Pokazywanie postów oznaczonych etykietą policja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą policja. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 maja 2018

ŚWIATOWY SKANDAL FILOZOFICZNY W SZCZECINIE – PIS POLUJE NA FILOZOFÓW


Podczas konferencji filozoficznej w Pobierowie, w ośrodku wczasowym Uniwersytetu Szczecińskiego, zorganizowanej z okazji 200-setnej rocznicy urodzin Karola Marksa, doszło do interwencji policji. Pisowska prokuratura wydała polecenie policjantom, aby ci sprawdzili czy uniwersyteccy filozofowie nie propagują totalitaryzmu, debatując na temat marksizmu. Wydarzenie zostało skomentowane przez media niemal wszystkich kontynentów. Notę na ten temat opublikowała jedna z największych agencji prasowych na świecie  – Associated Press. „Washington Post”, amerykański dziennik, uznawany za jedną z najbardziej opiniotwórczych gazet na świecie, również przekazał tę informację światowej publiczności.


Znalezione obrazy dla zapytania karol marks photo
Karol Marks: twórca komunizmu i historiozoficznej idei holokaustu
(źródło: wikipedia)
Akcja policji przeciwko szczecińskim filozofom w Pobierowie nie była wyłącznie incydentem

Jesienią 2013 roku, Wojciech Krysztofiak, pracownik Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczecińskiego, został wezwany na komisariat policji w celu złożenia zeznań na temat napisanego przez niego felietonu filozoficznego o katolickim święcie Bożego Ciała. Był on nękany telefonicznie w swoim miejscu pracy przez dzwoniących stróżów prawa. Władze uniwersyteckie nie zareagowały wówczas na skandaliczne próby policyjnego nękania filozofa.


W latach 2014-2015 wszczęto w Uniwersytecie Szczecińskim wobec Wojciecha Krysztofiaka sprawy dyscyplinarne, oskarżając go o obrazę uczuć religijnych. Filozofowi zarzucano to, że na zajęciach  z logiki posługuje się nieneutralnymi światopoglądowo i obraźliwymi dla katolików przykładami zadań z logiki. Mimo, iż szczeciński filozof wygrał wszystkie sprawy dyscyplinarne, ówczesna dziekan Wydziału Humanistycznego US, Barbara Kromolicka zdegradowała Wojciecha Krysztofiaka ze stanowiska profesora uniwersyteckiego. Władze rektorskie wyraziły zgodę na ten akt. Środowisko akademickie Szczecina nie zaprotestowało.


W obronę filozofa zaangażowali się profesorowie: Jan Woleński i Jan Hartman,  polityk Janusz Palikot, działacze społeczni z Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów: Jacek Tabisz i Ryszard Bałczyński, feministka Małgorzata Prokop-Paczkowska i wielu przedstawicieli polskich ruchów antyklerykalnych. 

W 2014 roku międzynarodowa kancelaria prawnicza z Warszawy, o nazwie LSW, zażądała od Wojciecha Krysztofiaka zdjęcia felietonu na temat obecnego prezydenta Szczecina, Krzystka http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2014/10/rosyjscy-szpiedzy-w-szczecinie-czy.html oraz rosyjskich szpiegów w Szczecinie. LSW wystąpiła ze swoim „Wezwaniem” na wniosek Andrzeja Bendig-Wielowiejskiego, honorowego konsula Federacji Rosyjskiej. W wezwaniu grożono Krysztofiakowi wytoczeniem powództwa na kilkadziesiąt tysięcy złotych.


W grudniu 2017 roku, do służbowego mieszkania Wojciecha Krysztofiaka wkroczyło około godziny 21.00  pięciu policjantów w celu wykonania czynności sprawdzenia numeru telefonu. Policyjna interwencja trwała około pół godziny. Policjanci nie chcieli podać powodów do interwencji w mieszkaniu szczecińskiego filozofa. Nie okazali zgody prokuratora. Środowisko akademickie zostało poinformowane o tym fakcie. Władze Uniwersytetu Szczecińskiego niestety nie zareagowały.

W kwietniu 2018 roku, Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił Wojciechowi Krysztofiakowi prawa do apelacji w sprawie z powództwa jednej ze szkół wyższych za to, że opublikował on w 2013 roku, w najbardziej poczytnym tygodniku w Polsce - w „Angorze”, ranking najgorszych szkół wyższych. Powód domaga się od szczecińskiego filozofa oraz wydawców  „Angory” ponad 100 tysięcy złotych tytułem odszkodowania za poniesione straty wizerunkowe.

