Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rydzyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rydzyk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lutego 2018

Kaczyński układa się z Putinem: na marginesie „jasnogórskiego zamachu” i „re-polonizacji dziadka z Wermachtu”

TEKST  Z  DNIA  11.12.2012  ROKU
W ostatnich kilku dniach Putin uruchomił „mechanizm motywujący” zwolenników Kaczyńskiego  do entuzjastycznego stawiennictwa  na grudniowych zadymach. Rosjanie nie chcą nam oddać wraku smoleńskiego. Wzmocnieniem głównego motywatora do wywołania katolicko-narodowej rebelii w dniu 13 grudnia są dwa zdarzenia: z dnia 09.12 oraz z dnia 10.12 - mianowicie obrzucenie farbą Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i zabicie „eksperta” kwestionującego ustalenia rosyjskiej komisji badającej katastrofę w Smoleńsku.
Kaczyński i Rydzyk  nie tylko, że nic zyskali na aferze trotylowej, to jeszcze na niej stracili. Sondażowe słupki poparcia dla PiS nieco opadły. Prawo i Sprawiedliwość znowu musi gonić Platformę  Obywatelską. Okazją na poprawienie wyniku jest kolejny marsz niepodległości w dniu 13 grudnia, którego efekt propagandowy jest trudny do przewidzenia.  Jeśli tłumy dopiszą,  PiS obwieści rewolucję. Z pewnością politycy tego ugrupowania zaczną nawoływać obywateli do strajków, rozruchów i zadym. Rząd Tuska w odpowiedzi na „palące się opony” i porozbijane szyby witryn sklepowych może użyć siły celem pacyfikacji niepokornych, nacjonalistycznych bojówkarzy. Taki scenariusz wypadków być może dałoby się zrealizować. Musi być jednak spełniony warunek początkowy:  tłumy podczas pisowskiej manify w dniu 13 grudnia powinny szokować swoim ogromem.
Putin uruchomił „polityczne motywatory”
W ostatnich kilku dniach Putin uruchomił „mechanizm motywujący” zwolenników Kaczyńskiego  do entuzjastycznego stawiennictwa  na grudniowych zadymach. Rosjanie nie chcą nam oddać wraku smoleńskiego, mimo not dyplomatycznych słanych w tej sprawie do Moskwy przez ministra Sikorskiego. Takie zachowanie rosyjskiego rządu jest jawną prowokacją polityczną - tym bardziej w kontekście oskarżania ich przez polskie środowiska narodowo-katolickie o zabicie Lecha Kaczyńskiego. Oddanie nam wraku umożliwiłoby polskim specjalistom dokonanie dokładnych badań pirotechnicznych, które rozstrzygnęłyby sporną kwestię zamachu. Niestety Putin zachowuje się tak, jakby coś ukrywał. Bez wątpienia jest to wyłącznie symulacja, której celem jest dostarczenie Kaczyńskiemu i Rydzykowi  narzędzia mobilizacji wiernych do katolickiej konkwisty w Polsce.
Minister Sikorski prosząc szefową unijnej dyplomacji Cathy Ashton o interwencję u Putina w sprawie oddania nam wraku, nie dał tym samym PiS-owi szansy oskarżenia rząd Tuska o zdradę narodową. Komentarz Józefa Oleksego, polityka SLD oskarżanego wiele lat temu o działalność szpiegowską na rzecz KGB, dotyczący prośby naszego ministra spraw zagranicznych, jest zaskakującą kpiną z jedynej, mądrej w tym wypadku, decyzji. Środowiska polityczne SLD, zaprzyjaźnione z rosyjską agenturą, udzieliły więc poparcia Kaczyńskiemu w jego atakach na Platformę. Rozgrywka o złomowany samolot naznaczona została narodową symboliką, która angażuje niemal wszystkie partie polityczne (z wyjątkiem RP).
Zamach jasnogórski i pierwsza krew
Wzmocnieniem głównego motywatora do wywołania katolicko-narodowej rebelii w dniu 13 grudnia są dwa zdarzenia: z dnia 09.12 oraz z dnia 10.12 - mianowicie obrzucenie farbą Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i zabicie „eksperta” kwestionującego ustalenia rosyjskiej komisji badającej katastrofę w Smoleńsku.
