Tekst z 26.08.2012 roku.
Mirosław Czech swoimi słowami dał przyzwolenie na praktykę ograniczania wolności do protestu przed zawłaszczaniem symboli sakralnych przez polityków i funkcjonariuszy kościelnych dla celów tworzenia totalitarnego państwa. Takim liberalizmem nie pogardziłby nawet Żyrinowski. Mirosław Czech ogranicza drutem rosyjskiej kolonii karnej liberalną wolność.
Mirosław Czech w Magazynie Świątecznym „Gazety Wyborczej” z dnia 25. 08. 2012 roku stwierdza bez ogródek: Jako liberał w sprawie Pussy Riot staję po stronie fundamentalistów. Taka deklaracja jest wstrząsająca, gdyż wygłoszona w imię liberalizmu. Jej autor odmawia bowiem rosyjskim performerkom prawa do obrony. Liberał tak nie postępuje. Chyba, że jest się złodziejem nazwy „liberalizm” takim, jak Żyrinowski - założyciel i organizator Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. Na rzecz swojej konstatacji, felietonista posługuje się niezwykle nieuczciwą i „dosyć podłą” metaforą.
Jak zareagowalibyśmy - katolicy i niewierzący - gdyby w kaplicy z ikoną Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze grupa performerów odtańczyła kankana i zaśpiewała "pieśń do Bogurodzicy", w której pełno byłoby obscenów, za refren służyłyby słowa o "Bożym gównie", a abp Michalik nazwany byłby sk... i sługą Kaczyńskiego.
Po pierwsze, skonstruowana analogia: Putin i Kaczyński, jest rażąco obrzydliwa. Putin jest na całym świecie oskarżany o przyzwolenie na zabójstwa wybitnych przedstawicieli demokratycznej, wolnościowej opozycji: Anny Politkowskiej i Aleksandra Litwinienki. Na Kaczyńskim nie ciążą takie zarzuty. Rozumiem niechęć polityczną do lidera PiS-u, ale naprawdę trudno zrozumieć nienawiść, która wiedzie do konstruowania tak obrzydliwej figury retorycznej. Panie Czech!!! Kaczyński nikogo nie podżegał do zabijania; jego brat, były Prezydent RP, przyczynił się do pokoju w Gruzji. Putin zaś jest oskarżany nawet o to, że przed wyborami prezydenckimi w Rosji wysadzał blokowiska z mieszkańcami, aby uzyskać pretekst – podobnie jak Hitler - do rzezi w Czeczenii. Po drugie, porównanie Michalika z Cyrylem również jest wyrazem hermeneutycznego grzechu. Michalik nie obnosi się rolexami i złotem; Michalik nie buduje swojej prywatnej, finansowej fortuny; nie był agentem żadnych komunistycznych służb bezpieczeństwa. Cyryl jest zaś o to podejrzewany. Po trzecie, zaprezentowana figura stylistyczna manifestuje swoją niekonsekwencję, wskazującą na jej wyłącznie „manipulacyjny charakter”. Skoro Jasna Góra stanowi symboliczne sacrum dla chrześcijan, podlegające – według Mirosława Czecha - ochronie prawnej, to jak można zrozumieć fakt posługiwania się tym symbolem w konstruowaniu tak obrzydliwej analogii pomiędzy Putinem i Kaczyńskim ? Mirosław Czech użył swojego sacrum - Jasnej Góry - po to, aby Jarosławowi Kaczyńskiemu przypisać przymioty Putina, który jest rzeźnikiem Czeczenów; po to tylko, aby Kaczyńskiego ubrać w szaty "bandziora".
Performerki z Pussy Riot zaprotestowały przeciwko popieraniu Putina przez instytucję Kościoła Prawosławnego w Rosji. Każdy obserwator sceny polityczno-kulturowej Rosji widzi to, że Putin jest przez Cerkiew sakralizowany; niedługo znajdzie się na ikonach obok Matki Boskiej wykrzykującej hasła o „wielkiej, matuszce Rosiji”. Performerki zaprotestowały przede wszystkim przed obrzydliwym prostytuowaniem chrześcijaństwa, dokonującym się w Rosji w imię imperialnych ambicji polityków. Ich wiersz to naprawdę budząca podziw turpistyczna, rozpaczliwa modlitwa, za wygłoszenie której zostały skazane na dwa lata kolonii karnej.
Mirosław Czech swoimi słowami dał przyzwolenie na praktykę ograniczania wolności do protestu przed zawłaszczaniem symboli sakralnych przez polityków i funkcjonariuszy kościelnych dla celów tworzenia totalitarnego państwa. Takim liberalizmem nie pogardziłby nawet Żyrinowski. Polska dryfuje w niebezpieczną stronę, skoro opiniotwórcze media upowszechniają standardy myślenia, które akceptuje karanie łagrami za protest przeciwko totalitaryzmowi. Mirosław Czech ogranicza drutem rosyjskiej kolonii karnej liberalną wolność.
