Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaczyński. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2020

AFERA GRODZKIEGO W KONTEKŚCIE ROSYJSKIEJ AGENTURY: ANALIZA.


Marszałek Senatu, Tomasz Grodzki w wywiadzie dla TOK FM zasugerował, iż krucjata CBA przeciwko jego osobie może być inspirowana przez obce służby wywiadowcze. W domyśle – agenturę Putina.  Oto słowa trzeciej osoby w państwie:

Jeżeli nachodzi ich zwariowany dziennikarz - [to] okej. Jeśli agent polskich służb - to pytanie, skąd pozyskał adresy tych chorych. Ale jeśli to był agent obcych służb, któremu zależy na dezawuowaniu marszałka Senatu, to jest poważna sprawa dla państwa. http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,25581637,tomasz-grodzki-bylem-przekonany-ze-wpis-cba-jest-fejkowy.html 

Pisowskie polowanie na Grodzkiego

Z punktu widzenia skuteczności politycznej Prawa i Sprawiedliwości, pozostawanie Grodzkiego na stanowisku marszałka Senatu stanowi kłopot, gdyż taka sytuacja przyczynia się do opóźniania procesów legislacyjnych inicjowanych przez PiS o co najmniej miesiąc. Wydarzenia ostatnich miesięcy w Sejmie pokazują, że PiS ma poważne kłopoty z mobilizowaniem swoich posłów w głosowaniach. Tylko dzięki lenistwu parlamentarzystów PO i reszty opozycji nie doszło do historycznego wydarzenia w polskim parlamencie, jakim byłoby przegrane głosowanie partii rządzącej. Te dwa czynniki wymuszają na strategach Kaczyńskiego konieczność odsunięcia Grodzkiego od przewodniczenia Senatowi.

Znalezione obrazy dla zapytania Grodzki photo
Źródło: Tvp. Info

Normą demokracji jest to, że na niewygodne osoby z punktu widzenia opcji rządzącej wszczyna się polowania, szukając przysłowiowych haków. W wypadku Tomasza Grodzkiego mają nimi być upowszechniane w przestrzeni medialnej treści na temat brania łapówek przez polityka PO.

Strategia PiS

Akcję rozpoczęła Agnieszka Popiela z Uniwersytetu Szczecińskiego, twierdząc, że zapłaciła Tomaszowi Grodzkiemu za leczenie jej chorej matki 500 dolarów. Na FB napisała:

 Jak moja Mama umierała, to trzeba było dać 500 dolarów za operację. Podobno na czasopisma medyczne. Faktury ani rachunku nie dostałam. Nigdy tego nie zapomnę

News Popieli został natychmiast podchwycony przez „Wiadomości TVP” Kurskiego oraz Polskie Radio. Rozpętała się burza medialna, której celem było zainicjowanie procesu masowych doniesień na Grodzkiego. Niestety z wielkiej burzy spadł mały deszcz. Okazuje się bowiem, że dziennikarze wyznaczeni do zbierania „haków” pozyskali jedynie cztery doniesienia – najprawdopodobniej wątpliwej wiarygodności.

Znalezione obrazy dla zapytania Agnieszka Popiela photo
Agnieszka Popiela w rosyjskich kolorach (źródło: wb.usz.edu.pl)

W sukurs pisowskim, medialnym aktywistom przyszła CBA, apelując do mieszkańców Szczecina  o zgłaszanie się  z donosami na Marszałka Senatu. Jednocześnie w mediach upowszechniono news, iż organa ścigania przestępstw korupcyjnych dysponują listami wszystkich, szpitalnych pacjentów Grodzkiego. Taki przekaz ma wywołać strach wśród osób, które leczyły się w szpitalu, zarządzanym przez Grodzkiego i które płaciły za swoje leczenie pod przysłowiowym stołem. 

CBA nawet poinformowała o tym, że jeśli osoby, które wręczały łapówkę Grodzkiemu, zgłoszą się dobrowolnie, to nie zostaną one pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Ten przekaz ma spełniać funkcję zastraszającą. Poprzez zakodowanie w głowach osób wręczających łapówkę treści, iż jeśli nie złożą donosu, to pójdą siedzieć do więzienia, PiS chce uruchomić masowe pielgrzymowanie do biur CBA wśród szczecinian.

