Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory prezydenckie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory prezydenckie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Czy Duda okaże się współczesnym Gabrielem Narutowiczem? Scenariusz filmu w nastroju noir: pół żartem, pół serio


Pomysł na hit filmowy dla Monty Phyton’a: Kim Dzong Un zleca zastrzelenie Andrzeja Dudy w razie jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich w Polsce.

Wywiady wszystkich państw „kombinują”, tworząc potencjalne scenariusze rozwoju wypadków. Gabriel Narutowicz doświadczył takiej pomysłowości endeckiego spisku. Na miejscu Andrzeja Dudy, po ogłoszeniu zwycięskiego wyniku wyborczego, zdwoiłbym ochronę osobistą. Na jej czele postawiłbym Antoniego Macierewicza. Niech pilnuje. W końcu w „Szopce noworocznej” Zaorskiego zawsze był psem. Mam dosyć tej kiczowatej szopki wyborczej i kpiny z obywateli. Nie głosuję.  

Senat przegłosował wniosek Komorowskiego o przeprowadzenie referendum w sprawie JOWów. Platforma Obywatelska popełniła harakiri. Ani lewicowy ani liberalny elektorat nie zagłosuje na kandydata PO w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wprowadzenie ordynacji większościowej w wyborach do Sejmu jest bowiem próbą zabetonowania sceny politycznej i w konsekwencji –  uśmiercenia ruchu lewicowo-liberalnego.



Kampania Komorowskiego w obecnym kształcie nie ma szans na  sukces w postaci uzyskania wyniku rzędu 50%. Medialne  chwyty ustanawiania zdecydowanej wiktorii Komorowskiego nad Dudą  okażą się nieskuteczne.

Ostatnią „brzytwą ratunku” dla PO jest humor w stylu noir

Jedną z technik manipulowania opinią publiczną jest jej szokowanie przez upowszechnianie w dyskursie publicznym treści wywołujących traumy i lęki. Od co najmniej roku, obecny obóz władzy usiłuje straszyć obywateli Putinem. Nawet Ryszard Czarnecki – wysokiej rangi funkcjonariusz PiS - wspiera  Platformę Obywatelską, publikując na swoich stronach internetowych newsy, iż Rosjanie są w stanie zrzucić bombę atomową na Warszawę. 

Ten narracyjny scenariusz można dopełnić opowieścią nawiązującą do polskiej, przedwojennej historii. W 1922 roku, kilka dni po wyborze, polski prezydent Gabriel Narutowicz został zamordowany przez szaleńca nasłanego przez endecję.

Ziszczenie się scenariusza zastrzelenia zwycięskiego Andrzeja Dudy byłoby w interesie Putina. Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, iż FSB  inspiruje jakiegoś szalonego Eligiusza Niewiadomskiego do takiego aktu. Takie zdarzenie  miałoby konsekwencje polityczne, jak „Smoleńsk do potęgi Smoleńsk”. Premier Kopacz musiałaby chyba wysłać czołgi na ulice polskich miast w celu zapobieżeniu całkowitej destabilizacji państwa.
 
Aby uniknąć wojny domowej, polskie służby specjalne mogłyby oskarżyć Kim Dzong Una o zlecenie zabicia Andrzeja Dudy. To częściowo potwierdziłoby hipotezę Macierewicza o zamachu  smoleńskim. W takiej sytuacji zamachowcem nie okazałby się Putin, lecz przywódca Korei Północnej.

W co Platforma Obywatelska gra?

Komorowski został rzucony na pożarcie Dudzie, którego zwycięstwo rozpocznie powolny rozkład partii rządzącej.  PO będzie usiłowała wprowadzić JOW-y tak, aby jesienne wybory odbyły się według nowej ordynacji. Dojdzie do kryzysu konstytucyjnego: ostrych walk  pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością.

Choć będą podejmowane próby stworzenia nowych formacji politycznych, to jednak nie zakończą się one politycznym sukcesem. Służby specjalne wesprą co najwyżej działania Kukiza.  Jego ugrupowanie nie będzie mogło liczyć na wynik większy niż 15%. SLD oraz PSL znikną ze sceny.

Jeśli jesienne wybory odbędą się według ordynacji jednomandatowej, to być może kolejny raz Platformie Obywatelskiej – pod przywództwem Schetyny - uda się utrzymać władzę, gdyż wyborcy przestraszą się  Kaczyńskiego, a Kukiz okaże się sojusznikiem partii rządzącej.

Puenta: pół żartem, pół serio

Wywiady wszystkich państw „kombinują”, tworząc potencjalne scenariusze rozwoju wypadków. Gabriel Narutowicz doświadczył takiej pomysłowości endeckiego spisku. Na miejscu Andrzeja Dudy, po ogłoszeniu zwycięskiego wyniku wyborczego, zdwoiłbym ochronę osobistą. Na jej czele postawiłbym Antoniego Macierewicza. Niech pilnuje. W końcu w „Szopce noworocznej” Zaorskiego zawsze był psem. Mam dosyć tej kiczowatej szopki wyborczej i kpiny z obywateli. Nie głosuję. 

