Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strajk nauczycieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strajk nauczycieli. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 kwietnia 2019

NAUCZYCIELE ZACZYNAJĄ WYGRYWAĆ: PIS W POPŁOCHU DOCISKANY STRAJKIEM


Sprawne przeprowadzenie przez PiS egzaminów: gimnazjalnego oraz ósmoklasisty, nie osłabiło ducha nauczycielskiego oporu. W tygodniu po Wielkanocy, pisowska władza oczekiwała, iż szkoły zaczną masowo wypisywać się ze strajku. Okazuje się, że taki efekt nie nastąpił, mimo iż PiS ogłosił zorganizowanie oświatowego okrągłego stołu na Stadionie Narodowym w Warszawie.

STRATEGIA  PIS: POWIĄZANIE  STRAJKU Z AKTYWNOŚCIĄ AGENTURY  PUTINA

Temat oświaty, edukacji oraz płac nauczycieli nabiera w kampanii do Parlamentu Europejskiego coraz większego znaczenia. Kaczyński i jego partia są coraz częściej oskarżani o nieudolność w zarządzaniu obecnym kryzysem. Zamiast wzrastać, procenty poparcia dla PiS zaczynają powoli zsuwać się w dół.

Jarosław Kaczyński w popłochu

W przestrzeni dyskursu publicznego, strajk nauczycieli przyćmił temat „trzynastki plus” dla emerytów oraz programu 500+ na pierwsze dziecko. Wyborcy zaczynają dostrzegać to, że oba programy są realizowane kosztem podniesienia płac pracowników państwowych: nauczycieli, urzędników, policjantów, wojskowych, pielęgniarek oraz przedstawicieli innych zawodów. Wspaniałomyślność Kaczyńskiego zaczyna szybko ulatniać się.

Marketerzy PiS od dwóch dni usiłują rozwinąć w przestrzeni publicznej opowieść o inspirowaniu strajku nauczycielskiego przez agentów Moskwy. Podczas świąt ukazał się w brytyjskiej gazecie „Sunday Times” artykuł na temat powiazań Fundacji „Otwarty Dialog” z rosyjskimi szpiegami. Zarzucono Kramkowi oraz jego żonie, Kozlowskiej (twórcy FOD), pranie brudnej kasy pochodzącej z nielegalnych transakcji, jakich dopuścili się agenci Putina. Tekst został szeroko skomentowany na polskich, prawicowych portalach przez najważniejszych pisowskich publicystów.

Putin zarządza strajk nauczycieli w Polsce

Po świętach, 23 kwietnia, pisowskie media:  TVP Info, „Do Rzeczy”, portal „wPolityce” oraz  wiele rozgłośni radiowych, obwieściły, że strajk nauczycieli został zaplanowany przez Bartosza Kramka, współwłaściciela Fundacji „Otwarty Dialog”. Na stronie „wPolityce” można przeczytać, że Kramek oraz przedstawicielka ZNP, wraz z Bonim (byłym współpracownikiem SB) będą debatowali na wspólnej konferencji poświęconej mowie nienawiści. https://wpolityce.pl/polityka/443755-boni-dzialaczka-znp-i-ruda-z-kod-na-konferencji-fod

Pisowski przekaz opiera się na następującym schemacie: skoro agenci Putina dają kasę Kramkowi, a ten inspiruje nauczycieli do strajku, to nauczycielski strajk jest dziełem rosyjskiej agentury. Tak zainicjowany szpiegowski wątek w opowieści o strajkujących nauczycielach może stanowić zaczyn fabuły, według której ZNP jest siedliskiem agentury GRU oraz FSB.

