Follow by Email

piątek, 12 grudnia 2014

BISKUPI ROZGRYWAJĄ KACZYŃSKIEGO !!!



Biskupi nie są „durniami”. Tysiącletnie istnienia Kościoła w Polsce pokazuje, że to najlepiej zarządzana korporacja, której nie zaszkodziły ani zabory ani komunizm. Strategia na wejście i wyjście z Komitetu Honorowego marszu była celowo zaprogramowana. Przekaz tej „pokerowej zagrywki” należy czytać tak oto:  Jeśli Kopacz blefuje z Rokiem Papieskim, to poprzemy Kaczyńskiego. Jeśli obietnice są szczere, to odwrócimy się od lidera PiS. Księża pokazali w kończącym się tygodniu, że popieranie i odwoływanie poparcia nie jest dla nich czymś niemoralnym: „raz na wozie, raz pod wozem”. Ten gest wykonali w dniu Konwencji Platformy Obywatelskiej, na której Kopacz agresywnie zaatakowała Kaczyńskiego. Lider PiS nie ma władzy, więc nie dysponuje obecnie kasą, którą może opłacić Episkopat za udzielane mu poparcie. Dysponuje jedynie symbolami kulturowymi. Co może przebić ofertę Kopacz w postaci kilkuset milionów złotych danych Kościołowi i jego przybudówkom na organizację Roku Papieskiego?  

Najpierw Kościół katolicki w osobach kilku biskupów (Depo, Dec, Mering, Dydycz, Frankowski) poparł marsz Kaczyńskiego, pod hasłami obrony demokracji, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Zostali nawet członkami Komitetu Honorowego Marszu. Niestety, po kilku dniach wycofali się z udziału w tej inicjatywie. Co to oznacza?




Biskupi komunikują się z Kopacz i Platformą

Wybory samorządowe do sejmików Platforma Obywatelska przegrała minimalnie z partią Kaczyńskiego. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2014/12/edukacja-powszechna-preferencje.html Z punktu widzenia statystyki wyborczej, porażka PO była jednak dotkliwa. Partia Kopacz straciła ponad 700 tysięcy wyborców w porównaniu z wyborami z 2010 roku. Oznacza to, że rozpoczął się proces powolnego rozkładu Platformy.

Premier Kopacz  bezpośrednio po ogłoszeniu porażki (trwającym prawie tydzień) zwróciła się do Episkopatu o ratunek. Zapowiedziała, że w 2015 roku (wyborów prezydenckich i parlamentarnych) będzie miała miejsce w Polsce dwunastomiesięczna impreza religijna pod nazwą „Rok Papieski” dla uczczenia kanonizacji JP2. W stylu dyplomatycznym, Premier Kopacz więc zapowiedziała ,że Kościół katolicki otrzyma gigantyczne miliony złotych na organizację rozmaitych imprez religijnych na cześć Jana Pawła II.
Reakcja Episkopatu  nie była entuzjastyczna. Nie wysłano do rządu żadnej „podzięki”. Odwrotnie, kilku biskupów wsparło Kaczyńskiego, udzielając mu honorowego poparcia w organizowaniu „Marszu w obronie wolności i mediów”.  Kaczyński podziękował hierarchom w sposób nader niedyplomatyczny. Jego „fan” z Radzynia Podlaskiego postanowił oddać swoje miasto Jezusowi Chrystusowi podczas mszy zawierzenia. Episkopat nie takiej podzięki oczekiwał. Akt zawierzenia Chrystusowi nie jest tym samym, co wręczenie walizki pełnej pieniędzy.

Biskupi ocenili ofertę Kopacz wyżej, gdyż  zapach świeżych pieniędzy na organizację Roku Jana Pawła II jest przyjemniejszy niż wsłuchiwanie się w pieśni kościelne w Radzyniu na cześć Jezusa Króla Podlasia. Zrezygnowali więc z popierania Kaczyńskiego.