***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).


  

poniedziałek, 11 maja 2015

KOMOROWSKI JUŻ PRZEGRAŁ W II TURZE WYBORÓW. WYSADZIŁ GO SENS ŻYCIA I JOW KUKIZA !!!

Komorowski przegrał, gdyż jest postrzegany przez wyborców jako reprezentant Platformy Obywatelskiej.  Młodzi obywatele naszego kraju nie zagłosowali na niego, gdyż w ten sposób chcieli wyrazić protest przeciwko rządom tej partii. Zagłosowali na Kukiza nie dlatego, że jest on orędownikiem jowów, lecz dlatego, że jest jedynym politykiem, który establishmentowi mówi: Walcie się !!! Spór o Polskę nie dotyczy ustroju wyborczego, lecz sensu życia. Wrzucając w przestrzeń narracji politycznej kwestię jowów, Komorowski i jego „platformiany sztab wyborczy” wykazują się nadzwyczaj głębokim nierozumieniem trosk młodych obywateli naszego państwa. Czy Komorowski  mówił o nijakości polskiej edukacji? NIE ! Czy mówił o niskim poziomie uprawiania nauki w Polsce? NIE! Czy wspomniał coś o lumpen-inteligencji i wyższych szkołach ściemniania? NIE! Czy napomknął choćby jedno słowo o tym, że kredyty w Polsce są najdroższe w Europie? NIE! Czy poruszył kwestię transferowania  miliardów euro i dolarów z naszego, rodzimego rynku kapitałowego? NIE! Czy choćby wyraził ubolewanie z tego powodu, że pracując, zarabiamy skandalicznie mało? NIE! Czy Komorowski wyraził oburzenie w sprawie kilkusettysięcznych odpraw dla minister Wasiak? NIE! Czy urzędujący Prezydent choćby zdziwił się temu, że ludzie muszą każdego miesiąca płacić wysokie rachunki za energię, gaz i ogrzewanie mieszkań? NIE! Czy podczas debaty prezydenckiej zwrócono uwagę na fakt, iż w Polsce  nadal drogi są podziurawione? NIE! Czy Komorowski zwrócił się kiedykolwiek, choćby jednym słowem do niepełnosprawnych obywateli naszego państwa? NIE! Platforma Obywatelska jest partią o charakterze mafijnym, przypominającą włoskie ugrupowania polityczne Andreotti’ego i Craxi’ego z lat 70-tych i 80-tych XX wieku. Tego typu ugrupowania polityczne nie oddają władzy łatwo. Powód jest jeden: lęk przed aresztowaniami po utracie władzy. Politycy PO rozumieją doskonale swoje położenie. Pamiętajmy !!! Tonący brzytwy się chwyta. Czy pozwolą Dudzie wygrać druga turę wyborów?  http://pl.blastingnews.com/felietony/2015/05/senat-poprze-prezydencki-wniosek-o-przeprowadzenie-referendum-w-sprawie-jowow-00395467.html




Prezydent Komorowski po przegranym pojedynku z Dudą zadeklarował, że jest w stanie zgodzić się na referendum w sprawie zmiany ustroju wyborczego w Polsce.  Powiedział, że zgadza się na przeprowadzenie referendum w sprawie jowów. Uważny wyborca postawi pytanie: kiedy? Do ostatecznego rozstrzygnięcia pozostało jedynie dwa tygodnie. Taka reakcja Komorowskiego świadczy o potwornej panice w szeregach Platformy Obywatelskiej.

Dlaczego Komorowski przegrał?

Komorowski przegrał, gdyż jest postrzegany przez wyborców jako reprezentant Platformy Obywatelskiej.  Młodzi obywatele naszego kraju nie zagłosowali na niego, gdyż w ten sposób chcieli wyrazić protest przeciwko rządom tej partii. Zagłosowali na Kukiza nie dlatego, że jest on orędownikiem jowów, lecz dlatego, że jest jedynym politykiem, który establishmentowi mówi: Walcie się !!!

Spór o Polskę nie dotyczy ustroju wyborczego, lecz sensu życia. Wrzucając w przestrzeń narracji politycznej kwestię jowów, Komorowski i jego „platformiany sztab wyborczy” wykazują się nadzwyczaj głębokim nierozumieniem trosk młodych obywateli naszego państwa. Młodzi wyborcy odpowiedzą Komorowskiemu: Jowami zajmą się Duda i Kukiz po jesiennych wyborach, a Panu już dziękujemy.

