Follow by Email

wtorek, 12 maja 2015

OSTATECZNE WYNIKI PIERWSZEJ TURY WYBORÓW PREZYDENCKICH: KOMENTARZ

Walka będzie ostra. Wygra ten, kto zdominuje narrację w kampanii tematami egzystencjalnymi – zarobkami, płacami, kredytami i edukacją. Jeśli Komorowski obieca frankowiczom (najlepiej w telewizyjnym orędziu wraz z apelem o dymisję Kopacz), że zdelegalizuje kredyty frankowe (poprze ich propozycję ustawy w Sejmie), wówczas wygra te wybory.  Jest to grupa około miliona wyborców. Taki ruch ze strony Komorowskiego, pokazałby młodym ludziom, że nie jest on „grillowym dziadkiem w pidżamie i laczkach” – że jeszcze może. Wprowadzenie jowów wraz z likwidacją mechanizmu finansowania budżetowego partii politycznych równałoby się z likwidacją naszego ustroju demokratycznego. Skutkowałoby to odblokowaniem wszelkich barier uniemożliwiających inwigilację kraju przez obce służby wywiadowcze – w szczególności służby Putina. Trzeba być naprawdę głupcem, żeby takie propozycje traktować poważnie.

Mamy ostateczne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Duda wygrał z Komorowskim, uzyskując o niespełna 1%  głosów więcej. Różnica niewielka. Wszystkie agencje badań sondażowych preferencji politycznych podawały publice, nawet kilka dni przed wyborami,   fałszywy obraz sytuacji. Komorowski miał uzyskać około 40%, zaś Duda ledwo 30%. Kukiza obdarowywano 15% poparciem. Łączny błąd ostatniego sondażu Ibris wynosi 10%, Estymatora 15%, TNS Polska 14%, Millward Brown 20% . Według Krysztofiaka, Komorowski miał uzyskać 35%, Duda 31%, zaś Kukiz 20 % - łączny błąd prognozy wyniósł 5%. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2015/05/jesli-kukiz-wygra-z-duda-w-pierwszej.html

Komorowski przegrał dwukrotnie

Komorowski przegrał nieznacznie z Dudą. Różnica  1% przed pierwszą turą wskazywałaby na remis.  Niestety, Komorowski przegrał z Dudą znacząco swoim histerycznym zachowaniem w dniu po pierwszej turze wyborów. Otóż, zapowiedział przygotowanie w ciągu dwóch tygodni trzech referendów. Pierwsze ma dotyczyć  jowów, drugie – finansowania partii politycznych, zaś trzecie -  sposobu rozstrzygania wątpliwości podatkowych na korzyść podatników. Taka zapowiedź wskazuje niestety na brak zrównoważenia głowy państwa.

Debata nad jowami w Polsce jest równoznaczna dyskusji nad końcem demokracji w naszym kraju. Z kolei likwidacja finansowania partii politycznych z budżetu państwa brzmi jak postulat oligarchizacji życia politycznego w kraju. Wyeliminowanie tego mechanizmu unicestwi jakiekolwiek procesy tworzenia się instytucji obywatelskich. Zniesienie budżetowego finansowania partii politycznych spowoduje to, że będą one finansowane przez obce wywiady; w tym – rosyjski.  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/695609,czy-putin-finansuje-polskich-politykow-raport-brytyjczykow-i-doniesienia-applebaum.html Trzeci postulat nie musi być rozstrzygany referendalnie. Załatwianie spraw na korzyść obywateli wynika z paradygmatu każdego, demokratycznego systemu prawa. Prawo polskie nakazuje załatwianie wszelkich wątpliwości w sporze z państwem na korzyść obywatela. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że urzędnicy działają niezgodnie z prawem i trzeba ich wymienić (lub wysłać na dokształt do szkół).

Wprowadzenie jowów wraz z likwidacją mechanizmu finansowania budżetowego partii politycznych równałoby się z likwidacją naszego ustroju demokratycznego. Skutkowałoby to odblokowaniem wszelkich barier uniemożliwiających inwigilację kraju przez obce służby wywiadowcze – w szczególności służby Putina. Trzeba być naprawdę głupcem, żeby takie propozycje traktować poważnie. Komorowski przegrał drugi raz, gdyż zachował się jak histeryczny głupiec. Z Kukizem nie powinno się rozmawiać. 

Pisałem o nim:
Obecne poparcie, jakim obdarzają go młodzi ludzie, przeraża. Oznacza ono bowiem to, że fani  Kukiza zupełnie nie rozumieją tego, jaką niebezpieczną  grę rozgrywa ich idol. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że  Kukiz jest inspirowany przez  rosyjską agenturę. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697070,kukiz-jest-niebezpiecznym-kandydatem-na-polityka.html

Sam fakt, że Kukiz zdobył 20% poparcie świadczy o tym, że z naszą demokracją jest dobrze. Umożliwia ona, mimo wszystko, ekspresję antysystemowego buntu, która stanowi podstawowy mechanizm chroniący społeczeństwo otwarte (w sensie Poppera) przed patologią. Wybory pokazały, że obywatele doświadczają wielu patologicznych zjawisk, za które jest odpowiedzialna Platforma Obywatelska wraz ze swoją przybudówką. 
 
Co zrobi Komorowski?

Jeśli Komorowski będzie brnął w realizacje zapowiedzi referendum w sprawie jowów i likwidacji budżetowego finansowania partii politycznych, będzie oskarżany o demontaż demokracji w Polsce i sprzyjanie rosyjskiej agenturze. Jeśli zaś przemilczy tę kwestię, to będzie postrzegany jako manipulator młodzieżą. Przegra wówczas wybory.

