Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofile. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2018

ARCYBISKUP GĄDECKI TWIERDZI, IŻ PEDOFILIA JEST SKUTKIEM GRZECHU PIERWORODNEGO I DARU BOŻEGO


Przewodniczący Episkopatu Polski, abp Gądecki uczestniczył w obradach Rady Konferencji Episkopatów Europy, zwołanej przez papieża Franciszka. Podczas spotkania omawiano sprawy związane z organizowanym przez stolicę apostolską szczytem, poświęconym zjawisku katolickiej pedofilii. Dyskusja na temat przemocy seksualnej księży katolickich w stosunku do dzieci nabiera rozpędu, szczególnie w kontekście zapowiedzi opublikowania wstrząsającego raportu na temat zjawiska pedofilii w niemieckim Kościele katolickim.


Opinia Episkopatu Polski w kwestii pedofilii

Abp Gądecki został zapytany przez TVN o to, czy Kościół w Polsce rozliczył się ze zjawiska pedofilii. Jego odpowiedź na pytania dziennikarzy nosi znamiona poważnego zamroczenia umysłowego. Gądecki powiedział:



W pierwszym zdaniu swojej wypowiedzi Gądecki stwierdza, iż pedofilia jest skutkiem grzechu pierworodnego. W ostatnim zdaniu hierarcha twierdzi, że pedofilia jest również wynikiem ludzkiej wolności, która jest darem bożym. Arcybiskup zauważa, że  pedofilii jako skutku grzechu pierworodnego nie jesteśmy w stanie wyeliminować. Słowa Gądeckiego można więc tak oto streścić: pedofilia jest skutkiem grzechu pierworodnego oraz daru bożego i z tej racji nie da się jej wyeliminować. Czy taki przekaz jest publiczną promocją pedofilii?

Czy hierarchowie kościelni są członkami "kartelu pedofilskiego"?

Gądecki nadaje pedofilii wymiar sakralny

Abp Gądecki lokuje zjawisko pedofilii w kontekście teologicznym, twierdząc, iż jest skutkiem grzechu pierworodnego oraz daru bożego, jakim jest wolność jednostki. Według katolickich dogmatów, Bóg stworzył człowieka, obdarzając go wolną wolą. Ta ostatnia doprowadziła człowieka do grzechu pierworodnego, który jest dziedziczny (przekazywany dziecku w chwili poczęcia). Na gruncie tak sformatowanego przez Gądeckiego kontekstu narracyjnego, pedofilia wśród księży jest przejawem grzechu pierworodnego, a więc w pewnym sensie woli samego Boga (albowiem Bóg mógł uchronić Adama i Ewę przed popełnieniem pierwszego grzechu z namowy Szatana).

Według Gądeckiego, księża-pedofile nie są więc zwykłymi „zboczeńcami seksualnymi”, ale ofiarami słabości swojej woli, opętanej przez kuszenie Szatana. Słowa Gądeckiego można wręcz dopełnić, dodając do nich to, iż księża-pedofile są polem dziejowej walki pomiędzy Bogiem (siłami dobra) i Szatanem (siłami zła). Ponieważ ta walka będzie trwała – według prawd teologicznych – aż do ponownego przyjścia Zbawiciela na Ziemię, więc zjawiska pedofilii nie da się wyeliminować z życia Kościoła.

Jan Paweł II lituje się nad najsłynniejszym "zwyrolem" Kościoła katolickiego?

Przekaz Gądeckiego presuponuje więc apel do wiernych o pochylanie się nad tragicznym losem księży-pedofilów opętanych przez nieczyste, szatańskie siły. Gądecki w swojej wypowiedzi nie zadeklarował w żaden sposób obowiązku wydawania księży-pedofilów świeckiemu wymiarowi sprawiedliwości i karania ich więzieniem, tak jak sądy mają karać pospolitych kryminalistów.

