Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Gowin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Gowin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 listopada 2018

CZY SĘDZIA IZBY DYSCYPLINARNEJ SĄDU NAJWYŻSZEGO, JAN MAJCHROWSKI POSIADA KWALIFIKACJE PRAWNICZE?


Wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, szef Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z ramienia PiS, Jan Majchrowski zaatakował niezwykle brutalnie prof. Wojciecha Sadurskiego. Pisowski sędzia dopuścił się skandalicznego wpisu na planie studiów indywidualnych jednego ze studentów. Majchrowski napisał, iż prof. Wojciech Sadurski „nie odpowiada poziomowi”, który on uważa „za właściwy i odpowiedni dla profesora UW”. Władze uczelni zapowiedziały kroki dyscyplinarne względem pisowskiego wykładowcy i funkcjonariusza.

Znalezione obrazy dla zapytania UW photo
Na UW miernoty usiłują niszczyć wybitnych naukowców

Dorobek naukowy Jana Majchrowskiego

Zgodnie z duchem Gowinowskiej reformy szkolnictwa wyższego, pracownicy naukowi powinni publikować swoje teksty w międzynarodowych czasopismach, figurujących w renomowanych bazach czasopism naukowych, takich jak: Web of Science, Scopus, Springer czy Elsevier. Z punktu widzenia światowych kryteriów oceny pracy naukowej, każdy uniwersytecki profesor powinien być autorem co najmniej kilku artykułów w międzynarodowych czasopismach naukowych, uznawanych jako wartościowe przez światowe środowiska naukowe. Jeśli pracownik naukowy nie wykazuje się na tym polu rywalizacji w okresie kilku lat od uzyskania doktoratu, to pracownika takiego zwalnia się z pracy z powodu braku dorobku naukowego, umożliwiającego ocenę jego dokonań badawczych.

Okazuje się, że Jan Majchrowski w przeciągu całej swojej kariery naukowej nie napisał ani jednego artykułu naukowego, opublikowanego w naukowym czasopiśmie bazy Web of Science oraz Scopus. Z punktu widzenia międzynarodowych kryteriów ewaluacji naukowej, dorobek Majchrowskiego można więc uznać za dosłownie zerowy.

Pisowski prawnik publikuje głównie teksty w języku polskim, które są wydawane przez: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Fundację SPES, Wydawnictwo Wszechnicy Polskiej Szkoły WEyższej TWP, Świat Książki, Presspublika i inne nieznaczące na rynku naukowym oficyny wydawnicze. Tego rodzaju dorobek naukowy jest określany na gruncie bibliometrii (scjentometrii) jako „makulaturowy”.

Z punktu widzenia kryteriów ewaluacyjnych, proponowanych na gruncie reformy Gowina, Majchrowski nie powinien otrzymać habilitacji oraz nauczać w Uniwersytecie Warszawskim z powodu braku dorobku naukowego, zrecenzowanego na światowym rynku naukowym.

Dorobek naukowy prof. Wojciecha Sadurskiego

Profesor Wojciech Sadurski jest najwybitniejszym polskim teoretykiem prawa konstytucyjnego oraz jest jednym z najwybitniejszych w Polsce filozofów prawa. Opublikował on swoje artykuły w takich czasopismach, między innymi, jak: European Constitutional Law Review, Hague Journal on the Rule of Law, Journal of Law, Religion and State, Southeastern Europe, International Journal of Constitutional Law, Ratio Juris, Human Rights Law Review, Israel Law Review, European Law Journal, Oxford Journal of Legal Studies, Philosophical Investigations, Law and Philosophy, Australasian Journal of Philosophy, Political Theory.

Znalezione obrazy dla zapytania wojciech sadurski
prof. Wojciech Sadurski: najwybitniejszy polski naukowiec z dziedziny prawa konstytucyjnego

Wojciech Sadurski jest profesorem Uniwersytetu w Sydney w Australii, Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji oraz Uniwersytetu Warszawskiego.  Występuje w przestrzeni medialnej jako krytyk poczynań politycznych obecnej władzy.

Czy Majchrowski powinien zostać zwolniony z pracy akademickiej?

