Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Watykan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Watykan. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 października 2018

PREZYDENT DUDA DOKONAŁ ZAMACHU STANU. CZY GENERAŁOWIE OBRONIĄ POLSKĘ PRZED DYKTATURĄ?


Prezydent Andrzej Duda powołał nowych sędziów Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. W związku z problematycznością zgodności z Konstytucją Ustawy o Sądzie Najwyższym, Naczelny Sąd Administracyjny postanowił we wrześniu 2018 roku wstrzymać wykonanie uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie powołania sędziów SN do Izby Cywilnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej.  Swoją decyzją, prezydent Duda nie podporządkował się ustanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokonując zamachu stanu na konstytucyjny organ władzy sądowniczej w Polsce.

Andrzej Duda nie chce podporządkować się wyrokowi Naczelnego Sądu Administracyjnego

Prezydent Duda wraz z włoskim rządem zmierza do zdestabilizowania Unii Europejskiej

Decyzja Andrzeja Dudy stanowi w sposób ewidentny akt niesubordynacji względem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, którego postanowienia są wiążące dla wszystkich państw wspólnoty europejskiej. NSA nakazał Dudzie czekać na decyzję TSUE w sprawie orzeczenia czy ustawy zmieniające polski system sądownictwa, przeforsowane w Parlamencie przez PiS, są zgodne z podstawowymi aktami prawnymi Unii Europejskiej. Decydując się na powołanie nowych sędziów SN, Duda zakpił więc sobie z TSUE.

Decyzja polskiego prezydenta współgra z decyzją rządu włoskiego  w kwestii ustanowienia budżetu na 2019 rok z deficytem w wysokości 2.4%. Decyzja rządzących partii we Włoszech jest niezgodna z wcześniejszymi ustaleniami z Komisją Europejską. Uchwalenie przez włoski parlament budżetu z tak wysokim deficytem będzie groziło kryzysem walutowym w Unii Europejskiej.

Ruch polityczny Dudy o powołaniu nowych sędziów SN, na przekór decyzji NSA i TSUE, współbrzmi z realizacją strategii destabilizacji Unii, jaką realizuje włoski rząd.  Eskalacja tych napięć jest niebezpieczna, gdyż przyspiesza rozpoczęcie wojny na Ukrainie przez Putina.

Putin wskazuje na Ukrainę


Decyzja Dudy w kontekście geopolitycznym

Koncerny paliwowe i surowcowe na całym świecie potrzebują bodźców wzmacniających popyt na ropę, gaz i inne surowce (miedź, żelazo, itd.). Najsilniejszym czynnikiem generującym popyt na światowym rynku surowcowym jest wojna prowadzona na ważnym obszarze strategicznym dla mocarstw atomowych. Z pewnością najazd rosyjskich wojsk na Ukrainę spowoduje wzrost cen ropy i gazu oraz innych surowców. Zyskają na tym Rosja i USA.

Ewentualna wojna Rosji z Ukrainą posiada potencjał do wciągnięcia w nią innych, europejskich państw: Polski, Węgier, Słowacji i Rumunii. Wymienione państwa mogą łatwo uruchomić dyskurs na temat „rewanżyzmu terytorialnego” w europejskiej przestrzeni politycznej. Każde z nich może "aspirować" do odebrania Ukrainie ziem, które do nich należały przed II Wojną Światową. Blokada skutecznych reakcji Komisji Europejskiej na ewentualną napaść pisowskiej Polski na Ukrainę wymaga wcześniejszej destabilizacji Europy. Procesy dezintegrujące Unię Europejską będą paraliżowały Radę Europejską przed podjęciem jakichkolwiek skutecznych retorsji wobec reżimów dokonujących ewentualnego rozbioru Ukrainy. W tym kontekście, ruch polityczny prezydenta Dudy jawi się jako wzmacniający antyukraiński spisek Putina.

Na rozpadzie Unii zyskuje państwo watykańskie

Destabilizacja Unii Europejskiej stanowi również cel Watykanu. W ramach tzw. Europy ojczyzn wzrasta rola Kościoła katolickiego w Europie jako instytucji mediującej pomiędzy zwaśnionymi państwami. Z kolei wzmacnianie się procesów integracji europejskiej minoryzuje znacznie katolickich hierarchów.

Biskupi chcą rządzić Europą

Wzrost politycznego prestiżu Watykanu oraz przydzielenie mu mediacyjno-rozjemczej roli w przestrzeni mechanizmów tworzenia geopolityki będzie stanowił czynnik maksymalizujący zyski finansowe tego najbogatszego państwa świata. Decyzja Dudy, która ma na celu destabilizację instytucji europejskiego sądownictwa, harmonijnie współbrzmi nie tylko ze strategią Putina, ale również z planem katolickich hierarchów z Watykanu i Rzymu.

Sytuacja polityczna w Polsce stała się ekstremalnie niebezpieczna dla demokracji

Gwałcąc ustanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego, prezydent Duda dopuścił się zamachu stanu w interesie obcych, zewnętrznych czynników politycznych. W takiej sytuacji istnieje uzasadnienie dla patriotycznych sił w Wojsku Polskim, aby odsunęły one prezydenta Dudę od władzy. Czy więc generałowie wymówią posłuszeństwo prezydentowi Dudzie z powodu jego działań mających postać zamachu stanu?

Autorytety prawnicze w Polsce, najwybitniejsi profesorowie prawa, oceniają decyzję prezydenta Polski jako delikt konstytucyjny.  Tego rodzaju oceny niestety niewiele mówią społeczeństwu. W obecnej sytuacji, opozycyjne media powinny mówić wprost o zamachu stanu dokonanego przez Dudę, aby zmobilizować społeczeństwo do działań popierających zdecydowaną obronę demokratycznego ustroju naszego państwa.

Jeśli bowiem Duda neguje decyzję NSA, to jaką mamy pewność, że w razie przegranej przez PiS w najbliższych wyborach nie dojdzie do ich unieważnienia przez pisowską władzę, mimo iż wynik uzna Państwowa Komisja Wyborcza?

Aby bronić demokratycznego ustroju naszego państwa, potrzebujemy wielkiego, pospolitego ruszenia wśród intelektualnych autorytetów, którzy swoim odpowiedzialnym głosem legitymizowałyby działania generałów chroniące polską demokrację przed katolicką dyktaturą.