Puenta

Nie powinniśmy dziwić się, gdy w przyszłości przeczytamy w prasie codziennej następujący tytuł: Ofiara księdza-pedofila zgwałciła abp Gądeckiego kijem hokejowym. Czy wówczas w takiej, ewentualnej sytuacji, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski stwierdzi, iż gwałt dokonany na nim przy pomocy kija hokejowego jest skutkiem grzechu pierworodnego i wolności, którą Bóg obdarował gwałciciela?

Skoro jeden z najwyższych hierarchów katolickich w Polsce wypowiada słowa tak okrutnie obrażające bezbronne ofiary katolickich księży-pedofilów, dlaczego wyznawcy katolicyzmu w Polsce nie zaapelują do swoich biskupów o opamiętanie? Czy polscy katolicy są równie autystyczni społecznie jak ich duchowi przewodnicy?

Odezwa do polityków

Politycy zasiadający w ławach parlamentarnych powinni troszczyć się o bezpieczeństwo obywateli – szczególnie dzieci. Dlaczego posłowie nie protestują przeciwko skandalicznym, obraźliwym wypowiedziom kościelnych dostojników? Dlaczego Koalicja Obywatelska (PO + Nowoczesna) nie chce powiedzieć Kościołowi katolickiemu: DOŚĆ.

Pedofilia wśród księży jest tylko wierzchołkiem góry przestępstw na tle seksualnym, popełnianych przez księży katolickich na całym naszym globie. Prokuratorzy na całym świecie na ogół nie kierują śledztw przeciwko katolickim pedofilom w sutannach w takich kierunkach, jak: wytwarzanie pornografii, handel pornografią  oraz handel narządami.

Milczenie polityków polskich w tej sprawie jest równoznaczne z popieraniem procesu kryminalizacji na tle seksualnym religii katolickiej w Polsce. Obywatele niemieccy również milczeli w sprawie Holocaustu, przyzwalając na dokonanie mordu na milionach obywateli Europy (Żydów, Romów, Rosjan, Greków, Serbów, Polaków i innych nacji). Kiedy polski Sejm rozpocznie wreszcie debatę na temat kościelnej pedofilii?


***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   

wtorek, 27 lutego 2018

WATYKAN, WESOŁOWSKI, GENDER, KONKORDAT - KOMU ZALEŻY NA DEEUROPEIZACJI POLSKI?