Dorobek naukowy Majchrowskiego stanowi podstawę do wszczęcia postępowania w kierunku oceny jego kompetencji akademickich. Nie wiadomo bowiem czy Majchrowski zna język angielski lub inny język kongresowy. Nie wiadomo czy jego prace naukowe posiadają jakąkolwiek wartość, skoro nie zostały opublikowane w poważnych, międzynarodowych czasopismach naukowych z dziedziny prawa.

Czy tzw. dorobek naukowy Majchrowskiego był recenzowany przez profesorów mogących pochwalić się  publikacjami figurującymi w uznanych, międzynarodowych bazach czasopism i książek naukowych? Jeśli nie, to czy nie doszło w przypadku tej osoby do nadużycia uzyskania stopnia naukowego za zasługi polityczne lub w oparciu o „najzwyklejsze znajomości”?


Incydent, którego dopuścił się Jan Majchrowski, brutalnie i bez uzasadnienia atakując prof. Sadurskiego, odsłania mizerię polskich nauk prawnych. Dokonania naukowe polskich prawników plasują bowiem nasz kraj w ogonie rankingów państw ze względu na efekty publikacyjne w dziedzinie nauk prawnych. Profesor Sadurski jest tym naukowcem, który sam jeden „wyrabia” ponad 50% dorobku naukowego polskich prawników na światowym rynku akademickich publikacji z dziedziny prawa. Udział Majchrowskiego na tym rynku wynosi 0%.

Wyrzucenie Majchrowskiego z pracy będzie testem reformy Gowina

Minister Gowin nieustannie podkreśla, że celem jego reformy jest  podniesienie poziomu badań naukowych w polskich szkołach wyższych tak, aby nasz wkład w światowy obieg naukowy był zauważalny. Efektywność reformy wymaga wdrożenia odpowiednich standardów akademickich. Jednym z nich jest zwyczaj publikowania artykułów naukowych w międzynarodowych, renomowanych czasopismach naukowych.

Jan Majchrowski spełnia wręcz anty-standard reformy Gowina. Pomimo braku miedzynarodowego dorobku naukowego, pisowski prawnik podniósł rękę na profesora, uznanego w międzynarodowych, akademickich środowiskach prawniczych. Parafrazując Józefa Cyrankiewicza, minister Gowin powinien „obciąć” tę rękę podniesioną na najwyższy w Polsce autorytet w dziedzinie prawa konstytucyjnego.


***
Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".     


  

niedziela, 7 stycznia 2018

PiS WPROWADZA DO RZĄDU LUDZI ZE ZWIĄZKU RADZIECKIEGO. KTO STOI ZA PROF. CZERWIŃSKĄ, „RADZIECKĄ KANDYDATKĄ” NA SZEFA RESORTU FINANSÓW?

Zbliża się termin rekonstrukcji pisowskiego rządu. Media informują, że szefową resortu finansów zostanie prof. Teresa Czerwińska, z domu Tumanovskis, urodzona w 1974 roku w Związku Radzieckim. Według portalu wp.pl, ojciec kandydatki na szefową Ministerstwa Finansów mieszka obecnie na Łotwie, w Dyneburgu (dawniej w ZSRR). Znany jest z prowadzenia interesów biznesowych z firmami z Rosji. Oznacza to, że pisowską kandydatką do objęcia teki ministra finansów jest córka osób, które są obywatelami Łotwy, a dawniej byli obywatelami Związku Radzieckiego.

Podobny obraz
Teresa Czerwińska w masce skromnej "myszki" z ministrem Gowinem
(źródło: nauka.gov.pl)
Kariera polityczna Czerwińskiej przypomina losy Oleny Marczuk, byłej żony Pazury

Zarówno Czerwińska jak i Marczuk swoje kariery zawodowe rozpoczynały w Gdańsku. Obie bohaterki są w podobnym wieku. Marczuk urodziła się w ZSRR w 1971 roku, zaś Czerwińska (z domu Tumanovskis) w 1974 roku. Obie przybyły do Polski, do Gdańska w 1991 lub 1992 roku. Jako młode studentki, rozpoczęły swoje dynamiczne kariery zawodowe.