OŚWIATOWY OKRĄGŁY  STÓŁ  MIEJSCEM ZDEMASKOWANIA  ROSYJSKIEJ  AGENTURY

Finałem pisowskiej akcji w ściganie rosyjskich agentów wśród strajkujących nauczycieli ma być oświatowy okrągły stół, zaordynowany przez premiera Morawieckiego. Kilkaset księży, zakonnic, przedstawicieli organizacji zrzeszających „króliczne rodziny” oraz funkcjonariusze PiS mają debatować o naprawie oświaty, przy okazji obwieszczając opinii publicznej fakt, iż strajkujący nauczyciele zostali zmanipulowani przez ruskich agentów. Manifestując swoją wyrozumiałość, Zalewska wraz z Morawieckim nawet zgodzą się na wypłatę wynagrodzeń dla nauczycieli za czas strajku, jeśli niezwłocznie wrócą do pracy: ponieważ to nie wasz grzech, iż zostaliście zmanipulowani przez ruskich agentów i Kramka (przecie niejeden biskup uległ rosyjskim szpiegom), ale my szatański plan zawczasu odkryliśmy, więc w geście wyrozumiałości zapłacimy wam za okres strajku, jeśli szybko wrócicie do pracy.

Prezydent Duda ocenił przygotowywany plan rozładowania napięcia strajkowego wśród nauczycieli jako „nie najszczęśliwszą formułę”. Powiedział: 

Swoimi słowami, prezydent Duda zdystansował się od przygotowywanej hucpy – przypominającej akcje organizowane w państwach totalitarnych - poniżenia strajkujących nauczycieli przez armię zwerbowanych katolickich akolitów Kaczyńskiego.

MARKETEROM  POLITYCZNYM  PIS  ZACZYNA  BRAKOWAĆ  FINEZJI

Za odpowiednie pieniądze można kupić propagandowy tekst nawet w brytyjskiej gazecie „Sunday Times”. W latach 90-tych agencje reklamowe często wykupywały teksty w niemieckich gazetach, promujące produkty polskich firm, aby potem w kampanii na rodzimym rynku powołać się na slogan: Nad produktem X nawet Niemcy w Berlinie zachwycają się. Warto więc sprawdzić czy doszło do tego rodzaju manipulacji, że tekst został zakupiony przez pisowskie służby specjalne, aby potem pisowscy publicyści mogli się na niego powoływać, przypisując Kramkowi przygotowanie strajku nauczycielskiego.

Równolegle do dosyć absurdalnej opowieści o oświatowym strajku zarządzanym przez Kreml, pisowskie media budują opowieść wzmacniającą antyrosyjskie postawy wyborców. W tygodniu po świętach, tematem wiodącym powoli staje się dywersyfikacja importu ropy i gazu. Morawiecki i Naimski chwalą się, że już tylko 50% ropy naftowej kupujemy od Rosjan. Za kilka lat podobnie ma być z gazem, kiedy zostanie rozbudowany terminal LNG w Świnoujściu. Prezydent Duda również dołączył się swoim wątkiem w snuciu tej opowieści, twierdząc, że kupowanie ropy i gazu od Rosjan jest równoznaczne z finansowaniem ich uzbrojenia, a więc w konsekwencji – z finansowaniem ewentualnego rosyjskiego ataku na Polskę.

Opowieść na temat energetycznego patriotyzmu PiS można łatwo związać w głowach publiki z wątkiem nauczycielskiego strajku inspirowanego przez Putina. Nawołując do strajku, Broniarz i ZNP chcą obalić obecny rząd, aby potem zablokować rozbudowywanie infrastruktury dywersyfikacji importu kopalin energetycznych w interesie Putina i Niemców (Nord Stream II i Gazpromu).

Znalezione obrazy dla zapytania broniarz photo
Czy Sławomir Broniarz ma świadomość tego, że PiS chce go wkręcić w szpiegowską działalność na rzecz Putina?

Czy tak naszkicowana opowieść, snuta w technologii przekazu rozproszonego, ma szansę skutecznie oddziaływać na umysły wyborców? Pozytywna odpowiedź na to pytanie zakłada to, iż polskie społeczeństwo jest „względnie debilne”, jeśli da się „chwycić” na realizm takiej opowieści. Jeśli jednak nie podda się takiej manipulacji, to wówczas w ramach kontrofensywy opozycja dostanie nowy temat: O tym, jak PiS ma za przygłupów swoich wyborców.