TEKST  Z  DNIA  10.01.2014  ROKU
Jako trzeci, najludniejszy, katolicki kraj w Europie, Polska  stanowi najlepsze narzędzie blokowania procesów federacyjnych w Europie. Po śmierci Jana Pawła II, na naszej scenie politycznej zaczęły rosnąć w siłę formacje katolicko-prawicowe. Przy wsparciu politycznego establishmentu, Episkopat Polski rozpoczął przy ich pomocy kilka wojen: najpierw liberalną, potem smoleńską i w końcu – aborcyjno-antygenderową. Ich celem  ma być dezintegracja społeczna; wykreowanie „wojennych podziałów” pomiędzy ludźmi z tej samej instytucji, wsi, miasta oraz województwa. Dysponując władzą przy pomocy politycznych pośredników, Kościół będzie w stanie zablokować przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty oraz przeciwstawiać się  integracyjnym ustawom Parlamentu Europejskiego.   
Państwo watykańskie odmówiło ekstradycji do Polski abp Wesołowskiego, który jest podejrzany o szereg aktów pedofilii na Dominikanie. Twój Ruch, partia Janusza Palikota i Małgorzaty Prokop-Paczkowskiej, zaapelowała do polskiej prokuratury o wysłanie listu gończego za abp Wesołowskim.  Stolica Apostolska wyjaśniając swoją decyzje, odwołuje się do immunitetu dyplomatycznego, który na mocy konkordatu chroni obywateli państwa watykańskiego przed aresztowaniem w innym państwie. Takie tłumaczenie jest porażające, gdyż abp Wesołowski jest również obywatelem Polski. Z tej racji podlega również naszej jurysdykcji.
Dlaczego Watykan chroni pedofila?
Hierarchowie watykańscy z pewnością mają świadomość tego, że ich decyzja podgrzeje konflikt społeczny pomiędzy prawicowo-katolickimi środowiskami w Polsce  a liberalną częścią naszego społeczeństwa. Taką decyzję należy interpretować jako akt celowej eskalacji społecznego konfliktu Kościoła ze  środowiskami liberalnymi. W atmosferze zajadłej, wściekłej nagonki na genderystów, spreparowanej podczas bożonarodzeniowych świąt przez Episkopat Polski, ochrona biskupa-pedofila przez państwo watykańskie jawi się jako najzwyczajniejsza prowokacja polityczna.     Dlaczego więc Papieżowi zależy na  eskalacji polsko-polskiego konfliktu, który nabiera już tendencji przekształcania się w wojnę domową? http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/680129,pedofilia-w-kosciele-katolickim-w-kontekscie-ataku-na-filozofie-gender.html
W Szczecinie w drugim tygodniu stycznia  doszło do zamordowania studenta-geja na tle homofobicznym - kilka dni przed  debatą „Gender kontra antygender”, organizowaną przez szczecińskie środowiska feministów i racjonalistów. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/682480,rationalist-international-w-debacie-%E2%80%9Egender-kontra-antygender%E2%80%9D.html Ta zbrodnia jest pokłosiem użycia przemocy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu wobec studentów protestujących przeciwko antygenderowej, homofobicznej krucjacie katolików. W Poznaniu studenci-feminiści zostali pobici przez uzbrojony po zęby, w pełnym rynsztunku bojowym,  oddział policji. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/681127,gender-%E2%80%9Ebity-paralizatorami%E2%80%9D-w-uniwersytecie-ekonomicznym-w-poznaniu-papiez-franciszek-dodaje-poznanskiej-policji-odwagi.html