Kaczyński kolejny raz „otrzymał  z plaskacza” od Kościoła katolickiego

Kiedy lider Prawa i Sprawiedliwości próbował odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy, ówczesny Prymas Polski, Józef Kowalczyk określił działania PiS jako polityczną hucpę i awanturę. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676106,kosciol-katolicki-pograzyl-kaczynskiego-zmowa-prymasa-z-tuskiem-przeciwko-pis-%E2%80%93-na-marginesie-sondazu-homo-homini.html PiS wówczas przegrał.  W zamian PO nie uchwaliła   „ustawy genderowej”, ani nie zlikwidowała funduszu kościelnego. Co więcej, wsparła dziesiątkami milionów złotych budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Status katechezy w systemie edukacji powszechnej nie zmienił się.

Biskupi nie są „durniami”. Tysiącletnie istnienia Kościoła w Polsce pokazuje, że to najlepiej zarządzana korporacja, której nie zaszkodziły ani zabory ani komunizm. Strategia na wejście i wyjście z Komitetu Honorowego marszu była celowo zaprogramowana. Przekaz tej „pokerowej zagrywki” należy czytać tak oto:  Jeśli Kopacz blefuje z Rokiem Papieskim, to poprzemy Kaczyńskiego. Jeśli obietnice są szczere, to odwrócimy się od lidera PiS. Księża pokazali w kończącym się tygodniu, że popieranie i odwoływanie poparcia nie jest dla nich czymś niemoralnym: „raz na wozie, raz pod wozem”. Ten gest wykonali w dniu Konwencji Platformy Obywatelskiej, na której Kopacz agresywnie zaatakowała Kaczyńskiego.

Co zrobi Kaczyński?




Lider PiS nie ma władzy, więc nie dysponuje obecnie kasą, którą może opłacić Episkopat za udzielane mu poparcie. Dysponuje jedynie symbolami kulturowymi. Co może przebić ofertę Kopacz w postaci kilkuset milionów złotych danych Kościołowi i jego przybudówkom na organizację Roku Papieskiego?  Musi to być jakaś nadzwyczaj spektakularna, masowa akcja symboliczna. Wydaje się, że  mogłoby nią być masowe zawierzanie miast, miasteczek, gmin i powiatów Jezusowi Królowi Polski.  Czy Kaczyńskiego stać na taki gest? Czy posiada taką władzę, żeby w kilkudziesięciu miejscowościach systematycznie - co najmniej dwa razy w tygodniu, przez cały rok - czcić Jezusa jako króla Polski? Przy okazji takich uroczystości, lider PiS mógłby wezwać wiernych do realnego zawierzenia Chrystusowi w postaci daru z kosztowności. Zainicjowanie zbiórki z „rodowego złota i srebra” na sfinansowanie nowych powołań imieniem Jana Pawła II świetnie współgrałoby z dwunastomiesięcznymi obchodami Roku Papieskiego, organizowanymi przez Kopacz. Czy Kaczyński ogłosi taką inicjatywę podczas Marszu w obronie wolności?

Wyżej naszkicowana akcja postawiłaby Kopacz w trudnej sytuacji. Musiałaby podwoić fundusz Roku Papieskiego do co najmniej pół miliarda złotych. Obecne zabiegi integracji budżetu, zbicia deficytu – zawieszenia podwyżek płac dla nauczycieli - mogą stanowić wstępne przygotowania pod „poważne wypłaty dla Kościoła”. Jeśli rząd Kopacz podejmie taka grę, wówczas racjonalno-liberalne elity naszego kraju całkowicie się odwrócą od PO, tak, jak to miało miejsce podczas ostatnich wyborów samorządowych.  http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2014/12/edukacja-powszechna-preferencje.html

Puenta

Aby wygrać wybory parlamentarne, Kaczyński musi rozpocząć akcję podbijania stawki w grze pod tytułem: „kto da więcej Kościołowi”.   Wystąpienie biskupów z Komitetu Honorowego Marszu należy odczytywać jako zaproszenie do tej gry.

***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.



Cennik reklam: 10 złotych na dobę za umieszczenie reklamy na stronie postu (niezależnie od ilości kliknięć). Kontakt: wojciech.krysztofiak@gmail.com