***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   




środa, 16 maja 2018

ŚWIATOWY SKANDAL FILOZOFICZNY W SZCZECINIE – PIS POLUJE NA FILOZOFÓW


Podczas konferencji filozoficznej w Pobierowie, w ośrodku wczasowym Uniwersytetu Szczecińskiego, zorganizowanej z okazji 200-setnej rocznicy urodzin Karola Marksa, doszło do interwencji policji. Pisowska prokuratura wydała polecenie policjantom, aby ci sprawdzili czy uniwersyteccy filozofowie nie propagują totalitaryzmu, debatując na temat marksizmu. Wydarzenie zostało skomentowane przez media niemal wszystkich kontynentów. Notę na ten temat opublikowała jedna z największych agencji prasowych na świecie  – Associated Press. „Washington Post”, amerykański dziennik, uznawany za jedną z najbardziej opiniotwórczych gazet na świecie, również przekazał tę informację światowej publiczności.


Znalezione obrazy dla zapytania karol marks photo
Karol Marks: twórca komunizmu i historiozoficznej idei holokaustu
(źródło: wikipedia)
Akcja policji przeciwko szczecińskim filozofom w Pobierowie nie była wyłącznie incydentem

Jesienią 2013 roku, Wojciech Krysztofiak, pracownik Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczecińskiego, został wezwany na komisariat policji w celu złożenia zeznań na temat napisanego przez niego felietonu filozoficznego o katolickim święcie Bożego Ciała. Był on nękany telefonicznie w swoim miejscu pracy przez dzwoniących stróżów prawa. Władze uniwersyteckie nie zareagowały wówczas na skandaliczne próby policyjnego nękania filozofa.


W latach 2014-2015 wszczęto w Uniwersytecie Szczecińskim wobec Wojciecha Krysztofiaka sprawy dyscyplinarne, oskarżając go o obrazę uczuć religijnych. Filozofowi zarzucano to, że na zajęciach  z logiki posługuje się nieneutralnymi światopoglądowo i obraźliwymi dla katolików przykładami zadań z logiki. Mimo, iż szczeciński filozof wygrał wszystkie sprawy dyscyplinarne, ówczesna dziekan Wydziału Humanistycznego US, Barbara Kromolicka zdegradowała Wojciecha Krysztofiaka ze stanowiska profesora uniwersyteckiego. Władze rektorskie wyraziły zgodę na ten akt. Środowisko akademickie Szczecina nie zaprotestowało.


W obronę filozofa zaangażowali się profesorowie: Jan Woleński i Jan Hartman,  polityk Janusz Palikot, działacze społeczni z Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów: Jacek Tabisz i Ryszard Bałczyński, feministka Małgorzata Prokop-Paczkowska i wielu przedstawicieli polskich ruchów antyklerykalnych. 

W 2014 roku międzynarodowa kancelaria prawnicza z Warszawy, o nazwie LSW, zażądała od Wojciecha Krysztofiaka zdjęcia felietonu na temat obecnego prezydenta Szczecina, Krzystka http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2014/10/rosyjscy-szpiedzy-w-szczecinie-czy.html oraz rosyjskich szpiegów w Szczecinie. LSW wystąpiła ze swoim „Wezwaniem” na wniosek Andrzeja Bendig-Wielowiejskiego, honorowego konsula Federacji Rosyjskiej. W wezwaniu grożono Krysztofiakowi wytoczeniem powództwa na kilkadziesiąt tysięcy złotych.


W grudniu 2017 roku, do służbowego mieszkania Wojciecha Krysztofiaka wkroczyło około godziny 21.00  pięciu policjantów w celu wykonania czynności sprawdzenia numeru telefonu. Policyjna interwencja trwała około pół godziny. Policjanci nie chcieli podać powodów do interwencji w mieszkaniu szczecińskiego filozofa. Nie okazali zgody prokuratora. Środowisko akademickie zostało poinformowane o tym fakcie. Władze Uniwersytetu Szczecińskiego niestety nie zareagowały.

W kwietniu 2018 roku, Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił Wojciechowi Krysztofiakowi prawa do apelacji w sprawie z powództwa jednej ze szkół wyższych za to, że opublikował on w 2013 roku, w najbardziej poczytnym tygodniku w Polsce - w „Angorze”, ranking najgorszych szkół wyższych. Powód domaga się od szczecińskiego filozofa oraz wydawców  „Angory” ponad 100 tysięcy złotych tytułem odszkodowania za poniesione straty wizerunkowe.

Obecna, policyjna interwencja przeciwko szczecińskim filozofom wpisuje się również w strategię nękania Wojciecha Krysztofiaka. Dlaczego więc prokuratura nasłała policję na doktorantów-filozofów z Uniwersytetu Szczecińskiego, a nie wprost – na samego Krysztofiaka?

Krysztofiak stał się „gwiazdą” szczecińskiej humanistyki

W opracowanym na początku 2018 roku rankingu najlepszych zespołów badawczych w latach 2014-2017 Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego, jednoosobowy zespół Wojciecha Krysztofiaka zajął pierwsze miejsce, uzyskując 2950 punktów, wyprzedzając o kilkaset procent co najmniej 60% zespołów badawczych Wydziału Humanistycznego spośród 47 takich jednostek.

Wojciech Krysztofiak podczas konwencji wyborczej Twojego Ruchu
Wojciech Krysztofiak jest również przewodniczącym Komitetu Okręgowego Olimpiady Filozoficznej dla młodzieży szkół ponadpodstawowych województwa zachodniopomorskiego. Jego zadaniem w tym gremium jest selekcjonowanie młodych filozofów na rozgrywki centralne. W 2018 roku w pierwszej dziesiątce najlepszych filozofów-licealistów w Polsce znalazło się aż czterech ze Szczecina. Stolica Pomorza Zachodniego stała się więc „zagłębiem młodych filozofów”.


W lutym 2018 roku, doradca prezydenta Dudy do spraw bezpieczeństwa narodowego, prof. Zybertowicz zasugerował Wojciechowi Krysztofiakowi opracowanie szkicu funkcjonowania Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego (MaBeNy). Biuro Bezpieczeństwa Narodowego otrzymało stosowne opracowanie.


