Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TR. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 lutego 2018

EUROWYBORY. ANALIZA

TEKST  Z  DNIA  27.05.2014  ROKU
W wyborach wygrywają te partie, które reprezentują interesy ekonomiczne i światopoglądowe wyborców. W Polsce 75% obywateli pozbawionych jest reprezentacji politycznej; nie identyfikuje się z żadną opcją. Bez wątpienia, większość tych wykluczonych politycznie obywateli przynależy do grupy osób o niskich dochodach. Jeśli Twój Ruch ma się odbudować, Janusz Palikot powinien przeorientować program polityczny partii w kierunku obywatelskiego liberalizmu.
Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego wskazują  na zjawisko zanikania demokratycznych mechanizmów funkcjonowania  naszego państwa. Większość komentatorów  polityki  wykrzyknęło chórem, iż scena polityczna w Polsce jest nadal zabetonowana.  Mimo, iż  partia Korwin-Mikkego uzyskała ponad 7% głosów, nie traktuje się tego wyniku jako oznaki kruszenia się „politycznego betonu”.  Znakiem sygnalnym tego procesu miał być wysoki wynik partii Palikota. Niestety, wybory pokazały, że jego partia może liczyć jedynie na 3.5% poparcie wśród głosujących obywateli. W ciągu trzech lat Palikotowi wyparowało ponad dwie trzecie wyborców.  Trzecia siła polityczna w Sejmie przekształciła się w kanapową, folklorystyczną partię, która może co najwyżej konkurować z ziobrystami, gowinowcami lub narodowcami.
Co pokazuje porażka palikotowców?
Konserwatywnie katolickie partie (PiS, SP, Teraz Polska, Ruch Narodowy oraz Nowa Prawica), które wprost odwołują się w swoich programach do katolickiej nauki społecznej, uzyskały łącznie prawie 48% głosów. Pozostałe partie sprzyjające Kościołowi katolickiemu (PO oraz PSL) uzyskały wynik 39 %. Oznacza to, że 87% wyborców zamanifestowało  podczas wyborów swoją prokatolicką postawę. 6.5 miliona obywateli naszego państwa godzi się na obecne status quo Kościoła katolickiego w życiu publicznym – na jego finansowanie z budżetu oraz na praktyki katolickiej ideologizacji sfery kulturowo-obyczajowej.
Ponieważ Twój Ruch jest partią programowo antyklerykalną,  uzyskany przezeń wynik należy traktować jako karę wymierzoną przez społeczeństwo politykom i intelektualistom, którzy mają odwagę buntować się przeciwko katolickiej wizji funkcjonowania państwa. Porażka palikotowców  wskazuje na brak przyzwolenia społecznego na antykatolicki bunt. Pobieżna analiza danych pokazuje, że Twój Ruch uzyskał gorszy wynik procentowy, w tych regionach, w których startowali zdecydowani, ostrzy antyklerykałowie. W Łodzi lista z Ewą Wójciak uzyskała jedynie 2.48%.  Również poniżej 3% uzyskała krakowska lista z prof. Janem Hartmanem   i Małgorzatą Marenin. Mazowiecka lista z Ryfińskim także nie przekroczyła 3%. To kontrastuje, na przykład, z wynikiem 3% listy z Pawłem Piskorskim na czele. Polityk, który oskarżany jest o udział w rozmaitych aferach, uzyskuje lepszy procentowo wynik, niż antyklerykał-intelektualista Hartman  czy antyklerykał-artystka Wójciak.
Wynik prof. Hartmana szokuje
Jan Hartman uzyskał 14280 głosów w okręgu, w którym głosowało 948 tys. osób. Podczas kampanii krakowski filozof był częstym gościem programów telewizyjnych oraz radiowych. Niemal codziennie pojawiał się z nim jakiś wywiad w którymś z opiniotwórczych tygodników. „Gazeta Wyborcza” promowała go w sposób zdecydowany.  W ostatnich dwóch latach, wśród polityków,  Hartman miał „najlepszą prasę” w mediach głównego nurtu. Żaden polityk w 2013 i w 2014 roku nie był tak rozchwytywany przez dziennikarzy. Niestety nie wpłynęło to pozytywnie na jego wynik. Wyborcy ukarali go za jego „antyklerykalne harce”.