Akceptacja kandydatury Komorowskiego jest równoznaczna ze zgodą na: (1) nijakość polskiej edukacji powszechnej http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686562,%E2%80%9Eelementarz%E2%80%9D-lorek-i-wollman---rasistowskim-i-eugenicznym-skandalem-edukacyjnym.html;  (2) niski poziom uprawiania nauki i nauczania w polskich szkołach wyższych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671479,polska-edukacja-na-dnie-proba-diagnozy-%E2%80%93-swinie-psy-ogrodnika-i-nosorozce.html;  (3) generowanie lumpen-inteligencji http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671048,naukowcy-i-studenci-strzezcie-sie-psow-ogrodnika.html;  (4) edukacyjne okaleczanie młodych ludzi w taki sposób, że w wyniku kilkunastu lat nauki w Polsce nie są w stanie konkurować o dobrze płatne posady na rynku pracy w Europie ze swoimi rówieśnikami; (5) politykę drogiego KREDYTUhttp://cdncache-a.akamaihd.net/items/it/img/arrow-10x10.png dla osób i firm ;http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/696276,szwajcarski-numer-knf-skoki-i-frankowicze.html;   (5)  transferowanie miliardów dolarów z polskiego rynku kapitałowego http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697215,rzad-platformy-obywatelskiej-przeplaca-dlug-polski-czy-nowa-hiper-afera.html;  (6) niskie płace zarówno w sektorze prywatnym jak i państwowo-samorządowym http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html;  (7) nierówności płacowe przejawiające się wysokimi zarobkami polityków w porównaniu z płacami  większości obywateli; (8) wysokie koszty energii;  (9) opóźnienia w rozwijaniu  infrastruktury komunikacyjnej; (9) zapóźnienia cywilizacyjne w dziedzinie nowych technologii http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html;  (10) przekształcenie Polski w kraj, w którym katolicyzm jest religią państwowąhttp://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/646660,o-katolickim-wzorcu-polaka-lizacego---na-marginesie-ataku-abp-hosera-na-liberalizm.html;  (11) dyskryminację w sferze publicznej osób niepełnosprawnych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/685763,polityka-niepelnosprawnosci-tusk-i-krzywonos---barbarzyncy-opodatkowac-bankierow.html.  

Który z wymienionych tematów Komorowski poruszył w swojej kampanii? Czy mówił o nijakości polskiej edukacji? NIE ! Czy mówił o niskim poziomie uprawiania nauki w Polsce? NIE! Czy wspomniał coś o lumpen-inteligencji i wyższych szkołach ściemniania? NIE! Czy napomknął choćby jedno słowo o tym, że kredyty w Polsce są najdroższe w Europie? NIE! Czy poruszył kwestię transferowania  miliardów euro i dolarów z naszego, rodzimego rynku kapitałowego? NIE! Czy choćby wyraził ubolewanie z tego powodu, że pracując, zarabiamy skandalicznie mało? NIE! Czy Komorowski wyraził oburzenie w sprawie kilkusettysięcznych odpraw dla minister Wasiak? http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691991,zawiadomienie-prokuratora-generalnego-o-domniemanym-przestepstwie-premier-kopacz-i-minister-wasiak-czy-czeka-je-trybunal-stanu.html NIE! Czy urzędujący Prezydent choćby zdziwił się temu, że ludzie muszą każdego miesiąca płacić wysokie rachunki za energię, gaz i ogrzewanie mieszkań? NIE! Czy podczas debaty prezydenckiej zwrócono uwagę na fakt, iż w Polsce  nadal drogi są podziurawione? NIE! Czy Komorowski zwrócił się kiedykolwiek, choćby jednym słowem do niepełnosprawnych obywateli naszego państwa? NIE!

Komorowski przegrał, gdyż niczego sensownego – w odniesieniu do spraw wewnętrznych - nie powiedział przez pięć lat sprawowania swojego urzędu. Rozsądne stanowisko w kwestii wojny na Ukrainie za mało waży, aby przeważyć szalę zwycięstwa.

Błędy taktyczne Komorowskiego




W drugiej turze wynik Komorowskiego jest wyłącznie uzależniony od akceptacji obecnego rządu Kopacz. Komorowski od początku swojej kadencji wisiał „na pasku Platformy Obywatelskiej”.  Wizerunek PO jednak butwiał z roku na rok. Po odejściu Tuska na synekurę w Brukseli, pojawiła się szansa na renowację zbutwiałego wizerunku partii rządzącej. Było nią zaproszenie Twojego Ruchu Janusza Palikota do współrządzenia. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689921,wojna-na-ukrainie-tusk-szefem-rady-europy-podsluchy-w-polsce-amerykanscy-szpiedzy-u-merkel-co-jest-w-europie-grane.html

Niestety, zamiast zaprosin dla „palikociarzy” do współrządzenia, Platforma Obywatelska wraz ze swoją przybudówką PSL szykowała się do przekrętu podczas wyborów samorządowych. Fakt, że wybory samorządowe zostały przeprowadzone nieuczciwie,    uzyskał potwierdzenie podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich. Wynik PSL oraz PO (Komorowskiego) daje łączne poparcie dla układu rządzącego w granicach 35%. W wyborach samorządowych PO i PSL razem uzyskały wynik w granicach ponad 50%. Komorowski nic nie zrobił w celu wyjaśnienia „cudu nad urną”?  http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2014/11/ekspertyza-czy-wybory-zostay.html

Scenariusz rozwoju wypadków

Platforma Obywatelska jest partią o charakterze mafijnym, przypominającą włoskie ugrupowania polityczne Andreotti’ego i Craxi’ego z lat 70-tych i 80-tych XX wieku. Tego typu ugrupowania polityczne nie oddają władzy łatwo. Powód jest jeden: lęk przed aresztowaniami po utracie władzy. Nie ulega wątpliwości, iż zwycięstwo PiS w obecnych wyborach przyspieszy marsz Kaczyńskiego do „bram władzy”. Zdobywając ją jesienią, Prawo i Sprawiedliwość w pierwszym rzędzie zajmie się „rozliczaniem” polityków PO. Zauważcie, czasownik „rozliczyć” jest ulubionym słowem Kaczyńskiego.

