Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 marca 2018

PEDOFILIA KSIĘŻY W KONTEKŚCIE ABORCJI: STRAJK KOBIET W PIĄTEK 23.03.2018 ROKU


Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz inne organizacje kobiece w Polsce organizują w piątek  23.03.2018 roku wielką demonstrację w proteście przeciwko procedowaniu przez Sejm projektu ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne. Zgodnie z nim, aborcja ze względu na trwałe i nieodwracalne uszkodzenie płodu ma być zakazana. Konserwatywni zwolennicy propozycji antyaborcyjnego prawa domagają się również karania więzieniem kobiet dokonujących aborcji ze względów eugenicznych. Projekt jest popierany przez Kościół Katolicki  w Polsce.


Moralizatorstwo Kościoła Katolickiego w kontekście pedofilii kapłanów

Episkopat Polski wielokrotnie w swoich dokumentach potępiał obecne, polskie prawo aborcyjne, które odznacza się w Europie restrykcyjnością w najwyższym stopniu. Poprzez swoją agencję Ordo Iuris, katoliccy hierarchowie wymusili na Sejmie procedowanie radykalnego projektu ustawy o aborcji.

Z punktu widzenia katolicyzmu, każdy płód jest dziełem Boga, który jako „trzeci świadek” ingeruje w akt seksualny pomiędzy kobietą i mężczyzną. Zgodnie z katolicką doktryną, aborcja stanowi więc grzech zniszczenia boskiego dzieła, które Bóg tworzy z miłości do człowieka. Dlatego aborcja jest również manifestacją pogardy dla Boga katolików. Zaostrzenie ustawy aborcyjnej jawi się więc jako wyraz walki Kościoła Katolickiego z fenomenem manifestowania pogardy dla bożej miłości przez kobiety usuwające ciążę.

W ostatnich 20-30 latach media ujawniły na całym świecie masowe zjawisko pedofilii wśród księży katolickich. Najbardziej spektakularnym przykładem tego zjawiska była działalność księdza Marciala Maciela Degollado, założyciela Legionów Chrystusa. W 1993 roku, Jan Paweł II wsparł zbrodniarza, publicznie ogłaszając go „przewodnikiem i wzorem dla młodych”. https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcial_Maciel Katolicki pedofil zgwałcił 30 młodych ministrantów, członków Legionu Chrystusa.

Jan Pawel II błogoslawi największego, katolickiego pedofila - księdza Degollado.

Lista ujawnionych, polskich księży pedofilów jest również długa. Liczy ona ponad 40 nazwisk. Wielu badaczy zjawiska zauważa, że stanowi ona jedynie wierzchołek góry lodowej. Według statystycznych estymacji, lista ofiar katolickiej pedofilii w Polsce obejmuje kilka tysięcy osób.

W kontekście oskarżeń Kościoła o wspieranie kryminalnej patologii seksualnej wśród kapłanów (ukrywanie pedofilii, ucieczka od odpowiedzialności finansowej Kościoła w wypłatach odszkodowań ofiarom katolickiej pedofilii ), a także o ukrywanie mafijno-pedofilskich organizacji działających w jego strukturach, domaganie się przez biskupów brutalnego zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce jawi się jako makabryczny, etyczny absurd.

Prawo do moralizowania innych dajemy tym osobom oraz instytucjom, które w odbiorze publicznym odznaczają się nieskazitelnością  moralną (oczywiście, z różnych, osobistych względów). Żadna instytucja, w której funkcjonują pedofile oraz mafie pedofilskie, nie może jawić się z żadnego osobistego punktu widzenia jako nieskazitelna moralnie. W tej perspektywie interpretacyjnej, antyaborcyjna krucjata Kościoła Katolickiego w Polsce jawi się jako przejaw brutalnego, niepojętego cynizmu doktrynalnego. http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2018/02/katechetka-dzieciobojczyni-w-szkole.html

Czy katolicka doktryna o stwarzaniu człowieka przez Boga jest pornograficzna?