NAUCZYCIELE  POWINNI  JESZCZE  MOCNIEJ  DOCISNĄĆ  PIS

Walka nauczycieli ma charakter wyłącznie płacowy. Jeśli przetrzymają jeszcze dwa tygodnie, to później wytrzymają kolejny miesiąc aż do wakacji. Międzyszkolne Komitety Strajkowe powinny rozpocząć przygotowania na wypadek lokautu. Do MKS-ów powinni zostać dokooptowani nauczyciele akademiccy – przynajmniej w charakterze doradców, mediatorów oraz obserwatorów. W sytuacji ewentualnego lokautu, strajki nauczycielskie powinny zamienić się w strajki rotacyjno-okupacyjne.  Taki strajk musi posiadać wsparcie zewnętrzne – np. w postaci miasteczek namiotowych.


Każdego dnia przedstawiciele MKS-ów powinni organizować konferencje prasowe, aby na gorąco odnosić się do  „ruchów” rządu, ale także opozycji politycznej, związanych z sytuacją strajkową. To wymaga powołania biur prasowych strajku we wszystkich wojewódzkich i powiatowych miastach.

Warto wywołać wojnę z partią rządzącą na oświadczenia prasowe. Zagęszczenie medialne przekazami strajkowymi spowoduje to, że PiS będzie musiał z konieczności odpowiadać na nauczycielski przekaz w każdym województwie. Nie jest wykluczone, że zamiast zamęczyć nauczycieli, Kaczyński i jego funkcjonariusze zmęczą się.

Warto, aby jeszcze w kwietniu inne grupy zawodowe przystąpiły do strajków płacowych – pracownicy sądów, urzędów, lekarze-rezydenci, rolnicy, policjanci, nawet wojskowi. Zagęszczenie strajków płacowych spowoduje popłoch organizacyjny w PiS. Wówczas księża i zakonnice nie będą w stanie wspomóc rządu.  Kaczyński, Morawiecki, Ziobro ugną się i spełnią postulaty płacowe, licząc na wykorzystanie swojej wspaniałomyślności w kampanii parlamentarnej na jesieni.       

 ***
***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   

środa, 10 kwietnia 2019

STRAJK NAUCZYCIELI: RADY DLA ZNP I FZZ


Każdy strajk jest formą walki pracowników z pracodawcą. To, która strona zwycięży, zależy wyłącznie od jednego czynnika: rachunku strat i zysków poniesionych w wyniku podpisania ugody. Nauczyciele mogą więc wygrać obecną rozgrywkę tylko w jednym wypadku, mianowicie wtedy, gdy strona rządowa obliczy, iż kontynuacja oraz eskalacja strajku przyniesie jej straty nie do zaakceptowania. Taką stratą może być tylko utrata władzy przez PiS, będąca skutkiem wyraźnie przegranych, kolejnych wyborów -  do Parlamentu Europejskiego oraz na jesieni do Sejmu i Senatu.

Znalezione obrazy dla zapytania MKS strajk photo
Strajk w 1980 roku

OBECNY  STAN  GRY

PiS pokazał publiczności, iż jest w stanie zorganizować egzamin gimnazjalny bez wsparcia nauczycieli. Oznacza to, że jest również w stanie zorganizować w analogiczny sposób egzamin ósmoklasisty oraz egzamin maturalny. W tym drugim wypadku, MEN może wydać rozporządzenie o zbędności ustnych egzaminów z przedmiotów maturalnych. Tym bardziej, że taka forma egzaminacyjna nie obowiązuje w niektórych, nowoczesnych państwach OECD.

Nauczycielskie związki zawodowe powinny liczyć się z takim scenariuszem – totalnego pokazania nauczycielom ich zbędności podczas egzaminów. Obserwując spokój premiera i ministrów, należy wnioskować, że scenariusz rozwoju strajkowych wypadków właśnie zmierza w tym kierunku – przeprowadzenia egzaminów bez udziału nauczycieli.

Sukces partii rządzącej na polu egzaminacyjnym będzie stanowił podstawę dla uruchomienia narracji w przestrzeni publicznej o zbędności tych wszystkich nauczycieli, którzy popierają ZNP oraz FZZ. Przedłużenie się strajku do czerwca, które przyjmie z pewnością postać męczącą dla społeczeństwa, zostanie zinterpretowane w pisowskim przekazie medialnym jako racja na rzecz przeprowadzenia lokautu (czyli wymówienia pracy wszystkim nauczycielom na czas wakacji).