Z uwagi na  przedstawione fakty, nasyłanie policji na jednego z najlepszych humanistów w Szczecinie i jednego z najbardziej wpływowych intelektualistów Szczecina, posiadającego sukcesy nie tylko naukowe, ale również w dziedzinie promocji młodych talentów, stanowiłoby spektakularny happening, który niósłby za sobą wiele negatywnych skutków politycznych dla PiS w regionie Szczecina. Bezczelna napaść pisowskiej policji na Wojciecha Krysztofiaka mogłaby skutkować stratami wyborczymi PiS w wyborach samorządowych.

Co może kryć się za policyjnym nękaniem szczecińskich filozofów?

Organizatorzy konferencji filozoficznej na cześć Marksa są związani z politycznymi środowiskami lewicy, działającymi w kooperacji z Partią Razem Zandberga. Wielu absolwentów Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczecińskiego działa w strukturach tej partii. Są jej aktywnymi, lokalnymi liderami.

Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych, Wojciech Krysztofiak na swojej stronie na Facebooku poparł kandydatkę Partii Razem, Ewę Dąbrowską. Od wielu lat, szczeciński filozof popiera z powodów taktycznych działania ugrupowania politycznego Zandberga, mimo iż doktrynalnie jest przeciwny jego socjalistycznym koncepcjom.

Znalezione obrazy dla zapytania Partia Razem photo
Protest Partii Razem (źródło: commons.wikimedia)
Partia Razem ma szansę na uzyskanie bardzo dobrego wyniku  w wyborach samorządowych w Szczecinie. Taka perspektywa może stanowić zagrożenie dla rosyjskiej agentury działającej w Szczecinie i ulokowanej w środowiskach kościelnych. Wszyscy aresztowani  w ostatnich latach rosyjscy szpiedzy właśnie wywodzą się ze stolicy Pomorza Zachodniego. Z tego punktu widzenia, napaść policjantów na szczecińskich filozofów można zinterpretować jako ostrzeżenie kościelno-rosyjskiej agentury, ulokowanej w PiS, pod adresem tych lokalnych intelektualistów, którzy mieliby ochotę na wyrażenie publicznego poparcia dla szczecińskich zwolenników Zandberga.

Na szpiegowski kontekst wydarzenia wskazuje wyraźnie to, że szczecińska konferencja na cześć Marksa stała się światowym wydarzeniem, odnotowanym przez największe agencje prasowe, w których nieustannie toczą się wojny narracyjne pomiędzy agenturami rozmaitych państw, koncernów czy grup lobbystycznych.

Puenta

To, że Associated Press i „Washington Post” (gazeta, która ujawniła aferę Watergate), zauważyły fakt najścia policji na szczecińskich filozofów, napawa optymizmem i energią w walce przeciwko agentom Putina, ulokowanym w PiS i Kościele katolickim w Polsce.

Od czasów słynnego przemówienia Churchilla, w którym brytyjski polityk wprowadził w obieg pojęcie Żelaznej Kurtyny, Szczecin stał się drugi raz ważnym miejscem na politycznej mapie świata – miejscem, w którym filozofowie buntują się przeciwko agentom Moskwy i Watykanu.     