Czy Hartman popełnił błąd w kampanii? NIE ! Mówił o pedofilii wśród kleru; dał się „symbolicznie spalić na stosie”; słusznie krytykował system edukacji; bronił feministki przed napastliwością biskupów; opowiadał się za tolerancją społeczną względem mniejszości seksualnych. To jednak nie przekonało wyborców.  Wręcz przeciwnie, zmobilizowało zagorzałych katolików do udziału w wyborach.
Czy Twój Ruch odbuduje się po porażce?
W wyborach wygrywają te partie, które reprezentują interesy ekonomiczne i światopoglądowe wyborców. W Polsce 75% obywateli pozbawionych jest reprezentacji politycznej; nie identyfikuje się z żadną opcją. Bez wątpienia,  większość tych wykluczonych politycznie obywateli przynależy do grupy osób o niskich dochodach. Jeśli Twój Ruch ma się odbudować, Janusz Palikot powinien przeorientować program polityczny partii w kierunku obywatelskiego liberalizmu. Co to oznacza?
Twój Ruch powinien odciąć się od politycznego celebrytyzmu, czyli zrezygnować z przyciągania do siebie polityków wyrzucanych z innych partii - tzw. karierowiczów traktujących politykę jak karuzelę. Palikot musi pokazać, że jest szczery politycznie.
Centrum partyjnego dyskursu powinny stanowić tematy gospodarcze i edukacyjne. Feminizm, kwestie dżenderowe nie powinny stanowić centralnych tematów przekazu partyjnego. Płciowość, seksualność, tolerancja obyczajowa stanowią tematy ważne dla elit intelektualnych, a nie – wykluczonych politycznie obywateli. Twój Ruch nie może stać się Partią Kobiet w sekretnym przebraniu.
Palikot powinien zabiegać o stworzenie poważnego, intelektualnego zaplecza dla Twojego Ruchu. Kilku filozofów i socjologów z ław akademickich  nie da partii siły, która skruszy polityczny mur w Polsce. Aby przekonać do siebie intelektualistów, Twój Ruch powinien stworzyć własny program sanacji nauki polskiej. Palikot musi rozpocząć kampanię akademicką, z którą będą identyfikowali się najlepsi polscy uczeni. Polska nauka potrzebuje uwolnienia mechanizmów rywalizacji i konkurencji.
Edukacja powszechna w Polsce jest chora. System „produkuje” rzesze młodych ludzi pozbawionych inicjatywy twórczej. Postawy konformizmu i autyzmu społecznego wśród młodych ludzi blokują procesy tworzenia się „kapitału obywatelskiego” w społeczeństwie. Potrzebujemy w naszym państwie programów edukacyjnych nastawionych na kultywowanie takich wartości, jak: wolność,  twórcza rywalizacja i otwartość na odmienność. Promując przeciętność, typowość i serwilizm, system edukacyjny wypluwa z siebie „młodych niewolników” niezdolnych do manifestacji  buntu przeciwko niesprawiedliwości.
Żadna z establishmentowych partii nie sformułowała postulatu walki z niewolnictwem pracowniczym. Kampania na rzecz podniesienia minimalnego wynagrodzenia za pracę do poziomów europejskich z pewnością przyczyniłaby się do wzrostu popularności partii Janusza Palikota. Twój Ruch przegrał, gdyż milczał w tej sprawie. Jeśli w  portfelu mam tylko bilon, cóż mi po tym, że księżom odbierze się dotację na budowę ich świątyń?
Przedsiębiorczość w Polsce nie rozwija się, gdyż właściciele małych firm są „dobijani rozmaitymi podatkami”.    Kampania „zero podatku, zero zusu” od kwot poniżej miesięcznego wynagrodzenia minimalnego przyjęta zostałaby przez pracodawców z aplauzem.
Twój Ruch jest w stanie odbudować się, ale tylko wtedy, gdy podejmie się realizacji społecznych kampanii, których celem będzie wzbogacenie  wyborców. Ludzie kupią antyklerykalizm, ale tylko wtedy, gdy w zamian ich portfele wypełnią się banknotami.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

