Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyrinowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyrinowski. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2018

CZY ZA PARTIĄ RYDZYKA STOI PUTIN?


Informacja, iż europoseł Mirosław Piotrowski złożył wniosek o rejestrację nowej partii politycznej przed wiosennymi wyborami do PE, wywołuje ogromne poruszenie wśród analityków polityki. Kto stoi za tą nową ultra-katolicką inicjatywą? W świetle tego nowego faktu, nieobecność Kaczyńskiego podczas celebracji 27 urodzin Radia Maryja staje się łatwa do wytłumaczenia. Czy Kaczyński lęka się Rydzyka?

Dyrektor Rydzyk ze swoim ochroniarzem podczas modlitwy

Partia Rydzyka w kontekście geopolitycznym

Rząd Morawieckiego naciska na amerykańską administrację, aby ta zgodziła się na utworzenie w Polsce bazy Fort Trump jako buforu militarnego wobec ewentualnych, agresywnych ruchów Putina skierowanych przeciwko nam. W kontekście przygotowań Rosji do inwazji na Ukrainę, okazało się, że plan Żyrinowskiego wspólnego rozbioru Ukrainy nie będzie realizowany przez pisowski rząd. Kaczyński wyrzucił Macierewicza z MON, co spowodowało osłabienie wpływu agentury Putina na procesy decyzyjne w polskim rządzie. Rada Ministrów Morawieckiego przestała być funkcjonalna względem ukraińskich planów Putina.

Putin planuje aneksję Ukrainy
.


Z punktu widzenia teorii wojny, skuteczny najazd na ościenne państwo wymaga neutralizacji jego sojuszników. Z faktu przynależności naszego kraju do NATO, popieramy niepodległość Ukrainy. Jej autonomia  jest Polsce potrzebna z uwagi na przyszły projekt zbudowania ropociągów i gazociągów z Zatoki Perskiej, poprzez Turcję, Ukrainę i Rumunię, do Płocka. Taka inicjatywa całkowicie „kładzie na łopatki”  inicjatywę Nord Stream II, a w konsekwencji plan uzależnienia Unii Europejskiej od rosyjskich dostaw kopalin energetycznych. Zablokowanie takiego scenariusza przez Putina wymaga zwycięskiej wojny na Ukrainie.

Mapa przebiegu gazociągu Nord Stream II

W razie inwazji na Kijów, pomoc militarna dla Ukrainy będzie przede wszystkim prowadzona z terenów Polski (transport ciężkiego uzbrojenia, szkolenie jednostek armii ukraińskiej, praca zaplecza logistyczno-informatycznego, działania w ramach wojny informacyjnej). Zapobiec temu można tylko poprzez ulokowanie rządu, który nabierze wody w usta, kiedy tanki Putina wkroczą do Kijowa i Lwowa. Działania obecnego rządu pokazują, iż Putin nie może liczyć na Morawieckiego i Kaczyńskiego. Dlatego liderowi Rosji potrzebna jest ostra destabilizacja sceny politycznej w Polsce, w wyniku której PiS straci władzę lub Kaczyński będzie zmuszony do koalicji z „kato-polskimi putinowcami”.

Scenariusze rozwoju wypadków

Startując w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nowa ultra-kato-narodowa partia z pewnością osłabi PiS. Jeśli wynik partii rządzącej w wyborach do PE będzie niższy niż 30%, to Kaczyński zostanie zmuszony do wprowadzenia do gremiów decyzyjnych, w szczególności do rządu, „różnej maści zwolenników Putina”. Za cenę pozostania przy władzy, Kaczyński będzie musiał zgodzić się na założenie sobie przez Putina (dłońmi Rydzyka) obrożę i smycz - ale bez kagańca tak, aby mógł nadal wyszczekiwać patriotyczną pieśń. 

