Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosyjska agentura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosyjska agentura. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lutego 2018

PIS I ROSYJSKA AGENTURA

TEKST  Z  DNIA  22.09.2013  ROKU
Polska przeszkadza Putinowi w interesach naftowo-gazowych, które prowadzi on z Niemcami i resztą Europy. To, czy jesteśmy łupkową potęgą, zagrażającą finansom Rosji, jest nadal otwarte. Rosyjskie służby wywiadowcze są więc zmuszone do penetrowania polskiej sceny politycznej tak, aby  blokować wszelkie próby uruchomienia w Polsce przemysłu łupkowego.  To wymaga ulokowania agentury obcego wywiadu w strukturach politycznych najważniejszych partii aspirujących do władzy nad obywatelami naszego państwa. Czy w PIS jest ulokowana agentura rosyjska?
Janusz Palikot  zwrócił się do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych o wyjaśnienie, czy Antoni Macierewicz może być odpowiedzialny za śmierć i uwięzienie agentów Wojskowych Służb Informacyjnych. Sprawa jest o tyle poważna, że wcześniej dawny współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniew Ziobro zarzucił liderowi PiS promowanie byłych członków PZPR (Wojciecha Jasińskiego, Stanisława Kostrzewskiego i Macieja Łopińskiego). http://wyborcza.pl/1,75478,14562253,Zbigniew_Ziobro___W_kierownictwie_PiS_jest_grupa_bylych.html Ziobro zauważa, że wymienione osoby należą do ścisłego kierownictwa PiS. Również nie wyklucza sytuacji, w której PiS współtworzy rząd z partią Millera. W tym kontekście upokarzające Kaczyńskiego poparcie udzielone przez Prymasa Polski Józefa Kowalczyka Hannie Gronkiwicz-Waltz  nabiera swojego znaczenia. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676106,kosciol-katolicki-pograzyl-kaczynskiego-zmowa-prymasa-z-tuskiem-przeciwko-pis-%E2%80%93-na-marginesie-sondazu-homo-homini.html
Aktywność Kaczyńskiego z punktu widzenia Putina
Rosja jest krajem, który nadal posiada imperialne ambicje. Putin kreując ideologię silnego państwa rosyjskiego, uruchomił  w społeczeństwie swojego kraju imperialne, neokolonialne i nacjonalistyczne dążenia polityczne. Na tym gruncie, obecna Polska musi jawić się nacjonalistycznym Rosjanom jako „bękart rewolucji Gorbaczowa i Jelcyna”.
Polska przeszkadza Putinowi w interesach naftowo-gazowych, które prowadzi on z Niemcami i resztą Europy. To, czy jesteśmy łupkową potęgą, zagrażającą finansom Rosji, jest nadal otwarte. Nikt nic nie wie; a jeśli ktoś coś wie, to nie powie. Rosyjskie służby wywiadowcze są więc zmuszone do penetrowania polskiej sceny politycznej tak, aby  blokować wszelkie próby uruchomienia w Polsce przemysłu łupkowego.  W tym świetle, podstawowym celem ich działania jest wprowadzanie napięcia i agresji pomiędzy głównymi graczami w polskiej polityce. To wymaga ulokowania agentury obcego wywiadu w strukturach politycznych najważniejszych partii aspirujących do władzy nad obywatelami naszego państwa. Czy  w PIS jest więc ulokowana agentura rosyjska?
Sygnał pierwszy: Telegraf
Pierwszym sygnałem wskazującym na infiltrację środowisk pisowskich przez obce służby wywiadowcze jest afera Telegrafu, która nie została wyjaśniona do dnia dzisiejszego. Wielu graczy sceny finansowo-politycznej u progu lat 90-tych wskazywało na to, że Kaczyńscy wzięli kasę z przekrętów w FOZZ oraz z „Oscylatora” (ART-B). Pomijając faktyczność tych zeznań, zadziwia  zawziętość, z jaką próbowano Kaczyńskich „wkręcić” w przekręty wygenerowane przez dawnych współpracowników komunistycznego wywiadu. Od samego więc  zarania, agenci dawnych, komunistycznych służb  upodobali sobie środowiska pisowskie (wówczas PC) jako obszar swoich działań operacyjnych.
Sygnał drugi: Rydzyk
Romans Kaczyńskiego z Rydzykiem jest również znaczący. Redemptorysta zgodził się nawet na polityczne zatopienie Giertycha (spadkobiercę ZChN) przez Jarosława Kaczyńskiego. Najbardziej wpływowy, polski redemptorysta z uśmiechem i aplauzem przyglądał się scenie, w której Kaczyński zabija, chirurgicznym cięciem,  reprezentanta polskich katolików w swoim rządzie.  Gdyby nie Rydzyk, radio-maryjne rodziny nie wybaczyłyby liderowi PiS tego „zabójstwa politycznego dokonanego na obrońcy jedynej, słusznej wiary”. Dlaczego? Za cenę pozostawienia na Syberii maryjnych anten Rydzyka i ewentualnych koncesji na chrystianizację dawnych, azjatyckich republik radzieckich, przyszły premier Kaczyński mógłby wstrzymać inwestycje w „gaz łupkowy”.  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/653985,w-odpowiedzi-bronislawowi-wildsteinowi-model-sytuacji-politycznej-w-polsce-z-kobylanskim-jako-elementem.html
Sygnał trzeci: Raport Macierewicza
Będąc członkiem  rządu Kaczyńskiego, Macierewicz ujawnił w 2007 r.  polskich agentów WSI. Zlecił publikację raportu, w którym widnieje około 10 tys. nazwisk osób powiązanych z rozmaitymi służbami agenturalnym zarówno komunistycznej  jak i niepodległej Polski. Zarzucano autorom raportu przede wszystkim brak selektywności w doborze ujawnianych informacji – wielu bowiem agentów było nadal czynnych i pracowało  dla naszego państwa. Bez wątpienia, ten ruch polityczny był nadzwyczaj korzystny dla służ specjalnych Putina. Co więcej, wskazuje  na głęboki poziom infiltracji rosyjskiego wywiadu w strukturach PiS, skoro udało im się przekonać Macierewicza i Kaczyńskiego do przedstawienia opinii publicznej bezcennych informacji wywiadowczych. Rosyjscy agenci mogli bowiem „zakupić raport w kiosku”.