Znalezione obrazy dla zapytania prof. czerwińska photo
prof. Czerwińska po kilku pensjach w ministerstwie (źródło: MNiSW)

Marczuk zaczynała od tańca na rurach w trójmiejskich klubach nocnych, dochodząc w 2009 roku w swojej karierze do stanowiska szefa firmy zależnej od Giełdy Papierów Wartościowych WSEInfoEngine S.A. Spółka ta była najważniejszym operatorem w Polsce na rynku energii elektrycznej; działała na całym świecie. Wypełniała strategiczne zadania dla polskiej gospodarki. Olena Marczuk piastowała stanowisko prezesa  tylko trzy miesiące. Została z niego odwołana dzięki osławionemu polskiemu Bondowi, agentowi Tomkowi. 

Piękna, tańcząca na rurach, obywatelka byłego Związku Radzieckiego, Olena Marczuk otarła się więc o świat „wielkiej, tajemnej, finansowej polityki” naszego państwa. 

Znalezione obrazy dla zapytania marczuk photo
Olena Marczuk w dojrzałym wieku (źródło: kozaczek.pl)
Czerwińska (Tumanovskis) jest również atrakcyjną kobietą. Podobnie jak Marczuk znajduje sobie męża w Polsce i dynamicznie wspina się po politycznych szczeblach w swojej karierze zawodowej. Wylansował ją minister Gowin. Czerwińska bowiem otrzymała od niego stanowisko wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Brand Czerwińskiej i Marczuk w kontekście biografii Anny Chapman

Anna Chapmann (Kuszczenko) urodziła się w Związku Radzieckim w 1982 roku jako córka oficera KGB. Podczas wakacyjnej wycieczki do Anglii  w 2001 roku spotkała Alexa Chapmana, którego poślubiła rok później w wieku 20 lat.  Około 2003 roku małżonkowie wyemigrowali do Londynu. Podjęła pracę w finansowym City  Zjednoczonego Królestwa, uzyskując tym samym brytyjskie obywatelstwo. W 2006 roku, po niespełna czteroletnim stażu małżeńskim, para rozstała się.  Chapman nie straciła jednak obywatelstwa brytyjskiego. Około 2007 lub 2008 roku rosyjska szpieg, jako obywatelka Wielkiej Brytanii,  wyjechała do Nowego Jorku. Szybko stała się gwiazdą nocnych klubów na Manhattanie. Jej kariera jako osoby do towarzystwa w środowiskach amerykańskiego establishmentu politycznego rozwijała się nadzwyczaj dynamicznie do 2010 roku. Tamę karierze szpiegowsko-biznesowo-towarzyskiej Anny Chapman położyło FBI, aresztując naszą bohaterkę.   W 2012 roku powróciła do Moskwy w ramach wymiany szpiegowskiej, zawartej  pomiędzy Obamą i Putinem.

Podobny obraz
Anna Chapman reklamuje pistolety (źródło: pinterest.com)
Życiorysy Czerwińskiej i Marczuk są strukturalnie podobne do biografii Anny Chapman. Oba realizują te same punkty: (1) wyjazd pięknej, uwodzicielskiej, delikatnej  dziewczyny w wieku 20 lub 21 lat do obcego państwa; (2) względnie szybkie znalezienie męża; (3) uzyskanie obywatelstwa; (4) dynamiczne pięcie się po szczeblach kariery w środowiskach establishmentu polityczno-biznesowego; (5) sprawdzanie przez służby specjalne.


Podobieństwo w biografiach Czerwińskiej, Marczuk i Chapman uruchamia tło semantyczne szpiegostwa w umysłach odbiorców brandu przyszłej szefowej resortu finansów. Wyborcy, inspirowani przekazem medialnym konkurencji politycznej, już zadają  pytanie: czy Czerwińska jest, podobnie jak Anna Chapman, rosyjskim szpiegiem, tak zwanym „śpiochem” oczekującym na zadanie do wykonania? Bez wątpienia, samo stawianie takiego pytania wywoła w świadomości wyborców akty projekcji domniemania o szpiegostwie Czerwińskiej na postać jej politycznego promotora – w tym wypadku Jarosława Gowina. W kontekście afery z 15 milionami dolarów od CIA za zezwolenie na organizację w Polsce więzień dla talibów, ten mechanizm projekcyjny skutecznie będzie aktywowany przez Internet, prasę, radio i telewizję. 