Pierwszemu wydarzeniu Kościół na Jasnej Górze, w osobie przeora zakonu Paulinów, nadał znaczenie sakralne. Natychmiast zorganizowano modlitwy ekspiacyjne. Hierarchowie zinterpretowali czyn szaleńca jako atak „na samą  istotę polskości, na sam główny nerw naszej wrażliwości narodowej i religijnej”. Bez wątpienia taka interpretacja wydarzenia ma na celu mobilizowanie obywateli do obrony wartości narodowych, do obrony polskości. W wielu kościołach w Polsce księża na porannych mszach powielali wiadomość o „zamachu jasnogórskim”. Służby specjalne powinny  pieczołowicie zbadać kulisy „zamachu jasnogórskiego” i odpowiedzieć na pytania: czy „zamachowiec jasnogórski” nie został wynajęty przez obce służby wywiadowcze?  Czy „zamachowiec” nie był inspirowany przez pisowskich „agentów-tomków”, zwolnionych ze służb specjalnych przez rząd Tuska? Czy „zamach jasnogórski” nie jest pisowską odpowiedzią na „zamach Brunona K.”?
Wydarzenie drugie jest tragiczne. Został bowiem zamordowany „ekspert” badający katastrofę smoleńską, który kwestionował wyniki śledztwa rosyjskiego. Media donoszą, że zabójca został schwytany. Dziennikarze popierający Kaczyńskiego i Rydzyka konstruują rozmaite „teorie” wyjaśniające ów fakt.  Nie wiadomo, czy motyw tej zbrodni miał charakter agenturalny. Jeśli nawet zabójca został opłacony przez obce służby, to udowodnienie tego faktu nie będzie trudne.  Być może przestępca, jako jednostka niepoczytalna, był inspirowany przez określone środowiska polityczne. Na pewno ta „pierwsza krew” w wojnie polsko-polskiej jest marketingowo korzystna dla zwolenników Kaczyńskiego. Zmobilizuje 13 grudnia „młodych, gniewnych i wiernych krzyżowi polskiemu”.
Zbrodnia ta jest  pierwszym efektem nagłośnienia „zamachu Brunona K.”. Szaleniec z nożem i materiałami wybuchowymi dysponował bowiem „przykładem bohatera-zamachowca”, zaprezentowanym wychowawczo obywatelom naszego państwa na konferencji prokuratorów w Krakowie. Mem zabójstwa z motywacji politycznych został bowiem upowszechniony. Zaczyna zbierać swoje żniwo w postaci szaleńczych aktów politycznych. Ilu więc szaleńców, nawołujących do pomszczenia „smoleńskiego eksperta”, weźmie udział w marszu 13 grudnia?
Reanimacja „dziadka z Wermachtu”
Jarosław Kaczyński podczas swojego objazdu Polski, celem organizacji pisowskiego marszu w dniu 13-go grudnia,  wypowiedział w Opolu ostre, anty-niemieckie słowa: „tyle praw Niemców w Polsce, ile Polaków w Niemczech”. Pamiętając skuteczność swojego hasła propagandowego o „dziadku z Wermahtu”, ponownie  próbuje w określonych środowiskach wzbudzić anty-niemieckie nastroje. Obecna retoryka nie jest jednak śmieszna, gdyż jest nawoływaniem do ograniczania wolności obywatelskich niemieckiej mniejszości narodowej, zamieszkującej nasze ziemie. W kontekście apeli o „re-polonizację gospodarki”, przypomina nazistowską propagandę ograniczania praw obywatelskich Żydów.
W zeszłym tygodniu media w Polsce informowały o tym, że Gazprom zakończył swoje prace organizacyjno-prawne nad projektem otoczenia Polski swoimi rurami gazowymi. Mapki pokazujące przebieg tych rur wyraźnie pokazują, że znaleźliśmy się w „rosyjsko-niemieckiej gazowej sieci” – w końcu ścisłym partnerem biznesowym firmy Putina jest niemiecki BASF. Anty-niemieckie wypowiedzi Kaczyńskiego destabilizują stosunki handlowe Polski z Niemcami, które są naszym największym partnerem biznesowym. Taka destabilizacja jest „wodą na młyn interesów rosyjskich w Niemczech”. Traktowanie Niemców żyjących w Polsce jako obywateli drugiej kategorii osłabia nasze więzi gospodarcze z sąsiadem zza Odry. Te więzi zaś są nam potrzebne, jeśli chcemy rozwijać „przemysł łupkowy”. Kreując relacje biznesowe z Niemcami, możemy również, w oparciu o zasadę wzajemności gospodarczej, tworzyć  lobby w Niemczech popierające nasze aspiracje  do rozwoju przemysłu „gazowo-łupkowego”, którego Rosjanie się lękają.