Sygnał czwarty: Smoleńsk
Opóźnienia w śledztwie smoleńskim ze strony putinowskich władz oraz ohydne „podmiany ciał”  w trumnach ofiar katastrofy bez wątpienia stanowiły prowokację, która miała dostarczać Kaczyńskiemu narzędzi w wywoływaniu zadym politycznych i zdobywaniu elektoratu.   Rosyjska agentura w PiS profesjonalnie zatroszczyła się o to, aby te narzędzia wojny propagandowej zostały skutecznie  wykorzystane w celu destabilizacji naszej sceny politycznej. Nadto, udało się nawet związać strategię smoleńską z wypadkami niewyjaśnionych samobójstw osobistości świata polityki (Lepper, Petelicki i inni). Ostatnim akordem tej „smoleńskiej hucpy” były niedawne wystąpienia ekspertów Macierewicza.
Sygnał piąty: Prymas
W sierpniu Kościół Katolicki odmówił poparcia Kaczyńskiemu słowami Prymasa, który stwierdził, że referendum warszawskie to polityczna awantura. Dlaczego skoro PiS w sposób niezwykle skuteczny broni biznesowo-ideologicznych interesów Kościoła? Wytłumaczeniem tego faktu, może być lęk przed Kaczyńskim. Prymas Józef Kowalczyk jest doświadczonym watykańskim dyplomatą, a więc osobistością posiadającą, z uwagi na charakter swojej pracy, rozmaite informacje wywiadowcze.  Czy Episkopat przestraszył się  rosyjskiej agentury ulokowanej w PiS? Jeśli Kaczyński wygrałby wybory, to agenci Putina „zabukowani” w PiS mogliby działać na szkodę interesów Koscioła Katolickiego.
Sygnał szósty: program polityczny PiS
Jednym z najważniejszych punktów w programie PiS jest rezygnacja z europejskiej waluty. Niewprowadzenie Euro do polskiego systemu finansowego jako oficjalnego pieniądza osłabi nasze więzy gospodarcze i polityczne z Europą. Ponieważ Polska jest słabym militarnie i gospodarczo państwem, spowoduje to, że staniemy się łatwym „kąskiem” agresji Putina i jego następców.  Pod wpływem propagandy PiS, nasze społeczeństwo w swojej większości odrzuca dzisiaj projekt wspólnej waluty z Niemcami, Francuzami i pozostałymi nacjami wspólnoty. Program polityczny Kaczyńskiego stanowi niezwykle skuteczne narzędzie deeuropeizacji Polski. Bez wątpienia, coraz częstsza wśród naszych „ziomków” niechęć do europejskich przedsięwzięć wzmacnia aspiracje Rosjan podporządkowania sobie naszego kraju. Pomaga im nie tylko „mgła smoleńska”, ale również program Kaczyńskiego, którego Kościół zaczyna się przeraźliwie lękać.
Sygnał siódmy: Gowin i Godson
Gowin celowo wystąpił z PO. Po teście nastrojów katolickich w partii Tuska, Episkopat podjął decyzję utworzenia nowej, katolickiej partii, która będzie wspierała  rozwój religii  w Polsce innymi metodami, niż pisowska, faszystowska agresja   http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/673449,pis-i-faszyzm.html Badania sondażowe wskazują, że nowy, projektowany  twór rokuje nadzieję na sukces wyborczy rzędu 15% (nieco słabszy niż przewidywany sondażowo wynik Kaczyńskiego). Partia Gowina i Godsona ma być nie tylko formacją wspierającą Kościół Katolicki, ale również dodatkowo  przedsięwzięciem  uderzającym w rosyjską agenturę w środowisku PiS.  Kościół wystraszył się, po wyborach nowego papieża,   sytuacji wikłania się w strategię drang nach osten. Patriarcha Wszechrusi już do Polski nigdy nie przyjedzie – biznes ideologiczny  stał się bowiem nieopłacalny w świetle nowej strategii marketingu ideologicznego realizowanej przez Franciszka.
Tajemnica Ziobry
Dlaczego Kaczyński wyrzucił na zbity pysk Zbigniewa Ziobrę ze swojej partii? Tym bardziej, że jego sukcesy wyborcze, mierzone oddanymi głosami na niego w rozmaitych wyborach, onieśmielają wielu polityków do dnia dzisiejszego. Dlaczego Kaczyński  zarżnął „kurę, która znosi złote jaja”? „Pogdybajmy we mgle smoleńskiej”, odpowiadając na to pytanie.
Być może Ziobro chciał „wyciąć” ze struktur PiS osoby podejrzane o wspieranie rosyjskiej agentury (czyli „panslawistycznej ideologii”). Jeśli to prawda, a sugeruje to sam Ziobro wypominając Kaczyńskiemu post-komunistyczną przeszłość jego bliskich współpracowników,  to lider PiS również musi znać tę prawdę. Czy prawdą jest, że Kaczyński zna prawdę?
Puenta
Czytelnik sam musi odpowiedzieć sobie na postawione pytanie: czy w PiS jest ulokowana agentura Putina? W felietonie podałem interpretacje pewnych faktów, które można ze sobą „złączyć w jedną całość” i zbudować możliwy scenariusz wypadków politycznych. Zwolennicy Macierewicza będą protestować, z uwagi  na użytą technikę „mgły smoleńskiej”. Wiarygodność takiego scenariusza można rozstrzygnąć tylko wówczas, kiedy będziemy dysponowali odpowiednimi informacjami polskiego wywiadu. Czy Janusz Palikot nie zmierza w tym kierunku? – sprawdzenia partii Kaczyńskiego  pod względem jej infiltracji przez tajne służby obcego państwa.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute )

niedziela, 7 stycznia 2018

PiS WPROWADZA DO RZĄDU LUDZI ZE ZWIĄZKU RADZIECKIEGO. KTO STOI ZA PROF. CZERWIŃSKĄ, „RADZIECKĄ KANDYDATKĄ” NA SZEFA RESORTU FINANSÓW?

Zbliża się termin rekonstrukcji pisowskiego rządu. Media informują, że szefową resortu finansów zostanie prof. Teresa Czerwińska, z domu Tumanovskis, urodzona w 1974 roku w Związku Radzieckim. Według portalu wp.pl, ojciec kandydatki na szefową Ministerstwa Finansów mieszka obecnie na Łotwie, w Dyneburgu (dawniej w ZSRR). Znany jest z prowadzenia interesów biznesowych z firmami z Rosji. Oznacza to, że pisowską kandydatką do objęcia teki ministra finansów jest córka osób, które są obywatelami Łotwy, a dawniej byli obywatelami Związku Radzieckiego.

Podobny obraz
Teresa Czerwińska w masce skromnej "myszki" z ministrem Gowinem
(źródło: nauka.gov.pl)
Kariera polityczna Czerwińskiej przypomina losy Oleny Marczuk, byłej żony Pazury

Zarówno Czerwińska jak i Marczuk swoje kariery zawodowe rozpoczynały w Gdańsku. Obie bohaterki są w podobnym wieku. Marczuk urodziła się w ZSRR w 1971 roku, zaś Czerwińska (z domu Tumanovskis) w 1974 roku. Obie przybyły do Polski, do Gdańska w 1991 lub 1992 roku. Jako młode studentki, rozpoczęły swoje dynamiczne kariery zawodowe.