Państwo polskie, rząd Tuska, poprzez działania Ministra Spraw Wewnętrznych, tworzy atmosferę przyzwalającą na brutalne akcje brunatnych, prawicowych bojówek wspieranych przez Kościół Katolicki  przeciwko gejom, lesbijkom, liberałom, genderystom i feministkom. Skoro bowiem policja może bezpardonowo bić kobiety oraz  skoro zachodniopomorski polityk SLD w obecności dziesiątek innych działaczy tej partii może dusić i bić swoją koleżankę podczas zlotu partyjnego (nie został oskarżony przez prokuraturę o próbę zabójstwa), to dlaczego „chłopcy z podwórkowej bojówki” nie mieliby sobie ulżyć, kopiąc studenta-geja wracającego z nocnej zabawy w klubie LGTB?
Federacyjna koncepcja Europy zagrożeniem dla pozycji Watykanu
Kiedy Europa tworzyła luźny zespół państw z oddzielnymi walutami, z odrębnymi interesami, z konfliktami politycznymi – o różnym natężeniu - pomiędzy europejskimi państwami, Watykan mógł odgrywać rolę mediatora politycznego. W okresie zimnej wojny Stolica Apostolska spełniała funkcję integracji rozmaitych działań państw europejskich skierowanych na rozbicie Układu Warszawskiego. Papież posiadał w Europie najsilniejszą meta-polityczną pozycję; był integratorem luźnej wspólnoty europejskiej. W takiej sytuacji geopolitycznej, ideologia katolicka stanowiła narzędzie memetycznej (ideowej) walki z komunizmem.
W ramach systemu luźnej Europy, należało  wspierać finansowo katolicyzm jako narzędzie cichej wojny ideologicznej pomiędzy Zachodem a Wschodem. Sejfy watykańskie pęczniały więc o dolarów. Seksualne i pedofilskie afery kardynałów i wysokiej rangi funkcjonariuszy papieskich zamiatano pod dywan. Ujawnienie bowiem pedofilii oraz handlu ludźmi dla celów seksualnych wśród europejskiego kleru obniżyłoby skuteczność katolicyzmu jak narzędzia rozbrajania komunizmu Breżniewa i Andropowa.
Wraz ze zniszczeniem  „żelaznej kurtyny”, spełnianie dziejowej roli przez Watykan przestało być potrzebne politykom na naszym kontynencie. Papież, kardynałowie i arcybiskupi utracili polityczny sens swojego funkcjonowania. Ukrywanie katolickiej przestępczości seksualnej nie miało już politycznego znaczenia. Na masową skalę, w Ameryce, Europie i Australii zaczęto sukcesywnie obnażać ekstremalne zjawisko demoralizacji seksualnej księży katolickich.
Równocześnie z powołaniem szerokiej Unii Europejskiej ze wspólną walutą oraz brukselskim rządem o silnych kompetencjach władzy politycznej i ideologicznej, pojawiły się w polityce watykańskiej dążenia dezintegrujące Europę. W imię obrony dotychczasowej meta-politycznej pozycji, państwo watykańskie zaczęło realizować strategię dezintegracji procesów europejskiej unifikacji.
Polska narzędziem dezintegracyjnym Watykanu
Jako trzeci,  najludniejszy, katolicki kraj w Europie, Polska  stanowi najlepsze narzędzie blokowania procesów federacyjnych w Europie. Po śmierci Jana Pawła II, na naszej scenie politycznej w siłę zaczęły rosnąć formacje katolicko-prawicowe. W sposób systematyczny zaczęto tworzyć katolicką formację ideową.  Dokonywało się to na wiele sposobów. Fundacja Jana Pawła II, która fundowała stypendia dla młodzieży uczącej się,  miała na celu integrować dorastające młode  pokolenie polaków wokół  „katolickiej nauki społecznej”. W wielu parafiach, wypłacając młodzieży stypendia, organizowano „szkółki walk wschodnich”, rozmaite koła, oazy czy stowarzyszenia. Ściągnięto do polski z całego świata profesjonalnych numerariuszy Opus Dei, których funkcją do dnia dzisiejszego jest promowanie zwolenników katolicyzmu na decyzyjne stanowiska w administracji państwowej i samorządowej. W ostatnich latach zaangażowano katolickich nauczycieli akademickich do walki w polskich szkołach wyższych z intelektualistami  o liberalnych przekonaniach. Celem tych wojen, wzniecanych przez katolików na polskich uniwersytetach,  jest eliminacja z publicznego dyskursu  liberalnej, genderowej i antyklerykalnej opinii.
