Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afera taśmowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afera taśmowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 lutego 2018

KTO ZLECIŁ PODSŁUCHY? ROSJANIE CZY OŚMIORNICA?

TEKST  Z  DNIA  22.06.2014  ROKU

Czy ujawnienie taśm nie stanowi kontrolowanej gry Rządu? Czy nie stanowi „artystycznego” sposobu zaapelowania do sił na Zachodzie o wsparcie naszego kraju, gdyż obecnie czujemy się jak „biedna dzierlatka na rogatkach”? Jeśli nasz wywiad jest przekonany o inwazji regularnego wojska rosyjskiego na Ukrainę, to bez wątpienia powinniśmy czuć się zatrwożeni.  Dostawca taśm dla tygodnika „Wprost” posługiwał się pseudonimem „Patriota” – dwuznacznym, gdyż odsyłającym do powagi sytuacji oraz do osławionych, amerykańskich rakiet „Patriot”. Jak mamy bronić się patriotycznie przed Putinem skoro nie posiadamy Patriotów?
Afera podsłuchowa rozwija się w najlepsze. Po kompromitacji Belki, Sienkiewicza, Nowaka  oraz Parafianowicza, przyszedł czas na Sikorskiego i Rostowskiego. Minister Spraw Zagranicznych  mówił o „robieniu laski Amerykanom”, nie powstrzymywał się od stosowania rozmaitych derywatów gramatycznych czasownika „je..ać”. Jego granice świata, zgodnie ze słynnym dictum Wittgensteina, są podobne do granic wyznaczonych przez język Bartłomieja Sienkiewicza (dziadek Henryk posługiwał się pięknym językiem) i Belki.  Podsłuchane rozmowy przyniosły jedną ważną informację: Rząd Tuska posiada dylemat – czy bratać się z Merkel czy z Obamą?
Sikorski wobec wojny na Ukrainie
Stenogram z nagrania wyraźnie pokazuje, że Radek Sikorski wykazuje daleko posuniętą rezerwę wobec amerykańskiej polityki. Sugeruje, że „dalsze robienie laski Obamie” skonfliktuje nas z Europą – Francją i Niemcami. W świetle tej wypowiedzi łatwo można zrozumieć zachowanie Rządu w listopadzie i w grudniu wobec wypadków na Ukrainie.
Ani Sikorski ani Tusk nie udzielili Ukraińcom w początkowej fazie konfliktu należytego wsparcia.  W grudniu pisałem:
Sikorski wielokrotnie stwierdzał cynicznie, że zwolenników integracji Ukrainy z Europą jest więcej w Warszawie niż w Kijowie. Pozwalał sobie nawet na obraźliwe sformułowania pod adresem więzionej przez Janukowycza Julii Tymoszenko. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/681538,lawrow-w-polsce-z-widokiem-na-rosyjskie-rakiety-w-kaliningradzie-czy-sikorski-%E2%80%93-pod-namowa-watykanu---sprzeda-ukraine.html
Zmiana stanowiska naszego kraju wobec konfliktu na Ukrainie musiała więc zostać, spowodowana „robieniem laski Amerykanom”.
Czy ujawnienie treści taśm doprowadzi do zepsucia relacji dyplomatycznych pomiędzy Polską a USA oraz Polską a Unią? Wydaje się, że dyplomacja amerykańska ma świadomość tego, że biedne kraje „robią jej laskę” za określone profity. Nasz problem dotyczy – jak zauważa Minister -  niskiej samooceny. Chyba, za „robienie laski Amerykanom” za mało bierzemy. Nie zachowujemy się jak kurtyzana, ale jak „dziewczyna na rogatkach wielkiego miasta” – tanio i niehigienicznie. Po ujawnieniu rozmów Amerykanie mogą okazać się bardziej szczodrzy – tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że Putin uderzy na Ukrainę własnymi siłami, a nie – separatystami.
Dyplomacja europejska może co najwyżej nam współczuć, iż nasz  szef MSZ jest rozdarty – „komu robić laskę?  Czy nadal Obamie? A może biernie Angeli Merkel?” Największe jednak rozdarcie przeżywa małżonka Radka Sikorskiego – Anne Applebaum. Skoro jej mąż jest tak ochoczy do „międzynarodowego robienia laski – Amerykanom, Niemcom i Francuzom”, to jak może czuć się ta biedna, dumna, „nieskromna murzyńsko, o wysokiej samoocenie” kobieta?