sobota, 17 lutego 2018

MIEJSKA KOMISJA WYBORCZA W SZCZECINIE PODEJRZEWA FAŁSZOWANIE LIST WYBORCZYCH TWOJEGO RUCHU

TEKST  Z  DNIA  08.10.2014
Fałszowanie list wyborczych w jakichkolwiek wyborach jest jednym z najbardziej szkodzących porządkowi demokratycznemu przestępstwem. Do zdarzeń takich dochodziło w przeszłości. Obecne podejrzenia powinny zostać  pieczołowicie sprawdzone. Jeśli sytuacja  fałszowania list wyborczych miała miejsce, sprawcy powinni zostać osądzeni. Apeluję do prokuratury, aby przyjrzała się również listom poparcia z wyborów wcześniejszych:  listom Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, SLD i PSL.  Czas najwyższy globalnie zweryfikować jakość polskiej demokracji.
„Głos Szczeciński” donosi, iż Grzegorz Kasicki, przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Szczecinie  złożył zawiadomienie o podejrzeniu sfałszowania list poparcia z podpisami wyborczymi dla kandydatów Twojego Ruchu startujących w wyborach samorządowych. Ponieważ byłem wciągnięty na listę  w wyborach do Sejmiku Zachodniopomorskiego,  składam następujące oświadczenie.
Oświadczenie
Fałszowanie list wyborczych w jakichkolwiek wyborach jest jednym z najbardziej szkodzących porządkowi demokratycznemu przestępstwem. Do zdarzeń takich dochodziło w przeszłości. Politycy Samoobrony byli oskarżani o tego rodzaju przestępstwo. Śledztwa wykazały, iż podejrzenia były uzasadnione.
Obecne podejrzenia powinny zostać  pieczołowicie sprawdzone. Jeśli sytuacja  fałszowania list wyborczych miała miejsce, sprawcy powinni zostać osądzeni. Ze swojej strony, chciałbym wyrazić ubolewanie, iż mogło dojść do takiej sytuacji. W procesie zbierania podpisów nie uczestniczyłem. Osoby odpowiedzialne z ramienia Twojego Ruchu za zbieranie podpisów, powinny jak najszybciej sformułować odpowiednie oświadczenie i pomóc prokuraturze w dochodzeniu  stanu faktycznego.
Swoich sympatyków za zaistniałą sytuację przepraszam. Pokazuje ona jednak jakość polskiej polityki. Tym samym wskazuje na potrzebę zorganizowania nowych partii politycznych w Polsce, które odsunęłyby  w dążeniach do uzyskania władzy ludzi nieuczciwych, przypadkowych, nierozumnych i niebezpiecznych dla demokracji.
Apel do prokuratury
Podczas kampanii do Parlamentu Europejskiego zbierałem podpisy. W ciągu trzech tygodni udało mi się zebrać około 250.  Zebranie 10 000 podpisów poparcia stanowiło wysiłek dla każdego komitetu wyborczego. Organizowaliśmy wyjazdy do rozmaitych miejscowości; zbieraliśmy te podpisy grupowo. Praca była niezmiernie ciężka. Wiem, że zbieranie podpisów poparcia politycznego w Polsce jest trudne. Niektóre komitety wyborcze partii konkurencyjnych potrafiły jednak zebrać 20 tysięcy podpisów. Do dnia dzisiejszego zastanawiam się: jak oni to zrobili?
Moja refleksja dotyczy wszystkich wyborów; szczególnie tych do Sejmu. Od dziesięciu lat nie widywałem na ulicach mojego miasta stojących sympatyków partii politycznych, proszących o podpisanie listy. Podczas rejestracji okazywało się, że jednak kandydaci establishmentowych partii otrzymywali wystarczające poparcie dla swoich list, aby kandydować w wyborach.
Apeluję do prokuratury, aby przyjrzała się również listom poparcia z wyborów wcześniejszych:  listom Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, SLD i PSL.  Czas najwyższy globalnie zweryfikować jakość polskiej demokracji.
Morał
Nadal popieram większość idei  Twojego Ruchu: walkę o społeczeństwo otwarte, o stabilność demokratyczną naszego państwa. Niestety życie pokazało, że  idee polityczne TR  poddawane są praktykom kompromitującym je. Obecna sytuacja pokazuje jak łatwo jest „rozpracować” każdą  niekontrolowalną przez służby specjalne partię. Wystarczy wprowadzić do niej „zielonych ludzików”, którzy wygenerują aferę.
Jestem oburzony tym, że użyto mojego nazwiska w hucpie związanej z „szemranym” przygotowaniem list poparcia w wyborach do Sejmiku Zachodniopomorskiego. Miałem być „dwójką” i popierać Małgorzatę Prokop-Paczkowską. Zgodziłem się, gdyż akceptuję większość jej feministycznych projektów, poglądów i koncepcji. Komuś zależało, aby te idee skompromitować. Mam nadzieję, że prokuratura wyjaśni tę prowokację  dla dobra polskiej demokracji.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