Przy wsparciu politycznego establishmentu, Episkopat Polski rozpoczął kilka wojen: najpierw liberalną, potem smoleńską i w końcu – aborcyjno-antygenderową. Celem tych wojen memowych ma być dezintegracja społeczna; wykreowanie „wojennych podziałów” pomiędzy ludźmi z tej samej instytucji, wsi, miasta oraz województwa. Eskalacja tych wojen, systematycznie „podkręcana” w świątecznych homiliach biskupów, ma zakończyć się całkowitym przejęciem władzy przez katolickie lobby polityczne umocowane w PiS, PO, PSL oraz SLD.  Dysponując władzą przy pomocy politycznych pośredników, Kościół będzie w stanie zablokować przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty oraz przeciwstawiać się  integracyjnym ustawom Parlamentu Europejskiego.  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/675940,rydzyk-kowalczyk-michalik-hoser-%E2%80%93-kim-oni-sa.html
Wspólnota interesów Watykanu i Putina
Interesem Rosji Putina jest również dezintegracja Europy. Zunifikowana i silna Europa, tworząca jednolity, federacyjny organizm państwowy, uniemożliwi Rosji odbudowę mocarstwowej pozycji na świecie. Państwo Putina sąsiadujące z silną Europą od zachodu i równie potężnymi Chinami od azjatyckiego  południa znajdzie się w gospodarczych kleszczach. Jego rola ekonomiczna będzie, w takiej geopolitycznej sytuacji, redukowała się jedynie do funkcji dostawcy surowców dla najpotężniejszych gospodarek świata.
Warunkiem uniemożliwienia realizowania się takiego scenariusza minoryzacji polityczno-ekonomicznej Rosji  jest „deeuropeizacja” takich państw, jak: Polska, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowacja oraz kraje nadbałtyckie,  a także – utrzymanie Ukrainy w obrębie swoich wpływów.   http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/681538,lawrow-w-polsce-z-widokiem-na-rosyjskie-rakiety-w-kaliningradzie-czy-sikorski-%E2%80%93-pod-namowa-watykanu---sprzeda-ukraine.html
Cele agentury Putina działającej w Polsce są więc zbieżne z zadaniami agentury watykańskiej operującej w strukturze administracyjnej naszego państwa. Wspólnym interesem Rosji i Watykanu jest wywołanie wojny domowej w naszym kraju. W takiej sytuacji, nasz głos w Brukseli przestanie liczyć się. Staniemy się „wrzodem” na europejskim organizmie.  W sytuacji potencjalnego kryzysu finansowego, Polska może stać się zarzewiem pożaru dezintegrującego Europę.  Metodą jego gaszenia może być wykluczenie naszego kraju z  listy demokracji europejskich. Wówczas Rosja nas połknie – nie mamy ropy, gazu i jesteśmy biedni. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/677687,pis-i-rosyjska-agentura.html http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/641897,episkopat-polski-i-pussy-riot.html
Morał
Nie jest prawdą, że polskie społeczeństwo zostało sfaszyzowane mentalnie przez działania kleru i polityków  partii prawicowych. W wyborach uczestniczy mniej niż 50% obywateli naszego kraju. Potrzebujemy zaangażować milczącą większość do obrony podstawowych wartości wolnego świata. Musimy w sposób zdecydowany przeciwstawić się Kościołowi Katolickiemu w Polsce. Pierwszym aktem patriotycznego protestu powinno być zerwanie konkordatu.    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