Czerwińska nie jest wybitną specjalistką w dziedzinie ekonomii

Łukasz Świerżewski, rzecznik ministerstwa finansów w taki oto sposób opisał Czerwińską dla portalu wp.pl:

Pani profesor Teresa Czerwińska to ceniona specjalistka, profesor czołowych polskich uczelni. Rozpowszechniane w tonie sensacji informacje są próbą jej dyskredytacji z powodu miejsca urodzenia. Tymczasem jest ona przykładem, jak owocne może być wsparcie udzielane przez Polskę rodakom na Wschodzie, m.in. przez stypendia czy pomoc w powrotach.


Czerwińska jest autorką jedynie trzech artykułów naukowych, odnotowanych w najbardziej prestiżowej bazie tekstów naukowych na świecie, w Web of Science. Pierwszy tekst nasza bohaterka napisała we współautorstwie i opublikowała w „Economic Notes”, czasopiśmie nie posiadającym filadelfijskiego indeksu mierzącego wpływ na rozwój nauki. Dwa pozostałe artykuły, napisane w języku polskim, Czerwińska opublikowała w czasopiśmie „Problemy Zarządzania”. Dorobek kandydatki na stanowisko szefa resortu finansów należy więc uznać za bardzo ubogi. Na podstawie posiadania tylko trzech publikacji w bazie Web of Knowledge, Czerwińska nie może być uznana za cenioną specjalistkę w swojej dziedzinie. Z punktu widzenia zachodnich standardów naukowych, miałaby ona problem ze znalezieniem pracy w europejskich czy amerykańskich uniwersytetach. Rzecznik Ministerstwa Finansów uprawia więc propagandę, mówiąc o osiągnięciach naukowych Czerwińskiej.  

Kwestia polskich korzeni Czerwińskiej (Tumanovskis)

Czerwińska pochodzi z Dyneburga. Jej rodzice nadal mieszkają w tej miejscowości. Dlaczego?  - skoro po II Wojnie Świtowej wielu Polaków, którzy zamieszkiwali okolice tego miasta, zostało przesiedlonych do Polski. Przesiedlenia trwały jeszcze w latach 50-tych XX wieku. Wielu mieszkańców Dyneburga i okolic zostało przeniesionych do województwa zachodniopomorskiego. Na przykład w miejscowości Łobez, niemal połowa mieszkańców tego miasta z lat 50-tych urodziła się w Widzach (okolicach Dyneburgu). Czy więc dziadkowie Czerwińskiej nie chcieli przeprowadzić się do Polski, preferując pozostanie w Związku Radzieckim? Czy byli oni komunistami? Czy służyli w KGB? Takie pytania są o tyle ważne, że Dyneburg jest obecnie postrzegany jako najbardziej "zruszczone" miasto na Łotwie.



Czy polskie służby są w stanie sprawdzić to, czy dziadkowie Czerwińskiej nie byli czasami pracownikami radzieckich służb specjalnych? Pytanie to jest szczególnie ważne w kontekście dynamiki kariery politycznej naszej bohaterki. W Rosji służba w KGB, a dzisiaj w FSB, traktowana jest jako tradycja rodzinna przechodząca z dziada na wnuka. W kontekście memu "resortowych wnuków", promowanego przez pisowską propagandę, służby wywiadowcze tym bardziej powinny przyjrzeć się domniemanemu tropowi. 

Okazuje się, że od grudnia 2015 roku Czerwińska jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jej prace naukowe niestety nie wskazują na to, że posiada ona jakiekolwiek kompetencje w dziedzinie zarządzania nauką. Jej artykuły naukowe dotyczą bowiem rynku ubezpieczeń, szczególnie zdrowotnych. Czerwińska nie napisała ani jednego tekstu na temat mechanizmów ekonomicznych rozwoju nauki. Została zatrudniona przez Gowina jako typowy profan, za zasługi polityczne, w ramach praktyk promocyjnych. Kto więc wywiera presję na proces politycznego awansowania Czerwińskiej? Nasza bohaterka nie jest bowiem wybitnym naukowcem. Jest typowym reprezentantem polskiej "mizerii naukowej".

Nie wiadomo również dlaczego Czerwińska została w 2015 roku sekretarzem komitetu nauk o finansach w PAN, posiadając tak nikły dorobek naukowy. Większość jej opublikowanych prac podpada pod tak zwaną „makulaturę naukową”, której nikt nie czyta i która nadaje się do składowania w piwnicach uniwersyteckich. 

