Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2019

KACZYŃSKI ROZJECHAŁ SCHETYNĘ: NIE MA ŻADNYCH SZANS NA POKONANIE PIS W WYBORACH DO SEJMU


Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku stanowiły generalną próbę przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu. Wyniki nie pozostawiają żadnych złudzeń. Kaczyński rozjechał Schetynę. Procesy polityczne, jakie zostały uruchomione w wyniku sukcesu wyborczego PiS, doprowadzą do pogłębienia się zjawisk kato-faszyzacji życia publicznego w naszym kraju. Kto jest winien temu stanowi faktycznemu?

Analiza wyników wyborów do PE: sukces PiS

Partia Kaczyńskiego zdobyła 6 milionów 192 tysiące głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W wyborach do Sejmu w 2015 roku PiS uzyskał 5 milionów 712 tysięcy wskazań poparcia na kartach do głosowania. Ta różnica wyraźnie pokazuje, że wskaźnik społecznego poparcia dla partii rządzącej wzrasta. PiS uzyskał dodatkowo 481 tys. głosów, co równa się przyrostowi poparcia o około 8%.


Jeśli porównamy wynik z kampanii do PE z wynikiem  z 2018 roku z kampanii do sejmików samorządowych, to sukces PiS jawi się jako potężny cios zadany Platformie Obywatelskiej. W wyborach do sejmików partia Kaczyńskiego zdobyła jedynie 5 milionów 270 tys. głosów. W niespełna rok powiększyła swój stan posiadania o ponad 17%. Kaczyński nie tylko odbudował straty, jakich doznał w wyborach samorządowych, ale zdołał również poprawić wynik wyborczy z roku 2015.

Komu Kaczyński zawdzięcza swój sukces?

W wyborach do Parlamentu Europejskiego partia Kukiza uzyskała 503 tysiące głosów. W 2018 roku Kukiz zdobył 868 tys. głosów, zaś w 2015 roku w wyborach do Sejmu i Senatu jego stan posiadania wynosił 1 milion 339 tysięcy zwolenników. Wymienione liczby wskazują na dynamiczny proces rozpadu tego elektoratu. W 2019 roku po wyborach parlamentarnych, Kukiz jako polityk przestanie istnieć. Kto więc przejmuje elektorat piosenkarza?

Na pewno, wyborcy, którzy są rozczarowani działalnością rockmana, nie oddali głosów na Konfederację Korwin-Mikkego. W 2015 roku skrajna prawica uzyskała 723 tysiące głosów poparcia, podczas gdy obecnie jej stan posiadania wynosi 621 tysięcy zwolenników. Poparcie społeczne dla skrajnej kato-prawicy skurczyło się w porównaniu z 2015 rokiem.

Część zwolenników Kukiza z 2015 roku przerzuciło swoje głosy w obecnych wyborach na partię Kaczyńskiego. W wyborach do Sejmików w 2018 roku Kukiz otrzymał 868 tysięcy głosów. Ubyło mu więc ich 365 tysięcy. Ten ubytek wraz z porównaniem go do wyniku wyborów samorządowych w 2018 roku nie tłumaczy przyrostu poparcia dla Kaczyńskiego w obecnych wyborach. 5270 tysięcy plus 365 tysięcy daje tylko 5635. A przecież wiadomo, że nie wszyscy wyborcy, którzy odmówili poparcia Kukizowi, przerzucili je na poparcie dla PiS. Gdzie więc PiS znalazł dodatkowe około 600 tysięcy głosów?

Na Kaczyńskiego zagłosowała znakomita część elektoratu PSL. W wyborach do sejmików w 2018 roku na PSL zagłosowało 1 853 tysiące obywateli. W 2015 roku, w wyborach do Sejmu PSL uzyskał jedynie 780 tysięcy wskazań na kartach do glosowania. Około miliona wyborców, mieszkających w gminach i miasteczkach powiatowych, stanowi chwiejny elektorat, który raz głosuje na PiS, a innym razem głosuje na PSL. Sukces PiS stanowi więc wynik rozparcelowania tego prawie dwumilionowego elektoratu.

Schetyna pomógł Kaczyńskiemu. Czy Kosiniak-Kamysz zostanie zdegradowany?