Jeśli jednak PiS w wyborach do PE osiągnie wynik powyżej 35%, zaś partia, której kapelanem będzie Rydzyk, nie przekroczy progu 5%, lider PiS będzie w stanie założyć  Redemptoryście na kark obroże i smycz, a na pysk – kaganiec. Kaczyński będzie mógł powtórzyć – przynajmniej po cichu - swoją słynną frazę: Zamknij tę zdradziecką mordę. W takiej sytuacji PiS będzie mógł zawalczyć o niewielką część centrowo-katolickiego elektoratu tak, aby uzyskać wynik wyborach do Sejmu na poziomie zbliżonym do rezultatu, jaki PiS osiągnął w 2015 roku. To będzie jednak trudne z powodu nadchodzącego kryzysu gospodarczego.

Scenariusze dla opozycji w kontekście utworzenia nowej partii Rydzyka

Wyniki ostatnich wyborów do sejmików pokazały, że pomimo wzrostu frekwencji wyborczej, PO wraz z Nowoczesną tracą elektorat. Zwycięstwa opozycyjnych kandydatów w wyborach na prezydentów miast nie przełożyły się w ogóle na wynik Koalicji Obywatelskiej w wyborach do sejmików. To, że mieszkańcy Warszawy zagłosowali tak licznie na Trzaskowskiego, wcale nie oznacza, że popierają oni PO oraz Nowoczesną. Poparcie dla opozycji, której przewodzi Schetyna, jest zabetonowane do poziomu około 4.5 miliona głosów.


Pojawienie się nowej ultra-kato-narodowej partii (jednoczącej zwolenników Korwin-Mikkego, nacjonalistów Winnickiego, niektórych sympatyków Kukiza, katolickich fundamentalistów, którym przewodzi Kaja Godek oraz słuchaczy i czytelników rydzykowych mediów) spowoduje wzrost frekwencji w wyborach do PE. Rodziny Radia Maryja stanowią zdyscyplinowany elektorat i z pewnością, większość z nich, jak jeden mąż, pójdzie do urn wyborczych. W wyniku wzrostu frekwencji, choć Koalicja Obywatelska utrzyma swój ilościowy stan posiadania, procentowo jednak straci. Schetyna, Lubnauer oraz Nowacka powinni być zmartwieni.

Scenariusz pozytywny dla antyklerykalnych, liberalnych i proeuropejskich sił

Pojawienie się na scenie politycznej ugrupowania promującego wartości kreowane przez media Rydzyka sprofiluje główne tematy narracji wyborczej podczas kampanii wyborczej do PE. Ultra-kato-narodowcy będą bronili wartości katolickich, podczas gdy Petru i Biedroń będą  atakowali tych pierwszych tematem pedofilii katolickiej. Wzmocnieniem dyskursu pedofilskiego będzie udostępnienie filmu „Kler” na darmowej platformie internetowej (film już tyle „zarobił” kasy tak, że jego darmowe udostępnienie w sieci nie spowoduje strat finansowych dla producenta).

Znalezione obrazy dla zapytania ks. Jankowski photo
Pomnik ks. Jankowskiego -kapelana Solidarności oskarżanego o brutalną pedofilię

W kontekście ujawnionych informacji na temat pedofilii ks. Jankowskiego ze św. Brygidy oraz apeli  partii Teraz o zburzenie pomnika kapelana „Solidarności”, temat katolickiej pedofilii będzie  „grzany” do późnej wiosny 2019 roku. Narracja na temat pedofilii w Kościele bardzo mocno polaryzuje scenę polityczną. Dlatego też najwięcej zyskają na niej fundamentaliści katoliccy oraz antyklerykałowie skupieni wokół Scheuring-Wielgus i Petru. Obie formacje mają szanse na uzyskanie  wyników powyżej 5% i staną się politycznym „języczkiem u wagi” w przyszłym rozdaniu po wyborach parlamentarnych w 2019 roku.