Presję na aresztowania czołowych „platformerskich baronów i mafiosów politycznych” będą wzmacniały dwa fakty:  ukarania Kamińskiego, byłego szefa CBA, http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/696591,kaminski-skazany-na-trzy-lata-wiezienia-czy-nastepny-bierecki-walka-polityczna-nabiera-rumiencow.html  więzieniem oraz wysiłki postawienia Ziobry przed Trybunalem Stanu.

Politycy PO rozumieją doskonale swoje położenie. Pamiętajmy !!! Tonący brzytwy się chwyta. Czy pozwolą Dudzie wygrać druga turę wyborów?  Jeśli Putin w przeciągu dwóch tygodni zaatakuje Ukrainę, to pojawi się okazja do zawieszenia demokracji z powodu racji stanu. Drugą ewentualnością uzasadniającą wprowadzenie stanu wyjątkowego byłoby wyprowadzenie zwolenników Prawa i Sprawiedliwości na ulice. Takim zapalnikiem „zamieszek” mogłoby być faktyczne postawienie Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu. Nie jest również wykluczony scenariusz z 13 grudnia – czyli zmasowane internowanie kluczowych polityków PiS w ciągu jednej nocy. Taka akcja musiałaby zostać „pobłogosławiona” przez Episkopat.  

Puenta dla liberałów

Wyniki wyborów pokazały, że obecny lider polskich liberałów, Janusz Palikot, jest nieakceptowany politycznie. Uzyskał odpowiedź – dlaczego? W wyborach do Parlamentu Europejskiego zbratał się z post-komunistami. Jego wyborcy znaleźli sobie innego idola – Pawła Kukiza, gdyż nie można być buntownikiem biesiadując w Davos z Kaliszem, Siwcem i Kwiatkowskim.

Uruchomiona debata nad jowami przez Kukiza oraz Komorowskiego będzie trwała  do czasu jesiennych wyborów parlamentarnych, o ile nie zostanie wprowadzony stan wyjątkowy. Komorowski nie będzie jednak wtedy Prezydentem RP.   Każda debata dzieli społeczeństwo. Liberałowie uzyskają więc szansę na zbudowanie swojej formacji protestu przeciwko jowom. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697070,kukiz-jest-niebezpiecznym-kandydatem-na-polityka.html Projekt budowy takiej formacji będzie miał szanse powodzenia, o ile media – takie, jak „Newsweek”, „Gazeta Wyborcza” i „Polityka” - go wesprą. Nie zanosi się jednak na to, skoro autor niniejszego tekstu został zablokowany (zbanowany)  przez „Gazetę Wyborczą” tak, iż nie może wrzucać na fora dyskusyjne „GW” linków do swoich felietonów.

Liberalne media mają świadomość tego, iż dojście Kaczyńskiego do władzy spowoduje ich piekielnie trudną sytuację finansową. Skończą się bowiem zlecenia rządowe na umieszczanie reklam na łamach tych mediów. Wielu dziennikarzy – np. Wielowieyska - będzie zmuszonych do pisania swoich tekstów w charakterze wolontariatu. Wiele więc zależy od Michnika. Czy jest w stanie wyszukać w Polsce charyzmatycznych liberałów o całkowicie nowych twarzach?
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).





środa, 6 maja 2015

WYBIERAM PALIKOTA

Komorowski reprezentuje Polskę, w której przeciętny maturzysta ma kłopoty z rozwiązywaniem zadań z matematyki i napisaniem romantycznego listu do narzeczonej; w której przeciętny obywatel nie czyta więcej niż pół książki rocznie; w której godzimy się  pracować za paczkę papierosów na godzinę; w której pracując 50 lat nie jesteśmy w stanie zarobić na 50-metrowe mieszkanie dla nas i naszych dzieci; w której dwie trzecie pensji obywatele muszą zanosić do banków; w której niepełnosprawna osoba na wózku inwalidzkim musi utrzymać się miesięcznie za 700 złotych; w której  firmy budowlane nie umieją wylać asfaltu na drogę; w której politycy-analfabeci zarabiają 50 tysięcy złotych miesięcznie. Zagłosuję na Palikota, gdyż chcę, aby moja siedmioletnia córka, Emilia – wkraczając za 10 lat w dorosłość – mogła mieć marzenia; mogła planować swoją karierę zawodową i swoje życie. Polska według wizji Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej  nie stworzy mojej siedmioletniej córce takich możliwości. Jest to Polska, w której zamiast rozwijać edukację, naukę, gospodarkę, politycy kłócą się o „pomniki smoleńskie” i oto, kto jest lepszym katolikiem. Zagłosuję na Palikota z powodu żywionych wartości liberalnych. Jeśli lider Twojego Ruchu osiągnie 6%-7% wynik, to przegrana Komorowskiego z Kukizem stworzy szansę na rozpad Platformy Obywatelskiej. Wówczas pojawi się szansa dla TR na uzyskanie jesienią wyniku 20%. Jeśli elektoratowi PiS zależy przede wszystkim na rozmontowaniu obecnego, platformerskiego establishmentu, to powinien głosować na Kukiza. Gdybym był zwolennikiem Kaczyńskiego, wybrałbym politycznego idola muzyków – czysto taktycznie, cynicznie; tylko po to, aby rozmontować scenę polityczną; aby stworzyć poczucie  szansy na zmianę, na wydobycie kraju z nijakości, prowincjonalności i bylejakości. Zwolennicy PiS, głosujcie na Kukiza !!!