 ***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  

wtorek, 27 lutego 2018

Abdykacja Benedykta – początkiem końca Kościoła katolickiego w czerni

TEKST  Z  DNIA  13.02.2013  ROKU
Dokonując abdykacji, Benedykt jawi się jako autorytet deprecjonujący istotę czerni  katolickiego aktu zawierzenia Chrystusowi. Na usta ciśnie się taka oto interpretacja jego decyzji: Czerń Męki Pańskiej męczy; wybierzmy inny kolor dla katolicyzmu. Liberalny katolicyzm dookreśli ten kolor na tęczowy. W tęczy jednak nie ma miejsca dla czerni symbolizującej wybór moralny niesienia „krzyża  pańskiego”. Chrystus przestanie być autorytetem. Czy nastąpi nowa epoka, w której Jezus  zostanie potępiony przez samego Boga przemawiającego ustami Benedykta?  
Abdykacja Benedykta jest zdarzeniem o niesamowitym ładunku symbolicznym. Komentatorzy, interpretatorzy tego faktu, przynajmniej w Polsce,  nie dostrzegają tego, że Benedykt wykreował wydarzenie o rewolucyjnym znaczeniu dla doktrynalnego kształtu Kościoła katolickiego.
Na czym polega więź łącząca papieża z Bogiem?
Z teologicznego punktu widzenia, tym, co odróżnia każdego papieża od kardynałów, księży czy w końcu wiernych, jest specjalna więź, która łączy go z Bogiem. Na mocy tej więzi głos papieża w sprawach wiary i moralności jest traktowany jako nieomylny. Dogmat o jego  nieomylności, choć ustanowiony dopiero w XIX wieku, stanowi konsekwencję uznania doktryny Prymatu św. Piotra. Jej początki sięgają czasów działalności Apologetów i Ojców Kościoła czyli okresu przed Soborem nicejskim. W świetle tej doktryny, św. Piotra łączyła szczególna relacja z Jezusem Chrystusem, gdyż zgodnie z Nowym Testamentem  do niego Chrystus powiedział, aby „pasł owce swoje”. Św. Piotra uznaje się więc jako pierwszego papieża. Ta szczególna więź św. Piotra z Chrystusem jest dziedziczona, według doktryny, na każdego następnego papieża.  Ponieważ zgodnie z dogmatem Trójcy Świętej Chrystus jest Bogiem, każdy papież jest więc naznaczony szczególnym, osobliwym stosunkiem do Boga. Na gruncie „katolicyzmu masowego”, ów stosunek  jest powszechnie interpretowany jako polegający na tym, iż przez biskupa Rzymu przemawia sam Bóg. W tym świetle papież musi być uznany jako medium, w którym Bóg objawia się na ziemi.  Relacja wiążąca obie postaci jest więc zazwyczaj interpretowana jako wzorzec dla relacji miłości między-osobowej. Bóg ukochał sobie w sposób szczególny papieża, aby jego głosem dawać ludzkości drogowskazy do życia wiecznego.
Bez wątpienia,  w aspekcie teologicznym, relacja zachodząca pomiędzy papieżem i Bogiem stanowi wzorzec  dla relacji rodzinnej wiążącej męża i żonę. Stąd, Kościół katolicki nie uznaje rozwodów. Porzucenie małżonka musi więc być interpretowane jako niezgodne z idealnym pierwowzorem – więzi  papieża z Bogiem. Skoro ten pierwowzór jest kopią więzi św. Piotra z Chrystusem, traktowanej jako teofania (czyli objawienie się Boga, w tym wypadku, w strukturze interakcji międzyludzkiej), a ponieważ ta teofania ujawniła się w cierpieniu Chrystusa na krzyżu w obecności św. Piotra, to więź papieża z Bogiem jest przede wszystkim obecnością tego pierwszego w „bólu i cierpieniu” tego drugiego. Ta „obecność w bólu drugiego” funkcjonuje, na gruncie katolicyzmu, jako wzorzec moralny niesienia „krzyża pańskiego” dla związku rodzinnego.  Cierpienie, nieprzyjemności, ból istnienia, jakich doznajemy żyjąc z drugą osobą w sakramencie małżeńskim, nie może decydować o tymczasowości małżeństwa, gdyż stanowi ono hierofanię (czyli replikę związku św. Piotra i Chrystusa-Boga jako Objawienia).  
Abdykacja Benedykta jako rozwód z Bogiem
Abdykacja Benedykta  jawi się więc, w przestrzeni teologicznego dyskursu, jako  ucieleśniony przykład rozwodu papieża z Bogiem. Cóż to oznacza? To, iż można zrezygnować z misji upowszechniania słowa bożego mówiącego, że związek papieża z Bogiem jest trwały;  że można od Boga odejść. Benedykt ogłaszając abdykację - jeszcze jako papież, a więc ten, przez którego przemawia Bóg - pokazuje swoim wiernym to, że „obecność św. Piotra w cierpieniu Chrystusa-Boga”, stanowiącego wzorzec relacji: papież-Bóg,  nie jest konstytutywna dla aktu wiary. Posługując się terminologią katechizmu, można rzec, iż Benedykt rezygnując z „pasienia swoich owieczek”, daje przykład mężom i żonom rezygnacji z kultywowania wartości rodziny.
Jeśli w dyskursie powszechnym motywacja, kierująca decyzją Benedykta, zostanie zinterpretowana w kategoriach zmęczenia, to wówczas wierni Kościoła katolickiego otrzymają schemat uzasadniania  swoich aktów rezygnacji z kultywowania wartości rodzinnych. Z powodu zmęczenia dopuszczalna będzie apostazja (wystąpienie osoby z rodziny, którą jest ciało Chrystusa rozumiane jako Kościół powszechny), wystąpienie ze stanu kapłaństwa (rozumianego jako rodzina tych wszystkich, którzy poświęcają się papieżowi i Bogu) i wystąpienie z typowej rodziny (rozumianej jako podstawowa interakcja społeczna, imitująca więź św. Piotra i Jezusa, w której realizowane są wartości chrześcijańskie).  
Zmęczenie jako brak spokoju ducha jest w istocie wartością epikurejską, a więc umiarkowanie hedonistyczną. Usprawiedliwianie decyzji Benedykta poprzez odwoływanie się do tej wartości jest więc aktem preferencji wartości epikurejsko-hedonicznych ponad wartość obecności w cierpieniu Chrystusa i tym samym – w cierpieniu drugiego człowieka. W tym świetle, katolicka instytucja niesienia „krzyża pańskiego” nie musi stanowić przymusu dla katolika w jego moralnych decyzjach życiowych.
Zakładając, że przez Benedykta przemawia sam Bóg (tak uważa wielu katolików), a nie wyłacznie jego wolna wola, można dojść do wniosku, że  Bóg obwieścił światu, poprzez akt abdykacji obecnego papieża, prawdę, że wartości epikurejsko-hedoniczne są cenniejsze niż wartość cierpienia dla zbawienia duszy, niż wartość obecności w cudzym cierpieniu.
 Moc symboliczna abdykacji Benedykta
W masowej kulturze europejskiej, czerń kojarzymy z cierpieniem, nędzą świata, bólem egzystencjalnym, śmiercią, absurdem istnienia. Katolicyzm  poprzez swoją symbolikę jest zasadniczo apoteozą śmierci dla ludzkości w celach soteriologicznych (wyzwolenia się z grzechu pierworodnego). Święta wielkanocne, obchodzone każdego roku przez co najmniej miliard ludzi na naszym globie, funkcjonują jako  reminiscencja brutalnego aktu dobrowolnego oddania się równie brutalnej, bolesnej śmierci na krzyżu. W tym sensie katolicyzm można określić jako propozycję światopoglądową w czerni.   
Dokonując abdykacji, Benedykt jawi się, w świetle przypisywanych mu epikurejsko hedonicznych  motywacji, jako autorytet deprecjonujący istotę czerni  katolickiego aktu zawierzenia Chrystusowi. Na usta ciśnie się taka oto interpretacja jego decyzji: Czerń Męki Pańskiej męczy; wybierzmy inny kolor dla katolicyzmu. Liberalny katolicyzm dookreśli ten kolor na tęczowy. W tęczy jednak nie ma miejsca dla czerni symbolizującej wybór moralny niesienia „krzyża  pańskiego”. Chrystus przestanie być autorytetem. Czy więc możliwy będzie katolicyzm bez Chrystusa tak, jak wymarzył to sobie Ludwig Wittgenstein (najbardziej wpływowy  filozof XX wieku; współtwórca – wraz z ateistą Russellem i Fregem -  filozofii logicznej). Czy Benedykt stanie się katem chrystologii? Czy nastąpi nowa epoka, w której Jezus  zostanie potępiony przez samego Boga przemawiającego ustami Benedykta?  
 Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”) 
http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122

WATYKAN, WESOŁOWSKI, GENDER, KONKORDAT - KOMU ZALEŻY NA DEEUROPEIZACJI POLSKI?