Obecna, policyjna interwencja przeciwko szczecińskim filozofom wpisuje się również w strategię nękania Wojciecha Krysztofiaka. Dlaczego więc prokuratura nasłała policję na doktorantów-filozofów z Uniwersytetu Szczecińskiego, a nie wprost – na samego Krysztofiaka?

Krysztofiak stał się „gwiazdą” szczecińskiej humanistyki

W opracowanym na początku 2018 roku rankingu najlepszych zespołów badawczych w latach 2014-2017 Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego, jednoosobowy zespół Wojciecha Krysztofiaka zajął pierwsze miejsce, uzyskując 2950 punktów, wyprzedzając o kilkaset procent co najmniej 60% zespołów badawczych Wydziału Humanistycznego spośród 47 takich jednostek.

Wojciech Krysztofiak podczas konwencji wyborczej Twojego Ruchu
Wojciech Krysztofiak jest również przewodniczącym Komitetu Okręgowego Olimpiady Filozoficznej dla młodzieży szkół ponadpodstawowych województwa zachodniopomorskiego. Jego zadaniem w tym gremium jest selekcjonowanie młodych filozofów na rozgrywki centralne. W 2018 roku w pierwszej dziesiątce najlepszych filozofów-licealistów w Polsce znalazło się aż czterech ze Szczecina. Stolica Pomorza Zachodniego stała się więc „zagłębiem młodych filozofów”.


W lutym 2018 roku, doradca prezydenta Dudy do spraw bezpieczeństwa narodowego, prof. Zybertowicz zasugerował Wojciechowi Krysztofiakowi opracowanie szkicu funkcjonowania Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego (MaBeNy). Biuro Bezpieczeństwa Narodowego otrzymało stosowne opracowanie.


Z uwagi na  przedstawione fakty, nasyłanie policji na jednego z najlepszych humanistów w Szczecinie i jednego z najbardziej wpływowych intelektualistów Szczecina, posiadającego sukcesy nie tylko naukowe, ale również w dziedzinie promocji młodych talentów, stanowiłoby spektakularny happening, który niósłby za sobą wiele negatywnych skutków politycznych dla PiS w regionie Szczecina. Bezczelna napaść pisowskiej policji na Wojciecha Krysztofiaka mogłaby skutkować stratami wyborczymi PiS w wyborach samorządowych.

Co może kryć się za policyjnym nękaniem szczecińskich filozofów?

Organizatorzy konferencji filozoficznej na cześć Marksa są związani z politycznymi środowiskami lewicy, działającymi w kooperacji z Partią Razem Zandberga. Wielu absolwentów Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczecińskiego działa w strukturach tej partii. Są jej aktywnymi, lokalnymi liderami.

Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych, Wojciech Krysztofiak na swojej stronie na Facebooku poparł kandydatkę Partii Razem, Ewę Dąbrowską. Od wielu lat, szczeciński filozof popiera z powodów taktycznych działania ugrupowania politycznego Zandberga, mimo iż doktrynalnie jest przeciwny jego socjalistycznym koncepcjom.

Znalezione obrazy dla zapytania Partia Razem photo
Protest Partii Razem (źródło: commons.wikimedia)
Partia Razem ma szansę na uzyskanie bardzo dobrego wyniku  w wyborach samorządowych w Szczecinie. Taka perspektywa może stanowić zagrożenie dla rosyjskiej agentury działającej w Szczecinie i ulokowanej w środowiskach kościelnych. Wszyscy aresztowani  w ostatnich latach rosyjscy szpiedzy właśnie wywodzą się ze stolicy Pomorza Zachodniego. Z tego punktu widzenia, napaść policjantów na szczecińskich filozofów można zinterpretować jako ostrzeżenie kościelno-rosyjskiej agentury, ulokowanej w PiS, pod adresem tych lokalnych intelektualistów, którzy mieliby ochotę na wyrażenie publicznego poparcia dla szczecińskich zwolenników Zandberga.