Rosyjski kontekst agenturalny

Akcja polowania na Grodzkiego, zainicjowana przez Agnieszkę Popielę, przyczynia się do wzrostu agresji społecznej pomiędzy elektoratem Platformy Obywatelskiej a zwolennikami PiS. Kulminacją wzrostu natężenia takiej agresji bywają ostre zamieszki z użyciem narzędzi przemocy pomiędzy zwaśnionymi stronami. Nierzadko  przeistaczają się one w wojnę domową.

Znalezione obrazy dla zapytania zamieszki photo
Wojna domowa (źródło: radiomaryja.pl)
Interesem rosyjskim jest zdestabilizowanie Polski. Gdyby wybuchła wojna domowa w naszym kraju, Putin mógłby bezkarnie zaanektować Ukrainę i Białoruś. Ponadto, proces inwestycyjny w Baltic Pipe zostałby szybko przerwany. Zniknęłoby zagrożenie dla  rosyjskich interesów w postaci wszczynanych przez Polskę działań obstrukcyjnych względem dostaw rosyjskiego gazu i ropy do Niemiec.


Marszałek Grodzki ma więc rację, iż sytuację nagonki na niego wykorzystują służby agenturalne Kremla działające w Szczecinie. Nie jest wykluczone, że incydent obrony polityka PO przez „ubeka Staszczyka” został sprowokowany przez jakiegoś rosyjskiego agenta w celach prowokacyjnych.

Skąd wiadomo, że rosyjscy agenci mieszają w sprawie Grodzkiego?

Treści wypowiedzi Agnieszki Popieli, upowszechnianych przez nią w przestrzeni internetowej, uderzają swoim podobieństwem semantycznym do przekazów emitowanych przez Korwin-Mikkego i środowisk kato-nacjonalistycznych. W swoich opisach sytuacji politycznej używa ona tak zwanych słów-kluczy, których upowszechnianie ma służyć procesom realizowania się samospełniających się proroctw.

Z punktu widzenia celów rosyjskiej wojny informacyjnej, ważne jest to, aby strony pozostające w konflikcie politycznym w Polsce obrzucały się militarną leksyką, odnoszącą się do zabijania, II Wojny Światowej i aktów terroryzmu. Jeśli dyskurs polityczny jest zapełniony tego typu leksyką, to wówczas wzrasta prawdopodobieństwo, że ostry konflikt polityczny przekształci się w zjawisko przemocy politycznej. Agnieszka Popiela, przyrównywana przez media do Teresy Pawłowicz, nawoływała do zabijania uczestników protestów przeciwko PiS, a Tuska porównywała z folksdojczami (poseł Nitras ze Szczecina udostępnił jej charakterystyczne wpisy na FB) https://koduj24.pl/kto-nie-jest-z-pis-ten-najwiekszy-wrog-to-zasada-prof-agnieszki-popieli/ 

Aktywność medialna Popieli nie była incydentalna. Czy więc była inspirowana działaniami rosyjskiej agentury?

Szczecin miastem rosyjskich szpiegów

Więzienia w Polsce nie są zapełnione po brzegi szpiegami Putina. W ostatnich 10 latach aresztowano trzech rosyjskich szpiegów. Dwóch z nich pochodzi ze Szczecina – Stanisław S oraz Mateusz P. Obaj byli związani z Uniwersytetem Szczecińskim. Stanisław S był studentem na Wydziale Prawa, zaś Mateusz P. był pracownikiem Instytutu Politologii Wydziału Humanistycznego US. Akademicka kariera Mateusza P. rozwijała się dynamicznie pomimo braku istotnych publikacji naukowych. Był wspierany na Uniwersytecie Szczecińskim poprzez, na przykład, uzyskanie urlopu na prowadzenie działalności politycznej.