TEKST  Z  DNIA  10.01.2014  ROKU
Jako trzeci, najludniejszy, katolicki kraj w Europie, Polska  stanowi najlepsze narzędzie blokowania procesów federacyjnych w Europie. Po śmierci Jana Pawła II, na naszej scenie politycznej zaczęły rosnąć w siłę formacje katolicko-prawicowe. Przy wsparciu politycznego establishmentu, Episkopat Polski rozpoczął przy ich pomocy kilka wojen: najpierw liberalną, potem smoleńską i w końcu – aborcyjno-antygenderową. Ich celem  ma być dezintegracja społeczna; wykreowanie „wojennych podziałów” pomiędzy ludźmi z tej samej instytucji, wsi, miasta oraz województwa. Dysponując władzą przy pomocy politycznych pośredników, Kościół będzie w stanie zablokować przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty oraz przeciwstawiać się  integracyjnym ustawom Parlamentu Europejskiego.   
Państwo watykańskie odmówiło ekstradycji do Polski abp Wesołowskiego, który jest podejrzany o szereg aktów pedofilii na Dominikanie. Twój Ruch, partia Janusza Palikota i Małgorzaty Prokop-Paczkowskiej, zaapelowała do polskiej prokuratury o wysłanie listu gończego za abp Wesołowskim.  Stolica Apostolska wyjaśniając swoją decyzje, odwołuje się do immunitetu dyplomatycznego, który na mocy konkordatu chroni obywateli państwa watykańskiego przed aresztowaniem w innym państwie. Takie tłumaczenie jest porażające, gdyż abp Wesołowski jest również obywatelem Polski. Z tej racji podlega również naszej jurysdykcji.
Dlaczego Watykan chroni pedofila?
Hierarchowie watykańscy z pewnością mają świadomość tego, że ich decyzja podgrzeje konflikt społeczny pomiędzy prawicowo-katolickimi środowiskami w Polsce  a liberalną częścią naszego społeczeństwa. Taką decyzję należy interpretować jako akt celowej eskalacji społecznego konfliktu Kościoła ze  środowiskami liberalnymi. W atmosferze zajadłej, wściekłej nagonki na genderystów, spreparowanej podczas bożonarodzeniowych świąt przez Episkopat Polski, ochrona biskupa-pedofila przez państwo watykańskie jawi się jako najzwyczajniejsza prowokacja polityczna.     Dlaczego więc Papieżowi zależy na  eskalacji polsko-polskiego konfliktu, który nabiera już tendencji przekształcania się w wojnę domową? http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/680129,pedofilia-w-kosciele-katolickim-w-kontekscie-ataku-na-filozofie-gender.html
W Szczecinie w drugim tygodniu stycznia  doszło do zamordowania studenta-geja na tle homofobicznym - kilka dni przed  debatą „Gender kontra antygender”, organizowaną przez szczecińskie środowiska feministów i racjonalistów. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/682480,rationalist-international-w-debacie-%E2%80%9Egender-kontra-antygender%E2%80%9D.html Ta zbrodnia jest pokłosiem użycia przemocy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu wobec studentów protestujących przeciwko antygenderowej, homofobicznej krucjacie katolików. W Poznaniu studenci-feminiści zostali pobici przez uzbrojony po zęby, w pełnym rynsztunku bojowym,  oddział policji. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/681127,gender-%E2%80%9Ebity-paralizatorami%E2%80%9D-w-uniwersytecie-ekonomicznym-w-poznaniu-papiez-franciszek-dodaje-poznanskiej-policji-odwagi.html
Państwo polskie, rząd Tuska, poprzez działania Ministra Spraw Wewnętrznych, tworzy atmosferę przyzwalającą na brutalne akcje brunatnych, prawicowych bojówek wspieranych przez Kościół Katolicki  przeciwko gejom, lesbijkom, liberałom, genderystom i feministkom. Skoro bowiem policja może bezpardonowo bić kobiety oraz  skoro zachodniopomorski polityk SLD w obecności dziesiątek innych działaczy tej partii może dusić i bić swoją koleżankę podczas zlotu partyjnego (nie został oskarżony przez prokuraturę o próbę zabójstwa), to dlaczego „chłopcy z podwórkowej bojówki” nie mieliby sobie ulżyć, kopiąc studenta-geja wracającego z nocnej zabawy w klubie LGTB?
Federacyjna koncepcja Europy zagrożeniem dla pozycji Watykanu
Kiedy Europa tworzyła luźny zespół państw z oddzielnymi walutami, z odrębnymi interesami, z konfliktami politycznymi – o różnym natężeniu - pomiędzy europejskimi państwami, Watykan mógł odgrywać rolę mediatora politycznego. W okresie zimnej wojny Stolica Apostolska spełniała funkcję integracji rozmaitych działań państw europejskich skierowanych na rozbicie Układu Warszawskiego. Papież posiadał w Europie najsilniejszą meta-polityczną pozycję; był integratorem luźnej wspólnoty europejskiej. W takiej sytuacji geopolitycznej, ideologia katolicka stanowiła narzędzie memetycznej (ideowej) walki z komunizmem.
W ramach systemu luźnej Europy, należało  wspierać finansowo katolicyzm jako narzędzie cichej wojny ideologicznej pomiędzy Zachodem a Wschodem. Sejfy watykańskie pęczniały więc o dolarów. Seksualne i pedofilskie afery kardynałów i wysokiej rangi funkcjonariuszy papieskich zamiatano pod dywan. Ujawnienie bowiem pedofilii oraz handlu ludźmi dla celów seksualnych wśród europejskiego kleru obniżyłoby skuteczność katolicyzmu jak narzędzia rozbrajania komunizmu Breżniewa i Andropowa.