środa, 6 maja 2015

WYBIERAM PALIKOTA

Komorowski reprezentuje Polskę, w której przeciętny maturzysta ma kłopoty z rozwiązywaniem zadań z matematyki i napisaniem romantycznego listu do narzeczonej; w której przeciętny obywatel nie czyta więcej niż pół książki rocznie; w której godzimy się  pracować za paczkę papierosów na godzinę; w której pracując 50 lat nie jesteśmy w stanie zarobić na 50-metrowe mieszkanie dla nas i naszych dzieci; w której dwie trzecie pensji obywatele muszą zanosić do banków; w której niepełnosprawna osoba na wózku inwalidzkim musi utrzymać się miesięcznie za 700 złotych; w której  firmy budowlane nie umieją wylać asfaltu na drogę; w której politycy-analfabeci zarabiają 50 tysięcy złotych miesięcznie. Zagłosuję na Palikota, gdyż chcę, aby moja siedmioletnia córka, Emilia – wkraczając za 10 lat w dorosłość – mogła mieć marzenia; mogła planować swoją karierę zawodową i swoje życie. Polska według wizji Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej  nie stworzy mojej siedmioletniej córce takich możliwości. Jest to Polska, w której zamiast rozwijać edukację, naukę, gospodarkę, politycy kłócą się o „pomniki smoleńskie” i oto, kto jest lepszym katolikiem. Zagłosuję na Palikota z powodu żywionych wartości liberalnych. Jeśli lider Twojego Ruchu osiągnie 6%-7% wynik, to przegrana Komorowskiego z Kukizem stworzy szansę na rozpad Platformy Obywatelskiej. Wówczas pojawi się szansa dla TR na uzyskanie jesienią wyniku 20%. Jeśli elektoratowi PiS zależy przede wszystkim na rozmontowaniu obecnego, platformerskiego establishmentu, to powinien głosować na Kukiza. Gdybym był zwolennikiem Kaczyńskiego, wybrałbym politycznego idola muzyków – czysto taktycznie, cynicznie; tylko po to, aby rozmontować scenę polityczną; aby stworzyć poczucie  szansy na zmianę, na wydobycie kraju z nijakości, prowincjonalności i bylejakości. Zwolennicy PiS, głosujcie na Kukiza !!!