Puenta

Obecna sytuacja pokazuje jednak nader smutny morał. Polską scenę polityczną mebluje albo Putin albo Merkel. Nie stworzyliśmy żadnych mechanizmów obrony Polski przed atakami ze strony agentury Putina w ramach wojny informacyjnej. Projekt Nord Stream II, któremu patronuje Angela Merkel, pod zasłoną dymną cywilizowania Putina i Rosji, nie był blokowany przez polskie służby obrony informacyjnej kraju. Nie stworzono przekazu dla Skandynawów mobilizującego opinię publiczną w Szwecji, Danii i Finlandii, aby ta domagała się blokowania rosyjsko-niemieckiego przedsięwzięcia.  Wymyślono koncept międzymorza bez strategii zaangażowania najważniejszych państw bałtyckich: Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii.

***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".     






wtorek, 6 marca 2018

USTAWA O IPN MOŻE BYĆ NARZĘDZIEM INTERNOWANIA POLITYKÓW OPOZYCJI. CZY KWESTIA ŻYDOWSKA JEST TYLKO „ZASŁONĄ DYMNĄ”?


Debatując nad ustawą o IPN, publicyści polityczni, zarówno w krajowych jak i zagranicznych mediach, zwracają jedynie uwagę na fakt, iż uchwalenie przez Sejm, Senat i prezydenta Dudę kontrowersyjnej ustawy doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu dyplomatycznego, w jakim znalazł się polski rząd od 1989 roku. Uchwalając ustawę, politycy PiS uruchomili na Ukrainie nacjonalistycznego demona. W Izraelu obywatele coraz częściej zaczynają przeklinać Polaków. Amerykański rząd nie chce widzieć żadnego polskiego polityka w Białym Domu. Władze unijne w Brukseli również wywierają presję na Kaczyńskiego, Dudę i Morawieckiego, aby nasi politycy w końcu zaczęli szanować elementarne zasady demokratycznej praworządności. PiS jednak nie ustępuje. Dlaczego?

Co w kontrowersyjnym artykule w ustawie o IPN jest naprawdę niebezpieczne?

Artykuł, który wywołał polityczne tsunami w USA, Izraelu i na Ukrainie brzmi:

Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie /…/ lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości.

Rząd Izraela skrytykował pierwszą część artykułu, gdyż penalizuje ona wszelkie wypowiedzi, w których wbrew faktom przypisuje się narodowi  lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie nazistów z czasów II Wojny Światowej. W Izraelu powszechne jest zaś przekonanie, że za Holokaust współodpowiedzialni są Polacy. Ustawa więc uderza w fundamenty izraelskiej państwowości. Izrael jako państwo powstał bowiem jako zadośćuczynienie Żydom za ich zagładę przez katolickich Europejczyków. Z żydowskiego punktu widzenia, fałszowanie wiedzy o Holokauście jest również jakimś rodzajem delegitymizacji ich państwowości. Nie może więc dziwić tak ostra reakcja Izraela na działania PiS.

Wczytawszy się dokładniej w kontrowersyjny artykuł, czytelnik dostrzeże, że w myśl uchwalonej ustawy wolno karać więzieniem tych, którzy publicznie i wbrew faktom przypisują narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi.

Czym więc są zbrodnie przeciwko pokojowi? Otóż, jest to przestępstwo polegające na planowaniu, przygotowywaniu, rozpętaniu lub prowadzeniu wojny napastniczej.


Zgodnie z prawem międzynarodowym, wojna napastnicza jest napaścią jednego lub kilku państw na inne. W myśl kontrowersyjnego artykułu w ustawie o IPN, każdy polityk, który będzie twierdził, iż państwo polskie pod rządami PiS przygotowuje się do napaści na inne państwo, może zostać ukarany więzieniem. Ustawa o IPN umożliwia więc prewencyjne zamykanie w więzieniach tych wszystkich polityków opozycji, którzy będą publicznie zarzucali Kaczyńskiemu, Morawieckiemu i Dudzie prowadzenie przygotowań do wojny napastniczej.