ZNP i FZZ muszą więc zabezpieczyć się przed możliwością lokautu. Sławomir Broniarz powinien uświadomić sobie fakt, iż jego błędna taktyka strajkowa może doprowadzić do tragedii narodowej. Ewentualny lokaut systemu edukacji przyniesie efekt totalnie mrożący dla tych wszystkich, którzy przeciwstawiają się publicznie partii Kaczyńskiego i Kościołowi katolickiemu. Po lokaucie, z trudem będzie można znaleźć w przestrzeni publicznej śmiałka, który swoim głosem będzie buntował się przeciwko praktykom klerykalizacji państwa i zawłaszczania go przez PiS.

CO  WIĘC  ROBIĆ?

Nauczyciele muszą pokazać swoją siłę. W każdym mieście wojewódzkim powinny zostać ukonstytuowane komitety wsparcia nauczycielskiego strajku, grupujące uznanych na rynku akademickim (przede wszystkim tym międzynarodowym) naukowców, wykładowców, a także pisarzy oraz rozpoznawalnych lokalnie, wybitnych artystów. Nauczycielskie centrale związkowe powinny więc jak najszybciej rozpocząć akcję „opakowywania” strajku w intelektualny gorset wybitnych profesorów, ludzi sztuki i uznanych publicystów. Rzecz jasna, taki komitet intelektualnego wsparcia powinien ukonstytuować się również na szczeblu centralnym.

Drugim elementem taktyki jest zorganizowanie w każdym wojewódzkim mieście MKS-u (Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego) na wzór MKS-ów z czasów pierwszej Solidarności. Szkoły nie mogą strajkować w izolacji. Koniecznym jest powołanie wojewódzkich struktur centralizujących strajk. To jest warunek zabezpieczający strajkujących przed zjawiskiem „wymiękania”.

Znalezione obrazy dla zapytania strajk szkolny września obraz
Strajk nauczycieli w imię przyszłości Polski

Kolejnym elementem manifestowania swojej siły powinno być wyjście na ulice. Jak najszybciej, ZNP oraz FZZ powinny wezwać szkolnych liderów strajków do organizacji skoordynowanych przemarszów ze szkół do miejsc symbolizujących władzę Prawa i Sprawiedliwości. Na marsze powinni zostać zaproszeni rodzice oraz szkolna młodzież. Takie uliczne protesty powinny odbywać się co kilka dni w każdym większym mieście.

Przed terminem egzaminu ósmoklasisty, strajkujący nauczyciele powinni objąć władzę w szkołach i zamknąć szkolne bramy przed postronnymi osobami – księżmi, zakonnicami, strażakami, leśnikami i innymi pisowskimi funkcjonariuszami. ZNP i FZZ muszą pokazać to, że są w stanie zablokować egzamin ósmoklasisty. Ta operacja musi jednak być przeprowadzona wraz z intensywną akcją informacyjną dla rodziców, że egzamin zostanie przeprowadzony w jak najszybszym terminie po podpisaniu porozumienia rządu z nauczycielami.

CZY  PIS  JEST  W  STANIE  ZMIAŻDŻYĆ  NAUCZYCIELI?

Jeśli nauczyciele zamkną się w swoich klasach, nie pokazując swojej siły i poparcia publicznego wśród intelektualnych elit naszego państwa, to zostaną bardzo szybko zmiażdżeni. Aby nie dopuścić do lokautu, będą zmuszeni do wycofania się ze swojego protestu z „podkulonym ogonem”.

Wykrzykiwanie na osoby biorące udział w egzaminach gimnazjalnych, iż są łamistrajkami, być może jest wzruszające dla widowni, która solidaryzuje się ze strajkiem. Niestety jest to jednak całkowicie nieskuteczne. PiS bowiem pokazuje, iż za odpowiednie pieniądze jest w stanie kupić księży, zakonnice, katechetów, strażaków, wojskowych i w ten sposób pokazać przysłowiowego „fucka” belfrom. Taka akcja ma swój cel – chodzi o poniżenie  nauczycieli. 