Wywoływanie rebelii narodowej posiłkującej się, między innymi, nastrojami anty-niemieckimi jest niebezpieczną grą, prowadzącą do ostrego konfliktu w Unii Europejskiej. Bazując na nastrojach polskiej lumpen-inteligencji, okraszonych ortodoksyjno-katolickimi przekonaniami, nie trudno jest sprowokować pogromy ludności niemieckiego pochodzenia. W tym wszystkim oburzające jest milczenie Kościoła Katolickiego w Polsce. Chyba że Kościół pragnie przejęcia władzy przez partię Kaczyńskiego i Rydzyka. W każdym razie marsz 13-grudnia ze sztandarami „precz z Niemcami” może okazać się tragiczną w skutkach groteską?
Nadzieja
Miejmy nadzieję, że mądra część społeczeństwa  polskiego da odpór chorej, faszystowskiej propagandzie pisowskich polityków. „Duch Europy” bowiem unosi się nad nami. Dlatego  przede wszystkim jesteśmy Europejczykami.  Dopiero wtórnie i tylko świątecznie bądźmy Polakami. To Putin i Kaczyński chcą, żebyśmy „szczycili się swoją martyrologiczną polskością”, gdyż ten schemat mentalny skutecznie dzisiaj destabilizuje nasze umysły i wpędza nas w „schizofrenię polityczną”.
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”)
http://www.facebook.com/pages/Fan-Klub-Krysztofiaka/397324376997122

RYDZYK, KOWALCZYK, MICHALIK, HOSER – KIM ONI SĄ?

TEKST  Z  DNIA  18.08.2013  ROKU
Ponieważ hierarchowie wskazali swoim wiernym, podczas sierpniowych celebracji, na pisowską  opcję polityczną, która ma prowadzić niepokorną walkę z niewiernymi poganami, w których wcielił się Szatan, tym samym zaapelowali do polityków, którym przewodniczy Jarosław Kaczyński, o wzmożenie działań ataku. Biskupi poszczuli pisowców na niereligijnych obywateli naszego kraju.    Wszczynanie waśni na tle religijnym, szczucie obywateli przeciwko sobie z powodu preferowania odmiennych systemów wartości, nazywając ich wcieleniem Szatana,  jest przestępstwem. Prymas Polski, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Hoser i dr Rydzyk  działają na rzecz destabilizacji politycznej w Polsce na tle religijnym; dążą  poprzez swoje wypowiedzi do wzniecenia pożaru polityczno-religijnego w naszym kraju. W czyim interesie?
Sierpień jest dla Kościoła Katolickiego w Polsce  miesiącem symbolicznym, w którym katolicy  czczą Matkę Boską, przemierzając do Częstochowy setki kilometrów po to, aby złożyć hołd obrazowi na Jasnej Górze i wysłuchać homilii biskupów. Święto to posiada nie tylko swój wymiar sakralny, lecz również polityczny. 15 sierpnia 1920 roku po odzyskaniu niepodległości po zaborach, odparliśmy bolszewicką nawałnicę. Nasze zwycięstwo nad  rodzącym się, sowieckim komunizmem, nad milionową hordą wściekłych i wygłodniałych wszystkiego, sowieckich żołdaków, zostało okrzyknięte jako cud nad Wisłą. Wykrzyknięto, iż Matka Boska uchroniła Polskę.
Dzięki polityzacji świąt religijnych Kościół Katolicki prezentuje siebie w dyskursie publicznym jako obrońcę niepodległości i polskości, jako strażnika jedynych wartości, które każdy obywatel naszego kraju powinien kultywować. Sierpień jest więc okazją do przypomnienia społeczeństwu polskiemu o tym, że nad granicami naszego państwa czuwa Matka Boska. W tym roku sierpniowe święto zostało naznaczone szczególnie, gdyż walkę polityczną o władzę pomiędzy partiami hierarchowie katoliccy zinterpretowali jako  pojedynek Szatana z Bogiem.