Sztab Dudy zachował się rozsądnie. Wyraził jedynie gotowość do debaty w sprawie propozycji Kukiza. Młodzież, która oddała głosy na muzyka rockowego, nie ma zupełnie pojęcia o tym,  czym są jowy, jak one funkcjonują. Jej wyłączną motywacją polityczną było dokopanie Komorowskiemu. Sukces Kukiza wynika z buntu egzystencjalnego młodych ludzi. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2015/05/komorowski-juz-przegra-w-ii-turze.html Komorowskiego wysadził w pierwszej turze sens życia – nie, według Monty Phytona, ale reżyserowany  polską  rzeczywistością.

Jeśli Komorowski zacznie w ciągu najbliższych dwóch tygodni mówić o sprawach poważnych, to ma jeszcze szanse na pokonanie Dudy. Oto ich lista:

(1) nijakość polskiej edukacji powszechnej http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686562,%E2%80%9Eelementarz%E2%80%9D-lorek-i-wollman---rasistowskim-i-eugenicznym-skandalem-edukacyjnym.html;  (2) niski poziom uprawiania nauki i nauczania w polskich szkołach wyższych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671479,polska-edukacja-na-dnie-proba-diagnozy-%E2%80%93-swinie-psy-ogrodnika-i-nosorozce.html;  (3) generowanie lumpen-inteligencji http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671048,naukowcy-i-studenci-strzezcie-sie-psow-ogrodnika.html;  (4) edukacyjne okaleczanie młodych ludzi w taki sposób, że w wyniku kilkunastu lat nauki w Polsce nie są w stanie konkurować o dobrze płatne posady na rynku pracy w Europie ze swoimi rówieśnikami; (5) polityka drogiego KREDYTUhttp://cdncache-a.akamaihd.net/items/it/img/arrow-10x10.png dla osób i firm http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/696276,szwajcarski-numer-knf-skoki-i-frankowicze.html;   (5)  transferowanie miliardów dolarów z polskiego rynku kapitałowegohttp://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697215,rzad-platformy-obywatelskiej-przeplaca-dlug-polski-czy-nowa-hiper-afera.html;  (6) niskie płace zarówno w sektorze prywatnym jak i państwowo-samorządowym http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html;  (7) nierówności płacowe przejawiające się wysokimi zarobkami polityków w porównaniu z płacami  większości obywateli; (8) wysokie koszty energii;  (9) opóźnienia w rozwijaniu  infrastruktury komunikacyjnej; (9) zapóźnienia cywilizacyjne w dziedzinie nowych technologii http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html;  (10) przekształcanie się Polski w kraj, w którym katolicyzm jest religią państwową http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/646660,o-katolickim-wzorcu-polaka-lizacego---na-marginesie-ataku-abp-hosera-na-liberalizm.html;  (11) dyskryminacja w sferze publicznej osób niepełnosprawnych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/685763,polityka-niepelnosprawnosci-tusk-i-krzywonos---barbarzyncy-opodatkowac-bankierow.html

Czy Duda zgodzi się na debatę z Komorowskim?

Duda już raz zaprosił Komorowskiego na debatę. Prezydent nie przyjął wyzwania na pojedynek. W tej sytuacji, reprezentant Prawa i Sprawiedliwości ma prawo odmówić debatowania z Komorowskim, zasłaniając się jego pierwszą odmową. W końcu to Duda wygrał pierwszą walkę. Apel Komorowskiego o debatę wygląda jak zaczepka słabszego boksera w stosunku do mistrza ze złotym pasem. Komorowski nie może zachowywać się jak Gołota w stosunku do Lennoxa Lewisa.

Jeśli Duda zgodzi się na debatę, to będzie to jego błąd taktyczny. Komorowski jest bardziej wygadany i   posiada więcej informacji z racji pełnienia swojej funkcji. Obaj kandydaci będą przygotowywani przez swoje sztaby. Duda jako prawnik i katolik jest sprawny w kwestiach światopoglądowych, Komorowski zaś lepiej wypada, kiedy mówi o detalach. Wyborców Kukiza nie interesują jednak sprawy światopoglądowe, lecz sens życia redukujący się do takich spraw, jak dobrze płatna praca, tani kredyt mieszkaniowy i sprawiedliwość płacowa. Duda nie wytłumaczy się ze swoich wysokich zarobków jako europarlamentarzysta.   

A może dymisja Kopacz?

Komorowski może zasugerować Platformie Obywatelskiej dymisję premier Kopacz i powołać na to stanowisko Siemoniaka. Taka zamiana musiałaby się wiązać z przypisaniem obecnej Premier wszystkich „przewin”. Komorowski musiałby uczynić ją odpowiedzialną za niskie place, wysokie koszt kredytów, niski poziom edukacji i nauki, dziurawe drogi, nędzne warunki życia niepełnosprawnych i za zapóźnienia cywilizacyjne Polski w dziedzinie nowych technologii. Taktyka kozła ofiarnego musiałaby wiązać się z istotnym przemeblowaniem rządu – zaproszeniem do współrządzenia strony „palikotowej”. Taki ruch ze strony Komorowskiego, pokazałby młodym ludziom, że nie jest on „grillowym dziadkiem w pidżamie i laczkach” – że jeszcze może.

Puenta

Walka będzie ostra. Aby wygrać wybory, obaj konkurenci będą musieli poruszyć w języku obrazowym i konkretnym wyżej przedstawione tematy. Wygra ten, kto zdominuje narrację w kampanii tematami egzystencjalnymi – zarobkami, płacami, kredytami i edukacją. Jeśli Komorowski obieca frankowiczom (najlepiej w telewizyjnym orędziu wraz z apelem o dymisję Kopacz), że zdelegalizuje kredyty frankowe (poprze ich propozycję ustawy w Sejmie), wówczas wygra te wybory.  Jest to grupa około miliona wyborców.

***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).