Reperkusje dyplomatyczne nagrań
Czy ujawnienie taśm nie stanowi kontrolowanej gry Rządu? Czy nie stanowi „artystycznego” sposobu zaapelowania do sił na Zachodzie o wsparcie naszego kraju, gdyż obecnie czujemy się jak „biedna dzierlatka na rogatkach”? Jeśli nasz wywiad jest przekonany o inwazji regularnego wojska rosyjskiego na Ukrainę, to bez wątpienia powinniśmy czuć się zatrwożeni.  Dostawca taśm dla tygodnika „Wprost” posługiwał się pseudonimem „Patriota” – dwuznacznym, gdyż odsyłającym do powagi sytuacji oraz do osławionych, amerykańskich rakiet „Patriot”. Jak mamy bronić się patriotycznie przed Putinem skoro nie posiadamy Patriotów?
Ujawnienie nagrań można więc interpretować jako  wręcz „rejtanowski” apel do zachodnich rządów o wsparcie naszego kraju, o nietraktowanie nas jak taniej dziewki zdolnej jedynie do „robienia laski możnym tego świata”.  Taka interpretacja ostatnich wydarzeń politycznych może nawet przysporzyć Tuskowi poparcia społecznego. Wreszcie nasi politycy powiedzieli wprost i głośno co myślą o Zachodzie !!!
Kto zlecił podsłuchy?
Rzecz jasna, motywem  ujawnienia podsłuchów nie musi być patriotyczna troska o losy kraju. Być może drugim dnem afery podsłuchowej jest cel wykolejenia Rządu Tuska? Kto ma w tym interes?
Trop wschodni jest raczej niezrozumiały. Zakładając zwycięstwo Kaczyńskiego w przyspieszonych wyborach, Putin komplikowałby  swoją sytuację w wypadku inwazji na Ukrainę. PiS jest antyrosyjski i z pewnością otworzy granice naszego państwa dla USA w celu „przerzucania zaopatrzenia i broni dla Ukraińców”. Chyba, że w partii Kaczyńskiego jest już ulokowana silna, proputinowska agentura? http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/677687,pis-i-rosyjska-agentura.html
Najbardziej   prawdopodobny jest trop wewnętrzny. Kilkusetmilionowe przekręty w ministerstwach, ujawnione przez szefa MSW, Sienkiewicza,  napawają mafiosów strachem. Ich architekci bez wątpienia wywodzą się z rozmaitych służb specjalnych naszego kraju. Wybory do Sejmu w 2015 roku mogą stanowić okazję do wzmożonego wsadzania do więzień rządowych aferzystów. Społeczeństwo dobrze odbiera praktyki ścigania złodziei – a tym bardziej złodziei w białych kołnierzykach.
Odwołanie rządu, przyspieszone wybory dawałoby szansę „Ośmiornicy” na przeorganizowanie się w celu „zamotania afer”. Przy sprawnym marketingu, PO mogłaby nawet wygrać takie wybory, gdyby odbyły się w okresie letnim. Jeśli dodatkowo przeinterpretuje się taśmy tak, aby pokazać, że był to celowy zabieg polityczny adresowany do możnych tego świata, aby nie oczekiwali od Polski „robienia im laski”, to Platforma mogłaby nawet powalczyć o głosy młodych wyborców. http://krysztofiakwojciech.blogspot.com/2014/06/czy-dojdzie-do-wczesniejszych-wyborow.html
Puenta
To, jak dalej będzie rozwijała się afera, zależy od rozwoju wypadków w Zatoce, w Iraku. Sunniccy dżihadyści próbują obalić proamerykański rząd w Bagdadzie. Tworzą nowe państwo islamskie, podobnie jak dawniej usiłowali taki koncept zrealizować Talibowie z Osamą Bin Ladenem w Afganistanie.  Powstanie takiego tworu uniemożliwi  realizację pomysłu przeciągnięcia rurociągu z Zatoki przez Turcję,  Morze Czarne i  Ukrainę do Polski.  Decyzję o uderzeniu regularnymi wojskami na Ukrainę Putin będzie koordynował z postępem dżihadystów w Iraku. Ich sukcesy mogą nawet przyspieszyć interwencję w kraju nad cichym Donem. Obama nie odważy się na wysłanie wojska i sprzętu do dwóch miejsc. Będzie bronił Iraku – Ukrainę pozostawi sobie samej. Czy wówczas Tusk będzie miał czas na ściganie „wewnętrznych złodziei”?
