Follow by Email

niedziela, 24 kwietnia 2016

Pedagogika polska na tle Afryki

Tekst z dnia 06.09.2012 roku.


31-sze miejsce zajmowane przez Polskę w afrykańskim rankingu osiągnięć naukowych szkół wyższych w dyscyplinach pedagogicznych jest ze względów oczywistych skandalem. Wynik ten zawdzięczamy rozdrobnieniu ilościowemu szkół wyższych w Polsce. Ale nawet redukcja połowy z tych szkół poprawiłaby naszą pozycję jedynie do 25-go miejsca w Afryce. Nadal bylibyśmy gorsi od Etiopii (kraju targanego suszami i głodem), Sierra Leone (jeden z najbiedniejszych krajów świata), Rwandy (potarganej nie tak dawno krwawą rzezią domową) czy pustynnej Namibii.

Ponieważ polska pedagogika jest w sytuacji katastrofalnej, warto dokonać porównania efektów pracy rodzimych szkół wyższych, w zakresie dyscyplin pedagogicznych,  z wynikami uzyskiwanymi przez szkoły wyższe w poszczególnych państwach afrykańskich.  Okazuje się, że Polska zajmuje na kontynencie afrykańskim 31 pozycję w rankingu  produkcji tekstów  w światowych, prestiżowych, pedagogicznych czasopismach przypadających na przeciętną szkołę wyższą danego państwa.  Pierwsza cyfra, w rankingu poniżej,  oznacza liczbę wytworzonych artykułów naukowych z zakresu pedagogiki przez typową szkołę wyższą w danym państwie w   15-letnim oknie czasowym. Kolejna cyfra  (pierwsza w nawiasie) wskazuje na globalną produkcję tekstów pedagogicznych danego państwa w przeciągu piętnastu lat (od 1996 do 2010 roku). Trzecia cyfra oznacza liczbę szkół wyższych w danym państwie. Oto ranking:

1.Botswana 21.00 (105, 5)

2. Lesotho 13.00 (13, 1)

3. Erytrea 7.00 (7, 1)

4. Afryka Południowa 4.00 (100, 25)

5. Malawi 3.86 (27, 7)

6. Suazi 4.50 (9, 2)

7. Namibia 3.50 (14, 4)

8. Kenia 2.91 (128, 44)

9. Nigeria 2.16 (281, 130)

10. Uganda 2.12 (53, 25)

11. Zimbabwe 2.09 (23, 11)

12. Gambia 2.00 (2, 1)

13. Niger 2.00 (2, 1)

14. Ghana 1.82 (62, 34)

15. Mauritius 1.67 (10, 6)

16. Zambia 1.55 (14, 9)

17. Rwanda 1.28 (9, 7)

18. Tanzania 1.21 (40, 33)

19. Mozambik 1.00 (9, 9)

20. Sierra Leone 1.00 ( 2, 2)

21. Wybrzeże Kości Słoniowej 1.00 (3, 3)

22. Republika Środkowej Afryki 1.00 (1, 1)

23. Egipt 0.84  (48, 57)

24. Etiopia 0.73 (24, 33)

25. Senegal 0.62  (5, 8 )

26. Togo 0.50 (1, 1)

27. Burkina Faso 0.50 (2, 4)

28. Kamerun 0.43 (6, 14)

29. Algeria 0.36, (26, 72)

30. Tunezja 0.34 (19, 55)

31. Polska 0.33 (146, 448)

32. Republika Zielonego Przylądka 0.33 (1, 3)

33. Madagaskar 0.22  (2, 9)

34. Burundi 0.20 (1, 5)

35. Sudan 0.17 (7, 42)

36. Demokratyczna Republika Kongo 0.15 (2, 13)

37. Maroko 0.04 (4, 93)

38. Somalia 0.00  (0, 27)

39. Libia 0.00 (0, 16)

40. Angola 0.00 (0, 16)

41. Benin 0.00 (0, 8 )

42. Mauretania 0.00 (0, 3)

43. Liberia 0.00  (0, 3)

44. Czad 0.00 (0, 2)

45. Mali 0.00 (0, 2)

46. Gabon 0.00 (0, 1)

47. Seszele 0.00 (0, 1)

48. Gwinea Równikowa 0.00 (0, 1)

49. Dżibutti 0.00 (0, 1)

Zaprezentowany ranking pokazuje to, że losowo wybrana polska szkoła wyższa jest gorsza pod względem wartości naukowej publikowanych tekstów naukowych  od losowo wybranych szkół  w 30 krajach Afryki. Oznacza to, że w typowej szkole wyższej, działającej w Botswanie (tu pedagogika jest rozwijana na jednym z najwyższych na świecie poziomów), Kenii, Ugandzie, Senegalu czy Kamerunie, pedagodzy osiągają lepsze rezultaty naukowe niż te, które są osiągane w losowo wybranej szkole wyższej naszego kraju.