Znalezione obrazy dla zapytania prof. czerwińska photo
prof. Czerwińska po kilku pensjach w ministerstwie (źródło: MNiSW)

Marczuk zaczynała od tańca na rurach w trójmiejskich klubach nocnych, dochodząc w 2009 roku w swojej karierze do stanowiska szefa firmy zależnej od Giełdy Papierów Wartościowych WSEInfoEngine S.A. Spółka ta była najważniejszym operatorem w Polsce na rynku energii elektrycznej; działała na całym świecie. Wypełniała strategiczne zadania dla polskiej gospodarki. Olena Marczuk piastowała stanowisko prezesa  tylko trzy miesiące. Została z niego odwołana dzięki osławionemu polskiemu Bondowi, agentowi Tomkowi. 

Piękna, tańcząca na rurach, obywatelka byłego Związku Radzieckiego, Olena Marczuk otarła się więc o świat „wielkiej, tajemnej, finansowej polityki” naszego państwa. 

Znalezione obrazy dla zapytania marczuk photo
Olena Marczuk w dojrzałym wieku (źródło: kozaczek.pl)
Czerwińska (Tumanovskis) jest również atrakcyjną kobietą. Podobnie jak Marczuk znajduje sobie męża w Polsce i dynamicznie wspina się po politycznych szczeblach w swojej karierze zawodowej. Wylansował ją minister Gowin. Czerwińska bowiem otrzymała od niego stanowisko wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Brand Czerwińskiej i Marczuk w kontekście biografii Anny Chapman

Anna Chapmann (Kuszczenko) urodziła się w Związku Radzieckim w 1982 roku jako córka oficera KGB. Podczas wakacyjnej wycieczki do Anglii  w 2001 roku spotkała Alexa Chapmana, którego poślubiła rok później w wieku 20 lat.  Około 2003 roku małżonkowie wyemigrowali do Londynu. Podjęła pracę w finansowym City  Zjednoczonego Królestwa, uzyskując tym samym brytyjskie obywatelstwo. W 2006 roku, po niespełna czteroletnim stażu małżeńskim, para rozstała się.  Chapman nie straciła jednak obywatelstwa brytyjskiego. Około 2007 lub 2008 roku rosyjska szpieg, jako obywatelka Wielkiej Brytanii,  wyjechała do Nowego Jorku. Szybko stała się gwiazdą nocnych klubów na Manhattanie. Jej kariera jako osoby do towarzystwa w środowiskach amerykańskiego establishmentu politycznego rozwijała się nadzwyczaj dynamicznie do 2010 roku. Tamę karierze szpiegowsko-biznesowo-towarzyskiej Anny Chapman położyło FBI, aresztując naszą bohaterkę.   W 2012 roku powróciła do Moskwy w ramach wymiany szpiegowskiej, zawartej  pomiędzy Obamą i Putinem.

Podobny obraz
Anna Chapman reklamuje pistolety (źródło: pinterest.com)
Życiorysy Czerwińskiej i Marczuk są strukturalnie podobne do biografii Anny Chapman. Oba realizują te same punkty: (1) wyjazd pięknej, uwodzicielskiej, delikatnej  dziewczyny w wieku 20 lub 21 lat do obcego państwa; (2) względnie szybkie znalezienie męża; (3) uzyskanie obywatelstwa; (4) dynamiczne pięcie się po szczeblach kariery w środowiskach establishmentu polityczno-biznesowego; (5) sprawdzanie przez służby specjalne.


Podobieństwo w biografiach Czerwińskiej, Marczuk i Chapman uruchamia tło semantyczne szpiegostwa w umysłach odbiorców brandu przyszłej szefowej resortu finansów. Wyborcy, inspirowani przekazem medialnym konkurencji politycznej, już zadają  pytanie: czy Czerwińska jest, podobnie jak Anna Chapman, rosyjskim szpiegiem, tak zwanym „śpiochem” oczekującym na zadanie do wykonania? Bez wątpienia, samo stawianie takiego pytania wywoła w świadomości wyborców akty projekcji domniemania o szpiegostwie Czerwińskiej na postać jej politycznego promotora – w tym wypadku Jarosława Gowina. W kontekście afery z 15 milionami dolarów od CIA za zezwolenie na organizację w Polsce więzień dla talibów, ten mechanizm projekcyjny skutecznie będzie aktywowany przez Internet, prasę, radio i telewizję. 