Jakie czynniki są odpowiedzialne za to, że Kaczyńskiemu udało się przejąć około 600 tysięcy wyborców głosujących na PSL? Przyłączenie się PSL do Koalicji Europejskiej zostało odebrane przez gminny elektorat jako „bratanie się z miastowymi cwaniakami”. W małych miasteczkach i wsiach, PO jest postrzegana jako partia anty-wiejska, jako ugrupowanie miastowych, którzy „wstydzą się wsi”. Z tego punktu widzenia, dla wiejskiego wyborcy alians PSL z PO musiał jawić się jako zdrada „światów mentalnych”, w których funkcjonują obywatele mieszkający w Polsce wiejskiej i małomiasteczkowej.

Znalezione obrazy dla zapytania kosiniak-kamysz foto
Lider PSL je z ręki abp. Nycza (źródło; commons.wikimedia)

Pisowska obietnica poszerzenia programu 500+ na pierwsze dziecko zadziałała na umysły gminnych obywateli jako realny akt obrony ich tożsamości. Narracja, iż Schetyna chce odebrać ludziom  500+, a Kaczyński obiecuje dać każdej dzietnej rodzinie wiejskiej dodatkowo 6 tysięcy złotych rocznie, skłoniła gminny elektorat do decyzji o rezygnacji z popierania PSL. PiS pokazał ludziom wsi finansowy interes w głosowaniu na tę partię.

Jaki interes miała PO w brataniu się z PSL?

Ponieważ w Koalicji Europejskiej PO stanowiła najsilniejszą frakcję, to głosy oddane na kandydatów PSL w wyborach do PE miały pracować na wybór polityków PO w wyścigu o „mega-kasę” z Brukseli. Przy okazji, startując razem z innymi partiami, Schetyna mógł przykryć przed społeczeństwem  fakt „zjazdu społecznego poparcia” dla PO.

W wyborach do Sejmu i Senatu w 2015 roku, PO wraz z Nowoczesną uzyskało 4 miliony 816 tysięcy głosów. W jesiennych wyborach do sejmików w 2018 roku, elektorat Koalicji Obywatelskiej (PO plus Nowoczesna) skurczył się do 4 milionów 163 tysięcy zwolenników ( spadek o 15% wskazujący na „efekt zjazdu”). W obecnych wyborach na Koalicję Europejską oddano 5 milionów 249 tysięcy głosów. Udział PO i Nowoczesnej w tej puli można szacować na około 3 miliony wyborców. Oznaczałoby to, że gdyby PO i Nowoczesna startowały samodzielnie uzyskałyby wynik około 22%, przegrywając z PiS na punkty 45 do 22 (nokaut z wyniesieniem przeciwnika na noszach).

Znalezione obrazy dla zapytania Schetyna ksiadz photo
"Inteligentny" uśmiech lidera PO (źródło: fronda.pl)

Strategia Schetyny polegała więc na tym, aby ukryć przewidywany nokaut, który zada mu  Kaczyński w wyborach. Analiza matematyczna wyniku wyborczego KE obnaża to z całą oczywistością.  Schetyna sądził, że ukryje swoją nieudolność polityczną.

Perspektywa wyborcza na jesień

W wyborach do sejmików w 2018 roku wzięło udział 15 milionów 200 tysięcy obywateli. Oznacza to, że w obecnych wyborach nie wzięło udziału ponad półtora miliona osób zainteresowanych procesem wyborczym. Istnieje więc potencjał polityczny na stworzenie nowej partii, która mogłaby uzyskać wynik rzędu 5%-7%.

Bez wątpienia, żadna część tej grupy nie zagłosuje  ani na PO, ani na Nowoczesną, ani na PSL lub SLD, gdyż ci niezdecydowani wyborcy mieli szansę w obecnych wyborach oddania swojego głosu na wymienione ugrupowania, ale nie uczynili tego. Zatem nie ma powodów, aby mieli oni poprzeć antypisowskie partie spod parasolu Koalicji Europejskiej w najbliższych wyborach za kilka miesięcy. Czy mogą ci wyborcy poprzeć Wiosnę?