Na szpiegowski kontekst wydarzenia wskazuje wyraźnie to, że szczecińska konferencja na cześć Marksa stała się światowym wydarzeniem, odnotowanym przez największe agencje prasowe, w których nieustannie toczą się wojny narracyjne pomiędzy agenturami rozmaitych państw, koncernów czy grup lobbystycznych.

Puenta

To, że Associated Press i „Washington Post” (gazeta, która ujawniła aferę Watergate), zauważyły fakt najścia policji na szczecińskich filozofów, napawa optymizmem i energią w walce przeciwko agentom Putina, ulokowanym w PiS i Kościele katolickim w Polsce.

Od czasów słynnego przemówienia Churchilla, w którym brytyjski polityk wprowadził w obieg pojęcie Żelaznej Kurtyny, Szczecin stał się drugi raz ważnym miejscem na politycznej mapie świata – miejscem, w którym filozofowie buntują się przeciwko agentom Moskwy i Watykanu.     

 ***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  

piątek, 17 listopada 2017

CZY PISOWSKI RZĄD WKŁADA DOSŁOWNIE PALUCHY DO KOBIECYCH POCHW LUB ODBYTNIC? PREMIER SZYDŁO CZUJE SIĘ OBRAŻONA

Tokfm.pl donosi, iż na komisariacie policji przy ul. Opaczewskiej w Warszawie doszło do mrożącej krew w żyłach akcji pisowskich stróżów prawa. Zatrzymanym obrończyniom Puszczy Białowieskiej  z Obywateli RP policjanci grzebali swoimi paluchami w pochwach lub odbycie, sprawdzając czy nie mają pochowanych żyletek w miejscach intymnych. Jedna z bojowniczek opisała sytuację takimi oto słowami:

Kazano się nam wypinać po to, by policjantki mogły sprawdzić, czy aktywistki nie mają pochowanych jakichś innych narzędzi w ciele, na przykład żyletek.

Podobny obraz
W poszukiwaniu żyletek: metafora policyjnego przeszukania obrończyń Puszczy Białowieskiej
 (źródło: women-info.com)

Niektórym bojowniczkom z Obywateli RP  nakazano rozebranie się do naga. Prawnicy reprezentujący obrońców Puszczy Białowieskiej twierdzą, iż posiadali utrudniony dostęp do osób zatrzymanych. Przeszukania miejsc intymnych protestujących kobiet przeciwko wycinki Puszczy Białowieskiej, zaordynowanej przez ministra Szyszko, nie odbywały się więc w obecności prawników.

Oświadczenie policji

Komenda Główna Policji nie dementuje konkretnych zarzutów, jakie przeciwko pisowskim funkcjonariuszom prawa przedstawiły publicznie bojowniczki o Puszczę Białowieską. W policyjnym komunikacie występuje jedynie stwierdzenie, iż „/…/ Komenda Główna Policji stanowczo zaprzecza jakoby miało dojść do działań sprzecznych z prawem./…/”.

Zgodnie z komunikatem KG Policji, sprawdzanie odbytu i pochwy opozycjonistki aresztowanej podczas protestu, a także nakazy wypinania pośladków w celu dokonania takiego sprawdzenia, są zgodne z prawem. W swoim komunikacie, KG Policji powołuje się na fakt, iż prawnicy reprezentujący zatrzymanych opozycjonistów nie wnieśli żadnych zastrzeżeń do protokołów przesłuchań i przeszukań.

Z komunikatu można więc wywnioskować, że doszło do przeszukania opozycjonistek. Policja nie zakwestionowała faktu, iż przeszukanie dotyczyło miejsc intymnych opozycjonistek: ich pochw oraz odbytów.

Podobny obraz
Policja pałująca Żyda - metafora nazizmu (źródło: wykop.pl) 

Przeszukanie stanowi czynność procesową wymagającą zatwierdzenia – zgodnie z art. 15 Ustawy o Policji -  przez organ procesowy (np. prokuraturę) lub wykonana na jego polecenie. Czy więc Prokurator Generalny i Prokurator Krajowy (Ziobro i Święczkowski) wydali polecenie sprawdzania pochw i odbytów bojowniczek o Puszczę Białowieską?  