Wraz ze zniszczeniem  „żelaznej kurtyny”, spełnianie dziejowej roli przez Watykan przestało być potrzebne politykom na naszym kontynencie. Papież, kardynałowie i arcybiskupi utracili polityczny sens swojego funkcjonowania. Ukrywanie katolickiej przestępczości seksualnej nie miało już politycznego znaczenia. Na masową skalę, w Ameryce, Europie i Australii zaczęto sukcesywnie obnażać ekstremalne zjawisko demoralizacji seksualnej księży katolickich.
Równocześnie z powołaniem szerokiej Unii Europejskiej ze wspólną walutą oraz brukselskim rządem o silnych kompetencjach władzy politycznej i ideologicznej, pojawiły się w polityce watykańskiej dążenia dezintegrujące Europę. W imię obrony dotychczasowej meta-politycznej pozycji, państwo watykańskie zaczęło realizować strategię dezintegracji procesów europejskiej unifikacji.
Polska narzędziem dezintegracyjnym Watykanu
Jako trzeci,  najludniejszy, katolicki kraj w Europie, Polska  stanowi najlepsze narzędzie blokowania procesów federacyjnych w Europie. Po śmierci Jana Pawła II, na naszej scenie politycznej w siłę zaczęły rosnąć formacje katolicko-prawicowe. W sposób systematyczny zaczęto tworzyć katolicką formację ideową.  Dokonywało się to na wiele sposobów. Fundacja Jana Pawła II, która fundowała stypendia dla młodzieży uczącej się,  miała na celu integrować dorastające młode  pokolenie polaków wokół  „katolickiej nauki społecznej”. W wielu parafiach, wypłacając młodzieży stypendia, organizowano „szkółki walk wschodnich”, rozmaite koła, oazy czy stowarzyszenia. Ściągnięto do polski z całego świata profesjonalnych numerariuszy Opus Dei, których funkcją do dnia dzisiejszego jest promowanie zwolenników katolicyzmu na decyzyjne stanowiska w administracji państwowej i samorządowej. W ostatnich latach zaangażowano katolickich nauczycieli akademickich do walki w polskich szkołach wyższych z intelektualistami  o liberalnych przekonaniach. Celem tych wojen, wzniecanych przez katolików na polskich uniwersytetach,  jest eliminacja z publicznego dyskursu  liberalnej, genderowej i antyklerykalnej opinii.
Przy wsparciu politycznego establishmentu, Episkopat Polski rozpoczął kilka wojen: najpierw liberalną, potem smoleńską i w końcu – aborcyjno-antygenderową. Celem tych wojen memowych ma być dezintegracja społeczna; wykreowanie „wojennych podziałów” pomiędzy ludźmi z tej samej instytucji, wsi, miasta oraz województwa. Eskalacja tych wojen, systematycznie „podkręcana” w świątecznych homiliach biskupów, ma zakończyć się całkowitym przejęciem władzy przez katolickie lobby polityczne umocowane w PiS, PO, PSL oraz SLD.  Dysponując władzą przy pomocy politycznych pośredników, Kościół będzie w stanie zablokować przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty oraz przeciwstawiać się  integracyjnym ustawom Parlamentu Europejskiego.  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/675940,rydzyk-kowalczyk-michalik-hoser-%E2%80%93-kim-oni-sa.html
Wspólnota interesów Watykanu i Putina
Interesem Rosji Putina jest również dezintegracja Europy. Zunifikowana i silna Europa, tworząca jednolity, federacyjny organizm państwowy, uniemożliwi Rosji odbudowę mocarstwowej pozycji na świecie. Państwo Putina sąsiadujące z silną Europą od zachodu i równie potężnymi Chinami od azjatyckiego  południa znajdzie się w gospodarczych kleszczach. Jego rola ekonomiczna będzie, w takiej geopolitycznej sytuacji, redukowała się jedynie do funkcji dostawcy surowców dla najpotężniejszych gospodarek świata.
Warunkiem uniemożliwienia realizowania się takiego scenariusza minoryzacji polityczno-ekonomicznej Rosji  jest „deeuropeizacja” takich państw, jak: Polska, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowacja oraz kraje nadbałtyckie,  a także – utrzymanie Ukrainy w obrębie swoich wpływów.   http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/681538,lawrow-w-polsce-z-widokiem-na-rosyjskie-rakiety-w-kaliningradzie-czy-sikorski-%E2%80%93-pod-namowa-watykanu---sprzeda-ukraine.html
Cele agentury Putina działającej w Polsce są więc zbieżne z zadaniami agentury watykańskiej operującej w strukturze administracyjnej naszego państwa. Wspólnym interesem Rosji i Watykanu jest wywołanie wojny domowej w naszym kraju. W takiej sytuacji, nasz głos w Brukseli przestanie liczyć się. Staniemy się „wrzodem” na europejskim organizmie.  W sytuacji potencjalnego kryzysu finansowego, Polska może stać się zarzewiem pożaru dezintegrującego Europę.  Metodą jego gaszenia może być wykluczenie naszego kraju z  listy demokracji europejskich. Wówczas Rosja nas połknie – nie mamy ropy, gazu i jesteśmy biedni. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/677687,pis-i-rosyjska-agentura.html http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/641897,episkopat-polski-i-pussy-riot.html
Morał
Nie jest prawdą, że polskie społeczeństwo zostało sfaszyzowane mentalnie przez działania kleru i polityków  partii prawicowych. W wyborach uczestniczy mniej niż 50% obywateli naszego kraju. Potrzebujemy zaangażować milczącą większość do obrony podstawowych wartości wolnego świata. Musimy w sposób zdecydowany przeciwstawić się Kościołowi Katolickiemu w Polsce. Pierwszym aktem patriotycznego protestu powinno być zerwanie konkordatu.    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