Kampania prezydencka powoli zmierza ku końcowi. Czas na podsumowanie. Zapowiadała się nudnawo. Jej końcówka jednak  zaczyna jawić się atrakcyjnie. Gwiazdą walki o prezydenturę  stał się Paweł Kukiz. Ostatnie sondaże dają mu 15 % poparcie. Czy taki wynik wystarczy, aby wywołać efekt kuli śniegowej? Do daty wyborów pozostało jeszcze trzy dni.   To, że Kukiz wygra z Dudą w pierwszej turze wyborów, jest do pewnego stopnia prawdopodobne. I właśnie ten fakt, rozsądnego prawdopodobieństwa zwycięstwa muzyka rockowego nad kandydatem Kaczyńskiego, nadaje kampanii atrakcyjności. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2015/05/jesli-kukiz-wygra-z-duda-w-pierwszej.html

Co będzie oznaczał  wybór Komorowskiego?

Wybierając Komorowskiego, godzimy się na Polskę taką, jaką ona jest obecnie, czyli akceptujemy rządy Platformy Obywatelskiej. Wybierając Komorowskiego, sprzeciwiamy się zmianom systemowym w naszym kraju, które spowodowałyby wyeliminowanie krytykowanych zjawisk w naszej, otaczającej nas przestrzeni publicznej.

Akceptacja Komorowskiego jest równoznaczna ze zgodą na: (1) nijakość polskiej edukacji powszechnej http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686562,%E2%80%9Eelementarz%E2%80%9D-lorek-i-wollman---rasistowskim-i-eugenicznym-skandalem-edukacyjnym.html;  (2) niski poziom uprawiania nauki i nauczania w polskich szkołach wyższych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671479,polska-edukacja-na-dnie-proba-diagnozy-%E2%80%93-swinie-psy-ogrodnika-i-nosorozce.html;  (3) generowanie lumpen-inteligencji http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671048,naukowcy-i-studenci-strzezcie-sie-psow-ogrodnika.html;  (4) edukacyjne okaleczanie młodych ludzi w taki sposób, że w wyniku kilkunastu lat nauki w Polsce nie są w stanie konkurować o dobrze płatne posady na rynku pracy w Europie ze swoimi rówieśnikami; (5) politykę drogiego kredytu dla osób i firm ; http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/696276,szwajcarski-numer-knf-skoki-i-frankowicze.html;   (5)  transferowanie miliardów dolarów z polskiego rynku kapitałowego http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697215,rzad-platformy-obywatelskiej-przeplaca-dlug-polski-czy-nowa-hiper-afera.html;  (6) niskie płace zarówno w sektorze prywatnym jak i państwowo-samorządowym http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html;  (7) nierówności płacowe przejawiające się wysokimi zarobkami polityków w porównaniu z płacami  większości obywateli; (8) wysokie koszty energii;  (9) opóźnienia w rozwijaniu  infrastruktury komunikacyjnej; (9) zapóźnienia cywilizacyjne w dziedzinie nowych technologii http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html;  (10) przekształcenie Polski w kraj, w którym katolicyzm jest religią państwową http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/646660,o-katolickim-wzorcu-polaka-lizacego---na-marginesie-ataku-abp-hosera-na-liberalizm.html;  (11) dyskryminację w sferze publicznej osób niepełnosprawnych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/685763,polityka-niepelnosprawnosci-tusk-i-krzywonos---barbarzyncy-opodatkowac-bankierow.html.  