Kilku pracowników naukowych Uniwersytetu Szczecińskiego w ostatnich 20 latach odwiedzało rosyjskie szkoły wyższe. Niektórzy z nich opublikowali nawet „książki akademickie” w Rosji. Na Uniwersytecie Szczecińskim są zatrudnieni obywatele rosyjscy, których dorobek akademicki manifestuje niski poziom naukowy. Te fakty ewidentnie wskazują, iż „prorosyjskość” jest promowana w środowiskach akademickich Szczecina  od wielu lat.

To, że Rosjanie „mieszają” szczególnie w Szczecinie nie może dziwić, gdyż Baltic Pipe ma przebiegać przez Województwo Zachodniopomorskie, zaś plany rozbudowy terminalu gazowego LNG dotyczą Świnoujścia. Co więcej, szlaki nielegalnego przerzutu rosyjskiej ropy i benzyny do Niemiec, w ramach mafijnych biznesów GRU i BND (niemiecki wywiad), prowadzą przez Szczecin, Kołbaskowo i Lubieszyn.  Rosyjska agentura jest więc szczególnie zainteresowana zachodniopomorskim regionem.

Znalezione obrazy dla zapytania Baltic Pipe przebieg
Przebieg Baltic Pipe (źródło: wikipedia )
Zasoby kadrowe agentury Putina i ich zagęszczenie w Szczecinie ułatwiają więc przeprowadzanie w tym mieście akcji destabilizujących polską scenę polityczną.  Uniwersytet Szczeciński jest świetnym wręcz miejscem do inicjowania procesów ostrego konfliktu politycznego.

Grodzki, ABW i Uniwersytet Szczeciński

Instytucje, których celem jest ściganie obcej agentury, są świadome zagrożeń ze strony rosyjskich szpiegów działających w Szczecinie. O tym świadczy choćby fakt, iż prokuratura  zajęła się w grudniu 2019 roku, na wniosek prokuratury krajowej, przeprowadzeniem postępowania rozpoznawczego, dotyczącego zdarzeń mających miejsce na Uniwersytecie Szczecińskim. Zlecenie zajęcia się sprawą przez szczecińską prokuraturę było sygnowane przez prokuratora krajowego, który zajmował się, w latach 90-tych XX wieku, moskiewską pożyczką Leszka Millera dla SLD. Zadanie trafiło do prokuratora, znanego z rozpracowywania najbardziej niebezpiecznych gangów w Szczecinie. Oba fakty wskazują na wagę kwestii infiltracji zachodniopomorskiej sceny politycznej przez agentów obcych wywiadów. Choć prokurator umorzył postępowanie rozpoznawcze, to jednak w wyniku pojawienia się nowych dowodów, nie jest wykluczone to, że rozpoznanie będzie  kontynuowane.

Zawiadomienie  Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przez Grodzkiego w sprawie nagonki na jego osobę pokazuje, że mamy do czynienia naprawdę z poważną prowokacją obcych służb agenturalnych. Zadaniem ABW jest bowiem ściganie szpiegów. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-01-10/grodzki-w-poniedzialek-bede-rozmawial-z-wysokimi-oficerami-abw/  

Nici prowadzą niestety do budynku rektoratu Uniwersytetu Szczecińskiego. Tym bardziej, że w przestrzeni plotkarskiej jest w ostatnich dwóch tygodniach wiązane nazwisko osoby - która złożyła do Prokuratora Generalnego Z. Ziobry doniesienie o możliwych prowokacjach agenturalnych na US - z  tzw. „grzaniem” afery Grodzkiego w Internecie. Komuś wyraźnie zależy na wiązaniu obu nazwisk.

Co zrobi PiS?

Należy spodziewać się ,że apel CBA do mieszkańców Szczecina o składanie donosów na Grodzkiego nie przyniesie oczekiwanych korzyści. Ludzie boją się „ruskich szpiegów”, przypominając sobie fakty zamordowania w państwach Zachodu wielu rosyjskich obywateli przez służby Putina  Zerowe efekty tego apelu będą stanowiły skuteczne narzędzie dla PO w kampanii prezydenckiej w kreacji narracji na temat zaszczuwania ludzi przez PiS.  Zaszkodzi to Andrzejowi Dudzie, który przecież chce wygrać wybory w pierwszej turze.