Kampania prezydencka powoli zmierza ku końcowi. Czas na podsumowanie. Zapowiadała się nudnawo. Jej końcówka jednak  zaczyna jawić się atrakcyjnie. Gwiazdą walki o prezydenturę  stał się Paweł Kukiz. Ostatnie sondaże dają mu 15 % poparcie. Czy taki wynik wystarczy, aby wywołać efekt kuli śniegowej? Do daty wyborów pozostało jeszcze trzy dni.   To, że Kukiz wygra z Dudą w pierwszej turze wyborów, jest do pewnego stopnia prawdopodobne. I właśnie ten fakt, rozsądnego prawdopodobieństwa zwycięstwa muzyka rockowego nad kandydatem Kaczyńskiego, nadaje kampanii atrakcyjności. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2015/05/jesli-kukiz-wygra-z-duda-w-pierwszej.html

Co będzie oznaczał  wybór Komorowskiego?

Wybierając Komorowskiego, godzimy się na Polskę taką, jaką ona jest obecnie, czyli akceptujemy rządy Platformy Obywatelskiej. Wybierając Komorowskiego, sprzeciwiamy się zmianom systemowym w naszym kraju, które spowodowałyby wyeliminowanie krytykowanych zjawisk w naszej, otaczającej nas przestrzeni publicznej.

Akceptacja Komorowskiego jest równoznaczna ze zgodą na: (1) nijakość polskiej edukacji powszechnej http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686562,%E2%80%9Eelementarz%E2%80%9D-lorek-i-wollman---rasistowskim-i-eugenicznym-skandalem-edukacyjnym.html;  (2) niski poziom uprawiania nauki i nauczania w polskich szkołach wyższych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671479,polska-edukacja-na-dnie-proba-diagnozy-%E2%80%93-swinie-psy-ogrodnika-i-nosorozce.html;  (3) generowanie lumpen-inteligencji http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671048,naukowcy-i-studenci-strzezcie-sie-psow-ogrodnika.html;  (4) edukacyjne okaleczanie młodych ludzi w taki sposób, że w wyniku kilkunastu lat nauki w Polsce nie są w stanie konkurować o dobrze płatne posady na rynku pracy w Europie ze swoimi rówieśnikami; (5) politykę drogiego kredytu dla osób i firm ; http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/696276,szwajcarski-numer-knf-skoki-i-frankowicze.html;   (5)  transferowanie miliardów dolarów z polskiego rynku kapitałowego http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697215,rzad-platformy-obywatelskiej-przeplaca-dlug-polski-czy-nowa-hiper-afera.html;  (6) niskie płace zarówno w sektorze prywatnym jak i państwowo-samorządowym http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html;  (7) nierówności płacowe przejawiające się wysokimi zarobkami polityków w porównaniu z płacami  większości obywateli; (8) wysokie koszty energii;  (9) opóźnienia w rozwijaniu  infrastruktury komunikacyjnej; (9) zapóźnienia cywilizacyjne w dziedzinie nowych technologii http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html;  (10) przekształcenie Polski w kraj, w którym katolicyzm jest religią państwową http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/646660,o-katolickim-wzorcu-polaka-lizacego---na-marginesie-ataku-abp-hosera-na-liberalizm.html;  (11) dyskryminację w sferze publicznej osób niepełnosprawnych http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/685763,polityka-niepelnosprawnosci-tusk-i-krzywonos---barbarzyncy-opodatkowac-bankierow.html.  