poniedziałek, 26 lutego 2018

Liga Polskich Rodzin popiera Tuska. Subtelny przekaz poparcia dla PO przez Episkopat. Gra w POPIS?

TEKST  Z  DNIA  24.04.2014  ROKU 
Istotą projektu politycznego POPIS jest, jak oświadczenie LPR sugeruje, „stanowienie prawa zgodnego z chrześcijańską tradycją Europy”. Kościół  w oświadczeniu, wydanym przez LPR, zdefiniował więc rolę Platformy Obywatelskiej – ma stanowić takie prawo, które nie będzie zagrażało interesom Kościoła reprezentującego chrześcijańską tradycję Europy, czyli – interesom Watykanu. Kasa na utrzymanie księży i ich cywilnych akolitów oraz panowanie nad systemem edukacji  stanowią kluczowe elementy projektu POPIS. Warunkiem jego wdrożenia jest więc utrzymanie Konkordatu oraz wyeliminowanie wolnomyślicielskich, antyklerykalnych liberałów ze środowisk oświatowych i akademickich w naszym kraju.
Liga Polskich Rodzin, dawna partia Romana Giertycha, sojusznika Jarosława Kaczyńskiego, postanowiła poprzeć Platformę Obywatelską i jej lidera Donalda Tuska. W uchwale partyjnej, zarząd LPR, między innymi,  napisał:
Żywimy głębokie przekonanie, że posłowie z Polski stanowić będą nadal duży i, przez to, wpływowy blok w grupie chadeckiej (EPL), co przełożyło się nie tylko na ewidentny sukces finansowy Polski (441 mld zł wynegocjowanych funduszy), ale również wpłynie na proces stanowienia prawa zgodny z chrześcijańską tradycją Europy /…/ Zewnętrzna i wewnętrzna sytuacja Polski stanowczo nakazuje odrzucić tych, którzy jątrzą, dzielą, kompromitują, cynicznie grają emocjami Rodaków, Ojczyzną i Wiarą dla zaspokojenia swoich partyjnych i osobistych interesów, bądź przedkładają interes innego narodu nad interesy Polski. Nie jest to również czas na polityczne eksperymenty, fajerwerki i próby przekroczenia progu wyborczego, by uzyskać nielicznych posłów, z którymi nikt się nie liczy. Ponadto PiS jest w grupie z brytyjskimi konserwatystami, ale nie ma wpływu na to, jak oni głosują, tak więc posłowie PiS są też nieskuteczni
W kierownictwie kanapowej Ligi Polskich Rodzin zasiada jeden z najbardziej wpływowych, cywilnych funkcjonariuszy Kościoła katolickiego – Maciej Giertych.   Poparcie udzielone Platformie przez LPR należy interpretować jako głos poparcia dla polityki Tuska płynący z pałaców biskupich Episkopatu Polski.
Biskupi ratują tonącą Platformę i topielca Tuska w zamian za zniszczenie Palikotowców
Publikowane sondaże wyborcze nie oddają w żaden sposób politycznego układu sił na naszej, rodzimej scenie. Rozmaite ośrodki podają różne wyniki swoich badań rynkowych. Śledząc sondażowy rynek polityczny, w szczególności wyniki sondaży podawane przez agendy państwowe takie jak, CBOS, oraz ośrodki badawcze sympatyzujące z Platformą Obywatelską (Estymator), łatwo można wywnioskować to, że obecny platformerski establishment, przede wszystkim, zwalcza partię Janusza Palikota. Jest to cena, jaką Tusk musi zapłacić biskupom z Episkopatu, aby ci nie popierali głośno partii Kaczyńskiego. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676106,kosciol-katolicki-pograzyl-kaczynskiego-zmowa-prymasa-z-tuskiem-przeciwko-pis-%E2%80%93-na-marginesie-sondazu-homo-homini.html Doszło do zmowy politycznej pomiędzy Tuskiem a „najwyższego szczebla dowodzenia”,  katolickimi kapłanami.
Wyniki jakie podaje CBOS dla Twojego Ruchu prezentują się następująco:  1%   (10.04),  3%  (13.03), 3%    (13.02), 3%  (13.01),  3%  (13.12.2013). Z kolei od grudnia ta agencja badawcza pokazuje tendencję wzrostową w poparciu dla Platformy Obywatelskiej: grudzień 2012: 23%, styczeń 2014: 24%, luty 2014: 25%, marzec 2014: 26%, kwiecień 2014: 28%. Podane wyniki odznaczają się nadzwyczajną regularnością: od grudnia Palikot stracił od 3% do 1%, zaś Tusk zyskuje od 23% do 28%.  Kwietniowy wynik podany przez CBOS dla Twojego Ruchu ma posmak prowokacji politycznej. Różni się o 6% od wyniku 7% podanego przez Millward Brown. Ktoś więc w tej sytuacji ewidentnie kłamie !!!
Inne sondaże pokazują, że sukcesywnie spada poparcie dla rządu i premiera. W tej sytuacji, można przewidywać to, że w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego wyborcy pokażą  Platformie Obywatelskiej  czerwoną kartkę. Wynik poniżej 15% spowoduje dynamiczny odpływ poparcia dla obecnej, rządzącej „partii władzy”.
Partia Kaczyńskiego stoi pod względem pozyskanego poparcia w miejscu. Nie może już liczyć na przyrost elektoratu. Jej wynik w granicach 30% nie stworzy okoliczności na samodzielne rządy. PSL zaś może po raz pierwszy nie wejść do Sejmu. Kościół gra w realizację projektu pod kryptonimem POPIS. W duchu chrześcijańskich przykazań, Tusk i Kaczyński zawsze mogą sobie wybaczyć. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego dojdzie do zbliżenia między obu partiami.
Projekt POPIS
22.04.2014 PSL złożyło projekt uchwały kanonizacyjnej. Następnego dnia rozgorzała burza w kuluarach sejmowych. Twój Ruch wyraził swoje stanowisko mówiące, iż uchwała jest sprzeczna z Konstytucją RP. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686714,kanonizacyjna-sejmu-lamie-konstytucje-rp-poslowie-nie-boja-sie-trybunalu-konstytucyjnego.html Następnego dnia Tusk określił zachowanie posłów partii Janusza Palikota jako świństwo. 24.04.2014 roku Liga Polskich Rodzin wydała, z inspiracji Episkopatu, oświadczenie popierające PO. Biskupi w ten sposób podziękowali Premierowi.
Istotą projektu politycznego POPIS jest, jak oświadczenie LPR sugeruje, „stanowienie prawa zgodnego z chrześcijańską tradycją Europy”. Kościół  w oświadczeniu, wydanym przez LPR, zdefiniował więc rolę Platformy Obywatelskiej – ma stanowić takie prawo, które nie będzie zagrażało interesom Kościoła reprezentującego chrześcijańską tradycję Europy, czyli – interesom Watykanu.
Bez wątpienia, podstawowym interesem Stolicy Apostolskiej jest utrzymanie stanu finansowania politycznych struktur kościelnych na co najmniej obecnym poziomie oraz wzmocnienie roli Kościoła w kształtowaniu ideologicznym mentalności obywateli naszego kraju.  Kasa na utrzymanie księży i ich cywilnych akolitów oraz panowanie nad systemem edukacji  stanowią kluczowe elementy projektu POPIS. Warunkiem jego wdrożenia jest więc utrzymanie Konkordatu oraz wyeliminowanie wolnomyślicielskich, antyklerykalnych liberałów ze środowisk oświatowych i akademickich w naszym kraju.
Koncepcja jednolitego, zunifikowanego systemu nauczania w polskich szkołach, której elementem mają być darmowe podręczniki szkolne, wpisuje się doskonale w projekt katolicyzacji polskiej szkoły powszechnej. http://www.europaplus.org.pl/news/660-po-spotkaniu-ze-zwi%C4%85zkiem-nauczycielstwa-polskiego.html Sejm bowiem przyjmie ustawę umożliwiającą formatowanie umysłów naszych dzieci  według jednolitego wzorca, zgodnego z katolicką nauką społeczną. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686648,%E2%80%9Eelementarz%E2%80%9D-lorek-i-wollman-zgodny-z-metafizyka-jedynego-wyroznionego-swiata.html
Jak przeciwdziałać?