Potencjalny scenariusz napaści Rosji, Węgier i Polski na Ukrainę

Znalezione obrazy dla zapytania rozbiór Ukrainy mapa
Mapa rozbioru Ukrainy opracowana przez Żyrinowskiego
(źródło: Youtube)
Po Mundialu w 2018 roku, scenariusz napaści Rosji na Ukrainę jest wysoce prawdopodobny. Putin musi zablokować planowany tranzyt ropy i gazu poprzez Ukrainę z krajów Bliskiego Wschodu. Zredukowanie importu z Rosji kopalin energetycznych przez państwa tzw. międzymorza (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra Bułgaria, a w przyszłości Serbia, Mołdawia Bośnia i Hercegowina) oraz przez kraje nadbałtyckie doprowadziłoby gospodarkę największego państwa świata do ruiny. Brak dewiz spowodowany zmniejszeniem rosyjskiego eksportu ropy i gazu doprowadziłby do spadku stopy życiowej Rosjan i w konsekwencji do potężnej niestabilności, która mogłaby doprowadzić do podziału atomowego molocha na drewnianych nogach.

Otwarta wojna na Ukrainie spowodowałaby również wzrost cen ropy i gazu. W ten sposób zbrojny konflikt Rosjan z Ukraińcami stanowiłby pewien rodzaj działalności biznesowej Putina.

Anektując Krym, Rosjanie już rozpoczęli pełzające zawłaszczanie Ukrainy. Wjazd rosyjskich czołgów do Kijowa mógłby jednak wywołać nałożenie ostrych sankcji na państwo Putina ze strony USA i Unii Europejskiej. Wojenna gra na zwyżkę cen ropy i gazu mogłaby więc okazać się nieopłacalna. Dlatego Putin potrzebuje sojusznika  do najazdu na Kijów i Lwów, którego uczestnictwo w rozbiorze Ukrainy znacząco zmniejszyłoby prawdopodobieństwo nałożenia na Moskwę sankcji gospodarczych. Takim sojusznikiem, w oczach kremlowskich strategów, jest bez wątpienia Polska, w której posiadaniu znajdowała się przed II  Wojną Światową część zachodniej Ukrainy. W środowiskach pisowskich i kukizowych katolików, nostalgia za Lwowem jest podtrzymywana nieustannymi reminiscencjami rzezi wołyńskiej.

Podobny obraz
Rosyjscy najemnicyze Specnazu
(źródło: http://deadliestwarrior.wikia.com/wiki/Spetsnaz)

Rosjanie sygnalizowali już polskim politykom układ dotyczący podziału Ukrainy. W 2014 roku Rosyjska Duma, za pośrednictwem Wladimira Żyrinowskiego, polityka, który odgrywa w moskiewskim establishmencie ważną rolę, przesłała do polskiego MSZ notę dyplomatyczną, w której Rosjanie proponują rozbiór Ukrainy.   


Żyrinowski kilka razy powtórzył publicznie swoją propozycję, przy okazji grożąc Polsce „atomowym bombardowaniem”. Kiedy Unia Europejska wraz z USA nakładała sankcje na oligarchów i polityków służących Putinowi, Orban i jego węgierski rząd protestowali przeciwko karaniu Rosji.

Znalezione obrazy dla zapytania Żyrinowski photo
Żyrinowskiego apetyt jako symbol polityki Kremla
(źródło: rusfact.ru) 


W swoim orędziu na rok 2018 w Maneżu, rosyjski przywódca oznajmił światu, iż jego państwo dysponuje takimi rakietami atomowymi, których żaden system obrony nie jest w stanie zestrzelić. Przemówienie Putina zabrzmiało jak groźba.  


Rosjanie również zasygnalizowali światu, iż zakończyli prace techniczne nad możliwością odłączenia od Internetu ich państwa bez szkody dla ich gospodarki. Putin przestrzega świat przed tym, że jakakolwiek próba zakłócania rosyjskiej infrastruktury internetowej na wypadek wojny nie powiedzie się.

Scenariusz dla Polski

Choć pisowski rząd  w sferze werbalnej manifestuje swoją agresywną postawę w stosunku do Rosji, nie musi oznaczać to tego, iż Kaczyński z hierarchami Kościoła Katolickiego nie układają się z Putinem w sprawie Ukrainy. Ataki werbalne mogą w tym wypadku stanowić „zasłonę dymną”. Czy więc za zasłoną symulowanej, werbalnej wrogości  możliwy jest pakt „Putin – Kaczyński” w sprawie Ukrainy, analogiczny do paktu „Ribbentrop – Mołotow” z 1939 roku w sprawie Polski?