Zgodnie z katolickim światopoglądem, Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo. Oznacza to, że człowiek i Bóg są do siebie podobni.  Jeśli człowiek jest podobny do Boga, to i Bóg jest podobny do człowieka. 

Człowiek powstaje zazwyczaj (wyjątkiem jest zapłodnienie in vitro) w wyniku aktu seksualnego pomiędzy kobietą i mężczyzną. Nie każdy jednak akt kopulacji prowadzi do zapłodnienia. To zależy wyłącznie od woli Boga  i jego postawy miłości w stosunku do kochanków pozostających względem siebie w seksualnym uniesieniu. Aby Bóg mógł stworzyć człowieka, musi więc on być świadkiem aktu seksualnego kobiety i mężczyzny.  Czy Bóg i Chrystus (a także Król Polski według pisowskiej narracji) w jednej osobie podglądają więc pary uprawiające seks?

Chrystus ze Świebodzina jako Król Polski

Ponieważ Bóg jest podobny do człowieka, musi on podglądać sytuacje seksualne rozgrywające się pomiędzy kobietami i mężczyznami w podobny sposób, jak czynią to ludzie. Czy można więc u katolickiego Boga zdiagnozować wojeryzm – zaburzenie preferencji seksualnych polegające na utrwalonej skłonności do oglądania ludzi uczestniczących w zachowaniach seksualnych i czerpania z tych praktyk przyjemności?

Skoro Bóg stwarza człowieka z miłości, oglądając akt seksualny kobiety i mężczyzny, to odczuwa stan przyjemności. Jeśli Bóg jest podobny do człowieka, to nie może on kochać swoich bliźnich, nie odczuwając przyjemności w pozostawaniu względem nich w relacji miłości. Jeśli człowiek kocha drugą osobę, to jest mu z tego powodu przyjemnie, kiedy doświadcza jej obecności. Katolicki Bóg przejawia więc wojeryzm – dewiację seksualną podglądactwa. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ogl%C4%85dactwo

Doktrynę katolicką o stwarzaniu człowieka przez Boga można więc uznać jako apoteozę dewiacji seksualnej podglądactwa. W tym sensie może ona zostać uznana jako pornograficzna narracja, budująca  i dowartościowująca świat, w którym każdy akt seksualny pomiędzy kobietą i mężczyzną dokonuje się w obecności boskiego obserwatora.

Czy katolicki Bóg mógłby zostać skazany na karę więzienia w Polsce?   
 
Scena gwałtu dokonanego przez Chrystusa na muzułmance.
Spektakl został sfinansowany przez Ministerstwo Kultury.

Artykuł 190a Kodeksu Karnego mówi:  

§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Osoby pozostające względem siebie w sytuacji seksualnej na ogół odczuwają naruszenie swojej prywatności, gdy są one obserwowane przez inne osoby. Być może niektórzy katolicy (fundamentaliści), nie mają pretensji, iż Bóg obserwuje ich podczas uczestnictwa w aktach seksualnych. Wiele jednak osób oceni  fakt, iż Bóg-Chrystus-Król Polski obserwuje ich zachowania seksualne z intencją wyrażenia postawy miłości względem nich, jako wzbudzający zagrożenie oraz naruszenie ich prywatności. Zgodnie z doktryną, Bóg czyni to w sposób uporczywy oraz regularny, gdyż ogląda każdy akt seksualny kochanków. Bóg jest wszechmocny, więc posiada zdolność do oglądania wszystkich sytuacji seksualnych ludzkości w każdej chwili.


Nie ma więc najmniejszej wątpliwości, iż Bóg łamie polskie prawo karne, naruszając naszą prywatność i wywołując poczucie zagrożenia poprzez permanentne, uporczywe i totalne podglądanie nas we wszystkich sytuacjach seksualnych. Sąd nie miałby żadnych wątpliwości, skazując Boga katolików na karę trzech lat więzienia.