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

KORWIN-MIKKE LEJE Z LIŚCIA DAWNYCH, KOMUNISTYCZNYCH AGENTÓW - BONIEGO

TEKST  Z  DNIA   11.07.2014  ROKU
Publiczność otrzymała „mocne wydarzenie teatralne” do komentowania. Zamiast dyskutować o aferach podsłuchowych, chamstwie, turpizmie i wulgarności ministrów, zajmie się podczas letnich grillów „bójką dwóch posłów”.  Wydaje się, że ma to służyć  wyciszeniu afery podsłuchowej. Lider Nowej Prawicy piecze trzy pieczenie. Pierwszą jest przypodobanie się młodzieżowemu elektoratowi i zwiększenie  wyniku sondażowego. Drugą jest pokazanie Kaczyńskiemu, jak należy  traktować platformersów. Korwin-Mikke zabrał się więc  za rozmontowywanie pisowskiego elektoratu. Trzecią pieczenią jest przypodobanie się Tuskowi i klice rządzącej. Wyciszając aferę podsłuchową i odbierając Kaczyńskiemu młodzieżowy elektorat, przyczynia się do zwycięstwa PO w najbliższych wyborach.
Korwin-Mikke przyłożył „z liścia” Michałowi Boniemu podczas spotkania z europarlamentarzystami  w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Rzecz jasna, krew nie polała się.  Dlaczego doszło do incydentu?
Okazuje się, że w 1992 roku podczas debaty lustracyjnej Boni wyzwał Korwin-Mikkego od idiotów. Nasz nowy gwiazdor polityczny zarzucał politykowi PO to, że za komuny był esbekiem. Okazało się, że Korwin-Mikke miał racje i przyrzekł, że Boni „dostanie w pysk” za to że kłamał i sponiewierał Korwin-Mikkego. Dlaczego jednak lider Nowej Prawicy sprawy nie załatwił wcześniej? Czekał na okazję aż  tyle lat? W dniu próby odwołania Rządu Tuska i sejmowej debaty o podsłuchach? O co w tej hucpie chodzi?
Spoliczkowanie Boniego to teatr
Z „dżentelmeńskiego” punktu widzenia Boni zasłużył na „przysłowiowy wpierdol” – takie panowały zasady w porządnych ogólniakach w latach 80-tych. Kapuś, donosiciel musiał  liczyć się z tym,  że głowę będzie miał pod kranem albo dostanie kopa.  Gest Korwin-Mikkego z pewnością zdobędzie poklask u młodzieży. Zastosował ich kod przyzwoitości: gnojkowi trzeba „lutnąć”. Starsi panowie lubią odmładzać się, czego dowodem jest właśnie Korwin-Mikke.
W konsekwencji, sprokurowany teatr przyniesie  Nowej Prawicy wzrost poparcia sondażowego do 15%. Interpretacja wydarzenia wśród wyborców będzie prosta: tak należy złodziei i gnojków traktować; walić po mordzie. Kto wie, czy zafundowany publice teatr nie ma służyć jako symboliczny wzorzec zachowań politycznych. Skoro w Sejmie nie udało się odwołać rządu i Sienkiewicza metodami pacyfistycznymi, eleganckimi, w białych rękawiczkach, to być może trzeba sięgnąć po środki „bardziej ludzkie” – czyli  „lanie po mordzie politycznego establishmentu”. Cały demokratyczny świat z nich bowiem korzysta. Kiedy politycy kradną, ludzie wychodzą na ulice i pokazują im „ostrego fuckenkreuza”  w postaci koktajli Mołotowa i „oponiarskich ognisk”.