Szanse Wiosny na dobry wynik wyborczy

Partia Biedronia skupiająca antyklerykałów uzyskała 827 tysięcy głosów. Czy istnieje więc potencjał na wzrost jej elektoratu? Część osób w liczbie 1.5 miliona , która nie zagłosowała w obecnych wyborach, mogłaby poprzeć Wiosnę w najbliższej kampanii parlamentarne. Ich liczbę można szacować na około 300 - 500 tysięcy. Ponadto, obecny nokaut PO i Nowoczesnej stanie się początkiem bardzo dynamicznego procesu rozparcelowywania platformerskiego elektoratu. Biedroń może więc przejąć około 200 tysięcy wyborców. Jeśli  liderzy Wiosny podejmą grę na obu frontach walki o wyborcę, to mogą liczyć w wyborach do Sejmu na wynik rzędu 1.5 miliona głosów (około 10%).

Znalezione obrazy dla zapytania wiosna photo partia
Konwencja europejska Wiosny (źródło: echodnia.pl)

Emisja filmu Sekielskiego, ujawniająca fakt ukrywania przez biskupów „pedofilii w koloratkach”, okazała się skuteczna. Doprowadziła do powstania autonomicznego, antyklerykalnego podmiotu na scenie politycznej. Kontynuowanie kampanii ujawniania katolickiej pedofilii niestety nie wystarczy, aby uruchomić proces zjednywania zwolenników dla partii Biedronia. Samym antyklerykalizmem nie da się osiągnąć dobrego wyniku wyborczego.

Aby przyciągnąć kolejnych zwolenników Biedroń musi pokazać kompleksową wizję rozwoju Polski z konkretnymi projektami dotyczącymi: edukacji, finansów państwa, polityki międzynarodowej, energetycznej oraz militarnej. Spektakularna porażka Razem i Zandberga pokazała, że projekty te nie mogą mieć charakteru lewicowego. W Polsce kompletnie nie ma zapotrzebowania politycznego na jakiś ruch socjalistyczny czy socjal-demokratyczny. Ten kompleks potrzeb reprezentuje właśnie PiS. Nieporozumieniem jest więc określanie formacji Kaczyńskiego mianem prawicowej – to kato-lewica, odwołująca się do idei przedwojennej Narodowej partii Robotniczej, której program nawiązywał do ideologii reksizmu (kato-faszyzmu).

Znalezione obrazy dla zapytania reksizm degrell photo
Leon Degrelle, belgijski katolik, twórca ideologii kato-faszystowskiej.
Jeśli Biedroń chce budować antyklerykalną partię o znaczącym wpływie politycznym musi zacząć odwoływać się do idei gospodarczych socjal-liberalizmu wolnorynkowego (w duchu francuskich, angielskich i niemieckich liberałów). Tym bardziej, że europejskie wybory pokazały wzrost poparcia dla frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim.


Czy PO uratuje się przed procesem atrofii

Zanik poparcia dla PO trwa już od 2015 roku. W okresie wakacyjnym, wykres spadku poparcia dla PO może przyjąć kształt  wodospadu. Czy więc istnieją szanse na zablokowanie tego procesu?

Najpierw politycy PO muszą pozbawić Schetynę przywództwa. Doprowadził on do katastrofy politycznej, chcąc ukryć swoją nieudolność poprzez zamaskowanie w teście wyborczym procesu spadku poparcia dla jego partii. Przy okazji pociągnął w dół „niezbyt rozgarniętych politycznie” ludowców. Kto miałby zastąpić dotychczasowego lidera PO?

Są tylko dwie możliwości, które rokują jakąś nadzieję na zahamowanie procesu odpływu elektoratu  PO. Według pierwszego scenariusza, schedę po Schetynie obejmuje nobliwy profesor, Jerzy Buzek. Pomimo swojego wieku, nadal uzyskuje on na Śląsku wysokie poparcie. Wystawienie nobliwego profesora, byłego przewodniczącego parlamentu Europejskiego, przeciwko Kaczyńskiemu stworzyłoby warunki równej gry.