Puenta

Mianowanie Czerwińskiej ministrem finansów bardzo źle świadczy o pisowskim rządzie. Oznacza to, że Kaczyński ma kłopoty ze znalezieniem fachowców ze zweryfikowanym na międzynarodowych rynkach poziomem kompetencji zawodowych.

Promowanie naszej bohaterki przez Gowina również rzuca bardzo niekorzystny cień na szefa resortu nauki. Czy ktoś wymusza na wicepremierze Gowinie praktykę udrożniania dynamicznej kariery Czerwińskiej? Czy Gowin znajduje się pod presją jakichś służb agenturalnych?
   
 ***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science” (13 artykułów w bazie Web of Science); autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantu badawczego (na lata 2017-19) Narodowego Centrum Nauki na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych; inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  




smallseotools.com –  pagerank checker

wtorek, 10 października 2017

PIS I KOŚCIÓŁ KATOLICKI TWORZĄ WŁASNĄ OPOZYCJĘ - POCZĄTEK DOŻYNANIA WATAHY: PO, NOWOCZESNEJ I PARTII RAZEM

W ostatnich sondażach preferencji politycznych partia Kaczyńskiego uzyskuje wyniki poparcia w granicach 40%. PO i Nowoczesna uzyskują łącznie około 30% wskazań. Przewaga sondażowa partii rządzącej nad opozycją nie stanowi jednak gwarancji, iż w nadchodzących wyborach samorządowych pisowscy reprezentanci Kościoła Katolickiego przejmą władzę w gminach i powiatach. Co więcej, sondażowe wzmożenie poparcia dla PiS nie jest wynikiem procesu zdobywania nowych sympatyków, lecz efektem utraty poparcia społecznego dla partii opozycyjnych.

Ruch internetowy na partyjnych stronach pokazuje marazm

Alexa Rank stanowi globalne narzędzie monitorujące ruch na wszystkich internetowych stronach świata. Porównując dzienne odsłony internetowych stron partyjnych, można oszacować to, czy wzrasta poziom społecznego zainteresowania daną partią polityczną oraz porównać te poziomy. Wyniki pokazują, że niekwestionowanym zainteresowaniem cieszy się strona prezydent.pl. Średnia liczba jej niepowtarzalnych, dziennych odsłon wynosi około 15 tysięcy

Znalezione obrazy dla zapytania Duda i Tusk photo
Czy prezydent Duda wyroluje przewodniczącego Tuska?
Dla pozostałych  partii, ich wyniki osiągają liczbę 3 tysięcy dziennych, niepowtarzalnych wizyt na stronach partyjnych (z wyjątkiem Partii Razem). Oto wskazania Aleksa Rank na dzień 10.10.2017 roku:


Zaprezentowane wyniki wskazują na brak jakichkolwiek zmian w społecznym zainteresowaniu polityką. Gdyby PiS rzeczywiście zdobywał nowych zwolenników, to wykres rankingu Alexa Rank dla tej partii, zamiast spadać jak wodospad, pokazywałby wzrost. Jesienią 2015 roku strona partyjna PiS znajdowała się pomiędzy 100000 a 200000 pozycją w światowym rankingu najczęściej odwiedzanych stron internetowych. Obecnie zajmuje pozycję 900000.

Zagrożeniem dla sejmowych ugrupowań jest Partia Razem Zandberga. Codziennie jej stronę internetową odwiedza 8 tysięcy niepowtarzających się użytkowników sieci. Wynik taki permanentnie utrzymuje od początków 2017 roku.  https://siterankdata.com/partiarazem.pl
Znalezione obrazy dla zapytania Zandberg photo
PiS lęka się najbardziej Zandberga
Strategia PiS

Aby pozyskać nowych zwolenników, Kaczyński posiada jedną z dwóch opcji działania. Pierwszą jest stworzenie igrzysk dla gawiedzi w postaci zamykania w więzieniach za oszustwa i afery czołowych polityków PO i Nowoczesnej. Wyborcy bowiem czekają na akcję „osadzenia w kryminale” Hanny Gronkiewicz-Waltz, Piotra Adamowicza, a nawet Balcerowicza (dawni sympatycy Leppera).  Drugą opcją jest wyeliminowanie PO i Nowoczesnej ze sceny politycznej  poprzez stworzenie własnej opozycji.