Naciski Kościoła na uchwalenie przez Sejm ustawy zaostrzającej restrykcyjne prawo aborcyjne w celu obrony Boga przed kobiecą pogardą dla jego miłości wobec człowieka, wyrażaną przez kobiety dokonujące aborcji, jawią się jako praktyka promocji i upowszechniania boskiego wojeryzmu (dewiacji seksualnej), a także jako afirmacja działalności przestępczej Boga polegającej na wzbudzaniu u osób uczestniczących w sytuacjach seksualnych poczucia zagrożenia i naruszaniu ich prywatności.

Puenta

Krucjata Kościoła Katolickiego w Polsce, celująca w zaostrzenie obecnego prawa aborcyjnego, akceptowanego przez większość obywateli, jawi się nie tylko jako cyniczny akt zakrywania faktów pedofilii wśród katolickiego kleru, ale również jako narracja promująca wojeryzm i wzorce naruszania prywatności obywateli oraz wzbudzania w nich poczucia zagrożenia.


Z prawnego punktu widzenia, upowszechnianie katolickiej doktryny o stwarzaniu człowieka przez Boga może być uznane jako przestępstwo nawoływania do akceptacji oraz promocji przestępczych wzorców behawioralnych naruszania prywatności i wzbudzania u ludzi poczucia zagrożenia w sytuacjach seksualnych. 

***
Osobiście uważam, że obecne prawo aborcyjne w sposób optymalny chroni prawo do życia płodu ludzkiego oraz prawo kobiety ciężarnej do nie poddawania jej torturom zarówno psychicznym jak i fizycznym w wyniku noszenia trwale i nieodwracalnie  uszkodzonego płodu.   


***
Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  






smallseotools.com –  pagerank checker

niedziela, 17 grudnia 2017

ANTYKLERYKALNE ŻYCZENIA DLA ATEISTÓW NA BOŻE NARODZENIE

W Polsce 2017 roku, katolicy będą obchodzić Boże Narodzenie pod hasłem rechrystianizacji Europy. Zaprojektowany happening przez premiera Morawieckiego w TV Trwam Tadeusza Rydzyka zwiastuje krucjatę katolicką skierowaną przeciwko antyklerykałom, ateistom, agnostykom i liberałom.

Podobny obraz
Boże Narodzenie jako szopka (źródło: wikipedia)
Ateiści powinni również celebrować Boże Narodzenie

Ateiści nie wierzą w istnienie jakiegokolwiek Boga. Z ateistycznego punktu widzenia, jeśli nawet Chrystus był postacią historyczną, to z pewnością nie był on ani Bogiem ani Synem Bożym. Był  on prestidigitatorem, iluzjonistą czy też zwykłym cwaniakiem, zarabiającym niezłą kasę za głoszenie tak zwanej dobrej nowiny. Dla ateisty, również Mahomet i Siddhartha  Gautama byli bohaterami sprzedającymi „słowo boże” za olbrzymią kasę.

To, że z ateistycznego punktu widzenia Chrystus nie jest Bogiem, nie oznacza tego, że ateista nie może celebrować Bożego Narodzenia. Dla niego grudniowy czas chrześcijańskiej celebry może jawić się jako święto rozumu. W  tej perspektywie, Boże Narodzenie może stanowić symbol ateistycznego przezwyciężenia globalnej iluzji, która w dziejach przyczyniła się do wielu zbrodni przeciw ludzkości w imię fikcyjnego bytu, zwanego Bogiem. Dla ateisty, Boże Narodzenie jest czasem wielkiej radości z uświadomienia sobie faktu, iż Chrystus, Mahomet, Siddhartha Gautama  byli jedynie prestidigitatorami i iluzjonistami.