31-sze miejsce zajmowane przez Polskę w afrykańskim rankingu osiągnięć naukowych szkół wyższych w dyscyplinach pedagogicznych jest ze względów oczywistych skandalem. Wynik ten zawdzięczamy rozdrobnieniu ilościowemu szkół wyższych w Polsce. Ale nawet redukcja połowy z tych szkół poprawiłaby naszą pozycję jedynie do 25-go miejsca w Afryce. Nadal bylibyśmy gorsi od Etiopii (kraju targanego suszami i głodem), Sierra Leone (jeden z najbiedniejszych krajów świata), Rwandy (potarganej nie tak dawno krwawą rzezią domową) czy pustynnej Namibii.

W przeliczeniu na milion mieszkańców nasza produkcja naukowa (czyli wydajność naukowa) na tle rezultatów afrykańskich państw nie wygląda jednak najgorzej.  Dla piętnastoletniego okna czasowego taki ranking wydajności naukowej w obszarze badań pedagogicznych przedstawia się następująco:
  1. Botswana 50.8
  2. Mauritius 7.67
  3. Lesotho 6.75
  4. Suazi 6.75
  5. Namibia 6.52
  6. Polska 3.79
W porównaniu z Afryką, milion polaków produkuje więcej tekstów pedagogicznych spełniających standardy naukowości niż milion obywateli większości państw „czarnego lądu”. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że w większości państw afrykańskich PKB per capita  jest wielokrotnie niższy niż w Polsce, to  ten nasz sukces w Afryce (siódme miejsce) staje się marny. W społeczeństwach tego kontynentu nie inwestuje się wymaganej ilości zasobów finansowych w rozwój nauki z racji biedy. Gdyby Afryka miała tyle pieniędzy, ile posiadają polscy przedstawiciele nauk pedagogicznych,  pobiłaby nas pod względem wydajności naukowej z kretesem.

Można  obliczyć wskaźnik lenistwa naukowego  pedagogów dla każdego państwa. Wyższy poziom zamożności danego społeczeństwa powinien skutkować wyższą wydajnością naukową. Znaczy to, że mając więcej pieniędzy, powinniśmy lepiej naukowo pracować. Okazuje się jednak, że wzrost zamożności społeczeństwa nie musi prowadzić do wzrostu jego wydajności naukowej. Mówiąc metaforycznie, czasami jest tak, że mając więcej pieniędzy, efektywniej nie pracujemy. Taką sytuację zwykle określamy jako lenistwo w pracy. Intuicyjnie mówiąc, wskaźnik lenistwa naukowego w danej dyscyplinie jest miarą bogactwa przypadającego na jednostkę wydajności naukowej w danej dyscyplinie.  Im niższy ów wskaźnik dla danego społeczeństwa w odniesieniu do określonej nauki, tym lenistwo naukowe jej reprezentantów jest niższe. Jeśli nie jesteśmy leniwi, to nie potrzebujemy wielkich bogactw, aby pracować wydajnie. Poziom bogactwa danego społeczeństwa mierzy się wartością PKB per capita. Zatem aby obliczyć wskaźnik lenistwa w danej dyscyplinie dla danego państwa, wystarczy podzielić wartość jego PKB per capita na wartość jego wydajności naukowej w tejże dyscyplinie. Tak otrzymana liczba dla dyscyplin pedagogicznych będzie wyrażała to,    jaki  jest  wymagany PKB per capita dla danego państwa wystarczający na to, aby milion obywateli w ciągu roku wyprodukowało jeden tekst naukowy z zakresu pedagogiki, który mógłby zostać opublikowany w którymś z ponad 500 prestiżowych czasopism naukowych. Oto obliczenia wskaźnika lenistwa naukowego pedagogów dla każdego państwa w Afryce:

1. Zimbabwe 3746

2. Lesotho 4355

3. Botswana 4729

4. Malawi 7818

5. Kenia 8730

6. Erytrea 9187

7. Niger 9637

8. Suazi 11782

9. Uganda 13170

10. Namibia 17123

11. Ghana 18135

12. Zambia 23014

13. Nigeria 23436

14. Tanzania 25250

15. Rwanda 26820

16. Gambia 27757

17. Mauritius 29321

18. Republika zielonego Przylądka 30361

19. Mozambik 36166

20. Sierra Leone 42450

21. Etiopia 54650

22. Senegal 62367

23. Republika Środkowej Afryki

24. Afryka Południowa 78121

25. Tunezja 78983

26. Polska 81336

27. Burundi 87857

28. Togo 89900

29. Kamerun 112850

30. Algeria 146660

31. Madagaskar 159000

32. Egipt 163500

33. Demokratyczna Republika Konga 174000

34. Burkina Faso 183250

35. Sudan 272600

36. Maroko 631500

Polscy pedagodzy są naukowo leniwi w stopniu porównywalnym z lenistwem naukowym pedagogów z Burundi, Togo i Tunezji. Uzyskana przez Polskę wartość parametru lenistwa naukowego w zakresie pedagogiki nie napawa optymizmem. Przy utrzymaniu obecnego poziomu życia w Polsce, osiągnięcie przyzwoitej wydajności naukowej w granicach 20 000 wymagałoby czterokrotnego (czyli o 400 %) poprawienia wydajności naukowej pedagogów. Z kolei wyniki dla państw afrykańskich są nadzwyczaj optymistyczne. Pomimo przejmującej biedy w tych krajach, afrykańscy pedagodzy pracują  efektywnie w stosunku do swojej zamożności, pracują relatywnie na podobnym poziomie jak większość ich europejskich kolegów.

Lenistwo naukowe jest powodowane czteroma czynnikami: lękiem przed publikacją wyników z uwagi na oczekiwaną stratę, brakiem kompetencji, brakiem narzędzi pracy oraz brakiem motywacji (brakiem oczekiwania na zysk). W wypadku pedagogiki, czynnik narzędziowy nie może być brany pod uwagę w Polsce, gdyż uprawianie tej dyscypliny naukowej wymaga kredy, tablicy i książek (na to nas stać). Polska nie jest krajem totalitarnym, więc publikowanie wyników naukowych w zachodnich czasopismach pedagogicznych nie skutkuje „kłopotami w pracy”.  Z drugiej strony ogrom „makulaturowego wytworu pedagogicznego” w Polsce jest zatrważający; więc nie można odmówić naszym pedagogom motywacji do pisania swoich dzieł naukowych. Pozostaje więc czynnik kompetencyjny – lenistwo polskich pedagogów jest powodowane  przez niski poziom ich kompetencji. Wydaje się, że o tym poziomie decyduje głównej mierze brak choćby biernej znajomości języków obcych, uniemożliwiający pedagogom obcowanie ze światowym dorobkiem naukowym, a w konsekwencji prowadzenie badań spełniających międzynarodowe standardy.

Przy wysokich wartościach wskaźnika lenistwa naukowego, świadczących o brakach kompetencyjnych w danej dyscyplinie, finansowe strategie sanacji (wzmacniające motywację w wytwarzaniu nauki) nie pomagają. W naszym wypadku wymagana jest likwidacja dotychczasowej  struktury administracyjnej polskiej pedagogiki. Następnie należy zorganizować strukturę umożliwiającą związanie badań kognitywistycznych (prowadzonych przez polskich logików i psychologów poznawczych) z pedagogicznymi.

Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”)

http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122

Felietony związane tematycznie:

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/644020,katastrofalna-kondycja-polskiej-pedagogiki.html

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/643672,czy-polskie-szkoly-sa-beznadziejne.html

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/643887,beznadzieja-szkol-skutkiem-ideologicznosci-polskiej-pedagogiki.html

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/639811,uniwersytety-polskie-naga-smutna-prawda.html

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/640735,lumpen-wyksztalcenie-w-polsce-na-tle-europy.html