poniedziałek, 26 lutego 2018

SEJMOWA KANONIZACJA PAPIEŻA PROMOCJĄ PROZELITYZMU. JAN PAWEŁ II VERSUS MARIA CURIE-SKŁODOWSKA

TEKST  Z  DNIA  26.04. 2014  ROKU 

Czy gdyby Maria Curie Skłodowska spotykała się z Pinochetem zostałaby pochowana  w Panteonie? Czy gdyby Maria Curie-Skłodowska akceptowała finansowanie jej badań naukowych z pieniędzy pozyskiwanych przez pedofilski Legion Chrystusa  zostałaby pochowana w Panteonie?  Na oba pytania należy odpowiedzieć: NIE. Naznaczenie świętością JP 2 jest tym samym, co uświęcenie wszelkich klerykalnych praktyk społecznych,  które  z religii katolickiej czynią doktrynalny oręż władzy politycznej. Kanonizacyjne święto jawi się więc jako apel do klerykalizacji życia społeczno-politycznego na naszym kontynencie. Wartości promowane poprzez obecną kanonizację Jana Pawła II nie pozwoliłyby polskim katolikom uświęcić wielkości najznakomitszej Polki - jej rozumu,  wolności i odwagi obyczajowej.
Sejm RP uchwalił w głosowaniu uchwałę kanonizacyjną. Opowiedziało się za nią aż 380 posłów; jedynie 34 posłów z Twojego Ruchu i Europy Plus zaprotestowało. Żaden z posłów SLD nie zagłosował przeciwko uchwale (nawet Miller). To samo dotyczy polityków pozostałych partii. Żaden z posłów PO, PiS, PSL oraz SP  nie wyłamał się. Dzień głosowania nad uchwałą kanonizacyjną można uznać jako początek  betonowania  katolickim  sarkofagiem sceny politycznej w naszym kraju. Rządy POPIS nadchodzą. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686790,liga-polskich-rodzin-popiera-tuska-subtelny-przekaz-poparcia-dla-po-przez-episkopat-gra-w-popis.html Mimo antyklerykalnych słów, Miller stchórzył; ujawnił, że  jest kłamcą.
Tekst uchwały
Partia Palikota zwyciężyła sejmową potyczkę kanonizacyjną. Zgodnie z pierwszym planem, Sejm miał bowiem przyjąć uchwałę na drodze aklamacji. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686714,kanonizacyjna-sejmu-lamie-konstytucje-rp-poslowie-nie-boja-sie-trybunalu-konstytucyjnego.html Nie udało się. Trzeba było głosować. Prawie 10% posłów wyraziło odmienne stanowisko. Oto najistotniejszy fragment  tekstu uchwały.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża nadzieję, że kanonizacja Ojca Świętego Jana Pawła II będzie dla wszystkich Polaków okazją do radosnego i solidarnego świętowania, a także zachętą do głębszego poznania Jego intelektualnej i duchowej spuścizny oraz do podejmowania i kontynuowania Jego dzieła. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej apeluje do wszystkich członków narodowej wspólnoty o godne uczczenie tego wydarzenia.
Sejm RP apeluje do wszystkich członków „narodowej wspólnoty” do  uczczenia religijnej celebry. Istotą apelu czy odezwy jest to, że taki akt mowy wywołuje w świadomości odbiorcy poczucie zobowiązania do realizacji czynu lub zachowania, którego dotyczy apel. Tym samym Sejm RP, poprzez swój akt prawny, zobowiązuje obywateli do określonych, religijnych zachowań. Uchwała kanonizacyjna jest więc w swoim charakterze prozelityczna, czyli jest narzędziem nawracania na religię katolicką tych wszystkich, którzy nie poczuwają się do przynależności do Kościoła katolickiego.
Aspekt promocyjny kanonizacji JP II
Kanonizacyjna celebra jest specyficznym aktem promocji przez Kościół katolicki określonych wartości. Narzędziem tej praktyki promocyjno-marketingowej jest kanonizowana osoba, a w szczególności jej styl myślenia i działania. Zakłada  się bowiem, że poprzez myśli i czyny danego człowieka  prześwitują wartości lub antywartości.  Kanonizując określoną postać, Kościół stwarza wzorzec osobowy do naśladowania przez wiernych. Jaki więc wzorzec osobowy tworzy postać Jana Pawła II?