Z katolickich dogmatów wynika, iż Chrystus był kłamcą

Według katolickiej narracji, Chrystus był nie tylko Synem Bożym, ale również samym Bogiem. Mówi o tym dogmat o Świętej Trójcy. W 325 r. na Soborze Nicejskim uznano, iż Chrystus, Bóg Ojciec i Duch Święty są sobie współistotni. Oznacza to, że są jedną i tą samą osobą. Dogmat ten jest tak ważny, iż jego uznawanie przez kościoły jest koniecznym warunkiem przynależności do Światowej Rady Kościołów założonej w 1948 roku w Amsterdamie.

W świetle dogmatu o Świętej Trójcy oraz definicji Boga jako wszechmocnego i wszechwiedzącego stwórcy wszechświata, Chrystus nie oddał życia za ludzkość na krzyżu. Chrystus nie doznał śmierci, gdyż jest Bogiem, a Bóg jest wieczny. Co więcej, dając się powiesić na krzyżu, Chrystus jako Bóg wiedział, że zmartwychwstanie (jest przecież wszechwiedzący i wszechmocny).

Z katolickiej narracji wynika więc, że ukrzyżowanie Chrystusa (Boga) było iluzjonistycznym happeningiem. Chrystus jako Bóg symulował, że umiera w mękach. Ta symulacja miała stanowić bodziec dla stworzenia Kościoła, rozumianego dzisiaj jako mistyczne ciało Chrystusa.

Finałowa scena z filmu Monty Pythona "Żywot Briana" (Śpiewając radośnie, Brian wisi na krzyżu)

Chrystus jako Bóg wiedział, że po ukrzyżowaniu nie umrze, lecz zmartwychwstanie. Gdyby o tym nie wiedział, to nie byłby Bogiem, gdyż Bóg jest wszechwiedzący. Co więcej, Chrystus wiedział, że świadkowie jego tak zwanej męczeńskiej śmierci na krzyżu uwierzą w nią. Zatem Chrystus skłamał, tworząc iluzję swojej śmierci tylko po to, aby zaszokować widownię swoim zmartwychwstaniem. Chrystus był więc kłamcą. Stworzył rzeczywistość, która jednak nie miała być cyrkiem. W cyrku bowiem wiemy, że wszystko to, co się w nim rozgrywa, jest „na niby”. Chrystus stworzył „reality-show”.

Boże Narodzenie jest więc symbolem narodzin globalnej iluzji dla celów zaszokowania ludzi. Ten szok miał stanowić bodziec dla stworzenia Kościoła – instytucji uzurpującej sobie prawo do pośrednictwa komunikacyjnego ludzkości z Bogiem. Oczywiście, ludzkość ma płacić za akty takiej komunikacji. Najwyższą zapłatą ma być śmierć człowieka podczas krucjaty w imię Boga - bez pytania człowieka o jego zgodę.

Z katolickich dogmatów wynika, iż Chrystus był uzurpatorem

Na gruncie narracji teologicznej, ukrzyżowanie Chrystusa jest aktem odkupienia ludzkości. Oznacza to, że Chrystus oddaje swoje życie na krzyżu na okup za grzech pierworodny ludzkości. Wybór takiego rodzaju śmierci przez Chrystusa-Boga ma symbolizować to, że odkupienie ludzkości rodzi się w bólach i męce trudnej do wyobrażenia sobie.

Znalezione obrazy dla zapytania grzech pierworodny photo
Symbolem grzechu pierworodnego jest banał: zerwanie jabłka przez Ewę bez zgody Boga
(źródło: wikipedia)
Katolicka teologia podkreśla to, że poddając się ukrzyżowaniu, Chrystus podjął taką decyzję samodzielnie, „za darmo” tylko po to, aby wyzwolić ludzkość od grzechu. Ukrzyżowanie Chrystusa-Boga jest więc manifestacją jego przywłaszczenia sobie prawa (uzurpacji) do występowania w imię ludzkości. Chrystus nie zapytał żadnego człowieka o to, czy życzy sobie tego, aby on (Bóg-Chrystus) dał się ukrzyżować w mękach, aby wyzwolić ludzkość od grzechu pierworodnego.