Aby scenariusz nokautu wyborczego Kidawy-Błońskiej przez  Dudę był aktualny, służby specjalne (agencje kontrwywiadowcze i wywiadowcze) będą próbowały jednak prześwietlić sytuację wpływu agenturalnego w Szczecinie. W ostateczności, PiS może nawet podać rękę Grodzkiemu i wyciągnąć go z opresji (jeśli okaże się, że donosów brak). Winną okaże się wówczas Agnieszka Popiela – inicjatorka nagonki na Marszałka Senatu. 

W ostatnich miesiącach, instytucje państwowe, zarządzane przez PiS, robią czystki karne w swoich szeregach. Spektakularnym wydarzeniem okazało się wystosowanie oskarżenia przeciwko byłemu szefowi KNF (człowiekowi Glapińskiemu). Popielę może również spotkać ten sam los, którego doświadcza obecnie Marek Chrzanowski. Kaczyńskiemu bowiem zależy na budowaniu wizerunku PiS jako partii bezstronnej i sprawiedliwej.

Puenta

Intensyfikacja działań przeciwko rosyjskiej agenturze jest w interesie wyborczym PiS. Schwytanie w Szczecinie  choćby jednego szpiega rosyjskiego  przed wyborami prezydenckimi przysporzy Andrzejowi Dudzie jeszcze większego poparcia. Wówczas marzenie o wygranej w pierwszej turze może się ziścić. Problemem jest jednak to, czy da się schwytać realnego „ruskiego szpiega”. PiS potwornie lęka się drugiej tury wyborów prezydenckich, bo wyniki ostatniej rywalizacji wyborczej do Senatu pokazują, że Andrzej Duda może jednak minimalnie przegrać z Kidawą-Błońską.

***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***
***
Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  






wtorek, 9 kwietnia 2019

STRAJK NAUCZYCIELI: CZY RZĄD SZYKUJE SIĘ NA LOKAUT?


Strajk nauczycieli obejmuje ponad 70% placówek oświatowych w całej Polsce. Jego skala jest ogromna. Ma on charakter wyłącznie płacowy. Postulaty strajkujących nauczycieli dotyczą 30% podwyżki ich wynagrodzenia w 2019 roku. Rząd odmawia spełnienia ich postulatów, usiłując doprowadzić do radykalnego zwarcia.

Symbolem polskiej szkoły jest krzyż na ścianie w klasie

W co gra PiS?

Celem strategicznym partii rządzącej jest dokonanie formacyjnej rewolucji w systemie powszechnej edukacji. Polska szkoła ma wychowywać i kształcić w duchu wartości katolicko-narodowych. Nieformalny nadzór nad realizacją takiego zadania mają sprawować funkcjonariusze Kościoła katolickiego – zarówno duchowni jak i świeccy liderzy wywodzący się z rozmaitych, parafialnych gremiów. Obecny polski system oświatowy ma przypominać  ten sprzed II Wojny Światowej, kiedy lokalny proboszcz wraz z kilkoma świeckimi liderami decydowali w powiecie o zatrudnianiu nauczycieli w szkołach oraz realizacji prawowitego programu nauczania.


Oni mają rządzić polską szkołą

Po zdobyciu przez PiS władzy w 2015 roku dokonano demontażu organizacyjnego polskiego systemu oświatowego. Zlikwidowano gimnazja, aby uprościć strukturę systemu dla celu wprowadzania zmian formacyjnych. Łatwiej jest bowiem oddziaływać na dwie szkoły: podstawówkę i ogólniak, niż na trzy: podstawówkę, gimnazjum i ogólniak. W ramach tzw. reformy powołano do istnienia wiele zespołów szkolnych, aby doprowadzić do koncentracji władzy nad systemem. Trudniej bowiem egzekwować wprowadzane zmiany od dwudziestu tysięcy dyrektorów placówek oświatowych, niż kilkunastu tysięcy.