Rozpoczął abp  Hoser
Dzień przed obchodami rocznicy Bitwy Warszawskiej, abp Hoser stwierdził:
"W nocy z 14 na 15 sierpnia miał miejsce cud objawienia się Najświętszej Maryi Panny nad oddziałami Armii Czerwonej, wywołując popłoch w jej szeregach, co jest udokumentowane świadectwami wielu uczestników wydarzeń sprzed 93 lat"
Ustami swojego największego skandalisty http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/674284,katolicki-cyrk-czarodzieja-bashobory-w-warszawie-episkopat-wysyla-sygnal-tuskowi.html, Kościół Katolicki ustanowił fakt czynnego, zbrojnego udziału Matki Chrystusa w ofensywie przeciwko wojskom Tuchaczewskiego. Ponieważ wojnę z Sowietami wygraliśmy, więc tym samym Hoser przypisał Kościołowi Katolickiemu największe zasługi w obronie niepodległości kraju. Polska jest ziemią katolicką, bowiem Kościół  ją wyrwał sowieckiemu żołdakowi.
Bez wątpienia, katolicki skandalista prezentując swoją wykładnię historiozoficzną wojny Polski z państwem Lenina, ujawnił publiczności prawdę o brutalnym, prymitywnym imperializmie Kościoła. Hoser posługuje się schematem myślenia afrykańskiego satrapy: jeśli uratowałem niewiastę przed gwałcicielem, to niewiasta jest moja.
Niewiasta abp Kowalczyka
Dzień później, niewiasta stała się głównym tematem homilii metropolity gnieźnieńskiego, abp Kowalczyka.  Prymas podjął się rozkodowania na współczesny język biblijnej przypowieści o walce smoka z niewiastą. Smoka utożsamił z Szatanem, zaś niewiastę z Kościołem Chrystusowym i jego pasterzami.
Pomijając niefortunność użytej figury stylistycznej, szczególnie w kontekście pedofilskich zbrodni wielu pasterzy Chrystusa, opowieści religijne Hosera i Kowalczyka układają się w jednolity, spójny przekaz. Współcześni adwersarze katolicyzmu zostali porównani do sowieckich, gwałcących polskie niewiasty, „czerwonoarmiejców”. Ateiści, agnostycy oraz liberałowie, którzy przeciwstawiają się Kościołowi i jego imperialnej indoktrynacji, są gwałcicielami „brukającymi czystość i niewinność niewiasty”.
Według Hosera, skoro Kościół pojmowany jako niewiasta uchronił nasz kraj przed Szatanem ucieleśnionym w bolszewickich hordach, to ateiści, agnostycy i liberałowie, ucieleśniając Szatana prawie sto lat później, poprzez swoją niezgodę  na dominację Niewiasty Chrystusa w życiu publicznym, jawią się jako agresorzy Polski, których jedynym celem jest jej złupienie i zniszczenie.
Hoser po raz drugi
Po mszy świętej, upamiętniającej bitwę pod Ossowem, Hoser uczestniczył w odsłonięciu popiersia gen. Franciszka Gągora, szefa sztabu generalnego Wojska Polskiego, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w 2010 r. wraz z Lechem Kaczyńskim. Do opowieści kontynuowanej przez abp Kowalczyka wprowadził dodatkowy wątek. Generała Gągora porównał z polskimi dowódcami w Bitwie Warszawskiej, zaś feralny lot do Smoleńska z obroną kraju. W tym świetle, Lech Kaczyński został utożsamiony z marszałkiem Piłsudskim.
Pomijając obrzydliwe - w Ossowie zginęli „bohaterowie-dzieci” walczący z najeźdźcą, a w Smoleńsku garniturowi politycy, którzy lecieli na patriotyczną akademię -  instrumentalne dla celów politycznych, wykorzystanie tej uroczystości, Kościół Katolicki wskazuje, poprzez symboliczne zachowania arcybiskupa, swoim wyznawcom na partię polityczną, która niewiasty ma bronić. Hoser skroił więc niemal poetycką figurę Jarosława Kaczyńskiego jako obrońcy cnotliwej, czystej i niewinnej białogłowy, którą próbują, za podszeptem Szatana, zbrukać, zgwałcić i zbezcześcić ateista, agnostyk i liberał.
Głos Michalika
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Michalik, w swojej homilii w Kalwarii Pacławskiej, dodał koloru naszkicowanemu przez Hosera  portretowi Jarosława Kaczyńskiego z niewiastą.
Policjant z Radomia, który domagał się usunięcia krzyża z budynku komendy policyjnej, został wskazany przez Michalika jako przykład poganina.  Wszyscy ci, którzy domagają się eliminacji katechezy z systemu edukacji powszechnej, są także według niego poganami. Dostało się również naukowcom, którzy przeprowadzają eksperymenty biomedyczne. To poganie.