Drugi scenariusz, nieco szalony, zakłada powierzenie Magdalenie Adamowicz przywództwa w Platformie Obywatelskiej. Ona też, jako mścicielka zamordowanego męża, osiągnęła rewelacyjny wynik wyborczy. Kształtując jej wizerunek polityczny jako kobiety walczącej z Kaczyńskim, aby kontynuować dzieło męża i PO, można by stworzyć warunki brzegowe w grze politycznej, której konsekwencje wyborcze charakteryzowałyby się wysokim stopniem nieprzewidywalności.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją
Czy Magdalena Adamowicz zostanie przewodniczącą PO?
Puenta: klinczowanie Tuska   

W wyborach do parlamentu europejskiego ekstremalnie rewelacyjny wynik osiągnęła Beata Szydło, otrzymując 525 tysięcy głosów poparcia.  To czyni ją potencjalnym kandydatem, wystawionym przez PiS, w wyborach prezydenckich. Czy w takiej sytuacji Donald Tusk mógłby ogłosić start w kampanii prezydenckiej?  

Wpadka Beaty Szydło
Beata Szydło ubierała się w podkolanówki (źródło: onet.moda)
Podejmując decyzję o starcie w kampanii prezydenckiej, Tusk musiałby się liczyć z przegraną w grze z polską kandydatką w podkolanówkach. Ewentualna przegrana Tuska byłaby skomentowana w metaforze odzieżowej, iż garnitur od Armaniego nie wystarczył, aby wygrać z „podkolanówkami z sieciówki”. Nie ulega wątpliwości, iż wyborcy mogliby dla tak zwanej „beki” ukarać Tuska za to, że lansuje się drogimi garniturami z najdroższych sklepów w Brukseli i Paryżu. Taka banalna płaszczyzna starcia  stawiałaby Tuska na przegranej pozycji.

Antypisowska opozycja w Polsce znalazła się po wyborach do Parlamentu Europejskiego w tragicznej sytuacji. Winnym tego stanu jest Grzegorz Schetyna i jego „cwaniakowanie”, podszyte intencją ukrycia sukcesywnego spadku poparcia dla PO pod jego rządami w partii. Jeśli politycy PO nie zrzucą go z piedestału w ciągu dwóch najbliższych tygodni, wykres spadku poparcia dla PO i Nowoczesnej zamieni się w wodospad.

***
***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  





środa, 24 kwietnia 2019

NAUCZYCIELE ZACZYNAJĄ WYGRYWAĆ: PIS W POPŁOCHU DOCISKANY STRAJKIEM


Sprawne przeprowadzenie przez PiS egzaminów: gimnazjalnego oraz ósmoklasisty, nie osłabiło ducha nauczycielskiego oporu. W tygodniu po Wielkanocy, pisowska władza oczekiwała, iż szkoły zaczną masowo wypisywać się ze strajku. Okazuje się, że taki efekt nie nastąpił, mimo iż PiS ogłosił zorganizowanie oświatowego okrągłego stołu na Stadionie Narodowym w Warszawie.

STRATEGIA  PIS: POWIĄZANIE  STRAJKU Z AKTYWNOŚCIĄ AGENTURY  PUTINA

Temat oświaty, edukacji oraz płac nauczycieli nabiera w kampanii do Parlamentu Europejskiego coraz większego znaczenia. Kaczyński i jego partia są coraz częściej oskarżani o nieudolność w zarządzaniu obecnym kryzysem. Zamiast wzrastać, procenty poparcia dla PiS zaczynają powoli zsuwać się w dół.

Jarosław Kaczyński w popłochu

W przestrzeni dyskursu publicznego, strajk nauczycieli przyćmił temat „trzynastki plus” dla emerytów oraz programu 500+ na pierwsze dziecko. Wyborcy zaczynają dostrzegać to, że oba programy są realizowane kosztem podniesienia płac pracowników państwowych: nauczycieli, urzędników, policjantów, wojskowych, pielęgniarek oraz przedstawicieli innych zawodów. Wspaniałomyślność Kaczyńskiego zaczyna szybko ulatniać się.

Marketerzy PiS od dwóch dni usiłują rozwinąć w przestrzeni publicznej opowieść o inspirowaniu strajku nauczycielskiego przez agentów Moskwy. Podczas świąt ukazał się w brytyjskiej gazecie „Sunday Times” artykuł na temat powiazań Fundacji „Otwarty Dialog” z rosyjskimi szpiegami. Zarzucono Kramkowi oraz jego żonie, Kozlowskiej (twórcy FOD), pranie brudnej kasy pochodzącej z nielegalnych transakcji, jakich dopuścili się agenci Putina. Tekst został szeroko skomentowany na polskich, prawicowych portalach przez najważniejszych pisowskich publicystów.