Znacząca część społeczeństwa uwielbia to, kiedy jeden poniża drugiego (inaczej nie byliby fanami boksu). Elektorat PiS uwielbia poniżanie ludzi wykształconych, szczególnie tych, którzy są niereligijni. Dlatego ZNP i FZZ muszą pokazać to, że cios zadany nauczycielom nie był wcale tak potężny; że nauczyciele nie zostali znokautowani i że są w stanie wyprowadzić równie mocnego ‘sierpowego”, blokując przeprowadzenie egzaminu ósmoklasisty.



***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   

    

wtorek, 9 kwietnia 2019

STRAJK NAUCZYCIELI: CZY RZĄD SZYKUJE SIĘ NA LOKAUT?


Strajk nauczycieli obejmuje ponad 70% placówek oświatowych w całej Polsce. Jego skala jest ogromna. Ma on charakter wyłącznie płacowy. Postulaty strajkujących nauczycieli dotyczą 30% podwyżki ich wynagrodzenia w 2019 roku. Rząd odmawia spełnienia ich postulatów, usiłując doprowadzić do radykalnego zwarcia.

Symbolem polskiej szkoły jest krzyż na ścianie w klasie

W co gra PiS?

Celem strategicznym partii rządzącej jest dokonanie formacyjnej rewolucji w systemie powszechnej edukacji. Polska szkoła ma wychowywać i kształcić w duchu wartości katolicko-narodowych. Nieformalny nadzór nad realizacją takiego zadania mają sprawować funkcjonariusze Kościoła katolickiego – zarówno duchowni jak i świeccy liderzy wywodzący się z rozmaitych, parafialnych gremiów. Obecny polski system oświatowy ma przypominać  ten sprzed II Wojny Światowej, kiedy lokalny proboszcz wraz z kilkoma świeckimi liderami decydowali w powiecie o zatrudnianiu nauczycieli w szkołach oraz realizacji prawowitego programu nauczania.


Oni mają rządzić polską szkołą

Po zdobyciu przez PiS władzy w 2015 roku dokonano demontażu organizacyjnego polskiego systemu oświatowego. Zlikwidowano gimnazja, aby uprościć strukturę systemu dla celu wprowadzania zmian formacyjnych. Łatwiej jest bowiem oddziaływać na dwie szkoły: podstawówkę i ogólniak, niż na trzy: podstawówkę, gimnazjum i ogólniak. W ramach tzw. reformy powołano do istnienia wiele zespołów szkolnych, aby doprowadzić do koncentracji władzy nad systemem. Trudniej bowiem egzekwować wprowadzane zmiany od dwudziestu tysięcy dyrektorów placówek oświatowych, niż kilkunastu tysięcy.

W drugiej fazie procesu, która ma miejsce obecnie, celem jest wymiana dyrektorów szkół. Ich miejsce mają zająć katecheci lub nauczyciele manifestujący publiczną akceptację dla katolickiego, pisowskiego światopoglądu. W tej fazie rząd chce również dopuścić katechetów szkolnych do pełnienia funkcji wychowawców. Jej zwieńczeniem mają być czystki personalne – wyrzucanie z systemu tych nauczycieli, którzy w sposób ostentacyjny protestują przeciwko procesom klerykalizacji polskiego systemu edukacji powszechnej.

Realizowanie zmian formacyjnych w systemie edukacyjnym napotyka jednak opór, spowodowany upowszechnianiem się narracji na temat pedofilii w Kościele katolickim w Polsce. Ujawnienie faktów tworzących ogromną skalę wynaturzeń seksualnych wśród księży katolickich w Polsce, w szczególności dzięki działalności Fundacji „Nie lękajcie się” oraz posłanki  Scheuring-Wielgus z Partii Teraz Ryszarda Petru, wywołało znaczący opór społeczny obywateli w stosunku do obecności Kościoła katolickiego w systemie edukacyjnym. Coraz częściej, publicyści, politycy i intelektualiści publicznie nawołują do wyrzucenia katechezy z polskich szkół.