Uzurpacja Chrystusa-Boga polega na tym, iż według katolickiej doktryny, człowiek został stworzony na podobieństwo Boga jako istota wolna i z tej racji, jakikolwiek czyn dokonany w jego imieniu bez  jego zgody wyrażonej przez wolną wolę jest zamachem na jego wolność.

Boże Narodzenie jawi się więc jako celebra narodzin boskiej, globalnej uzurpacji do występowania Kościoła w imię człowieka  bez pytania go o zgodę. We współczesnym języku, tego rodzaju praktykę możemy nazwać imperializmem sakralnym.

Boże Narodzenie jako narodziny wzorca poświęcania życia w bólach i męce w imię metafizycznej iluzji  

Według chrześcijańskiej narracji, Chrystus narodził się tylko po to, aby dać się ukrzyżować „na niby” w bólach i męce, aby pokazać ludziom to, że ten rodzaj aktu jest najwyższym poświęceniem się dla Boga.

Chrześcijaństwo tworzy więc wzorzec behawioralny „samo-ukrzyżowania się” dla najwyższego dobra – wzorzec sakralnego masochizmu. W tym kontekście, Boże Narodzenie stanowi celebrę narodzin sakralnego masochizmu. W wymiarze historiozoficznym świętowanie Bożego Narodzenia jest równoznaczne z apoteozą cierpień ludzkości (np. holocaustu, rzezi etnicznych czy w końcu stosów w ramach osławionych spektaklów auto da fe) jako praktyk odkupieńczych.

Znalezione obrazy dla zapytania holocaust photos
Holocaust: czy to był akt odkupienia? (źródło: Huffington Post)

Według katolickiej eklezjologii, mistycznym ciałem Chrystusa jest Kościół. Ta przenośnia wyraża to, że Kościół  jest ziemskim narzędziem Chrystusa-Boga. Ponieważ Chrystus oddał swoje życie na krzyżu, aby odkupić ludzkość, bez pytania o jej zgodę na taki akt, również Kościół nie musi pytać o zgodę swoich wyznawców o inicjowanie praktyk wyzwalania ludzkości od grzechu w mękach i bólu. W tym sensie celebrowanie Bożego Narodzenia stanowi praktykę oddawania hołdu Kościołowi w jego zawłaszczaniu prawa do występowania w imię ludzkości w celach odkupieńczych.   

Puenta

Podczas świąt Bożego Narodzenia, ateiści, agnostycy, antyklerykałowie składają sobie życzenia mocy rozumu w jego oporze przed praktykami chrześcijańskiej uzurpacji, prestidigitatorstwa i kreacji globalnej iluzji. Zapowiadając rechrystianizację Europy, premier Morawiecki mówi więc ateistom, że nie cofnie się przed popieraniem  Chrystusa i Kościoła jako mistycznego ciała tego pierwszego.


Dla ateistów, oznacza to, że obecny rząd będzie nadal popierał sakralną uzurpację katolików do występowania do ich Boga w imieniu wszystkich obywateli naszego państwa. W tym kontekście, ateiści życzą sobie z okazji Bożego Narodzenia 2017 roku wielkiej siły nie ulegania iluzji sakralnego masochizmu, wikłanego w obecny kontekst polskiej polityki przez partię rządzącą.   


 ***
Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International         



smallseotools.com –  pagerank checker

czwartek, 14 grudnia 2017

CZY SZEF KRRIT DOPUŚCIŁ SIĘ PRZESTĘPSTWA PRZEKROCZENIA UPRAWNIEŃ, PODEJMUJĄC DECYZJĘ O UKARANIU TVN?