W drugiej fazie procesu, która ma miejsce obecnie, celem jest wymiana dyrektorów szkół. Ich miejsce mają zająć katecheci lub nauczyciele manifestujący publiczną akceptację dla katolickiego, pisowskiego światopoglądu. W tej fazie rząd chce również dopuścić katechetów szkolnych do pełnienia funkcji wychowawców. Jej zwieńczeniem mają być czystki personalne – wyrzucanie z systemu tych nauczycieli, którzy w sposób ostentacyjny protestują przeciwko procesom klerykalizacji polskiego systemu edukacji powszechnej.

Realizowanie zmian formacyjnych w systemie edukacyjnym napotyka jednak opór, spowodowany upowszechnianiem się narracji na temat pedofilii w Kościele katolickim w Polsce. Ujawnienie faktów tworzących ogromną skalę wynaturzeń seksualnych wśród księży katolickich w Polsce, w szczególności dzięki działalności Fundacji „Nie lękajcie się” oraz posłanki  Scheuring-Wielgus z Partii Teraz Ryszarda Petru, wywołało znaczący opór społeczny obywateli w stosunku do obecności Kościoła katolickiego w systemie edukacyjnym. Coraz częściej, publicyści, politycy i intelektualiści publicznie nawołują do wyrzucenia katechezy z polskich szkół.


Jan Paweł II błogosławi największego pedofila katolickiego wszechczasów

Żądania płacowe nauczycielskich związków zawodowych od jesieni 2018 roku stworzyły polityczną okazję dla PiS, aby doprowadzić do ostatecznej rozgrywki. Udawanie negocjacji, proponowanie przez rząd podwyżki rzędu 200 złotych, promocja programu dopłat dla krów i świń w okresie negocjacji płacowych z ZNP i FZZ  oraz milczenie Kaczyńskiego w kwestii nauczycielskiego strajku mają stanowić czynniki wywołujące eskalację obecnego napięcia i w konsekwencji spowodowanie długotrwałego, męczącego dla społeczeństwa strajku nauczycieli. Jeśli strajk będzie trwał ponad miesiąc i PiS uruchomi skutecznie anty-nauczycielską kampanię medialną, to wówczas w celu rozwiązania konfliktu przy aplauzie ludności, rząd podejmie decyzję o lokaucie systemu oświatowego.

Czy możliwy jest lokaut systemu oświatowego w Polsce

Lokaut stanowi praktykę pracodawców polegającą na zamykaniu zakładu pracy podczas strajku i zwalnianiu wszystkich pracowników. Właściciel stosuje ten rodzaj  działania zwykle, aby uniknąć strat powodowanych strajkiem. Efektem lokautu jest wygaszenie sporu poprzez likwidację zakładu pracy i wymówienie stosunku pracy wszystkim pracownikom. Po lokaucie, właściciel od nowa rozpoczyna rekrutację pracowników, eliminując ze swojego rynku pracy „wichrzycieli”.


Znalezione obrazy dla zapytania lokaut photo
Pracownicy najbardziej lękają się lokautu 

Polskie prawo nie zna instytucji lokautu. Zgodnie z prawniczą zasadą, że to co nie jest zakazane, jest dozwolone,  rząd może legalnie dopuścić się lokautu systemu oświatowego w sytuacji nienormalnie długiego strajku. Czy taki ruch opłaci się partii rządzącej?

Jeśli pisowskie media skutecznie przeprowadzą kampanię szczucia obywateli na nauczycieli, to wówczas wymówienie wszystkim nauczycielom w Polsce stosunku pracy może nawet zdobyć poklask w społeczeństwie. Decyzja rządu o lokaucie może zostać odebrana społecznie jako manifestacja skuteczności Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Po lokaucie, od sierpnia 2019 roku rząd od nowa może podjąć się rekrutacji nauczycieli do pracy, odmawiając jej tym, którzy znajdują się na „ideologicznych listach proskrypcyjnych” Kościoła i są przez tę instytucję traktowani jako wrogowie Chrystusa.


Polska szkoła ma być zgodna ze słowem Chrystusa

Jak nauczyciele mogą obronić się przed Kościołem i partią Kaczyńskiego?