Putin zarządza strajk nauczycieli w Polsce

Po świętach, 23 kwietnia, pisowskie media:  TVP Info, „Do Rzeczy”, portal „wPolityce” oraz  wiele rozgłośni radiowych, obwieściły, że strajk nauczycieli został zaplanowany przez Bartosza Kramka, współwłaściciela Fundacji „Otwarty Dialog”. Na stronie „wPolityce” można przeczytać, że Kramek oraz przedstawicielka ZNP, wraz z Bonim (byłym współpracownikiem SB) będą debatowali na wspólnej konferencji poświęconej mowie nienawiści. https://wpolityce.pl/polityka/443755-boni-dzialaczka-znp-i-ruda-z-kod-na-konferencji-fod

Pisowski przekaz opiera się na następującym schemacie: skoro agenci Putina dają kasę Kramkowi, a ten inspiruje nauczycieli do strajku, to nauczycielski strajk jest dziełem rosyjskiej agentury. Tak zainicjowany szpiegowski wątek w opowieści o strajkujących nauczycielach może stanowić zaczyn fabuły, według której ZNP jest siedliskiem agentury GRU oraz FSB.

OŚWIATOWY OKRĄGŁY  STÓŁ  MIEJSCEM ZDEMASKOWANIA  ROSYJSKIEJ  AGENTURY

Finałem pisowskiej akcji w ściganie rosyjskich agentów wśród strajkujących nauczycieli ma być oświatowy okrągły stół, zaordynowany przez premiera Morawieckiego. Kilkaset księży, zakonnic, przedstawicieli organizacji zrzeszających „króliczne rodziny” oraz funkcjonariusze PiS mają debatować o naprawie oświaty, przy okazji obwieszczając opinii publicznej fakt, iż strajkujący nauczyciele zostali zmanipulowani przez ruskich agentów. Manifestując swoją wyrozumiałość, Zalewska wraz z Morawieckim nawet zgodzą się na wypłatę wynagrodzeń dla nauczycieli za czas strajku, jeśli niezwłocznie wrócą do pracy: ponieważ to nie wasz grzech, iż zostaliście zmanipulowani przez ruskich agentów i Kramka (przecie niejeden biskup uległ rosyjskim szpiegom), ale my szatański plan zawczasu odkryliśmy, więc w geście wyrozumiałości zapłacimy wam za okres strajku, jeśli szybko wrócicie do pracy.

Prezydent Duda ocenił przygotowywany plan rozładowania napięcia strajkowego wśród nauczycieli jako „nie najszczęśliwszą formułę”. Powiedział: 

Swoimi słowami, prezydent Duda zdystansował się od przygotowywanej hucpy – przypominającej akcje organizowane w państwach totalitarnych - poniżenia strajkujących nauczycieli przez armię zwerbowanych katolickich akolitów Kaczyńskiego.

MARKETEROM  POLITYCZNYM  PIS  ZACZYNA  BRAKOWAĆ  FINEZJI

Za odpowiednie pieniądze można kupić propagandowy tekst nawet w brytyjskiej gazecie „Sunday Times”. W latach 90-tych agencje reklamowe często wykupywały teksty w niemieckich gazetach, promujące produkty polskich firm, aby potem w kampanii na rodzimym rynku powołać się na slogan: Nad produktem X nawet Niemcy w Berlinie zachwycają się. Warto więc sprawdzić czy doszło do tego rodzaju manipulacji, że tekst został zakupiony przez pisowskie służby specjalne, aby potem pisowscy publicyści mogli się na niego powoływać, przypisując Kramkowi przygotowanie strajku nauczycielskiego.

Równolegle do dosyć absurdalnej opowieści o oświatowym strajku zarządzanym przez Kreml, pisowskie media budują opowieść wzmacniającą antyrosyjskie postawy wyborców. W tygodniu po świętach, tematem wiodącym powoli staje się dywersyfikacja importu ropy i gazu. Morawiecki i Naimski chwalą się, że już tylko 50% ropy naftowej kupujemy od Rosjan. Za kilka lat podobnie ma być z gazem, kiedy zostanie rozbudowany terminal LNG w Świnoujściu. Prezydent Duda również dołączył się swoim wątkiem w snuciu tej opowieści, twierdząc, że kupowanie ropy i gazu od Rosjan jest równoznaczne z finansowaniem ich uzbrojenia, a więc w konsekwencji – z finansowaniem ewentualnego rosyjskiego ataku na Polskę.

