władz naszego państwa. Michał Lisiecki stworzył, swoją publikacją, jednoznaczną alternatywę wykluczającą: albo Prezydent Komorowski jest rosyjskim agentem i dlatego powinien zostać aresztowany albo Macierewicz wraz z Kaczyńskim są rosyjskimi agentami i dlatego powinni zostać aresztowani.http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/690961,tajny-raport-macierewicza-komorowski-tusk-kaczynski-sparalizowani-czy-prezydent-jest-uwiklany-w-400-milionowy-przekret-z-rosyjska-agentura.html
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

TAJNY RAPORT MACIEREWICZA: KOMOROWSKI, TUSK, KACZYŃSKI SPARALIŻOWANI. CZY PREZYDENT JEST UWIKŁANY W 400 MILIONOWY PRZEKRĘT Z ROSYJSKĄ AGENTURĄ?

TEKST  Z  DNIA  18.08.2014  ROKU
Dlaczego media oraz politycy deliberują nad faktem „wyprowadzenia tajnych dokumentów” do publicznej wiadomości, a nie nad ich treścią? Jeśli treść raportu Macierewicza jest spreparowanym materiałem, tzw.  hakiem, to wówczas najważniejsi politycy PiS, uwikłani w jego przygotowanie powinni zostać aresztowani jako rosyjscy agenci działający w celu obalenia konstytucyjnych, demokratycznie wybranych władz naszego państwa. Michał Lisiecki stworzył, swoją publikacją, jednoznaczną alternatywę wykluczającą: albo Prezydent Komorowski jest rosyjskim agentem i dlatego powinien zostać aresztowany albo Macierewicz wraz z Kaczyńskim są rosyjskimi agentami i dlatego powinni zostać aresztowani.
„Wprost” Michała Lisieckiego opublikowało materiał streszczający dokumenty tajnego raportu Macierewicza na temat WSI. Dotychczas jedynie kancelaria Prezydenta Komorowskiego wyraziła swoje oficjalne stanowisko. Premier Tusk milczy. Prezes Kaczyński milczy. Jedynie poseł Halicki, reprezentujący PO, wyraził swoją opinię w sprawie publikacji na temat „haków” na prezydenta Komorowskiego, zbieranych przez Macierewicza. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/690934,haki-macierewicza-na-komorowskiego-%E2%80%9Ewprost%E2%80%9D-lisieckiego-demontuje-polska-scene-polityczna.html
Absurdalne reakcje opiniotwórczych mediów oraz polityków
To, co zaskakuje, jest reakcją mediów na publikację tygodnika „Wprost”. „Newsweek”, „Gazeta Wyborcza” oraz portale internetowe koncentrują się nad kwestią wycieku tajnych dokumentów WSI.  Kancelaria Prezydenta RP złożyła oświadczenie, w którym domaga się od prokuratury podjęcia kroków w celu wyjaśnienia przecieku. Halicki oraz Miller również wyrazili swoje ubolewanie nad faktem „wycieku” tajnych informacji. Dlaczego media oraz politycy deliberują nad faktem „wyprowadzenia tajnych dokumentów” do publicznej wiadomości, a nie nad ich treścią?
W aferze Watergate amerykańscy dziennikarze nie ubolewali nad faktem wycieku poufnych informacji z CIA, lecz nad ich treścią, która wskazywała, że Prezydent Stanów Zjednoczonych, Richard Nixon jest konstytucyjnym przestępcą. Publika amerykańska poradziła sobie z aferą. Nixona odwołano ze stanowiska.
Treść tajnych dokumentów
Ujawnione „informacje” sugerują, że Prezydent Komorowski, pełniąc funkcje w Ministerstwie Obrony Narodowej, był w jakiś sposób uwikłany w proceder wyprowadzenia 400 milionów złotych ze skarbu państwa na rzecz Fundacji Pro Civil, ściśle współpracującej z Wojskową Akademią Techniczną. Instytucja ta była rzekomo związana z mafią pruszkowską oraz rosyjską agenturą. Publikacja „Wprost” nie rozstrzyga tych faktów; formułuje jedynie domniemanie.  W odbiorze publicznym treść taka jest porażająca. Jeśli jest ona prawdziwa, to co oznaczałoby to dla kondycji naszego państwa?