Jedyną i skuteczną formą obrony przed dowolnym agresorem jest pokazanie własnej siły. W tym wypadku, pokazanie siły może polegać na zaostrzaniu procesu na ulicach. Nauczyciele mogą w soboty we wszystkich większych miastach organizować popołudniowe wiece poparcia dla swoich postulatów, zapraszając na nie rodziców i dorastającą młodzież. W ramach takich ulicznych protestów, wzmacniających strajk, artystyczne spektakle buntu z „mieczem i ogniem”, przygotowywane przez belfrów ze szkół artystycznych, mogłyby taki rodzaj protestu uczynić nawet atrakcyjnym dla widzów. Przekształcenie obecnego strajku w globalne widowisko artystyczne zostałoby odebrane jako pokaz wielkiej siły nauczycieli.


Znalezione obrazy dla zapytania zamieszki photo
Artystyczny happening podczas protestów (wikipedia)

Rząd najbardziej obawia się nieodbycia matur, gdyż byłby za to obwiniony przez społeczeństwo. Nauczyciele posiadają więc potężną broń w postaci odmowy brania udziału w procesie egzaminowania maturalnego. Skuteczne przeprowadzenie matur podczas strajku da rządowi dodatkowy argument dla decyzji o lokaucie. Dlatego też jeśli rządowi uda się zorganizować kwietniowe egzaminy gimnazjalne, to dostanie wiatru w żagle w walce z nauczycielami. Politycy PiS usztywnią swoją pozycję negocjacyjną, aby nauczyciele poczuli jeszcze większą determinację w swoim oporze, przedłużając strajk i dając rządowi racje na rzecz przeprowadzenia w systemie oświatowym lokautu.

Puenta

Jedyną szansą nauczycieli na zwycięstwo jest „artystyczne” wyjście na ulice i zaangażowanie w swój protest rodziców i uczniów, a także zablokowanie egzaminów gimnazjalnych. Jeśli tego nie uczynią, zostaną w ciągu dwóch tygodni sprowadzeni do parteru.   PiS posiłkuje się specjalistami od manipulacji społecznej, którzy pracują dla instytucji istniejącej od dwóch tysięcy lat. ZNP oraz FZZ powinny również zatrudnić „fachowców” od komunikacji społecznej, aby nie popełnić błędów w obecnej grze.   Rywalem jest bowiem instytucja, która od dwóch tysięcy lat skutecznie manipuluje ludem.

 ***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   
  



sobota, 17 listopada 2018

AFERA KNF: CZY DOJDZIE DO NIEUDANEGO ZAMACHU NA CZARNECKIEGO LUB SOKALA?


Afera KNF doprowadziła nasz kraj do bardzo niebezpiecznej sytuacji, w której wrogie, obce służby specjalne są w stanie  doprowadzić do destabilizacji społecznej i politycznej Polski na niespotykaną skalę od 1989 roku. Scenariusz takiej destabilizacji jest nader łatwy do zrealizowania. Czy rząd Morawieckiego zabezpieczył się przed ewentualnością jego ziszczenia się?


Znalezione obrazy dla zapytania KNF photo
Czy w KNF rozpocznie się katastrofa polityczna w Polsce?
Jakim siłom politycznym opłacałby się ewentualny zamach na Chrzanowskiego i Sokala?

Publika w Polsce chce dowiedzieć się tego, kto zlecił zaoferowanie miliarderowi Czarneckiemu  40 milionów złotych haraczu w zamian za przychylność KNF wobec jego banków. Ani Chrzanowski ani Sokal nie zaczęli jeszcze „sypać” swoich zleceniodawców. Na podstawie analizy zapisów taśm Czarneckiego, wiadomo tylko to, że trop afery prowadzi do pałacu prezydenckiego oraz NBP. Wszyscy więc czekają na to, kiedy Marek Chrzanowski załamie się i zacznie ujawniać nazwiska.