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”)
http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122
Blog globalny poświęcony: polityce, nauce, filozofii, religii, filmom edukacyjnym, życiu akademickiemu, kulturze, wydarzeniom ze świata polityki i obyczajowości.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pussy Riot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pussy Riot. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 kwietnia 2016
Episkopat Polski i Pussy Riot
Tekst z 17.08.2012
Skandalem jest to, że główny sprawca tego hańbiącego Europę wydarzenia, lider rosyjskich, prawosławnych chrześcijan Cyryl, był goszczony przez Episkopat Polski. Skandalem jest także to, że prezydent Komorowski bawił się z prawosławnym guru przy jednym stole podczas obiadu. Arcybiskup Michalik, ucztując z Cyrylem, tym samym zadeklarował swój manifest polityczny – konsekwencję w zwalczaniu ateizmu, agnostycyzmu i racjonalizmu.
Chrześcijaństwo w postaci rosyjskiego prawosławia pokazało swoje niebezpieczne oblicze całej Europie. Skazanie performerek z grupy Pussy Riot na dwa lata łagrów, przy poparciu lidera rosyjskich chrześcijan prawosławnych, za rzekomą obrazę uczuć religijnych, jest pierwszym tak spektakularnym (nadano mu charakter legalny) wypadkiem pogwałcenia praw człowieka w Europie w XXI wieku . Tak, jak w czasach sowieckiej Rosji, użyto prawa w celu ukarania trzech dziewczyn za przeprowadzenie filozoficzno-politycznego performansu (Nadieżda Tołokonnikowa jest filozofką).
Skandalem jest to, że główny sprawca tego hańbiącego Europę wydarzenia, lider rosyjskich, prawosławnych chrześcijan Cyryl, był goszczony przez Episkopat Polski. Skandalem jest także to, że prezydent Komorowski bawił się z prawosławnym guru przy jednym stole podczas obiadu. Skandalem jest również to, że „Gazeta Wyborcza” - wpływowa, opiniotwórcza gazeta – próbowała z wydarzenia przyjazdu Cyryla do Polski uczynić wydarzenie politycznego pojednania między narodem polskim i rosyjskim.
Wydarzenie to jest wstrząsające dla Polski i naszego społeczeństwa. Pokazuje bowiem do czego prowadzić może obecność w polityce jakiegokolwiek kościoła. Broniliśmy już wolności Nieznalskiej, Dody i innych artystów. Na kogo teraz Kościół zacznie polować? Cyryl wskazał polskim biskupom drogę – następny będzie filozof-wolnomyśliciel.
Spotkanie nie dotyczyło żadnego pojednania; jak zauważył prof. Obirek – totalitarne prawosławie i fundamentalistyczny Kościół Katolicki uścisnęli sobie dłonie. Jak można w ogóle formułować nadzieję na to, że przyjazd Cyryla do Polski jest gestem pojednania? Nie można wygłaszać dobrej nowiny spożywając obiad i pijąc wino z kimś, kto uczestniczy w praktykach łamania praw człowieka! Przyzwoici ludzie nie "piją z gangsterami".
Arcybiskup Michalik, ucztując z Cyrylem, tym samym zadeklarował swój manifest polityczny – konsekwencję w zwalczaniu ateizmu, agnostycyzmu i racjonalizmu. Zdeprecjonował również wysiłki rządu w procesie pojednania polsko-ukraińskiego. Proeuropejscy obywatele Ukrainy są wstrząśnięci wizytą Cyryla w Polsce, gdyż Cerkiew Rosyjska jest symbolem ciemiężenia wolnej Ukrainy. Podanie ręki ciemiężycielom europejskiej Ukrainy nie jest w tym wypadku jedynie dyplomatycznym nietaktem; jest sygnałem lekceważenia społeczeństwa ukraińskiego.
Prezydent Komorowski takich subtelności z pewnością nie rozumie skoro rozmawiał osobiście z Cyrylem. Być może nie czyta gazet i nie wiedział, że przy obiedzie obok niego siedzi człowiek, który jest „potworem”, domagającym się zesłania matek małych dzieci do kolonii karnej na dwa lata, ponieważ protestowały w cerkwi przeciwko wspieraniu dyktatora Putnia przez Kościół Prawosławny.
Czy nasz Episkopat tak „ochoczo i wzruszająco” odwołujący się do wartości rodzinnych zwróci się publicznie do Cyryla, aby ten wstawił się za rosyjskimi performerkami, w imię nie rozbijania jedności rodzinnej; w imię nie rozdzielania matek od swoich dzieci? Czy księża katoliccy w Polsce zdadzą egzamin ze swojej szczerości w apoteozie wartości rodzinnych i doniosłym głosem, podczas najbliższych, niedzielnych mszy, wystąpią przeciwko niszczeniu rodziny przez Rosyjską Cerkiew i rosyjskie państwo? Czy może księża zamilkną i pokażą nam, że ich homilie na temat rodziny to tylko produkt marketingowy, podobny do „gadki” agenta ubezpieczeniowego sprzedającego polisę na „życie po życiu”. Czy choć jeden biskup z Episkopatu Polskiego zwróci się publicznie do Cyryla, aby ten wstawił się do Putina w sprawie ułaskawienia artystek z Pussy Riot?