Jan Paweł II błogosławi największego pedofila katolickiego wszechczasów

Żądania płacowe nauczycielskich związków zawodowych od jesieni 2018 roku stworzyły polityczną okazję dla PiS, aby doprowadzić do ostatecznej rozgrywki. Udawanie negocjacji, proponowanie przez rząd podwyżki rzędu 200 złotych, promocja programu dopłat dla krów i świń w okresie negocjacji płacowych z ZNP i FZZ  oraz milczenie Kaczyńskiego w kwestii nauczycielskiego strajku mają stanowić czynniki wywołujące eskalację obecnego napięcia i w konsekwencji spowodowanie długotrwałego, męczącego dla społeczeństwa strajku nauczycieli. Jeśli strajk będzie trwał ponad miesiąc i PiS uruchomi skutecznie anty-nauczycielską kampanię medialną, to wówczas w celu rozwiązania konfliktu przy aplauzie ludności, rząd podejmie decyzję o lokaucie systemu oświatowego.

Czy możliwy jest lokaut systemu oświatowego w Polsce

Lokaut stanowi praktykę pracodawców polegającą na zamykaniu zakładu pracy podczas strajku i zwalnianiu wszystkich pracowników. Właściciel stosuje ten rodzaj  działania zwykle, aby uniknąć strat powodowanych strajkiem. Efektem lokautu jest wygaszenie sporu poprzez likwidację zakładu pracy i wymówienie stosunku pracy wszystkim pracownikom. Po lokaucie, właściciel od nowa rozpoczyna rekrutację pracowników, eliminując ze swojego rynku pracy „wichrzycieli”.


Znalezione obrazy dla zapytania lokaut photo
Pracownicy najbardziej lękają się lokautu 

Polskie prawo nie zna instytucji lokautu. Zgodnie z prawniczą zasadą, że to co nie jest zakazane, jest dozwolone,  rząd może legalnie dopuścić się lokautu systemu oświatowego w sytuacji nienormalnie długiego strajku. Czy taki ruch opłaci się partii rządzącej?

Jeśli pisowskie media skutecznie przeprowadzą kampanię szczucia obywateli na nauczycieli, to wówczas wymówienie wszystkim nauczycielom w Polsce stosunku pracy może nawet zdobyć poklask w społeczeństwie. Decyzja rządu o lokaucie może zostać odebrana społecznie jako manifestacja skuteczności Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Po lokaucie, od sierpnia 2019 roku rząd od nowa może podjąć się rekrutacji nauczycieli do pracy, odmawiając jej tym, którzy znajdują się na „ideologicznych listach proskrypcyjnych” Kościoła i są przez tę instytucję traktowani jako wrogowie Chrystusa.


Polska szkoła ma być zgodna ze słowem Chrystusa

Jak nauczyciele mogą obronić się przed Kościołem i partią Kaczyńskiego?

Jedyną i skuteczną formą obrony przed dowolnym agresorem jest pokazanie własnej siły. W tym wypadku, pokazanie siły może polegać na zaostrzaniu procesu na ulicach. Nauczyciele mogą w soboty we wszystkich większych miastach organizować popołudniowe wiece poparcia dla swoich postulatów, zapraszając na nie rodziców i dorastającą młodzież. W ramach takich ulicznych protestów, wzmacniających strajk, artystyczne spektakle buntu z „mieczem i ogniem”, przygotowywane przez belfrów ze szkół artystycznych, mogłyby taki rodzaj protestu uczynić nawet atrakcyjnym dla widzów. Przekształcenie obecnego strajku w globalne widowisko artystyczne zostałoby odebrane jako pokaz wielkiej siły nauczycieli.


Znalezione obrazy dla zapytania zamieszki photo
Artystyczny happening podczas protestów (wikipedia)

Rząd najbardziej obawia się nieodbycia matur, gdyż byłby za to obwiniony przez społeczeństwo. Nauczyciele posiadają więc potężną broń w postaci odmowy brania udziału w procesie egzaminowania maturalnego. Skuteczne przeprowadzenie matur podczas strajku da rządowi dodatkowy argument dla decyzji o lokaucie. Dlatego też jeśli rządowi uda się zorganizować kwietniowe egzaminy gimnazjalne, to dostanie wiatru w żagle w walce z nauczycielami. Politycy PiS usztywnią swoją pozycję negocjacyjną, aby nauczyciele poczuli jeszcze większą determinację w swoim oporze, przedłużając strajk i dając rządowi racje na rzecz przeprowadzenia w systemie oświatowym lokautu.