Dyskusja nad faktem ukarania TVN przez KRRiT trwa. W sprawie zabrał nawet głos amerykański Departament Stanu, wyrażając swoje zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce. Według „Gazety Wyborczej”, Jarosław Kaczyński miał również „wkurzyć się” z powodu samowolki pisowskich funkcjonariuszy zasiadających w KRRiT. Rzeczniczka KRRiT stwierdziła, że kara jest odwracalna. Afera ma charakter rozwojowy, gdyż zachodzi poważne domniemanie, iż szef KRRiT dopuścił się przestępstwa przekroczenia uprawnień, podejmując decyzję o wymierzeniu finansowej kary dla TVN.

Szef KRRiT boi się  utraty stanowiska

Art. 53 ustawy o  radiofonii i telewizji pozwala na nakładanie kar finansowych na nadawców telewizyjno-radiowych, o ile ich audycje wyrażają treści sprzeczne z prawem, z polską racją stanu, z moralnością i dobrym obyczajem,  nie szanują  chrześcijańskiego systemu wartości i innych przekonań religijnych, sprzyjają zachowaniom zagrażającym zdrowiu, bezpieczeństwu i środowisku naturalnemu.

Artykuł 53 ten mówi: Jeżeli nadawca narusza obowiązek wynikający z przepisów /…/ lub nie zastosował się do wezwania, o którym mowa w art. 43a ust. 2, Przewodniczący Krajowej Rady wydaje decyzję nakładającą na nadawcę karę pieniężną w wysokości do 50% rocznej opłaty za prawo do dysponowania częstotliwością przeznaczoną do nadawania programu, a w przypadku gdy nadawca nie uiszcza opłaty za do dysponowania częstotliwością, karę pieniężną w wysokości do 10% przychodu nadawcy, osiągniętego w poprzednim roku podatkowym, uwzględniając zakres i stopień szkodliwości naruszenia, dotychczasową działalność nadawcy oraz jego możliwości finansowe.

Przepis, na który powołuje się szef  KRRiT w swoim uzasadnieniu decyzji nakładającej karę na TVN, nie mówi niczego więcej, niż to, że przewodniczący KRRiT ma prawo do nakładania kar pieniężnych na nadawców radiowo-telewizyjnych. Uzasadnieniem prawnym nakładania takich kar finansowych jest zajście faktu złamania prawa.

W wypadku ukarania TVN, szef KRRiT stwierdził  fakt, iż TVN złamał prawo. Ustawa o telewizji i radiofonii nie nadaje jednak KRRiT prawa do orzecznictwa w zakresie stwierdzania faktów łamania prawa przez  nadawców telewizyjno-radiowych. Dlatego też szef KRRiT przekroczył swoje uprawnienia.

Zgodnie z Konstytucją, orzeczenia dotyczące tego, że jakaś osoba prawna lub fizyczna złamała prawo, zapadają w drodze wyroków. Zgodnie z art. 174 Konstytucji RP, kompetencję do wydawania wyroków posiadają tylko sądy i trybunały. Przekroczenie uprawnień przez szefa KRRiT w sprawie TVN polega więc również na tym, iż  nadał on sobie prawo (niezgodnie z Konstytucją) do orzecznictwa sądowego (do wydawania wyroków) w zakresie łamania prawa przez osoby prawne lub fizyczne.

Konstytucja określa cel działania KRRiT jako stanie „na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji”. Zatem orzekanie w sprawach łamania prawa przez nadawców radiowo-telewizyjnych nie należy do zakresu kompetencji KRRiT. Wynika to również z zasady trójpodziału władzy.

Jaka jest procedura nakładania kar na nadawców?

Nałożenie kary na nadawcę radiowo-telewizyjnego z powodu naruszenia prawa musi być uzasadnione orzeczeniem sądu, iż doszło do faktu złamania prawa przez nadawcę. To zaś nakłada na KRRiT obowiązek zawiadamiania organów prokuratorskich o domniemaniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia przez nadawcę radiowo-telewizyjnego. W celu uzasadnienia takiego domniemania KRRiT może powołać ekspertów.   