Leszek Miller w rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził, że SLD nie zamierza rozwiązywać Konkordatu. Oczywiście, w sposób właściwy dla siebie uzasadnił takie stanowisko tym, że w umowie konkordatowej nie została zawarta klauzula  dotycząca warunków rozwiązania tej umowy międzynarodowej. Zapomniał jednak stwierdzić, że zawsze można taką umowę jednostronnie wypowiedzieć. Spadkobierczyni PZPR tym samym  wyraziła swoje stanowisko, iż nie zamierza przeszkadzać w realizacji projektu POPIS.
Jedynie Twój Ruch jest partią, która jest w stanie przeciwstawić się procesom katolicyzacji naszego państwa. Czy partia Palikota jest na tyle silna, aby pokazać swoją skuteczność? Wystarczy, że „Europa Plus Twój Ruch” uzyska w wyborach do Parlamentu Europejskiego 20% i stanie się drugą siłą na polskiej scenie politycznej. Wówczas w wyborach do Sejmu będzie  mogła liczyć na wynik 30%. To wystarczy, aby zablokować w naszym kraju procesy klerykalizacji życia społecznego. Czy taki scenariusz jest możliwy do realizacji?
Elektorat Millera i SLD jest antyklerykalny. Można go szacować na około 10%. Wystarczy więc przekonać ponad połowę eseldowskich wyborców na przeniesienie ich głosów  na partię Palikota i Kwaśniewskiego. Przy niskiej frekwencji w wyborach do Parlamentu Europejskiego i dyscyplinie antyklerykalnego elektoratu wynik, jaki Palikotowcy mogliby osiągnąć, oscylowałby w granicach 20%.
Parta Tuska nie uzyska wysokiego wyniku. Jej katoliccy wyborcy albo przerzucą swoją sympatię na PiS albo nie pójdą do urn wyborczych. Z kolei część antyklerykalnych zwolenników Tuska może zagłosować na zwolenników Palikota i Kwaśniewskiego. Rodowód Twojego Ruchu jest bowiem „solidarnościowo-platformerski”. Janusz Palikot najpierw był członkiem, wraz z Kazimierzem Kutzem, Platformy Obywatelskiej. W Twoim Ruchu działa wielu zwolenników antykomunistycznej opozycji jeszcze z czasów PRL.  Jest to partia, której jednym z celów jest stworzenie sceny politycznej „ponad polskimi podziałami”. Dlatego Putin tak ostro, kilka miesięcy temu,  zaatakował Kwaśniewskiego. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/681055,ukraina-co-zrobi-putin-co-powinien-zrobic-polski-establishment.html, który swoimi wypowiedziami pokazuje, że jest jednym z najbardziej zdecydowanych, anty-putinowskich polityków w Europie. Dzielenie polskiego społeczeństwa jest bowiem celem Rosjan. Elektorat Platformy jest również anty-putinowski. Stąd, Twój Ruch stwarza dla części dotychczasowych wyborców Donalda Tuska okazję, aby przerzucić swoją sympatię  w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Puenta

W koalicji, stworzonej przez Palikota i Kwaśniewskiego, stratują twórcy i artyści (Kazimierz Kutz – Śląsk, Ewa Wójciak - Łódź) http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/684033,czy-miller-bawi-sie-w-bonda-z-olena-marczuk-na-marginesie-wyborow-do-europarlamentu.html,  naukowcy i intelektualiści (Krysztofiak – Zachodniopomorskie i Lubuskie http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/684997,krysztofiak-do-parlamentu-europejskiego.html,  Kowalska – Białystok i Olsztyn, Hartman – Małopolska, Szczuka – Bydgoszcz i Toruń, Grabowska - Śląsk),  znani politycy (Kalisz – Warszawa; Siwiec – Poznań, Nowicka – Warszawa; Potocki – Śląsk http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/686236,przed-wyborami-do-parlamentu-europejskiego-brunatna-fala-wznosi-sie-na-marginesie-wegierskich-wyborow.html) oraz działacze społeczni (Tabisz – Wrocław, Prokop-Paczkowska – Zachodniopomorskie i Lubuskie http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/678785,malgorzata-prokop-paczkowska-z-twojego-ruchu-narodziny-politycznej-gwiazdy.html, Wójcik - Lublin). Team kobiecy jest wręcz doskonały. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/683908,dream-team-palikota-i-prokop-paczkowskiej-w-wyborach-do-parlamentu-europejskiego-miller-epatuje-zwiazkiem-radzieckim-i-pgr-ami.html
Dlatego, antyklerykalni wyborcy – dotychczasowi zwolennicy SLD - nie powinni marnować swoich głosów. Lepiej przerzucić je na Palikotowców, aby pokazać w najbliższych wyborach siłę  środowisk opowiadających się za świeckim, nowoczesnym,  https://www.youtube.com/watch?v=U0rsqznWj88 bez niewolnictwa pracowniczego, państwem  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html.
***
Wojciech Krysztofiak – kandydat do Parlamentu Europejskiego z listy wyborczej „Europa Plus-Twój Ruch” (Nr 9 na liście)  w okręgu obejmującym województwa: Zachodniopomorskie i Lubuskie
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.