Podobny obraz
Ribbentrop i Mołotow podpisuja pakt rozbioru Polski w obecności Stalina
(źródło: thestar.com)
Po wkroczeniu wojsk Putina do Kijowa, pisowski rząd może chcieć „wziąć w opiekę ludność i ziemie zachodniej Ukrainy”, w ten sposób protestując  przeciwko Rosjanom oraz aby ustrzec się przed oskarżeniami zachodniego świata o współodpowiedzialność za zbrodnię przeciwko pokojowi. Przy takiej okazji, Orban może również „wziąć w opiekę”  ukraińskie ziemie zamieszkałe przez Węgrów zakarpackich. 
  
Nie jest wykluczone, że tworzone oddziały Wojsk Obrony Terytorialnej mają właśnie stanowić jednostki, które zostaną wykorzystane do opieki nad ludnością zachodniej Ukrainy. Z punktu widzenia strategii nowoczesnej wojny, WOT nie mają bowiem żadnego znaczenia. Jedynie w kontekście realizacji „strategii opiekuńczej”, WOT zaczynają nabierać strategicznej wartości jako jednostki „zaprowadzające opiekę we Lwowie”.

Jarosław Kaczyński może chcieć zapisać się do annałów historii jako polski polityk, który odzyskał Lwów utracony po II Wojnie Światowej na rzecz Związku Sowieckiego. Z kolei zyski Kościoła Katolickiego sprowadzałyby się do szerzenia ekumenizmu z ukraińskimi unitami  – rzecz jasna „ogniem i mieczem”.

Politycy opozycji w konfrontacji z realizacją wojennego scenariusza

Jeśli doszłoby do interwencji polskich wojsk na Ukrainie w kontekście wkroczenia czołgów Putina do Kijowa, politycy PO oraz Nowoczesnej z pewnością oskarżyliby PiS o przestępstwo przeciwko pokojowi.  Ewentualne ofiary młodych narodowców skoszarowanych w WOT  mogą, przy takim scenariuszu, wywoływać atmosferę oskarżeń obywateli, skierowanych do rządu, o zbrodnie przeciwko pokojowi.

Ustawa o IPN stanowi skuteczne narzędzie, aby spacyfikować ewentualne protesty polityczne przeciwko możliwym działaniom PiS w kontekście realizacji scenariusza rozbioru Ukrainy. PiS pod zasłoną celowo wygenerowanego konfliktu z Izraelem i USA chce najzwyczajniej przemycić w ustawie o IPN zapis prawny umożliwiający internowanie polityków opozycji w sytuacji, gdy będą oni przypisywali Kaczyńskiemu i jego akolitom „zbrodnię przeciwko pokojowi”.

Puenta

Prawdopodobieństwo, iż Putin zaatakuje Ukrainę samotnie, jest niskie. Rosyjscy stratedzy nie wiedzą, jak zareaguje Zachód. Ten stopień niepewności podniósł się znacząco po roztrzaskaniu rosyjskich oddziałów Wagnera w Syrii. Trump pokazał Putinowi, że potrafi wydać rozkaz zabicia setek rosyjskich najemników.


Jeśli jednak PiS próbuje dogadać się z Putinem w sprawie rozbioru Ukrainy, to tym samym ośmiela rosyjskiego dyktatora do zbrodni przeciwko pokojowi, doprowadzając do faktu postawienia naszego państwa na ławie oskarżonych.      
  





 Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  




smallseotools.com –  pagerank checker

niedziela, 25 lutego 2018

III WOJNA ŚWIATOWA WEDŁUG ŻYRINOWSKIEGO: ROSJA GRA CORAZ OSTRZEJ !