Czerwińska nie jest wybitną specjalistką w dziedzinie ekonomii

Łukasz Świerżewski, rzecznik ministerstwa finansów w taki oto sposób opisał Czerwińską dla portalu wp.pl:

Pani profesor Teresa Czerwińska to ceniona specjalistka, profesor czołowych polskich uczelni. Rozpowszechniane w tonie sensacji informacje są próbą jej dyskredytacji z powodu miejsca urodzenia. Tymczasem jest ona przykładem, jak owocne może być wsparcie udzielane przez Polskę rodakom na Wschodzie, m.in. przez stypendia czy pomoc w powrotach.


Czerwińska jest autorką jedynie trzech artykułów naukowych, odnotowanych w najbardziej prestiżowej bazie tekstów naukowych na świecie, w Web of Science. Pierwszy tekst nasza bohaterka napisała we współautorstwie i opublikowała w „Economic Notes”, czasopiśmie nie posiadającym filadelfijskiego indeksu mierzącego wpływ na rozwój nauki. Dwa pozostałe artykuły, napisane w języku polskim, Czerwińska opublikowała w czasopiśmie „Problemy Zarządzania”. Dorobek kandydatki na stanowisko szefa resortu finansów należy więc uznać za bardzo ubogi. Na podstawie posiadania tylko trzech publikacji w bazie Web of Knowledge, Czerwińska nie może być uznana za cenioną specjalistkę w swojej dziedzinie. Z punktu widzenia zachodnich standardów naukowych, miałaby ona problem ze znalezieniem pracy w europejskich czy amerykańskich uniwersytetach. Rzecznik Ministerstwa Finansów uprawia więc propagandę, mówiąc o osiągnięciach naukowych Czerwińskiej.  

Kwestia polskich korzeni Czerwińskiej (Tumanovskis)

Czerwińska pochodzi z Dyneburga. Jej rodzice nadal mieszkają w tej miejscowości. Dlaczego?  - skoro po II Wojnie Świtowej wielu Polaków, którzy zamieszkiwali okolice tego miasta, zostało przesiedlonych do Polski. Przesiedlenia trwały jeszcze w latach 50-tych XX wieku. Wielu mieszkańców Dyneburga i okolic zostało przeniesionych do województwa zachodniopomorskiego. Na przykład w miejscowości Łobez, niemal połowa mieszkańców tego miasta z lat 50-tych urodziła się w Widzach (okolicach Dyneburgu). Czy więc dziadkowie Czerwińskiej nie chcieli przeprowadzić się do Polski, preferując pozostanie w Związku Radzieckim? Czy byli oni komunistami? Czy służyli w KGB? Takie pytania są o tyle ważne, że Dyneburg jest obecnie postrzegany jako najbardziej "zruszczone" miasto na Łotwie.



Czy polskie służby są w stanie sprawdzić to, czy dziadkowie Czerwińskiej nie byli czasami pracownikami radzieckich służb specjalnych? Pytanie to jest szczególnie ważne w kontekście dynamiki kariery politycznej naszej bohaterki. W Rosji służba w KGB, a dzisiaj w FSB, traktowana jest jako tradycja rodzinna przechodząca z dziada na wnuka. W kontekście memu "resortowych wnuków", promowanego przez pisowską propagandę, służby wywiadowcze tym bardziej powinny przyjrzeć się domniemanemu tropowi. 

Okazuje się, że od grudnia 2015 roku Czerwińska jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jej prace naukowe niestety nie wskazują na to, że posiada ona jakiekolwiek kompetencje w dziedzinie zarządzania nauką. Jej artykuły naukowe dotyczą bowiem rynku ubezpieczeń, szczególnie zdrowotnych. Czerwińska nie napisała ani jednego tekstu na temat mechanizmów ekonomicznych rozwoju nauki. Została zatrudniona przez Gowina jako typowy profan, za zasługi polityczne, w ramach praktyk promocyjnych. Kto więc wywiera presję na proces politycznego awansowania Czerwińskiej? Nasza bohaterka nie jest bowiem wybitnym naukowcem. Jest typowym reprezentantem polskiej "mizerii naukowej".

Nie wiadomo również dlaczego Czerwińska została w 2015 roku sekretarzem komitetu nauk o finansach w PAN, posiadając tak nikły dorobek naukowy. Większość jej opublikowanych prac podpada pod tak zwaną „makulaturę naukową”, której nikt nie czyta i która nadaje się do składowania w piwnicach uniwersyteckich. 

Puenta

Mianowanie Czerwińskiej ministrem finansów bardzo źle świadczy o pisowskim rządzie. Oznacza to, że Kaczyński ma kłopoty ze znalezieniem fachowców ze zweryfikowanym na międzynarodowych rynkach poziomem kompetencji zawodowych.