Komorowski reprezentuje Polskę, w której przeciętny maturzysta ma kłopoty z rozwiązywaniem zadań z matematyki obowiązujących na maturze w Polsce przed II Wojną Światową i napisaniem romantycznego listu do narzeczonej; w której przeciętny obywatel nie czyta więcej niż pół książki rocznie; w której typowy trzydziestolatek i czterdziestolatek „duka”, usiłując ze zrozumieniem przeczytać nieco trudniejszy tekst; w której godzimy się  pracować za paczkę papierosów na godzinę; w której pracując 50 lat nie jesteśmy w stanie zarobić na 50-metrowe mieszkanie dla nas i naszych dzieci; w której dwie trzecie pensji obywatele muszą zanosić do banków, spłacając swoje marzenie posiadania własnego dachu nad głową; w której niepełnosprawna osoba na wózku inwalidzkim musi utrzymać się miesięcznie za 700 złotych; w której  firmy budowlane nie umieją wylać asfaltu na drogę, tak aby po roku jej eksploatacji nie pojawiały się dziury i pęknięcia; w której politycy-analfabeci zarabiają 50 tysięcy złotych miesięcznie; w której każdy obywatel ma klękać przed biskupem na kolanach i wołać „chwalmy Pana”.

Zagłosuję na Palikota

Janusz Palikot jest jedynym kandydatem na urząd Prezydenta RP, który w swoich wypowiedziach promuje wartości Polski nowoczesnej: liberalnej, racjonalnej, tolerancyjnej, oświeceniowej i świeckiej. Podczas ostatniej debaty prezydenckiej jedynie on wskazał na konieczność rozwijania nauki, kultury i gospodarki nowych technologii. Pozostali jego konkurenci milczeli albo serwowali „tanią kiełbasę wyborczą”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697048,palikot-jak-rejtan-i-stanczyk-w-jednej-osobie-analiza-kampanii-wyborczej.html



Zagłosuję na Palikota, gdyż chcę, aby moja siedmioletnia córka, Emilia – wkraczając za 10 lat w dorosłość – mogła mieć marzenia; mogła planować swoją karierę zawodową i swoje życie. Warunkiem posiadania planów życiowych są wiedza i umiejętności. To zaś może dać jej szkoła kształcąca nasze dzieci na najwyższym poziomie w atmosferze tolerancji, poszanowania inności, odrębności i wolności.

Zagłosuję na Palikota, gdyż chcę, aby moja córka poszła w ślady jej starszych sióstr: Julii i Amelii – wychowywanych według liberalno-racjonalnych wartości.  http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/56,109835,17758400,Amelia_Krysztofiak__gdzie_w_sieci_znajdziesz_najlepsze,,6.html  http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86197.asp?soid=DBB56DF7B120488DB169233047B7E0F0  http://blog.kurasinski.com/2012/04/julia-krysztofiak-szopa-blackbox-vc-czerpiemy-z-najlepszych-wzorcow-doliny-krzemowej/  Polska pod rządami Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej stacza się w prowincjonalizm i nijakość. Moje starsze córki swój sukces zawdzięczają swojej pracy, poszanowaniu wartości intelektualnych i relacjom z rówieśnikami z Europy i Ameryki Północnej. Pracują w firmach założonych przez ludzi Zachodu. Chcę, aby Emilia również dostała taką samą szansę. Polska według wizji Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej  nie stworzy mojej siedmioletniej córce takich możliwości. Jest to Polska, w której zamiast rozwijać edukację, naukę, gospodarkę, politycy kłócą się o „pomniki smoleńskie” i oto, kto jest lepszym katolikiem.

Nie wiem czy Janusz Palikot jako Prezydent RP okaże się skuteczny i stworzy mojemu dziecku takie warunki, w których będzie mogło marzyć, rozwijać się i kreować swoją karierę zawodową. Ale wyłącznie on i jego partia  mówią o tym głośno, apelując do obywateli, aby zaczęli spoglądać na kraj, nie z punktu widzenia jasnogórskiego klasztoru, ale z perspektywy europejskiej.

Rady dla sympatyków Magdaleny Ogórek

Nie wiemy, czyje interesy reprezentuje Magdalena Ogórek. Miller wyczarował ją z kapelusza – jako białego króliczka, trochę „playboyowatego”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/695574,czy-magdalene-ogorek-wspieraja-rosyjskie-sluzby-specjalne.html  Sondaże przedwyborcze pokazują, iż pomysł kampanii - z użyciem technik reklamy ekskluzywnych spódnic, sukienek i bielizny, a także celebrytów i kosmetyków -  nie wypalił. Króliczek okazał się niesforny. Podczas ostatniej debaty wyraził niemal identyczne poglądy, jakie wygłaszali nacjonaliści: Kowalski, Braun i Wilk. Podczas kampanii dało się zaobserwowac momenty, w których milutki króliczek przepoczwarzał się we „wredną,  ruską królicę Putina”. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697302,czy-ogorek-zacznie-reklamowac-szampon-zas-kukiz-plyn-przeciwko-lupiezowi.html

Elektorat SLD poczuł się zawiedziony i oszukany przez Millera. W tej sytuacji, lepiej, aby sympatycy tej partii zagłosowali na Janusza Palikota. Po co marnować głosy?  Dla Twojego Ruchu, uzyskanie przez Palikota wyniku w granicach 6%-7% będzie sukcesem. Stworzy to szansę na odbudowę  ruchu socjal-liberalnego w naszym kraju, który będzie mógł powalczyć jesienią o miejsca w przyszłym Sejmie RP. 
   