Papież-Polak znany jest przede wszystkim z tego, że przyczynił się do obalenia sowieckiego komunizmu rozumianego przez niego jako system instytucjonalnego, totalitarnego ateizmu. Oczywiście, jego działania skierowane przeciwko teologii wyzwolenia, która upowszechniała się w Ameryce Południowej za czasów jego pontyfikatu, wskazują również na to, iż był on przeciwnikiem komunizmu jako ustroju społeczno-gospodarczego. Antykomunizm ma być  więc jedną z podstawowych wartości promowanych w kanonizacyjnej celebrze.
Jan Paweł II był pierwszym liderem Kościoła katolickiego, który odbył niezliczone pielgrzymki do najróżniejszych państw wszystkich kontynentów. W swoich homiliach głosił „dobrą nowinę”. Ten profil jego życia wskazuje na wartość aktywnego „nawracania nienawróconych” - przy pomocy najnowocześniejszych socjo-technik  - w szczególności w płaszczyźnie politycznej. JP II dokonał upolitycznienia religii. Jego działania w tym względzie można wręcz porównywać  z aktywnością Franciszka Suareza, twórcy neoscholastyki i kontrreformacyjnej koncepcji teologii politycznej. Religia katolicka ma być orężem władzy polityków.
Papież z Polski nie stronił od spotkań z politycznymi dyktatorami i mordercami. Pokazywał się publicznie z Jaruzelskim, Duvalierem (morderca z Haiti) i Pinochetem. Wspierał kardynałów popierających argentyńską juntę Videli, odpowiedzialną za zabicie 30 tys. opozycjonistów. Ten profil działalności JP II wskazuje na wartość pragmatyzmu w uprawianiu polityki. Można  „tymczasowo odpuścić w kwestii praw człowieka i wolności”, o ile taka praktyka da  korzyści Kościołowi – finansowe i doktrynalne.
Jan Paweł II oskarżany jest o przestępstwo ukrywania masowej pedofilii w strukturach instytucjonalnych Kościoła. Nie wydał nakazu aresztowania największego spośród katolickich księży-zbrodniarzy, Marciala Degollado, który założył organizację mafijno-pedofilską pod nazwą Legion Chrystusa.   Ten aspekt  działalności JP II, polegający na kreowaniu zmowy milczenia wokół zbrodni seksualnych księży i niewygodnych dla Kościoła faktów, wskazuje również na wartość pragmatyzmu w uprawianiu przez Watykan polityki.  Potępienie pedofilii i otwarcie się Kościoła na ściganie przestępców seksualnych wśród księży zniweczyłoby w latach 80-tych strategię walki z sowieckim komunizmem. Trzeba było milczeć, pomimo, iż inni cierpieli. Zyski z milczenia były wyższe, niż zyski z ulżenia skrzywdzonym seksualnie przez księży.
Kanonizacja Jana Pawła II stanowić ma przede wszystkim akt promocji takiego kompleksu wartości, które dowartościowują polityczno-marketingową misję Kościoła, celującą w zwalczanie komunizmu i ideologii ateistycznych. Uświęcenie postaci JP II stanowić będzie bodziec dla wiernych we wzmacnianiu ich postaw polityzacji religii katolickiej.  Naznaczenie świętością JP II jest tym samym, co uświęcenie wszelkich klerykalnych praktyk społecznych,  które  z religii katolickiej czynią doktrynalny oręż władzy politycznej. Kanonizacyjne święto jawi się więc jako apel do klerykalizacji życia społeczno-politycznego na naszym kontynencie.
Politycy w większości europejskich krajów ten apel zignorują. Koncepcja stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy zakłada bowiem pluralizm światopoglądowy, który nie wyróżnia żadnej wizji świata. Projekt wspólnej mentalności europejskiej, która ma nas cementować w przyszłym zintegrowanym państwie, obejmuje koncept społeczeństwa informacyjnego. Oznacza to, że tym, co ma nas łączyć w zjednoczonej Europie, mają być  wyłącznie wartości i kompetencje poznawcze, umożliwiające kreowanie wielości dyskursów w atmosferze permanentnej, europejskiej dyskusji i debaty.  W społeczeństwie otwartym jedynym fundamentem aksjologicznym może być wyłącznie logika i matematyka; wszystkie pozostałe treści pojęciowe mają tworzyć  przestrzeń naszych wolnych, nieskrępowanych wyborów. Według tej wizji, żadna postać nie jest transcendentnie święta; żadna religia nie odkrywa prawdy absolutnej.