Promowanie naszej bohaterki przez Gowina również rzuca bardzo niekorzystny cień na szefa resortu nauki. Czy ktoś wymusza na wicepremierze Gowinie praktykę udrożniania dynamicznej kariery Czerwińskiej? Czy Gowin znajduje się pod presją jakichś służb agenturalnych?
   
 ***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science” (13 artykułów w bazie Web of Science); autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantu badawczego (na lata 2017-19) Narodowego Centrum Nauki na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych; inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  




smallseotools.com –  pagerank checker

sobota, 2 grudnia 2017

NIEMIECKA SCENA POLITYCZNA PĘKA. CZY PARTIA MUZUŁMANÓW ZAATAKUJE AFD?

W dniu (02.12.2017 r.) zjazdu niemieckiej nacjonalistycznej partii AfD (Alternatywy dla Niemiec) w Hanowerze doszło do bardzo ostrych zamieszek pomiędzy zwolennikami niemieckiego faszyzmu z AfD i aktywistami lewicowych ruchów skupionych wokół Antify (ogólnoeuropejskiego, nieformalnego ruchu zwalczającego faszyzm, rasizm i nazizm). W Hanowerze polało się trochę krwi. W ruch poszły kamienie i kije.  

Znalezione obrazy dla zapytania Alternative fur Deutschland photo
Reklama wyborcza AfD. Czy zgrabne pupy przyciągają neofaszystów?
Niemiecki kryzys gabinetowy wzmacnia AfD

Jesienne wybory do Bundestagu w Niemczech osłabiły dwie wiodące siły polityczne w tym kraju: koalicję CDU/CSU oraz SPD. Choć oba ugrupowania nadal utrzymują wspólnie większość parlamentarną, to jednak w SPD coraz mocniej nasilają się tendencje opozycyjne. Wielu polityków tej partii odmawia dalszego uczestnictwa w koalicji z ugrupowaniem Angeli Merkel. W wyborach w 2013 r. obie partie niemieckiego establishmentu zdobyły łącznie 67% głosów. W 2017 straciły aż 13.5%. Na scenie politycznej pojawiło się ugrupowanie, odwołujące się w swoim programie do ideałów silnych i wielkich Niemiec, które w wyborach uzyskało 12.5%.

Kryzys gabinetowy na niemieckiej scenie wzmacnia AfD. Sondaże wyborcze pokazują wzrost poparcia dla partii niemieckich neofaszystów. Gdyby powtórzono wybory, AfD mogłaby uzyskać nawet 15% poparcie.  Wszelkie ataki na partię niemieckich neofaszystów  wzmacniają ją. Im bardziej jest pałowana i obrzucana kamieniami przez Antifę, tym bardziej rośnie uznanie dla AfD wśród przedstawicieli niemieckiej klasy średniej.

Znalezione obrazy dla zapytania Antifa photo
Oddziały szturmowe Antify. Czy mundurki kupił im Putin? (źródło: lawoofficer.com)

Czy AfD jest sponsorowana przez Putina?

Głównym celem AfD jest demontaż Unii Europejskiej. Przedstawiciele tej partii uważają, że niemiecki naród jest tak silny, że jest w stanie bez Unii Europejskiej budować potęgę swojego państwa. Dlatego AfD jest wrogo nastawiona dla jakiejkolwiek pomocy dla państw europejskich, których gospodarki są pogrążone w kryzysie finansowym. Ich rozpad ma doprowadzić do upadku Unii, w wyniku którego Niemcy staną się najpotężniejszym państwem europejskim. Po dezintegracji Unii, wraz z Rosją, Niemcy mogą stworzyć dwubiegunowy układ geopolityczny w Europie, podporządkowując sobie wszystkie słabe państwa. Choć politycy AfD tego nie mówią wprost, to zgodnie z głównym nurtem narracyjnym tej partii, Polska powinna zostać w przyszłości podzielona przez Niemcy i Rosję.

Znalezione obrazy dla zapytania podział Polski przez Niemcy i Rosję mapa
Rosyjska mapa przyszłej Europy z 1914 r. (źródło: geopolityka.net)

W rosyjskim interesie jest więc wzmacnianie siły partii niemieckich neofaszystów. Czy więc Antifa atakująca AfD jest również sponsorowana przez rosyjskich agentów wpływu? Skoro przemoc wobec neofaszystów wywołuje wzrost poparcia dla nich wśród niemieckiej klasy średniej, to w interesie Putina jest finansowanie tej przemocy.