Rady dla sympatyków Andrzeja Dudy

Pupil Kaczyńskiego nie ma żadnych szans na pokonanie Komorowskiego. Środki finansowe, jakie PiS przeznaczył na kampanie Dudy, są mizerne. Oznacza to, że Kaczyński nie jest wcale zainteresowany zwycięstwem Dudy. Liderowi PiS zależy wyłącznie na rozmontowaniu „monolitu partyjnego PO”.  Duda ma osiągnąć 35% wynik – to jest jego zadanie. Najważniejszą, polityczną  bitwa dla PiS będą jesienne wybory.  
Jeśli Komorowski przegra obecną  batalię prezydencką, Kaczyński z pewnością pokona PO jesienią. Jak więc elektorat PiS mógłby zadać nokautujący cios Komorowskiemu i Platformie Obywatelskiej?  Odpowiedź jest nadzwyczajnie prosta: wystarczy zagłosować na Kukiza, tak aby przeszedł do drugiej tury, w której zwycięstwo muzyka rockowego jest wysoce pewne.

Skoro w samym elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nie zadomowiło się 100% przekonanie o słuszności kandydowania Dudy w wyborach prezydenckich, to dlaczego część tego elektoratu nie miałaby przerzucić głosy na Kukiza? Wyobraźmy sobie za dwa tygodnie nagłówki prasowe: Muzyk rockowy zwycięża w batalii o władzę urzędującego Prezydenta Komorowskiego. Kaczyńskiemu bardziej opłaca się taktycznie zwycięstwo Kukiza niż przegrana Dudy z Komorowskim w drugiej turze.

Puenta

Zagłosuję na Palikota z powodu żywionych wartości liberalnych. Jeśli lider Twojego Ruchu osiągnie 6%-7% wynik, to przegrana Komorowskiego z Kukizem stworzy szansę na rozpad Platformy Obywatelskiej. Wówczas pojawi się szansa dla TR na uzyskanie jesienią wyniku 20%. Jeśli elektoratowi PiS zależy przede wszystkim na rozmontowaniu obecnego, platformerskiego establishmentu, to powinien głosować na Kukiza. Gdybym był zwolennikiem Kaczyńskiego, wybrałbym politycznego idola muzyków – czysto taktycznie, cynicznie; tylko po to, aby rozmontować scenę polityczną; aby stworzyć poczucie  szansy na zmianę, na wydobycie kraju z nijakości, prowincjonalności i bylejakości. Zwolennicy PiS, głosujcie na Kukiza !!!
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).
   





   


poniedziałek, 4 maja 2015

JEŚLI KUKIZ WYGRA Z DUDĄ W PIERWSZEJ TURZE, TO ZOSTANIE PREZYDENTEM RP !!!

Analiza pokazuje, że przewidywana różnica pomiędzy wynikami Dudy i Kukiza wynosi około 2%, a więc jest niewielka. Media mogą wywołać efekt kuli śniegowej. Wystarczy, że któraś z wiodących  agencji badania rynku politycznego poda prognozę 20% głosów dla Kukiza, to wówczas media zaczną się dławić swoją przepowiednią  jego zwycięstwa nad Dudą. Naszkicowany scenariusz jest całkiem prawdopodobny. Wygrywając w pierwszej turze z Dudą, Kukiz w drugiej turze wygra z Komorowskim. Około 30% głosów oddanych na Dudę przejdzie na Kukiza, choćby z powodu intencji  odsunięcia Komorowskiego od władzy prezydenckiej. Dodatkowe 1.5 miliona głosów będzie przysłowiowym gwoździem do trumny z „pochowaną w niej karierą polityczną Komorowskiego”.




Ostatnie sondaże przedwyborcze pokazują na tydzień przed głosowaniem to, że Komorowski uzyska 40% głosów, Duda około 30%, zaś Kukiz co najmniej 10%. Taki wynik pierwszej rozgrywki wyborczej byłby mało ciekawy, gdyż w drugiej turze Komorowski wygrałby w cuglach z Dudą.  W ostatnim tygodniu przedwyborczym preferencje wyborcze  mają jednak skłonność do gwałtownych zmian. Czy możliwe jest więc to, że Kukiz pokona Dudę w pierwszej turze?

Na jaki wynik może liczyć Duda?

Kaczyński w pierwszej turze wyborów w 2010 roku uzyskał 6 milionów 100 tysięcy głosów.   Porównując ten wynik, z rezultatem osiągniętym przez PiS w wyborach do Sejmu w 2011 roku (ok.4 miliony 300 tysięcy głosów), należy szacować, iż  Duda nie może liczyć na wynik wyższy niż średnia obu liczb.

Otóż, Duda nie jest liderem partii Kaczyńskiego. Co więcej, jest tylko politykiem pobierającym nauki od swojego mistrza. Nie wydaje się więc możliwe to, aby Duda uzyskał 6 milionów głosów.  Z drugiej strony, rządząca partia polityczna znajduje się pod silną presją krytyczną. Nie ulega wątpliwości, iż Duda przejął część elektoratu Platformy Obywatelskiej z 2011 roku. Tym bardziej, że ostatnie wybory samorządowe pokazały, że PO traci z wyborów na wybory. Dlatego też prognoza, iż Duda otrzyma w pierwszej turze około 5 milionów głosów jest zasadna.