Opowieść na temat energetycznego patriotyzmu PiS można łatwo związać w głowach publiki z wątkiem nauczycielskiego strajku inspirowanego przez Putina. Nawołując do strajku, Broniarz i ZNP chcą obalić obecny rząd, aby potem zablokować rozbudowywanie infrastruktury dywersyfikacji importu kopalin energetycznych w interesie Putina i Niemców (Nord Stream II i Gazpromu).

Znalezione obrazy dla zapytania broniarz photo
Czy Sławomir Broniarz ma świadomość tego, że PiS chce go wkręcić w szpiegowską działalność na rzecz Putina?

Czy tak naszkicowana opowieść, snuta w technologii przekazu rozproszonego, ma szansę skutecznie oddziaływać na umysły wyborców? Pozytywna odpowiedź na to pytanie zakłada to, iż polskie społeczeństwo jest „względnie debilne”, jeśli da się „chwycić” na realizm takiej opowieści. Jeśli jednak nie podda się takiej manipulacji, to wówczas w ramach kontrofensywy opozycja dostanie nowy temat: O tym, jak PiS ma za przygłupów swoich wyborców.

NAUCZYCIELE  POWINNI  JESZCZE  MOCNIEJ  DOCISNĄĆ  PIS

Walka nauczycieli ma charakter wyłącznie płacowy. Jeśli przetrzymają jeszcze dwa tygodnie, to później wytrzymają kolejny miesiąc aż do wakacji. Międzyszkolne Komitety Strajkowe powinny rozpocząć przygotowania na wypadek lokautu. Do MKS-ów powinni zostać dokooptowani nauczyciele akademiccy – przynajmniej w charakterze doradców, mediatorów oraz obserwatorów. W sytuacji ewentualnego lokautu, strajki nauczycielskie powinny zamienić się w strajki rotacyjno-okupacyjne.  Taki strajk musi posiadać wsparcie zewnętrzne – np. w postaci miasteczek namiotowych.


Każdego dnia przedstawiciele MKS-ów powinni organizować konferencje prasowe, aby na gorąco odnosić się do  „ruchów” rządu, ale także opozycji politycznej, związanych z sytuacją strajkową. To wymaga powołania biur prasowych strajku we wszystkich wojewódzkich i powiatowych miastach.

Warto wywołać wojnę z partią rządzącą na oświadczenia prasowe. Zagęszczenie medialne przekazami strajkowymi spowoduje to, że PiS będzie musiał z konieczności odpowiadać na nauczycielski przekaz w każdym województwie. Nie jest wykluczone, że zamiast zamęczyć nauczycieli, Kaczyński i jego funkcjonariusze zmęczą się.

Warto, aby jeszcze w kwietniu inne grupy zawodowe przystąpiły do strajków płacowych – pracownicy sądów, urzędów, lekarze-rezydenci, rolnicy, policjanci, nawet wojskowi. Zagęszczenie strajków płacowych spowoduje popłoch organizacyjny w PiS. Wówczas księża i zakonnice nie będą w stanie wspomóc rządu.  Kaczyński, Morawiecki, Ziobro ugną się i spełnią postulaty płacowe, licząc na wykorzystanie swojej wspaniałomyślności w kampanii parlamentarnej na jesieni.       

 ***
***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   

środa, 17 kwietnia 2019

POŻAR W NOTRE DAME JAKO HIEROFANIA: CZY BÓG WSKAZUJE ANTYCHRYSTA, KTÓRYM JEST KOŚCIÓŁ KATOLICKI I JEGO KAPŁANI?