Obecne zamieszki w Hanowerze są również w interesie Merkel. Stanowią nacisk polityczny na SPD, aby partia ta zdecydowała się na dalsze trwanie w koalicji i tym samym pilnowała rosyjskiego interesu gospodarczego w postaci Nord Stream II. Poza tym dalsze funkcjonowanie wielkiej, niemieckiej koalicji pogorszy jej notowania, wzmacniając AfD. Czy więc Putin „klinczuje” niemiecki establishment, nasyłając Antifę na niemieckich neofaszystów?


Putinowi jest potrzebna poważna destabilizacja niemieckiej sceny

Putin najprawdopodobniej zaatakuje militarnie Ukrainę po Mundialu w 2019 roku (a może wcześniej). Aneksja tego kraju przez Rosję  stanowi warunek wstępny ofensywy w kierunku państw unijnych, byłych członków Układu Warszawskiego.  

http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2017/11/tusk-ostrzega-przed-kaczynskim-przed.html [Fragment: Jeśli Putin napadnie na Ukrainę w 2018 lub 2019 roku, wówczas pisowski rząd może podjąć decyzję o udzieleniu „bratniej pomocy” mieszkańcom Lwowa i Gródka Jagiellońskiego. W kontekście takiego planu, Patrioty mają służyć naszemu krajowi jako instrument odstraszania Rosjan na wypadek, gdyby Putin chciał, w ramach retorsji za zajęcie Lwowa przez oddziały Macierewicza, zbombardować Pałac Kultury i Nauki w Warszawie]

Aby zablokować  reakcję Unii na ewentualne poczynania Rosjan w Kijowie, Putin potrzebauje niemieckiej destabilizacji.  W podobny sposób Rosjanie mogą sparaliżować Trumpa. Wystarczy, że Kim rozpocznie awantury z fajerwerkami przy granicy z Koreą Południową na to, aby amerykańską administrację dopadał jakiś częściowy paraliż w sytuacji, aneksji Kijowa przez czołgi Putina.

Nie tylko AfD, Antifa mogą destabilizować niemiecką scenę. Od roku działa na niemieckim rynku politycznym partia założona przez służby wywiadowcze Erdogana, mianowicie ADD (Sojusz niemieckich Demokratów). Ugrupowanie to promuje idee islamu w Niemczech. Błędem tureckiego przywódcy było nakierowanie propagandy tej partii na treści tureckie. W związku z tym ADD nie mogła skupić wokół swojej działalności środowisk arabskich.


Rosyjskiemu wywiadowi nie będzie jednak trudno przejąć stery w ADD i uczynić z tej partii ugrupowanie faszystowsko-islamskie. Zderzenie się w przestrzeni publicznej niemieckiego żywiołu neofaszystowskiego z islamskim faszyzmem byłoby spektakularnym wyczynem rosyjskiej agentury wpływu w Niemczech.

Znalezione obrazy dla zapytania ADD photo muslims in germany
Niemieccy muzułmanie protestują przeciwko terroryzmowi. Mogą rozpocząć protesty przeciwko AfD
(źródło: worldbulletin)
Puenta

Około 1.5 miliona obywateli Niemiec posiada swoje muzułmańskie korzenie. Nie tworzą oni politycznego środowiska zdolnego do przejęcia władzy. Stanowią jednak poważną siłę destabilizacyjną. Napuszczenie przez rosyjska agenturę pół miliona obywateli niemieckich o muzułmańskich korzeniach na kilka milionów sympatyków AfD może doprowadzić nie tylko do rozlewu krwi, ale również do wzrostu znaczenia propagandowego idei neofaszystowskich w przestrzeni niemieckiego dyskursu publicznego. Społeczeństwo niemieckie powoli staje się groźne dla procesów integracyjnych w Europie. Staje się ono podatne na manipulacje z Moskwy.

 ***    
Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International
    

     



niedziela, 25 września 2016

Afera reprywatyzacyjna

Oto linki do moich tekstów na temat afery reprywatyzacyjnej:


http://pl.blastingnews.com/polityka/2016/09/zabojstwo-w-kontekscie-afery-reprywatyzacyjnej-broniac-hgw-po-popelnia-samobojstwo-001108137.html