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”)
http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122
Skandalem jest to, że główny sprawca tego hańbiącego Europę wydarzenia, lider rosyjskich, prawosławnych chrześcijan Cyryl, był goszczony przez Episkopat Polski. Skandalem jest także to, że prezydent Komorowski bawił się z prawosławnym guru przy jednym stole podczas obiadu. Arcybiskup Michalik, ucztując z Cyrylem, tym samym zadeklarował swój manifest polityczny – konsekwencję w zwalczaniu ateizmu, agnostycyzmu i racjonalizmu.
Chrześcijaństwo w postaci rosyjskiego prawosławia pokazało swoje niebezpieczne oblicze całej Europie. Skazanie performerek z grupy Pussy Riot na dwa lata łagrów, przy poparciu lidera rosyjskich chrześcijan prawosławnych, za rzekomą obrazę uczuć religijnych, jest pierwszym tak spektakularnym (nadano mu charakter legalny) wypadkiem pogwałcenia praw człowieka w Europie w XXI wieku . Tak, jak w czasach sowieckiej Rosji, użyto prawa w celu ukarania trzech dziewczyn za przeprowadzenie filozoficzno-politycznego performansu (Nadieżda Tołokonnikowa jest filozofką).
Skandalem jest to, że główny sprawca tego hańbiącego Europę wydarzenia, lider rosyjskich, prawosławnych chrześcijan Cyryl, był goszczony przez Episkopat Polski. Skandalem jest także to, że prezydent Komorowski bawił się z prawosławnym guru przy jednym stole podczas obiadu. Skandalem jest również to, że „Gazeta Wyborcza” - wpływowa, opiniotwórcza gazeta – próbowała z wydarzenia przyjazdu Cyryla do Polski uczynić wydarzenie politycznego pojednania między narodem polskim i rosyjskim.
Wydarzenie to jest wstrząsające dla Polski i naszego społeczeństwa. Pokazuje bowiem do czego prowadzić może obecność w polityce jakiegokolwiek kościoła. Broniliśmy już wolności Nieznalskiej, Dody i innych artystów. Na kogo teraz Kościół zacznie polować? Cyryl wskazał polskim biskupom drogę – następny będzie filozof-wolnomyśliciel.
Spotkanie nie dotyczyło żadnego pojednania; jak zauważył prof. Obirek – totalitarne prawosławie i fundamentalistyczny Kościół Katolicki uścisnęli sobie dłonie. Jak można w ogóle formułować nadzieję na to, że przyjazd Cyryla do Polski jest gestem pojednania? Nie można wygłaszać dobrej nowiny spożywając obiad i pijąc wino z kimś, kto uczestniczy w praktykach łamania praw człowieka! Przyzwoici ludzie nie "piją z gangsterami".
Arcybiskup Michalik, ucztując z Cyrylem, tym samym zadeklarował swój manifest polityczny – konsekwencję w zwalczaniu ateizmu, agnostycyzmu i racjonalizmu. Zdeprecjonował również wysiłki rządu w procesie pojednania polsko-ukraińskiego. Proeuropejscy obywatele Ukrainy są wstrząśnięci wizytą Cyryla w Polsce, gdyż Cerkiew Rosyjska jest symbolem ciemiężenia wolnej Ukrainy. Podanie ręki ciemiężycielom europejskiej Ukrainy nie jest w tym wypadku jedynie dyplomatycznym nietaktem; jest sygnałem lekceważenia społeczeństwa ukraińskiego.
Prezydent Komorowski takich subtelności z pewnością nie rozumie skoro rozmawiał osobiście z Cyrylem. Być może nie czyta gazet i nie wiedział, że przy obiedzie obok niego siedzi człowiek, który jest „potworem”, domagającym się zesłania matek małych dzieci do kolonii karnej na dwa lata, ponieważ protestowały w cerkwi przeciwko wspieraniu dyktatora Putnia przez Kościół Prawosławny.
Czy nasz Episkopat tak „ochoczo i wzruszająco” odwołujący się do wartości rodzinnych zwróci się publicznie do Cyryla, aby ten wstawił się za rosyjskimi performerkami, w imię nie rozbijania jedności rodzinnej; w imię nie rozdzielania matek od swoich dzieci? Czy księża katoliccy w Polsce zdadzą egzamin ze swojej szczerości w apoteozie wartości rodzinnych i doniosłym głosem, podczas najbliższych, niedzielnych mszy, wystąpią przeciwko niszczeniu rodziny przez Rosyjską Cerkiew i rosyjskie państwo? Czy może księża zamilkną i pokażą nam, że ich homilie na temat rodziny to tylko produkt marketingowy, podobny do „gadki” agenta ubezpieczeniowego sprzedającego polisę na „życie po życiu”. Czy choć jeden biskup z Episkopatu Polskiego zwróci się publicznie do Cyryla, aby ten wstawił się do Putina w sprawie ułaskawienia artystek z Pussy Riot?
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”)
http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122
Subskrybuj:
Posty (Atom)