Pożar w Notre Dame jest potworną katastrofą. Zniszczył on jeden z najpiękniejszych, architektonicznych skarbów ludzkości. Paryska katedra bez wątpienia jest symbolem zarówno chrześcijańskiego dziedzictwa Europy jak i początków jej narodzin w duchu wartości francuskiego oświecenia: wolności, rozumu, sprawiedliwości i braterstwa. W Notre Dame Napoleon Bonaparte dokonał własnej koronacji na cesarza Francuzów, ustanawiając tym samym symbol jedności laickiej i rozumnej Europy. Dla ateistów, liberałów, antyklerykałów, katedra Notre Dame symbolizuje zwycięstwo wolności i rozumu politycznego nad watykańskim zabobonem. W Notre Dame katolicki papież złożył hołd poddaństwa Cesarzowi Francuzów.

Znalezione obrazy dla zapytania Notre Dame photo
Katedra Notre Dame jako symbol poddaństwa Watykanu laickiej Europie
(źródło: wikipedia)
Polska prawica upatruje w pożarze Notre Dame znaku od Boga

Sympatycy i funkcjonariusze PiS oraz Kościoła katolickiego w Polsce upowszechniają w mediach społecznościowych przekaz mówiący, iż pożar Notre Dame jest karą boską. Terlikowski stwierdził, że pożar w Notre Dame symbolizuje to, iż Europa płonie. Ostrzega, niemal jak Jan Chrzciciel, iż jeśli się nie nawrócimy, to wszyscy spłoniemy. Andruszkiewicz w ogniu Notre Dame widzi „symbol upadku chrześcijaństwa”. Komentując katastrofę w Paryżu, Wiadomości TVP podały informację, iż tylko niespełna 10% Francuzów uczęszcza systematycznie na msze święte. Inni kato-faszystowscy publicyści wołają, iż Bóg ukarał Francję za rozplenienie się  w niej islamu, liberalizmu i LGBTQ.

Taki przekaz ma za zadanie uruchomić w umysłach wiernych mechanizm mentalny dostrzeżenia hierofanii w tragicznym wydarzeniu. Istotą myślenia religijnego, jak zauważył wiele lat temu, jeden z najwybitniejszych znawców religii, Mircea Eliade (przedstawiciel fenomenologii religii), jest dopatrywanie się świętości  (sacrum) w rozmaitych przyziemnych zjawiskach, doświadczanych w naszej codzienności. Rumuński filozof i religioznawca opisywał tę aktywność umysłu religijnego jako „wkraczanie sacrum w profanum”. Religijny człowiek jest w stanie w układzie chmur, w wydarzeniach historycznych, politycznych, a przede wszystkim w traumatycznych faktach, widzieć znak, głos, przekaz, czy też objawienie samego Boga.

Znalezione obrazy dla zapytania Eliade photo
Mircea Eliade (źródło: wikipedia)

Uruchomienie przez pisowski przekaz medialny praktyk hierofanicznych w umysłach swojego elektoratu, na miesiąc przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, ma skutkować wytworzeniem ludowej narracji wśród katolików na temat szczególnej misji Prawa i Sprawiedliwości – misji nawrócenia Europy na chrześcijaństwo. Tym elementem inicjującym hierofaniczną opowieść ma być fakt, iż w pożarze nie ucierpiała kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej oraz relikwie Jana Pawła II. Tym samym pożar w Notre Dame ma być interpretowany jako mowa samego Boga do pisowskiego elektoratu – „nie lękajcie się, głosujcie na PiS; Bóg was uratuje z pożaru Europy”.

Alternatywna interpretacja hierofanii z Notre Dame: Kościół jako Antychryst

Na gruncie teologii katolickiej, najważniejszym faktem wskazującym na hierofanię w pożarze w Notre Dame jest to, że miał on miejsce w tygodniu przed Świętami Wielkanocnymi -  będącymi apoteozą ukrzyżowania Chrystusa. Pożar w Katedrze Notre Dame jawi się jako alegoria ukrzyżowania Jezusa z Nazaretu – tym bardziej, że korona cierniowa, którą Chrystus miał mieć na swojej głowie, wisząc na krzyżu, została uratowana z pożogi. Równocześnie z pożarem w Notre Dam doszło do pożaru w Jerozolimie, w świętym miejscu islamistów - w meczecie Al-Aksa. https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Pozar-w-Jerozolimie.-Meczet-Al-Aksa-plonal-w-tym-samym-czasie-co-katedra-Notre-Dame 

Według teologicznego przekazu, Bóg wysłał Chrystusa na Ziemię jako mesjasza, aby zbudował on Kościół rozumiany właśnie „jako mistyczne ciało Chrystusa”. Pożar w Notre Dame  jawi się więc jako pożar Kościoła powszechnego – Bóg wysyła taką właśnie wiadomość swoim wiernym. Pożar w meczecie AL-Aksa wyraża ten sam przekaz - islam również płonie.