Puenta

Jedyną szansą nauczycieli na zwycięstwo jest „artystyczne” wyjście na ulice i zaangażowanie w swój protest rodziców i uczniów, a także zablokowanie egzaminów gimnazjalnych. Jeśli tego nie uczynią, zostaną w ciągu dwóch tygodni sprowadzeni do parteru.   PiS posiłkuje się specjalistami od manipulacji społecznej, którzy pracują dla instytucji istniejącej od dwóch tysięcy lat. ZNP oraz FZZ powinny również zatrudnić „fachowców” od komunikacji społecznej, aby nie popełnić błędów w obecnej grze.   Rywalem jest bowiem instytucja, która od dwóch tysięcy lat skutecznie manipuluje ludem.

 ***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   
  



wtorek, 17 października 2017

STRAJK GŁODOWY REZYDENTÓW: CZY PREMIER SZYDŁO CHCE ZOSTAĆ POLSKĄ, „ŻELAZNĄ LADY”?

Związki zawodowe działające w służbie zdrowia zdecydowały się na poparcie protestu rezydentów-lekarzy. Obecny strajk rezydentów został przekształcony w protest głodowy Porozumienia Zawodów Medycznych. Medycy zamierzają rozszerzyć swoją akcję na wszystkie miasta wojewódzkie w Polsce. W tym tygodniu do strajku maja przystąpić medycy ze  Szczecina, Wrocławia i Krakowa. Czy więc premier Szydło ustąpi i zgodzi się na podwyżki dla medyków?

Premier Szydło w opałach
Zgoda rządu na podwyżki wynagrodzeń dla medyków uruchomi lawinę roszczeń płacowych w sferze budżetowej

W o wiele gorszej sytuacji finansowej niż lekarze-rezydenci znajdują się nauczyciele. Miesięczne wynagrodzenie brutto za etat nauczyciela z kilkuletnim stażem pracy wynosi obecnie około 2350 złotych. Jeszcze mniej zarabiają początkujący pracownicy kolei. Zarobki młodych policjantów są również mniejsze niż obecne wynagrodzenia rezydentów. Podobna sytuacja ma miejsce w wojsku, straży pożarnej i innych państwowych instytucjach.

Postulaty płacowe młodych lekarzy bulwersują nauczycieli głównie z powodu ich obraźliwej i dyskryminacyjnej argumentacji. Rezydenci bowiem uważają, że ich praca jest bardzo ciężka i bardzo ważna społecznie, gdyż ratują oni w szpitalach ludzkie życie. Zapominają jednak, że również ciężko pracują nauczyciele, policjanci, strażacy, kolejarze i urzędnicy.

Nauczyciele są oburzeni narracją medyków, gdyż w mniemaniu belfrów, gdyby nie ich poświęcenie, rezydenci nie znaliby chemii, biologii i matematyki. To dzięki nauczycielom, młodzi ludzie są w stanie studiować nauki medyczne.

Znalezione obrazy dla zapytania nauczyciel photo
Posługa nauczycielska w polskiej bibliotece (źródło: wikipedia)

Policjantów również złości narracja młodych lekarzy, gdyż strażnicy prawa nie tylko ratują ludzi przed bandziorami, ale również narażają swoje życie. Kolejarze mogą dodać, iż gdyby nie oni wielu lekarzy nie mogłoby dojechać do pracy.

Spełnienie przez rząd postulatów młodych lekarzy z pewnością doda animuszu nauczycielom, policjantom czy kolejarzom w ich roszczeniach płacowych. Notowania PiS gwałtownie spadną w sytuacji, gdy rząd zgodzi się na wysokie podwyżki dla lekarzy, pomijając pozostałe grupy zawodowe sfery budżetowej.

Czy Szydło pójdzie w ślady Margaret Thatcher?

W 1984 roku w Wielkiej Brytanii wybuchł strajk górników. Trwał on przez rok. Górnicy niczego nie osiągnęli. Łamiąc bunt związków zawodowych, Margaret Thatcher została ochrzczona przez media przydomkiem „Żelaznej Damy (Lady)”. Jej sukces w walce z roszczeniami płacowymi brytyjskich związków zawodowych przyczynił się do pozostawania na stanowisku premiera Zjednoczonego Królestwa aż do 1990 roku. Rządziła Wielka Brytanią 11 lat.