TEKST  Z  DNIA  11.09.2014  ROKU
Putin wysłał, za pośrednictwem słów Żyrinowskiego,  Obamie i Unii Europejskiej informację, iż jest gotowy do prowadzenia wojny konwencjonalnej na obszarach dawnych rubieży imperium sowieckiego. Rząd Ukrainy zdecyduje się na obronę swojego status quo. Dojdzie do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Po miesiącu ostrych walk Ukraińcy będą potrzebowali pomocy w postaci dostaw broni i sprzętu potrzebnego do prowadzenia skutecznej obrony. Wypowiedź Żyrinowskiego jest więc groźbą pod adresem polskiego rządu, aby ten  nie odpowiadał na apele rządu Jaceniuka o pomoc militarną.
Władimir Żyrinowski ostrzegł, że jeśli z terytoriów  Polski i krajów nadbałtyckich dojdzie do ostrzału rosyjskich pozycji w wojnie z Ukrainą, to armia rosyjska zmiecie nasz kraj z powierzchni ziemi. Oznajmił, że decyzja o III Wojnie Światowej została już przez Putina podjęta. Według lidera rosyjskich nacjonalistów i faszystów,  Polskę czekają naloty dywanowe.
Słowa Żyrinowskiego należy traktować poważnie
Lider rosyjskich nazistów jest odbierany przez zachodni świat jako klown. Jego słowa są interpretowane jako „polityczno-kabaretowe prowokacje”. Choć nawet w samej Rosji jest on traktowany jako polityczny, „burdelowy cham”, to jednak jest nieustannie wybierany do Dumy. Nie należy zapominać, że za Żyrinowskim stoi rosyjski kapitał; że jest to człowiek, który reprezentuje, jako propagandowa tuba, interesy pewnej, wpływowej grupy oligarchów.  Jego wojenne groźby o nalotach dywanowych na Polskę z pewnością były uzgadniane z putinowskimi strategami geopolitycznymi.
Putin wysłał więc, za pośrednictwem słów Żyrinowskiego,  Obamie i Unii Europejskiej informację, iż jest gotowy do prowadzenia wojny konwencjonalnej na obszarach dawnych rubieży imperium sowieckiego. Informacja taka została podana w stylu współczesnego, postmodernistycznego modelu komunikowania się politycznych instytucji – jako „chamowata żarto-groźba”. Kabaretowy aspekt wypowiedzi Żyrinowskiego jest sygnałem tego, że Putin jest w stanie zawsze odwołać swoją groźbę, o ile zostaną spełnione pewne warunki. Jej chamowata forma ma służyć ekspresji faktu, że groźba, adresowana do Polaków,  nie jest żartem, lecz że jest jak najbardziej poważna. Fraza o nalotach dywanowych doskonale wpisuje się w siermiężną, sowiecką retorykę Czerwonej Armii i KGB.
Dlaczego Putin grozi Polsce?
Na sankcje rosyjskie nasz Rząd i polityczny establishment zareagowali w sposób jak najbardziej idiotyczny, apelując do publiki o zjadanie jabłek. Tusk i Sikorski zachowali się jak harcerze, a nie – jak poważni politycy. Ponieważ sankcje jabłkowo-paprykowe nie zostały wyraźnie przez polityków w Polsce usłyszane, Putin polecił Żyrinowskiemu sformułowanie groźby pod naszym adresem metodą „łopatą do głowy”. Wypowiedź o nalotach dywanowych ma służyć temu, żeby Polska trzymała się z daleka od angażowania się po stronie Ukraińców podczas planowanej militarnej  akcji w regionie Doniecka i Ługańska. Putin zadecydował o wkroczeniu i aneksji wschodniej Ukrainy pod hasłem „pomocy humanitarnej”.
Rząd Ukrainy zdecyduje się na obronę swojego status quo. Dojdzie do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Po miesiącu ostrych walk Ukraińcy będą potrzebowali pomocy w postaci dostaw broni i sprzętu potrzebnego do prowadzenia skutecznej obrony. Jeśli Rosjanie zdecydują się na uderzenie siłami 100 tysięcy żołnierzy, nie jest wykluczone, że w ciągu dwóch tygodni dojdą do Kijowa. Operacje wojenne mają wówczas szanse przenieść się na terytorium Ukrainy zachodniej – w okolice Żytomierza i Tarnopola. Wypowiedź Żyrinowskiego jest więc groźbą pod adresem polskiego rządu, aby ten  nie odpowiadał na apele rządu Jaceniuka o pomoc militarną.
Szef NATO ostrzega Putina
Szef NATO, Anders Fogh Rassmusen nie omieszkał ostrzec przywódcę rosyjskiego w nadzwyczaj metaforyczny sposób. Oświadczył, iż NATO zamierza pomagać Turcji jako członkowi NATO, w razie ewentualnego ataku irackich islamistów na terytorium Turków:
Jesteśmy bardzo zaniepokojeni działaniami tak zwanego Państwa Islamskiego, które jest zgrają terrorystów, a zatrzymanie ich postępów jest sprawą nadzwyczaj ważną. Gdyby którykolwiek z naszych sojuszników, a w tym przypadku szczególnie Turcja, stanął w obliczu jakiegokolwiek źródła zagrożenia, bezzwłocznie podjęlibyśmy wszelkie niezbędne kroki na rzecz zapewnienia skutecznej obrony Turcji czy innego sojusznika.