Na jaki wynik może liczyć Komorowski?

W wyborach w 2010 roku  Komorowski uzyskał w pierwszej turze prawie 7 milionów głosów. Utrzymanie tego stanu posiadania w obecnych warunkach politycznych jest raczej niemożliwe. Obecny prezydent jest bowiem kojarzony przez wyborców jako reprezentant partii rządzącej, a ta jest ostro krytykowana. Czy Komorowski jest w stanie uzyskać 5 milionów  600 tysięcy głosów? Jest to poparcie, jakim Platforma Obywatelska została obdarzona w wyborach do Sejmu w 2011 roku. 

Jeśli PO straciła około 30 % swojego poparcia (na taką sytuację wskazują ostatnie wyniki w wyborach do sejmików), to obecne poparcie dla PO należy szacować na około 4 milionów głosów. Wiadomo, że partia Millera nie wystawiła w obecnych wyborach poważnego kandydata. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/695450,magdalena-ogorek-aspiruje-do-stanowiska-%E2%80%9Emetresy-putina%E2%80%9D-czy-okaze-sie-lepsza-od-maddame-walewskiej.html  Z tej racji część elektoratu SLD zagłosuje na Komorowskiego. Należy więc szacować jego wynik w pierwszej turze na około 5 milionów 500 tysięcy głosów (wyżej niż poparcie dla samej PO).




Na jaki wynik może liczyć Kukiz?

Przy założeniu, że frekwencja wyborcza w nadchodzącym prezydenckim plebiscycie wyniesie mniej więcej tyle samo, co w  2010 roku, to do urn pójdzie około 16 milionów obywateli. Taka frekwencja dawałaby Komorowskiemu około 35% poparcia, zaś Dudzie – 31%. Do podziału dla pozostałych pozostaje około 34% głosów. Ile mogą uzyskać łącznie Ogórek, Jarubas, Korwin-Mikke i Palikot? Wydaje się, iż maksymalnie 800 tysięcy ważnych wskazań wyborczych. Korwin-Mikke nie poprawi swojego wyniku z 2010 roku, kiedy uzyskał 400 tysięcy trafień. Część jego zwolenników zagłosuje na silniejszego i jednocześnie lekko mniej brunatnego polityka – w tym wypadku na Kukiza.  Jarubas może liczyć na niespełna połowę wyniku Pawlaka, czyli na maksimum 100 tysięcy głosów. Palikot i Ogórek  podzielą się pulą 300 tysięcy wskazań. Kukizowi zostanie 4 miliony 700 tysięcy krzyżyków wyborczych, czyli około 29%.

Powyższa analiza pokazuje, że przewidywana różnica pomiędzy wynikami  Dudy i Kukiza wynosi około 2%, a więc jest niewielka. Media mogą wywołać efekt kuli śniegowej. Wystarczy, że któraś z wiodących  agencji badania rynku politycznego poda prognozę 20% głosów dla Kukiza, to wówczas media zaczną się dławić swoją przepowiednią  jego zwycięstwa nad Dudą. Naszkicowany scenariusz jest całkiem prawdopodobny.

Druga tura !!!

Wygrywając w pierwszej turze z Dudą, Kukiz w drugiej turze wygra z Komorowskim. Około 30% głosów oddanych na Dudę przejdzie na Kukiza, choćby z powodu intencji  odsunięcia Komorowskiego od władzy prezydenckiej. Dodatkowe 1.5 miliona głosów będzie przysłowiowym gwoździem do trumny z „pochowaną w niej karierą polityczną Komorowskiego”.

Bez wątpienia, przed ostatecznym dniem wyborów,   rozpoczną się naciski służb specjalnych na Kukiza, aby ten wycofał się (czyli oddał zwycięstwo Komorowskiemu walkowerem). Sprawa będzie śliska, gdyż wyborcy taki, ewentualny gest Kukiza ocenią jako zdradę motywowaną korupcyjnie. W konsekwencji, w sieci pojawią się pytania: Ile Kukiz wziął?  Gdyby Kukiz poddał się,  taki akt byłby równoznaczny z końcem jakiejkolwiek jego kariery – politycznej i rozrywkowej.  Dlatego też,  scenariusz walkoweru wydaje się niemożliwy do realizacji

Puenta

Co będzie dla Polski lepsze? Czy Komorowski czy Kukiz jako Prezydent RP? http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697070,kukiz-jest-niebezpiecznym-kandydatem-na-polityka.html Mało kto wierzy w taki wybór, ale on jest realny. Bez wątpienia, byłby to dziwny wybór. Tak dziwny, jak nasze społeczeństwo. Już niedługo czas rozstrzygnie wszelkie dylematy. Ja zagłosuję na Palikota. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697048,palikot-jak-rejtan-i-stanczyk-w-jednej-osobie-analiza-kampanii-wyborczej.html

***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia POLSKIdo Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute, od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International).