Morał
Publiczność otrzymała „mocne wydarzenie teatralne” do komentowania. Zamiast dyskutować o aferach podsłuchowych, chamstwie, turpizmie i wulgarności ministrów, zajmie się podczas letnich grillów „bójką dwóch posłów”.  Wydaje się, że ma to służyć  wyciszeniu afery podsłuchowej. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689819,rzad-tuska-wygrywa-czy-ciag-dalszy-nagran-podsluchowych-%E2%80%93-tych-pikantniejszych.html
Lider Nowej Prawicy piecze trzy pieczenie. Pierwszą jest przypodobanie się młodzieżowemu elektoratowi i zwiększenie  wyniku sondażowego. Drugą jest pokazanie Kaczyńskiemu, jak należy  traktować platformersów. Korwin-Mikke zabrał się więc  za rozmontowywanie pisowskiego elektoratu. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689630,kaczynski-atakuje-korwin-mikkego-czy-pis-stworzy-koalicje-z-npjkm.html Trzecią pieczenią jest przypodobanie się Tuskowi i klice rządzącej. Wyciszając aferę podsłuchową i odbierając Kaczyńskiemu młodzieżowy elektorat, przyczynia się do zwycięstwa PO w najbliższych wyborach.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.



smallseotools.com –  pagerank checker

OKSFORDZKIE WYKSZTAŁCENIE MINISTRA SIKORSKIEGO

TEKST  Z  DNIA  12.08.2014  ROKU
Zarzuty wobec Ministra Sikorskiego są poważne, gdyż presuponują, że jest oszustem. Jeśli Waszczykowski krzywdzi naszego Ministra, to ten ostatni powinien  najzwyczajniej zaprezentować publiczności listę przedmiotów, z których pisał eseje zaliczeniowe lub zdawał egzaminy. Z pewnością wyborcy chcieliby dowiedzieć się u kogo Sikorski zdawał  logikę. Na przykład, taki poseł Brudziński z PiS zdawał u mnie logikę około 12 razy; zdał uczciwie jako jeden z ostatnich na roku.
Jakie wykształcenie posiada minister Sikorski? To pytanie jest coraz częściej powtarzane w tygodnikach opinii. Aferę wzniecił poseł PiS – Waszczykowski, którego szef MSZ wyrzucił z pracy. Pisowski polityk stwierdził, że studia Radka Sikorskiego to:
nie żadne studia, ale trzyletni kurs na Oksfordzie, a magisterium honorowe, jakim się posługuje, jest dokumentem honorowym, jakie można kupić za 10 funtów.
Polscy studenci Oksfordu wystosowali pismo, w którym żądają od Waszczykowskiego przeprosin. Uważają oni, że wypowiedź posła PiS szkodzi wizerunkowo polskim absolwentom Oxford University. Niewątpliwie mają rację.  Niestety przyznać także trzeba rację i tym komentatorom wykształcenia Radosława Sikorskiego, którzy uważają, że wypowiedzi „guru polskiej dyplomacji” – szczególnie te podsłuchane w rozmowie z innym Angliko-Polakiem, byłym ministrem Rostowskim - szkodzą naszym Oksfordczykom.
Jakie więc wykształcenie posiada minister Sikorski?
Sikorski mówi o sobie, że ukończył trzyletnie studia licencjackie (Bachelor of Arts) w zakresie Philosophy, Politics & Economics na Pembroke College w Oxford University, a następnie po siedmiu latach – bez dodatkowej nauki - otrzymał dyplom Master of Arts. Można więc wnioskować, że Radek Sikorski jest filozofem. Zatem nie powinny mu być obce doktryny takich filozofów, jak Wittgenstein, Russell czy Moore. Powinien móc powiedzieć kilka słów o Platonie lub Arystotelesie. Studia w zakresie PPE wymagają dosyć poważnej znajomości filozofii polityki, a greccy tytani zajmowali się również polityką. Śledząc wypowiedzi ministra Sikorskiego, brakuje w nich odwołań do klasyków filozofii polityki. W zamian, znajdujemy w jego słowniku wyrażenia desygnujące rozmaite części ludzkiego, szczególnie męskiego, ciała. Jego język nie wskazuje, że ukończył jakiekolwiek studia filozoficzne (mówi zbyt często o łasce i lasce). Jestem pewien, ze nie zdałby u mnie egzaminu z logiki czy wstępu do filozofii ( mój student po Carnegi and Mellon University – 43 pozycja na świecie, a więc gorsza niż pozycja Oxford University http://www.webometrics.info/en/world, powiada, że poziom logiki w Uniwersytecie Szczecińskim jest wyższy).