Jan Paweł II versus Maria Curie-Skłodowska
Panteon w starożytnym Rzymie był miejscem poświęconym wszystkim  bogom. Stanowił więc apoteozę wartości pluralizmu obyczajowego i światopoglądowego. Starożytni bogowie różnili się miedzy sobą nie tylko stylami życia, ale również  własnymi myślami. W Paryżu, dwa lata przed Rewolucją Francuską,  również wybudowano Panteon (1789 r.). Stał się on natychmiast miejscem spoczynku wybitnych postaci życia publicznego Francuzów. Dwudziestowieczne i współczesne celebry przenoszenia zwłok do Panteonu przypominają  watykańskie obrządki kanonizacyjne. Spoczynek w paryskim Panteonie  historycznego bohatera jest rozumiany jako synonim jego cywilnej kanonizacji. Spoczywają w tym miejscu, między innymi, Wolter, Condorcet, Lagrange,  Victor Hugo czy Emil Zola.
W 1995 roku, zwłoki Marii Curie-Skłodowskiej i jej męża Piotra Curie zostały przeniesione do Panteonu. Nasza najwybitniejsza Polka została kanonizowana przez Francuzów.  Porównując kanonizację Marii Curie-Skłodowskiej z kanonizacją Jana Pawła II, można łatwo wydobyć różnicę pomiędzy  wartościami, którym hołduje polskie społeczeństwo a tymi, którym hołduje francuskie społeczeństwo.
Czy gdyby Maria Curie Skłodowska spotykała się z Pinochetem zostałaby pochowana  w Panteonie? Czy gdyby Maria Curie-Skłodowska akceptowała  finansowanie jej badań naukowych z pieniędzy pozyskiwanych przez pedofilski Legion Chrystusa, zostałaby pochowana w Panteonie?  Na oba pytania należy odpowiedzieć: NIE.
Nasza najwybitniejsza Polka była ateistką, feministką i działaczką społeczną; była również wielką „skandalistką z miłości”.  Francuzi jednak docenili jej płomienną miłość do Paula Langevin’a – wielkiego fizyka i aktywisty anty-nazistowskiego. Cała  wielka trójka spoczywa w Panteonie: mąż Marii Curie-Skłodowskiej (Piotr Curie), kochanek Marii Curie-Skłodowskiej (Paul Langevin) i sama Maria Curie-Skłodowska. Francuzi przenosząc zwłoki Marii i Piotra do Panteonu tak, aby Maria mogła spoczywać obok męża i swojego kochanka,  tym samym dokonali - w duchu pluralizmu i liberalizmu - kanonizacji wartości miłości.
Wartości promowane poprzez obecną kanonizację Jana Pawła II nie pozwoliłyby polskim katolikom uświęcić wielkości najznakomitszej Polki - jej rozumu,  wolności i odwagi obyczajowej. Maria domagała się rozwodu od Paula Langevin’a, aby móc go szczodrze kochać. Jan Paweł II oskarżyłby ją o grzech niszczenia rodziny, nie wstydząc się brania pieniędzy na swoją działalność od pedofilskiego Legionu Chrystusa.
Puenta
Oceniając ludzi, często odwołujemy się do takiej wartości, jaką jest przyzwoitość.  Trudno ją zdefiniować, ale jakoś intuicyjnie wyczuwamy czy ktoś jest czy nie jest przyzwoity; czy pewna działalność jest czy nie jest przyzwoita. Drażni nas  moralizowanie w wypadku osoby zdemoralizowanej – właśnie z powodu jej nieprzyzwoitości.  Zdajemy sobie sprawę z faktu, że prawdopodobieństwo spotkania osoby przyzwoitej jest bliskie zeru, gdyż wszyscy mamy rozmaite grzechy na sumieniu. Czy Maria Curie-Skłodowska była przyzwoitą kobietą? Katolicy odpowiedzą: NIE. Czy Jan Paweł II był przyzwoitym kapłanem? Antyklerykałowie odpowiedzą: NIE.  Czy w takiej sytuacji Sejm RP, uchwalając uchwałę kanonizacyjną, zachował się przyzwoicie? NIE !!! Czy jako wyborcy mamy prawo domagać się „tak zwanego minimum przyzwoitości” od polityków? TAK.
***
Wojciech Krysztofiak – kandydat do Parlamentu Europejskiego z listy wyborczej „Europa Plus-Twój Ruch” (Nr 9 na liście)  w okręgu obejmującym województwa: Zachodniopomorskie i Lubuskie
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.