Adresatem wypowiedzi szefa NATO nie jest przywódca islamskich dżihadystów w Iraku. Państwo Islamskie nie jest w stanie zagrozić jednej z największych armii na świecie – Turcji. Terrorystą jest Putin, który destabilizuje sytuację w regionie.
Polska powinna się mocniej zaangażować w sprawy ukraińskie budując anty-putinowski sojusz z Turcją
Polski rząd powinien niezwłocznie zażądać spotkania przywódców politycznych państw NATO w sytuacji, gdy regularne oddziały rosyjskiej armii wkroczą na terytorium Ukrainy.   Nadto, Prezydent Komorowski powinien wystosować wraz z Erdoganem, prezydentem Turcji, ostrzeżenie  wobec Putina. Czas na wielkie manewry NATO u brzegów Turcji nadszedł. Polscy członkowie Parlamentu Europejskiego powinni w końcu wziąć się do pracy na salonach w Brukseli – lobbując na rzecz pomocy militarnej dla Ukrainy. Mieszkańców Kijowa, Tarnopola i Lwowa trzeba uzbroić „po zęby”. Siekierami, maczetami wojen się dzisiaj nie wygrywa.
Czekanie polskiego rządu na to, co uczynią silniejsi sojusznicy, jest błędem. Wkroczenie wojsk Putina na terytorium Ukrainy może wywołać efekt demoralizacji struktur Paktu Atlantyckiego. Bezczynność NATO, sprowadzająca się  wyłącznie do czczego gadania, będzie sygnałem  procesu rozpadu sojuszu. NATO stanie się niewiarygodne w kwestii obrony interesów państw Europy wschodniej przed  rosyjskim imperializmem.
Polska wraz z Turcją powinna nawoływać do „zbrojenia Ukrainy”. Nasz sąsiad, aby przeciwstawić się Putinowi, potrzebuje dziesiątek miliardów dolarów pomocy militarnej w postaci dostaw ofensywnego uzbrojenia. Jeśli NATO nie da Ukraińcom czołgów,   wyrzutni i karabinów, to również NATO nie da ich Polakom w następnej fazie inwazji Rosji na Europę. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/684367,wojna-domowa-na-ukrainie-porazka-polskiej-polityki-wschodniej.html
Puenta
Żarty skończyły się. Żyrinowski nie bawi się w kabaret; grozi, próbując wywołać efekt zmrożenia w świadomości obywateli Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Sukces militarny na Ukrainie ośmieli Putina do dalszego pochodu na Europę. Rosjanie byli w Berlinie; Putin był w Dreźnie. Chce tam wrócić. Tusk i Komorowski mają szanse pokazać, iż wyrośli z harcerstwa. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/681055,ukraina-co-zrobi-putin-co-powinien-zrobic-polski-establishment.html
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.




smallseotools.com –  pagerank checker