Obecnie w Pembroke College zatrudniony jest tylko jeden dosyć sławny filozof-logik, mianowicie Jeffrey Ketland, zajmujący się zagadnieniem „nieodróżnialności identyczności” (pisałem z tego zagadnienia pracę magisterską na KUL). Ketland naucza logiki i filozofii matematyki.  Oczywiście w latach 80-tych nasz Minister z pewnością miał innych tutorów. Nie każdy jednak „college” na Uniwersytecie Oksfordzkim kształci na najwyższym poziomie światowym –  w Oksfordzie funkcjonują również „szkółki”, które ściemniając, zarabiają kasę. Z pewnością Pembroke College nie należy do grona tych prestiżowych szkół, z których wywodzą się nobliści ostatnich dekad.
Jak rozwiązać spór pomiędzy Waszczykowskim a Sikorskim?
Zarzuty wobec Ministra Sikorskiego są poważne, gdyż presuponują, że jest oszustem. Jeśli Waszczykowski krzywdzi naszego Ministra, to ten ostatni powinien  najzwyczajniej zaprezentować publiczności listę przedmiotów, z których pisał eseje zaliczeniowe lub zdawał egzaminy. Z pewnością wyborcy chcieliby dowiedzieć się u kogo Sikorski zdawał  logikę. Na przykład, taki poseł Brudziński z PiS zdawał u mnie logikę około 12 razy; zdał uczciwie jako jeden z ostatnich na roku. Po odniesionym sukcesie poszliśmy do pubu opić jego osiągnięcie (był moim kolegą, którego nauczałem u progu  kariery akademickiej i który zmarnował się politycznie).
W prestiżowych uniwersytetach brytyjskich jest tak, ze stopień licencjata można uzyskać bez większego nakładu pracy. W Wielkiej Brytanii nie jest oceniany sam dyplom, ale to, jakim nakładem pracy absolwent go uzyskał. Ważne jest również to, kto był jego tutorem; u kogo pisał eseje, zdawał egzaminy i od jakich profesorów posiada listy referencyjne.
Puenta
Na miejscu Ministra Sikorskiego zachowałbym się jak mężczyzna i podał do publicznej wiadomości listę przedmiotów, z których pisał eseje i zdawał egzaminy. Co więcej, usiadłbym z jakimś zawodowym filozofem i  pogadałbym o Platonie, Arystotelesie i Popperze; następnie rozmowę „wyświetliłbym na Youtubie” (mogę przyjąć rolę egzaminatora z filozofii  lub logiki; chętnie, przy okazji, sprawdziłbym co  zostało w głowie Brudzińskiego po dwunastu próbach zdawania logiki; możliwości zaaranżowania programu telewizyjnego w celu poprawy wizerunku językowego Ministra, popsutego taśmami http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689194,kryzys-podsluchowy-lisiecki-kontra-tusk-rola-wywiadu-w-aferze.html , jest wiele).
http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/689139,kto-zlecil-podsluchy-rosjanie-czy-osmiornica.html Afera podsłuchowa rozwija się w najlepsze. Po kompromitacji Belki, Sienkiewicza, Nowaka  oraz Parafianowicza, przyszedł czas na Sikorskiego i Rostowskiego. Minister Spraw Zagranicznych  mówił o „robieniu laski Amerykanom”, nie powstrzymywał się od stosowania rozmaitych derywatów gramatycznych czasownika „je..ać”. Jego granice świata, zgodnie ze słynnym dictum Wittgensteina, są podobne do granic wyznaczonych przez język Bartłomieja Sienkiewicza (dziadek Henryk posługiwał się pięknym językiem) i Belki.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.
smallseotools.com –  pagerank checker