Polscy obywatele są nafaszerowani rozmaitymi skryptami mentalnymi (narracyjnymi), które generują opowieści na temat fizycznego likwidowania osób stwarzających ryzyko olbrzymich strat politycznych – takich na przykład, jak utrata władzy. Niewyjaśnione samobójstwa: Leppera (2011 r.), gen. Petelickiego(2012 r., dowódca jednostki specjalnej GROM), gen. Szumskiego (2012 r., były szef Sztabu Generalnego), płk. Tobiasza (2012, współpracownik szefa WSI, Dukaczewskiego), Podgórskiego (2011 r., doradca Leppera), Kucińskiego (2011r., prawnik Leppera), Michniewicza (2010 r., dyr. Kancelarii premiera Tuska), Zielonki (2009 r., szyfrant w kancelarii premiera) oraz innych, wraz z opowieścią o zamachu Smoleńskim, przyczyniły się do zakodowania w naszej mentalności narracyjnego schematu zabójstwa z powodów politycznych. Ujawniona przez Brytyjczyków próba zamordowania Siergieja Skripala na polityczne zamówienie, dokonana przez agentów Putina z FSB oraz GRU, wzmacnia w mentalności Polaków skrypt narracyjny, generujący opowieści na temat zabijania ludzi z powodów politycznych.

Czy Putin przeprowadzi akcję wywrotową, aby zdestabilizować Polskę?

Obce służby posiadają doskonałe rozeznanie w stanie mentalności obywateli naszego państwa. Nagła, niewyjaśniona śmierć Chrzanowskiego lub Sokala obudzi w naszych głowach snucie opowieści pt. Kto zabił Chrzanowskiego (lub Sokala)?. Nie trudno zauważyć, że wyborcy nader szybko udzielą odpowiedzi na takie, tytułowe pytanie: zabili go ci, którzy obawiali się, że ich „sypnie”

Bez wątpienia takie, ewentualne zdarzenie przyczyni się do niskiego wyniku wyborczego PiS w najbliższych wyborach i w konsekwencji doprowadzi do utraty władzy przez Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Na niewyjaśnionej śmierci Chrzanowskiego z pewnością będzie zależało tym siłom politycznym, które chcą odsunąć obecną ekipę od sprawowania władzy w Polsce. Komu na tym zależy?

Na pewno, realizacja przedstawionego scenariusza jest w interesie Putina. Bajzel na scenie politycznej w Polsce zablokuje wzmacnianie sił NATO w Polsce i tworzenie Fortu Trump. W perspektywie przewidywanej agresji wojskowej Rosji na Ukrainę, wprowadzenie w życie makabrycznego scenariusza byłoby ważnym elementem strategii wojennej Rosji.

Na pewno, wcielanie w życie scenariusza samobójstwa Chrzanowskiego lub Sokala byłoby w interesie mafii paliwowych, ulokowanych w strukturach Wojska Polskiego. Odsunięcie PiS od władzy pozwoliłoby naszym, rodzimym, wojskowym mafiosom na odbudowanie paliwowego eldorado – handlu nielegalnym paliwem z rosyjsko-niemieckimi mafiami, ulokowanymi w armiach krajów ościennych. W ostatnim tygodniu, kontrwywiad niemiecki rozbił w Bundeswerze grupę spiskową około 200 agentów współdziałających z niemieckimi neonazistami.  https://www.defence24.pl/bundeswehra-walczy-z-neonazistami-w-szeregach-wojska Z pewnością środki finansowe na swoją działalność pozyskiwali z handlu nielegalnym olejem napędowym pochodzącym z rosyjskich magazynów.


Znalezione obrazy dla zapytania Bundeswehra photo
Czy paliwowe mafie wypompowują olej napędowy z czołgów Bundeswery? 
Niewyjaśniona śmierć Chrzanowskiego lub Sokala byłaby również w interesie PiS. Służby Kamińskiego i Ziobry mogłyby zbudować narrację, że za nieszczęściem kryją się ci, którzy chcą odebrać władzę Kaczyńskiemu. Opowieść mogłaby przyjąć taki oto kształt: dokonano zabójstwa Chrzanowskiego (lub Sokala) tylko po to, aby „zwalić” winę na PiS. Ten rodzaj narracji stanowiłby dobre uzasadnienie dla wprowadzenia stanu wyjątkowego przez obecny rząd i rozpoczęcie aresztowań najważniejszych polityków opozycji.