Jeśli doniesienia okazałyby się prawdziwe, to znaczyłoby to, ze najważniejsza osoba w państwie była uwikłana w malwersacje z rosyjską agenturą oraz mafią pruszkowską na niebotyczną skalę – bo na 400 milionów złotych.
Reakcja Prezydenta trwoży
Wyborcy z pewnością nie oczekują reakcji Prezydenta nakazującej ścigania „kretów” w WSI. W świetle ujawnionej treści jest to sprawa drugorzędna. Społeczeństwo oczekuje najzwyklejszego dementi od Prezydenta Rzeczpospolitej:
Treść ujawniona w  publikacji „Wprost” jest fałszywa. Informacje znajdujące się w tzw. raporcie Macierewicza na temat mojej osoby są fałszywe i pokazują to, że środowisko polityczne PiS jest niebezpieczne dla bezpieczeństwa naszego kraju.
Niestety takich oświadczeń lub im podobnych nie usłyszeliśmy ani od Komorowskiego ani od Tuska. W końcu to Premier RP zawiaduje służbami specjalnymi. To on powinien złożyć oświadczenie o nieprawdziwości ujawnionej treści. Dlaczego Tusk milczy?
W sytuacji wojny za miedzą, domagajmy się orędzia Prezydenta RP
Szefowie NATO przestrzegają przed „zielonymi ludzikami” wszczynającymi burdy wojenne w Europie wschodniej.  Rosjanie w Doniecku zaczęli strzelać do ludności cywilnej. Eskalacja wojny rosyjsko-ukraińskiej jest faktem.  W tym kontekście społeczeństwo Polski otrzymuje informację, że Prezydent naszego kraju był uwikłany w przekręt na 400 milionów złotych, przeprowadzony przez WSI wspólnie z rosyjską agenturą.
Jeśli  informacje są pomówieniami, to Komorowski powinien wystąpić z orędziem do społeczeństwa i je zdementować. Domagajmy się odwagi cywilnej od  najważniejszej osoby w naszym państwie. Równocześnie Premier Tusk powinien zareagować ostro. Jeśli treść raportu Macierewicza jest spreparowanym materiałem, tzw.  hakiem, to wówczas najważniejsi politycy PiS, uwikłani w jego przygotowanie powinni zostać aresztowani jako rosyjscy agenci działający w celu obalenia konstytucyjnych, demokratycznie wybranych władz naszego państwa.
Milczenie Kaczyńskiego
Milczenie lidera PiS manifestuje jego lęk. Michał Lisiecki stworzył, swoją publikacją, jednoznaczną alternatywę wykluczającą: albo Prezydent Komorowski jest rosyjskim agentem i dlatego powinien zostać aresztowany albo Macierewicz wraz z Kaczyńskim są rosyjskimi agentami i dlatego powinni zostać aresztowani. W tak poważnym kryzysie bezpieczeństwa naszego państwa, media mają misję do spełnienia; domagać się zdecydowanego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Nie chodzi o wyjaśnienie przecieku (to jest najmniej istotne), lecz chodzi o obalenie lub potwierdzenie informacji o rzekomych kontaktach Prezydenta z agenturą rosyjską  i mafią pruszkowską. Nie ma innego wyjścia: albo powinien zostać aresztowany Komorowski albo taki los powinien spotkać Kaczyńskiego i Macierewicza.
W naszkicowanym kontekście, społeczeństwo oczekuje również stanowiska od lidera partii, która w sondażach wyborczych zyskuje największą akceptację. Jeśli Kaczyński uważa, że domniemania na temat Prezydenta Komorowskiego, zawarte w raporcie Macierewicza, są prawdziwe, powinien to publicznie zadeklarować. Jego milczenie w tej sprawie jest przyznaniem się do winy.
Puenta
Jedyną partią polityczną, która nie jest uwikłana, w porażające praktyki polityczne obecnego establishmentu jest Twój Ruch. Dlatego też jak najszybciej Tusk powinien dokonać rekonstrukcji rządu i zaprosić Janusza Palikota do jego współtworzenia. W TR jest wielu intelektualistów oraz profesjonalistów, którzy są w stanie skutecznie zarządzać wieloma ministerstwami. Żal jedynie społeczeństwa, które nie chce angażować się politycznie. Ale miejmy nadzieję, że  w nadchodzących wyborach wyborcy przetrą swoje oczy i zagłosują na nowe postaci polskiej polityki.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.