Werdykt eksperta nigdy nie jest wiążący dla sądu. Może on stanowić wyłącznie argument w uzasadnieniu przez sąd orzeczenia o tym, czy doszło czy też nie doszło do złamania prawa lub naruszenia przepisów. KRRiT nie złożyła jednak do prokuratury żadnego zawiadomienia o domniemaniu popełnienia przez TVN przestępstwa lub wykroczenia.

Czy TVN złoży zawiadomienie do prokuratury?

TVN posiada uzasadnione podstawy do złożenia w prokuraturze zawiadomienia o domniemaniu popełnienia przestępstwa przez przewodniczącego KRRiT. Racje są oczywiste, gdyż mają postać „złapania” przestępcy na gorącym uczynku. Ewentualne odstąpienie prokuratury od ścigania szefa KRRiT nosiłoby w tym wypadku wręcz znamiona przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych.

Jeśli więc prokuratura zacznie ścigać szefa KRRiT, to wówczas Sejm powinien go odwołać. Jeśli okaże się, że inni członkowie KRRiT również  brali udział w przestępczym procederze przeciwko TVN, to wówczas wszyscy członkowie KRRiT powinni zostać odwołani przez Sejm. W art.7 ustawy o radiofonii i telewizji czytamy, że członek KRRiT może zostać odwołany przed upływem kadencji w sytuacji naruszenia przepisów stwierdzonego orzeczeniem Trybunału Stanu.

Znalezione obrazy dla zapytania ziobro photo
Czy prokurator Ziobro wyda decyzję o ściganiu szefa KRRiT? (źródło: wikimedia.commons)

TVN ma więc szansę na wygenerowanie poważnych zmian w funkcjonowaniu KRRiT. Nawet jeśli KRRiT cofnie swoją decyzję, to nie będzie to oznaczało tego, że nie doszło do faktu przekroczenia uprawnień przez przewodniczącego KRRiT. Mleko się bowiem rozlało.

Puenta: wszyscy nadawcy radiowo-telewizyjni, z wyjątkiem TV Trwam i Radia Maryja, łamią w Polsce prawo

Zgodnie z art. 18.2: Audycje lub inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości. Każdy wiec program telewizyjny czy tez audycja radiowa powinna szanować chrześcijański system wartości. Zgodnie ze znaczeniem czasownika „szanować”, każdy przekaz radiowy lub telewizyjny powinien „odnosić się z szacunkiem do wartości chrześcijańskich”, czyli wyrażać uznanie wobec wartości chrześcijańskich.

Wszystkie sakramenty chrześcijańskie są wartościami. Sakrament kapłaństwa jest więc wartością. Tym samym kapłan jako nosiciel tego sakramentu uosabia w sobie wartość chrześcijańską. Ustawa o radiofonii i telewizji narzuca na programy telewizyjne oraz audycje radiowe powinność wyrażania uznania dla kapłanów. W tym sensie, każdy film czy program publicystyczny, mógłby zaczynać się od czołówki z wypowiedzią: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.  W ten sposób powinność uznania wartości chrześcijańskich zostałaby zrealizowana.

Kobieta podczas orgazmu masturbacyjnego (autor: Albert Pocej, źródło: interia.pl).
Bóg zapłać :)
Obowiązek ekspresji powinności wyrazania szacunku dla wartości chrześcijańskich dotyczy także filmów erotycznych, jak Emmanuelle, Nagi instynkt czy Gorzkie gody.  Podczas każdej sceny seksualnej w filmie, nadawca mógłby umieszczać na ekranie pasek - analogiczny do „paska Kurskiego” w Wiadomościach - z napisem: Bóg zapłać.
  
***
Wojciech Krysztofiak - autor prac naukowych w czasopismach : „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International         










smallseotools.com –  pagerank checker