Na pierwszą opcję nie zgadza się jednak Kościół Katolicki. Gronkiewicz-Waltz posiada niezwykłe poparcie wśród wielu hierarchów koscielnych. Rodzina abp Hosera wzbogaciła się – według doniesień medialnych – na kwotę około 200 milionów złotych. Osadzenie HGW w więzieniu mogłoby więc doprowadzić do ujawnienia gigantycznych przekrętów reprywatyzacyjnych, w których uwikłani są biskupi i kardynałowie. Prezydent Warszawy będzie więc wyłącznie „szczypana” przez sejmową komisję Jakiego.  Skutkiem realizowania takiej strategii będzie jedynie odwracanie się plecami od PO i Nowoczesnej dotychczasowych  zwolenników tych partii.


Czy Ziobro wyda rozkaz o skuciu kajdankami Hannę Gronkiewicz-Waltz?

Scena polityczna nie znosi próżni. Wyborcy, którzy zrezygnują z popierania PO i Nowoczesnej, raczej nie staną się zwolennikami partii Kaczyńskiego. Dane Alexa Rank pokazują, że część elektoratu PO i Nowoczesnej może swoim poparciem obdarować Partię Razem lub całkowicie nowy twór polityczny, który powstanie w wyniku buntu społecznego przeciwko procesom klerykalizacji państwa. To zaś może doprowadzić nawet do przegranej PiS w wyborach samorządowych.

Kaczyński postanowił więc zrealizować misterny plan stworzenia własnej opozycji. Przeciwnicy PiS, którzy odwracają się plecami od PO i Nowoczesnej, nie muszą wcale głosować na Partię Razem. Mogą oddać swój głos na nowe ugrupowanie opozycyjne, które de facto będzie popierane przez Kościół i nie będzie prowadziło walki z PiS, ale jedynie – prezentowało swój odmienny pogląd w niektórych sprawach. Dlatego wyborcom należy ułatwić wybór poprzez stworzenie konstruktywnej opozycji. 

Gowin ogłasza powstanie nowej partii: subtelny atak na Nowoczesną i PO

10 października 2017 roku Gowin ogłosił decyzję o stworzeniu nowej partii politycznej o charakterze wolnorynkowo-konserwatywnym. Przy okazji katolicki polityk zaprosił do tworzenia nowego tworu tych wszystkich, którzy akceptują jakieś „minimum konserwatyzmu”, lecz całym sercem opowiadają się za wolnym rynkiem. Gowin puszcza więc oko również do konserwatywno-umiarkowanych antyklerykałów.

9 października 2017 roku, w sieci internetowej pojawiła się informacja, iż prezydent Duda nie poparł katolickiego happeningu „Różaniec do granic”. Na Twitterze obwieścił, w stylu liberalnym, że nie każdy musi modlić się publicznie, na pokaz, przed kamerami. Bez wątpienia, Andrzej Duda chce w ten sposób zaskarbić sobie swoją wypowiedzią sympatię u wyborców manifestujących rezerwę do obecnych poczynań Kościoła Katolickiego.

W tym samym dniu prezydent Duda skierował również wniosek do marszałka Sejmu o wygłoszenie orędzia w 150 rocznicę urodzin marszałka Piłsudskiego. Naczelnik nie był osobą pozytywnie spostrzeganą przez Kościół. Piłsudski przyczynił się do powstania masonerii w Polsce. W 1899 roku Piłsudski przeszedł na luteranizm, aby wziąć ślub z rozwiedzioną Marią Juszkiewiczową, którą porzucił w okresie I Wojny Światowej dla Aleksandry Szczerbińskiej. Zamach Majowy był w swej istocie aktem zahamowania katolickiej i antysemickiej konkwisty Kościoła Katolickiego i jego partyjnych przybudówek, zwanych Chjeno-Piastem. Wniosek Dudy o orędzie stanowi w sposób ewidentny próbę zdjęcia z siebie  wizerunku ortodoksyjnego i konserwatywnego katolika.