Na horyzoncie afery reprywatyzacyjnej figuruje domniemanie brutalnego zabójstwa

W marcu 2011 roku, w Lesie Kabackim znaleziono płonące zwłoki Jolanty Brzeskiej, która była aktywną działaczką Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Dzisiaj okazuje się, że była ofiarą złodziejskiej reprywatyzacji. Brzeska była lokatorką kamienicy, która została przejęta w nieuczciwy sposób. Ofiara prowadziła aktywną walkę z nowymi właścicielami kamienicy.
Śledztwo w sprawie śmierci Brzeskiej było prowadzone w kierunku wykazania samobójstwa. Biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych wykluczyli jednak z jej profilu osobowościowego skłonności samobójcze. W trakcie śledztwa pojawiły się wątki wskazujące jednak na zabójstwo działaczki ruchu lokatorskiego. Do dnia dzisiejszego śmierć Brzeskiej stanowi zagadkę kryminalną. Media sprawę z 2011 roku szybko wyciszyły.
/..../   
Dlaczego PiS milczy w kwestii powołania komisji sejmowej?
W jakim stopniu beneficjentem warszawskiej reprywatyzacji jest Kościół i jego funkcjonariusze? Media donoszą, iż rodzina abp Hosera wzbogaciła się dzięki reprywatyzacji co najmniej o 200 milionów złotych. Ile więc nieruchomości przejął Kościół i jego funkcjonariusze w ramach warszawskiej reprywatyzacji? Ile pieniędzy instytucje kościelne uzyskały  w ramach odszkodowań z tytułu zagarnięcia ich mienia na mocy dekretu Bieruta?
Czy do nieuczciwej reprywatyzacji dochodziło za rządów Lecha Kaczyńskiego w Warszawie? Blokując powołanie sejmowej komisji w sprawie warszawskiego przekrętu,PiS pokazuje, iż boi się, że światło dzienne ujrzą fakty, w które uwikłani są politycy obecnego obozu rządzącego?


Jak postawić Kaczyńskiego pod ścianą?

Jeśli #Nowoczesna.pl złoży wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie warszawskiej reprywatyzacji, PiS zostanie zmuszone do opowiedzenia się, czy jest za, czy przeciw takiej inicjatywie. Jeśli Kaczyński zaakceptuje pomysł Nowoczesnej.pl, to wówczas wraz z Petru praktycznie całkowicie zdekonstruują Platformę Obywatelską. W efekcie takiej rozgrywki jedynym liczącym się rywalem PiS będzie Nowoczesna.pl, której wynik w najbliższych wyborach mógłby oscylować wokół 30% głosów.
Jeśli Kaczyński odrzuci ewentualny wniosek Nowoczesnej.pl, to media okrzykną go zwolennikiem tzw. „popisu” i politykiem, który chce przykryć fakt przekrętów. Antypisowskiej opozycji będzie wówczas łatwo skojarzyć złodziejską reprywatyzację zLechem Kaczyńskim. Jego mit, strategicznie implementowany w publiczną przestrzeń narracji politycznej, zacznie blaknąć. Budowane pomniki Lecha i Marii Kaczyńskich staną się cokołami, pod którymi sikają pieski.


Powiązania rosyjskie w aferze reprywatyzacyjnej

Kluczową postacią z rosyjskimi powiązaniami w reprywatyzacyjnym przekręcie jest Jacek Kotas, który wrządzie PiS w 2007 roku pełnił funkcję podsekretarza stanu w MON. Obecnie jest prezesem fundacji Narodowe Centrum Studiów Strategicznych, zajmującej się militarnym bezpieczeństwem Polski. Kotas stworzył koncepcję obrony terytorialnej, realizowanej przez Macierewicza, któremu „Gazeta Wyborcza” wielokrotnie zarzucała w tekstach Tomasza Piątka związki zrosyjskimi służbami specjalnymi.



Jak wynika z obywatelskiego śledztwa, Kotas jest ściśle związany z biznesmenemRobertem Szustkowskim, prowadzącym interesy w Szwajcarii i Rosji za pośrednictwem spółki Radius, która w 2012 roku przymierzała się do prywatyzacji Polskiego Holdingu Nieruchomości. Do transakcji nie doszło w wyniku interwencji polskich służb kontrwywiadowczych. Robert Szustkowski figuruje na stronierosyjskiej ambasady w Gambii jako dyplomata.
/.../

Dlaczego PiS nie chce komisji śledczej w sejmie?

Powołanie komisji śledczej w sprawie afery reprywatyzacyjnej ujawniłoby skalę infiltracji polskiej przestrzeni publicznej przez rosyjską agenturę. Wielu pisowskich dygnitarzy, na czele z Macierewiczem, jest osaczonych rozmaitymi relacjami biznesowo-towarzyskimi z sieci afery reprywatyzacyjnej, związanymi z rosyjską agenturą.