Komorowski reprezentuje Polskę, w której przeciętny maturzysta ma kłopoty z rozwiązywaniem zadań z matematyki obowiązujących na maturze w Polsce przed II Wojną Światową i napisaniem romantycznego listu do narzeczonej; w której przeciętny obywatel nie czyta więcej niż pół książki rocznie; w której typowy trzydziestolatek i czterdziestolatek „duka”, usiłując ze zrozumieniem przeczytać nieco trudniejszy tekst; w której godzimy się  pracować za paczkę papierosów na godzinę; w której pracując 50 lat nie jesteśmy w stanie zarobić na 50-metrowe mieszkanie dla nas i naszych dzieci; w której dwie trzecie pensji obywatele muszą zanosić do banków, spłacając swoje marzenie posiadania własnego dachu nad głową; w której niepełnosprawna osoba na wózku inwalidzkim musi utrzymać się miesięcznie za 700 złotych; w której  firmy budowlane nie umieją wylać asfaltu na drogę, tak aby po roku jej eksploatacji nie pojawiały się dziury i pęknięcia; w której politycy-analfabeci zarabiają 50 tysięcy złotych miesięcznie; w której każdy obywatel ma klękać przed biskupem na kolanach i wołać „chwalmy Pana”.

Zagłosuję na Palikota

Janusz Palikot jest jedynym kandydatem na urząd Prezydenta RP, który w swoich wypowiedziach promuje wartości Polski nowoczesnej: liberalnej, racjonalnej, tolerancyjnej, oświeceniowej i świeckiej. Podczas ostatniej debaty prezydenckiej jedynie on wskazał na konieczność rozwijania nauki, kultury i gospodarki nowych technologii. Pozostali jego konkurenci milczeli albo serwowali „tanią kiełbasę wyborczą”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697048,palikot-jak-rejtan-i-stanczyk-w-jednej-osobie-analiza-kampanii-wyborczej.html



Zagłosuję na Palikota, gdyż chcę, aby moja siedmioletnia córka, Emilia – wkraczając za 10 lat w dorosłość – mogła mieć marzenia; mogła planować swoją karierę zawodową i swoje życie. Warunkiem posiadania planów życiowych są wiedza i umiejętności. To zaś może dać jej szkoła kształcąca nasze dzieci na najwyższym poziomie w atmosferze tolerancji, poszanowania inności, odrębności i wolności.

Zagłosuję na Palikota, gdyż chcę, aby moja córka poszła w ślady jej starszych sióstr: Julii i Amelii – wychowywanych według liberalno-racjonalnych wartości.  http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/56,109835,17758400,Amelia_Krysztofiak__gdzie_w_sieci_znajdziesz_najlepsze,,6.html  http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86197.asp?soid=DBB56DF7B120488DB169233047B7E0F0  http://blog.kurasinski.com/2012/04/julia-krysztofiak-szopa-blackbox-vc-czerpiemy-z-najlepszych-wzorcow-doliny-krzemowej/  Polska pod rządami Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej stacza się w prowincjonalizm i nijakość. Moje starsze córki swój sukces zawdzięczają swojej pracy, poszanowaniu wartości intelektualnych i relacjom z rówieśnikami z Europy i Ameryki Północnej. Pracują w firmach założonych przez ludzi Zachodu. Chcę, aby Emilia również dostała taką samą szansę. Polska według wizji Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej  nie stworzy mojej siedmioletniej córce takich możliwości. Jest to Polska, w której zamiast rozwijać edukację, naukę, gospodarkę, politycy kłócą się o „pomniki smoleńskie” i oto, kto jest lepszym katolikiem.

Nie wiem czy Janusz Palikot jako Prezydent RP okaże się skuteczny i stworzy mojemu dziecku takie warunki, w których będzie mogło marzyć, rozwijać się i kreować swoją karierę zawodową. Ale wyłącznie on i jego partia  mówią o tym głośno, apelując do obywateli, aby zaczęli spoglądać na kraj, nie z punktu widzenia jasnogórskiego klasztoru, ale z perspektywy europejskiej.