8 października 2017 roku, poseł Nowoczesnej, Misiło ogłosił decyzję kandydowania na szefa swojej partii w kontrze do Ryszarda Petru. Adwersarz obecnego lidera Nowoczesnej jest „człowiekiem” Michała Lisieckiego, właściciela tygodnika „Wprost” sympatyzującego z pisowskim środowiskiem. To właśnie Lisiecki podjął decyzję o opublikowaniu, na łamach swojego pisma,  stenogramów taśm kompromitujących polityków PO. W późniejszym czasie również promował w wyborach do Senatu polonijną twarz PiS, Annę Anders. Akt posła Misiło jawi się więc jako element szerszej strategii, celujący w „rozwalanie” Nowoczesnej od wewnątrz.

Do podobnych „krecich działań” prawicowe media chcą zmusić niektórych posłów PO. Celem ma być poseł Szczerba, który jest członkiem katolickiej sekty Rycerzy Kolumba w USA. Ten świecki zakon ma swoje umocowanie w latynoskich organizacjach katolickich. Pod płaszczykiem działalności charytatywnej, sekta prowadzi w obu Amerykach działalność finansową na rynku ubezpieczeniowym. Do tej organizacji przynależy w Polsce ponad 2000 polityków wspierających skrycie PiS. Rycerze Kolumba sprzeciwiają się legalizacji in Vitro oraz domagają się całkowitego zakazu aborcji oraz badań embrionalnych.

W dniu „Różańca do granic” prezydent Duda zaprosił do swojego pałacu najważniejszych liderów „Rycerzy Kolumba”, aby wspólnie odmówić modlitwę różańcową. Czy stanowić oni będą grupę promotorów nowej, „opozycyjnej” partii, organizowanej w ramach „diabelskiej” strategii Kaczyńskiego?

Znalezione obrazy dla zapytania Rycerze kolumba photo
Rycerze Kolumba (źródło: Radio Maryja)
Atak PiS na Partię Razem

Sprzyjające Kaczyńskiemu media ogłaszają  10 października news, iż PiS chce zakazać w Polsce hodowli zwierząt futerkowych. Uruchomienie przez ugrupowanie Kaczyńskiego kampanii ochrony zwierząt z pewnością osłabi elektorat Partii Razem, który prezentuje ekologiczne postawy. Głównym promotorem  kampanii skierowanej przeciwko hodowcom zwierząt na skóry ma być sam Jarosław Kaczyński.  

Z kampanią zostanie skojarzona akcja protestu przeciwko ubojowi rytualnemu. To zaś przyczyni się do poparcia ekologicznych działań PiS przez środowiska antysemickie i faszystowskie. W ten sposób Kaczyński dokona „ożenku w słusznej sprawie” ONR i Partii Razem.

Jeśli PiS rozpocznie procedowanie ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra w grudniowym okresie, to na fali wzmożenia nastrojów przedświątecznych łatwo będzie w umysłach katolików wzbudzić skojarzenia, iż Kaczyński jak Jezus chroni swoje stado owieczek przed liberalnymi wilkami. Wprowadzając do przestrzeni narracyjnej mem Jezusa jako pierwszego komunisty, nie trudno będzie pisowskim specom od marketingu politycznego wywołać odrobinę sympatii do PiS w głowach zwolenników Zandberga. Publika postawi więc pytanie: po co nam Partia Razem, skoro PiS realizuje wiele z naszych postulatów?


Puenta

Spór Dudy z Kaczyńskim o sądy jawi się w świetle niedawnych faktów jako spektakl iluzjonistyczny. Na obu polityków należy spojrzeć jak na prestidigitatorów odgrywających całkiem ambitny cyrk polityczny.

W każdym systemie demokratycznym opozycja musi istnieć. Skoro poparcie dla PO i Nowoczesnej zanika, to aby nie powstało jakieś nowe ugrupowanie opozycyjne wobec partii rządzącej, mieszające w wyborach samorządowych, lepiej jest więc stworzyć własną kontr-partię o barwach umiarkowanie prawicowo-katolickich, która od czasu do czasu, ku radości publiki, przeprowadzi jakąś akcję kontestacyjną, ale w rzeczywistości będzie wspierała PiS. Czy taki plan Kaczyński zrealizuje?

***    

Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International