Znalezione obrazy dla zapytania Ziobro photo
Czy przeszukania pochw i odbytów zostało uzgodnione z Polakami przez Solidarną Polskę? (źródło: flickr)

Pisowska policja złamała prawo

Art. 224 Kodeksu Postępowania Karnego nakazuje uprawnionemu funkcjonariuszowi wykonanie czynności wezwania wydania poszukiwanych przedmiotów przed wykonaniem czynności przeszukania. Do wydania jakich więc przedmiotów przeszukujące policjantki wzywały opozycjonistki? Czy naprawdę o wydanie żyletek, których od wielu lat nie produkuje się w Polsce?

W protokołach przeszukań powinny widnieć odpowiednie adnotacje, potwierdzające fakt wezwania przeszukiwanych osób do wydania przedmiotów relewantnych dla sprawy. Jeśli takie adnotacje nie występują w protokołach, to znaczy, że złamano prawo. Jeśli tak, to w swoim komunikacie Komenda Główna również łamie prawo, wprowadzając w obieg publiczny informacje tuszujące fakt dopuszczenia się przestępstwa przez policjantów w celu ochrony obecnej władzy politycznej.

Zgodnie z art. 227 KPK przeszukanie powinno być dokonane zgodnie ze swoim celem. Jaki więc cel przeszukania został określony w protokołach policyjnych, który uzasadniałby zaglądanie do odbytu lub pochwy protestującej osoby przed wycinką Puszczy Białowieskiej? Czy przeszukiwane opozycjonistki, którym policjantki zaglądały do pochwy lub  odbytu, miały mieć ukryte „granaty w du…pie”?

Art. 227 KPK nakazuje organowi wykonanie czynności przeszukania bez wyrządzania niepotrzebnych szkód i dolegliwości. Każde przeszukanie miejsc intymnych, dokonane na polityku przez przedstawicieli władzy, wyrządza psychiczną szkodę w postaci szoku i traumy. Bez wątpienia, przeszukania miejsc intymnych osób protestujących przeciwko jakiejkolwiek władzy politycznej przypominają najgorsze praktyki bandyckich służb przemocy w krajach totalitarnych. Czy więc pisowska policja staje się powoli bandycką organizacją polityczną, której celem jest obrona rządzących polityków? Czy pisowska policja zaczyna przekształcać się w brunatne szwadrony walki politycznej?

Strażnicy Rewolucji Islamskiej w akcji (źródło: wikipedia)

Premier Szydło wyraża poczucie obrazy

Parlament Europejski przyjął 15-listopada rezolucję w sprawie praworządności w Polsce zdecydowaną większością głosów. Rezolucja ta otwiera drogę do nałożenia sankcji na Polskę przez Radę Europejską. 

Po zakończeniu szczytu Unii Europejskiej w Szwecji, premier Szydło stwierdziła podczas konferencji prasowej, iż Polska została obrażona i oszkalowana przez Parlament Europejski. Premier powiedziała, iż jej rząd został wybrany w demokratycznych wyborach i ma prawo realizować własny program, uzgodniony z Polakami.

Premier Szydło referuje liderowi PiS uzgodnienia z Polakami

W kampanii parlamentarnej w 2015 roku, przedstawiciele PiS nie wykrzykiwali jednak haseł, iż zaczną zaglądać do pochw i odbytów opozycyjnym politykom, którzy mają odwagę walczyć z procederem wycinki Puszczy Białowieskiej.   

Angażowanie policji w praktyki zaglądania do „opozycyjnych pochw i odbytów” jest jednak brutalnym gwałtem, dokonanym na europejskim etosie praworządności. Premier Szydło najwidoczniej uważa, że jej rząd ma prawo kultywować takie praktyki, gdyż zostały one uzgodnione z Polakami.

Cyniczna puenta: wypadek premier Szydło w kontekście przeszukania jej intymnych części ciała


Śledztwo w sprawie wypadku samochodowego premier Szydło nie zostało jeszcze zakończone. Okazuje się, że policja nie dokonała po wypadku przeszukania szefowej polskiego rządu. Nie sprawdzono czy w jej pochwie lub odbycie znajdywały się substancje psychogenne obniżające szybkość reakcji jej kierowcy. Premier nie dotrzymała więc uzgodnienia z Polakami w stosunku do samej siebie. Nie zaordynowała przeszukania samej siebie na wypadek posiadania w swoich „intymnych dziurkach” politycznych trucizn, wywołujących rozprzężenie uwagi wśród kierowców rządowych limuzyn.   
 ***


Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International