Ogień i pożar w symbolice chrześcijańskiej symbolizują akt „wypalania Antychrysta” z ludzkiej duszy. Ogień w Notre Dame stanowi więc apel Boga do wiernych, aby wypalili Antychrysta ze swojego Kościoła. Z tego punktu widzenia, Bóg mówi katolikom, iż w Kościele usadowił się Antychryst. To samo Bóg wydaje się mówić muzułmanom - Antychryst zadomowił się w duszach mułłów, imamów i ajatolahów. 

Znalezione obrazy dla zapytania antychryst photo
Artystyczne przedstawienie Antychrysta
Skoro Katedra Notre Dame jest jednym z najważniejszych miejsc kultu chrześcijańskiego w Europie, to jej pożar może być rozumiany jako boska wskazówka mówiąca o miejscu, w którym Antychryst zadomowił się w Kościele. Bóg mówi, że Antychryst zawładnął Kościołem katolickim w jego najważniejszym miejscu, w samym jego sercu – czyli w Watykanie i w episkopatach. 

Bóg mówi wiernym, iż Antychryst zawładnął duszami papieża, arcybiskupów, biskupów i kapłanów. Pożar w Notre Dame można więc ostatecznie rozumieć jako apel samego Boga nawołujący wiernych do „alegorycznego spalenia na stosie” hierarchów obecnego Kościoła. Godząc się na pożogę w Notre Dame, Bóg wydaje się apelować do wiernych, aby odeszli od swoich pasterzy, aby zauważyli Antychrysta w ich duszach i aby podjęli z nim walkę; aby usłyszeli głos Antychrysta w słowach abp Jędraszewskiego, abp Gądeckiego, ks. Rydzyka i innych katolickich dygnitarzy. 

Jan Paweł II rozmawia z Antychrystem

Hierofania w polityce

Wyprawy krzyżowe miały również wymiar hierofanii. Dla nazistów, palenie Żydów, Romów i Słowian w krematoriach obozów koncentracyjnych również stanowiło doświadczenie uczestnictwa w praktykach sakralno-mistycznych. Uruchamianie w powszechnej mentalności praktyk hierofanicznych stanowi skuteczny środek realizacji rozmaitych celów politycznych, poprzez mobilizację wierzących mas ludzkich. Dzieje dostarczają tysięcy przykładów hierofanii na użytek polityki. Pierwszy raz schemat myslenia hierofanicznego został wykorzystany przez cesarza Konstantyna przed bitwą na Moście Mulwijskim o władztwo nad Cesarstwem Rzymskim.

Inżynierowie polityczni PiS zwietrzyli więc szansę na obudzenie w umysłach obywateli naszego państwa hierofanicznej histerii – słyszenia nakazu Boga i Jezusa, aby ratować Europę, aby ją ponownie chrystianizować. Ta histeria może jednak doprowadzić do wojny religijnej – wówczas kościoły i plebanie mogą zacząć płonąć - ale nie z powodu woli boskiej, lecz z powodu oporu ludzi przed przymuszaniem ich do religii katolickiej.

Liberałowie, antyklerykałowie i ateiści mogą się bronić przed pisowską inżynierią polityczno-religijną, wytwarzając swój przekaz – Bóg podpalił Notre Dame, aby pokazać katolikom Antychrysta zadomowionego w duszach ich papieża, arcybiskupów, biskupów i księży.

Cyniczna puenta

Na jednym z francuskich portali prawicowych przeczytałem, że pożar w Notre Dame był wynikiem porzuconego niedopałka papierosa, palonego przez jakiegoś Araba – wykształconego konserwatora zabytków. Jak tę opowieść dokończyć?

Otóż, ten Arab był synem islamskiego mułły, który był wyznawcą germańskiego nazizmu oraz mężem Żydówki o liberalnych poglądach. Ponadto, ten Arab czyta swoim dzieciom na dobranockę „Harrego Pottera”. Czy elektorat kupi taką opowieść?

***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".