Znalezione obrazy dla zapytania Thatcher photo
Margaret Thatcher i Ronald Reagan (źródło: wikimedia)
Beta Szydło znajduje się w sytuacji, w której znalazła się w 1984 roku Margaret Thatcher. Dysponuje skuteczną taktyką wyizolowania Porozumienia Zawodów Medycznych. Pisowskie media są w stanie odciąć medyków od społecznego poparcia pozostałych grup zawodowych. Nieustępliwość rządu w sprawie roszczeń lekarzy zostanie pozytywnie odebrana przez pozostałe środowiska sfery budżetowej.

Zablokowanie społecznej izolacji strajku głodowego Porozumienia Zawodów Medycznych wymaga zaproszenia do wzięcia udziału w proteście pozostałych związków zawodowych sfery budżetowej.

Czy medycy zaproszą do strajku nauczycieli i policjantów?

Wzięcie udziału reprezentantów nauczycieli w głodówce medyków zostanie odebrane pozytywnie przez środowisko zawodowe belfrów. Nauczyciele chcą strajkować, ale boją się. Rozmowy pomiędzy PZM i ZNP stworzyłyby „wojowniczy nastrój” w "budżetówce".

Alians pomiędzy medykami i nauczycielami stanowiłby skuteczne narzędzie promocji strajku wśród policjantów. W takiej sytuacji akcja tych, którzy leczą, mogłaby przekształcić się w strajk tych, którzy „uczą, leczą i chronią”. Obcięcie emerytur policyjnych na mocy ustawy deubekizacyjnej uruchomiło w środowiskach policyjnych postawę niechęci do PiS.

Znalezione obrazy dla zapytania strajk policjantów photo
Strajk policjantów w Poznaniu

Aby uzyskać społeczny poklask, medycy nie mają innego wyjścia, niż rozszerzenie protestu na pozostałe grupy zawodowe. Jeśli przywódcy strajku medyków nie chcą, aby Szydło ich „rozjechała”, to muszą zaprosić do swoich szeregów nauczycieli i policjantów.

Udział związków zawodowych policji w strajku zablokuje jego ewentualną pacyfikację ze strony rządu. Policjant nie będzie pałą garbował skóry swojemu koledze, z którym razem ściga bandziorów.

Czy PiS użyje więc Wojsk Obrony Terytorialnej do pacyfikacji ewentualnego strajku medyków, nauczycieli i policjantów? Oddziały Macierewicza (w głównej mierze byli ministranci) nie są profesjonalnie wyszkolone. Należy więc przypuszczać, iż w razie ich wysłania do spacyfikowania rosłych policjantów, publika otrzyma raczej kabaretowy spektakl.

Puenta: jest tylko jeden skuteczny kierunek rozszerzenia protestu

To, jaką dynamikę rozwinie obecny strajk głodowy PZM, zależy od politycznych decyzji przywódców akcji protestacyjnej. Jeśli będą kierowali się egoizmem branżowym, to zostaną społecznie (kawiorowo) wyizolowani. Próbkę możliwości taktycznych PiS można było zaobserwować, czytając pisowskie newsy, iż rezydenci jedzą kanapki z kawiorem.

Klęska medyków będzie miała dodatkowy skutek w postaci wykreowania wizerunku politycznego Szydło jako polskiej, „Żelaznej Lady”. Podczas wyborów samorządowych w 2018 roku, Kaczyński będzie mógł wówczas realnie marzyć o 60% zwycięstwie. W takiej sytuacji nasz kraj zostanie w kolejnych latach poddany brutalnej klerykalizacji. Proces iranizacji Polski przyspieszy.

Jeśli medycy chcą pokonać Szydło, to muszą wystąpić o podwyżki płac razem z nauczycielami i policjantami. Wówczas rząd ustąpi, unikając własnej śmieszności w postaci ewentualnej akcji „pacyfikowania policjantów ministrantami”, na czele z Antonim Macierewiczem w roli „generała-pacyfikatora”.

***    
Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International