Rady dla sympatyków Magdaleny Ogórek

Nie wiemy, czyje interesy reprezentuje Magdalena Ogórek. Miller wyczarował ją z kapelusza – jako białego króliczka, trochę „playboyowatego”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/695574,czy-magdalene-ogorek-wspieraja-rosyjskie-sluzby-specjalne.html  Sondaże przedwyborcze pokazują, iż pomysł kampanii - z użyciem technik reklamy ekskluzywnych spódnic, sukienek i bielizny, a także celebrytów i kosmetyków -  nie wypalił. Króliczek okazał się niesforny. Podczas ostatniej debaty wyraził niemal identyczne poglądy, jakie wygłaszali nacjonaliści: Kowalski, Braun i Wilk. Podczas kampanii dało się zaobserwowac momenty, w których milutki króliczek przepoczwarzał się we „wredną,  ruską królicę Putina”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697302,czy-ogorek-zacznie-reklamowac-szampon-zas-kukiz-plyn-przeciwko-lupiezowi.html

Elektorat SLD poczuł się zawiedziony i oszukany przez Millera. W tej sytuacji, lepiej, aby sympatycy tej partii zagłosowali na Janusza Palikota. Po co marnować głosy?  Dla Twojego Ruchu, uzyskanie przez Palikota wyniku w granicach 6%-7% będzie sukcesem. Stworzy to szansę na odbudowę  ruchu socjal-liberalnego w naszym kraju, który będzie mógł powalczyć jesienią o miejsca w przyszłym Sejmie RP. 
   
Rady dla sympatyków Andrzeja Dudy

Pupil Kaczyńskiego nie ma żadnych szans na pokonanie Komorowskiego. Środki finansowe, jakie PiS przeznaczył na kampanie Dudy, są mizerne. Oznacza to, że Kaczyński nie jest wcale zainteresowany zwycięstwem Dudy. Liderowi PiS zależy wyłącznie na rozmontowaniu „monolitu partyjnego PO”.  Duda ma osiągnąć 35% wynik – to jest jego zadanie. Najważniejszą, polityczną  bitwa dla PiS będą jesienne wybory.  
Jeśli Komorowski przegra obecną  batalię prezydencką, Kaczyński z pewnością pokona PO jesienią. Jak więc elektorat PiS mógłby zadać nokautujący cios Komorowskiemu i Platformie Obywatelskiej?  Odpowiedź jest nadzwyczajnie prosta: wystarczy zagłosować na Kukiza, tak aby przeszedł do drugiej tury, w której zwycięstwo muzyka rockowego jest wysoce pewne.

Skoro w samym elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nie zadomowiło się 100% przekonanie o słuszności kandydowania Dudy w wyborach prezydenckich, to dlaczego część tego elektoratu nie miałaby przerzucić głosy na Kukiza? Wyobraźmy sobie za dwa tygodnie nagłówki prasowe: Muzyk rockowy zwycięża w batalii o władzę urzędującego Prezydenta Komorowskiego. Kaczyńskiemu bardziej opłaca się taktycznie zwycięstwo Kukiza niż przegrana Dudy z Komorowskim w drugiej turze.

Puenta

Zagłosuję na Palikota z powodu żywionych wartości liberalnych. Jeśli lider Twojego Ruchu osiągnie 6%-7% wynik, to przegrana Komorowskiego z Kukizem stworzy szansę na rozpad Platformy Obywatelskiej. Wówczas pojawi się szansa dla TR na uzyskanie jesienią wyniku 20%. Jeśli elektoratowi PiS zależy przede wszystkim na rozmontowaniu obecnego, platformerskiego establishmentu, to powinien głosować na Kukiza. Gdybym był zwolennikiem Kaczyńskiego, wybrałbym politycznego idola muzyków – czysto taktycznie, cynicznie; tylko po to, aby rozmontować scenę polityczną; aby stworzyć poczucie  szansy na zmianę, na wydobycie kraju z nijakości, prowincjonalności i bylejakości. Zwolennicy PiS, głosujcie na Kukiza !!!
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).