Czy polskie służby chronią Chrzanowskiego, Sokala oraz Glapińskiego?

Nie zachodzi nawet najmniejsza wątpliwość, że ewentualna śmierć bohaterów afery KNF doprowadziłaby do katastrofalnej destabilizacji państwa polskiego. Obok makabrycznych skutków politycznych (stan wojenny, aresztowania, wzajemne oskarżanie się, itd.) doszedłby krach na GPW. Państwo zostałoby całkowicie sparaliżowane. Istnieje więc pokusa dla Putina, oraz mafiosów paliwowych, aby za niewielkie pieniądze przeprowadzić taką, łatwą akcję wywrotową.

W obecnej sytuacji, służby specjalne powinny dokonać prewencyjnego „internowania” wszystkich bohaterów afery KNF. Jak więc taką operację przeprowadzić? Najlepszym rozwiązaniem byłoby zwrócenie się prokuratury do Sądu o zgodę na aresztowanie przynajmniej Chrzanowskiego i Sokala. Trudno bowiem oczekiwać, iż polskie służby specjalne są skuteczniejsze niż zawodowi „siepacze” Putina, mafii paliwowych oraz innych wrogich nam służb szpiegowskich.

Czy Chrzanowski i Sokal zostaną aresztowani?

Czy ktoś realizuje makabryczny scenariusz?

Sygnałem wskazującym na to, że ktoś mógłby podjąć się próby realizacji opisanego scenariusza jest fakt potwornych spadków cen akcji bankowych na GPW, jaki miał miejsce w piątek, 16 listopada. Na giełdach całej Europy akcje rosły. Natomiast w Polsce doszło do tąpnięcia cen akcji wszystkich polskich banków, notowanych na warszawskiej giełdzie. Tąpnięcie miało charakter spektakularny. Indeks giełdowy dla banków spadł o 3.95%. Jacyś wielcy inwestorzy rozpoczęli więc ucieczkę z polskiej giełdy, aby zminimalizować swoje straty. Czy to rosyjski kapitał ucieka z GPW? Jeśli tak, to czy Putin planuje jakąś akcję na polskiej scenie politycznej?

W piątek, po dniu spadków indeksu bankowego na GPW, Kaczyński zwołał nocną naradę najważniejszych polityków PiS.   Czy podczas dyskusji na temat afery KNF podjęto decyzję o ochronie Chrzanowskiego, Sokala oraz Glapińskiego? Czy polski wywiad, kontrwywiad oraz inne służby monitorują skutecznie sytuację?

Puenta

Otwarcie giełdy w najbliższy poniedziałek, pokaże czy zapoczątkowany „mini-krach” na akcjach banków na GPW był tylko statystycznym incydentem, czy też będziemy mieli do czynienia ze zmasowaną ucieczką kapitału z polskiej giełdy?

Jeśli indeksy zaczną spadać w sposób kaskadowy, to będzie to oznaczało, że sytuacja jest na tyle poważna, że inwestorzy usiłują chronić swój kapitał za cenę poważnych strat. Takie sytuacje zdarzają się jedynie wówczas, kiedy wszyscy oczekują kataklizmu.

Kataklizm na giełdzie może wywołać panikę wśród ludności. Nie trudno wyobrazić sobie to, że ludzkie masy  wypłacają swoje oszczędności z polskich banków. Czy NBP jest w stanie zapanować nad taką ewentualną paniką? Sytuacja staje się jeszcze bardziej tragiczna, jeśli faktycznie jakimś siłom politycznym zależy na wywołaniu paniki na polskim rynku finansowym.

Szkicując ewentualne możliwe kierunki rozwoju wypadków wygenerowanych przez byłego szefa KNF, najlepszym rozwiązaniem dla bezpieczeństwa naszych pieniędzy byłoby orędzie Kaczyńskiego jako najważniejszej osoby w państwie wraz z decyzją o prewencyjnym aresztowaniu Chrzanowskiego i Sokala – być może również Glapińskiego (jeśli okaże się na taśmach Giertycha , że on również uczestniczył w charakterze przestępczym w aferze).


***
Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".