Wszczepiając wątek wypracowany przez abp Michalika w opowieść Hosera i Kowalczyka o Jarosławie Kaczyńskim z niewiastą, można Szatanowi przypisać nowy atrybut – objawia się on jako poganin obecny również w innych państwach europejskich, bo „fala pogaństwa jak walec idzie przez naszą ojczyznę i Europę”.  Przewodniczący  KEP   powierzył  więc liderowi PiS ważną misję – obrony niewiasty przed poganami-szatanami również z innych państw europejskich.
Epilog Rydzyka
Dwa dni po uroczystościach w Częstochowie, opowieść arcybiskupów zakończył  dr Tadeusz Rydzyk, stwierdzając, że prawie wszystkie media w Polsce są niepolskie. Posłużył się również matematycznym modelem, używając funkcji procentu. Pozwolił sobie na identyfikacje kategorii Polaka z kategorią katolika.
Telewizja Trwam ma być głównym orężem w walce z szatańskim pogaństwem, które przeciwstawia się polskości. Ponieważ według Michalika,  fala pogaństwa walcuje również Europę, to Telewizja Trwam powinna podjąć walkę z Szatanem aż po brzeg Atlantyku. Doktor Rydzyk sprecyzował więc Jarosławowi Kaczyńskiemu rolę w misji obrony cnotliwej niewiasty.  Skoro niewiasta okazała się  Polką, to Jaroslaw Kaczyński ma bronić Polski.
Puenta
Skoro niewiasta jest Polką (teza dra Rydzyka), a Kościół został utożsamiony z nią (teza Prymasa Kowalczyka), to polscy hierarchowie, snując swoją sierpniową opowieść, właściwie odmówili posłuszeństwa nowemu papieżowi Franciszkowi, który nie jest Polakiem, lecz jest Argentyńczykiem. Jeśli tak, to czy przypadkiem nie próbuje się wcielić w niego Szatan?
Ostrzeżenie
Posługiwanie się w tekstach kultury pojęciem Szatana w kontekście jego walki z Chrystusem, Kościołem, Bogiem i chrześcijańskim systemem wartości stanowi praktykę interpretacyjną, na mocy której wyznawcy religijni są wzywani do czynnej, niepokornej obrony  sacrum przed zakusami najgorszego zła.  Szatan bowiem – jak mówi doktryna - uosabia zło absolutne, wobec którego pokora jest grzechem wołającym o pomstę do Nieba. Definiując Szatana jako ucieleśnionego w liberalizmie, ateizmie, agnostycyzmie  i relatywizmie, Kościół  wzywa więc swoich wiernych do agresji przeciwko niewiernym liberałom, ateistom, agnostykom i relatywistom;  wzywa do wojny religijnej.
Ponieważ hierarchowie wskazali swoim wiernym, podczas sierpniowych celebracji, na pisowską  opcję polityczną, która ma prowadzić niepokorną walkę z niewiernymi poganami, w których wcielił się Szatan, tym samym zaapelowali do polityków, którym przewodniczy Jarosław Kaczyński, o wzmożenie działań ataku. Biskupi poszczuli pisowców na niereligijnych obywateli naszego kraju.  Interesem Watykanu nie jest podżeganie do wojny religijnej w Europie. W czyim więc interesie Kowalczyk, Michalik, Hoser i Rydzyk  odegrali niebezpieczną farsę podczas ostatnich dni?
Prezydent Komorowski powinien w takiej sytuacji wezwać Nuncjusza Apostolskiego i wręczyć  mu notę dyplomatyczną, protestując w ten sposób przed przestępczymi praktykami Kościoła Katolickiego w Polsce. Wszczynanie waśni na tle religijnym, szczucie obywateli przeciwko sobie z powodu preferowania odmiennych systemów wartości, nazywając ich wcieleniem Szatana,  jest przestępstwem. Prymas Polski, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Hoser i dr Rydzyk  działają na rzecz destabilizacji politycznej w Polsce na tle religijnym; dążą  poprzez swoje wypowiedzi do wzniecenia pożaru polityczno-religijnego w naszym kraju. W czyim interesie? Kim oni są? Kogo reprezentują?
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute )

Kościół nie zapłaci ofiarom pedofilii – wyda kasę na antysemicką prowokację

TEKST  Z  DNIA  03.10.2013  ROKU
Turpizm obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Kościół, musi wywoływać odruchy wymiotne. Janowi Hartmanowi rzygać się chce; nie można dziwić się temu. Kościół znajduje  kasę na antysemickie prowokacje, a żal mu jej na odszkodowania dla ofiar swoich seksualnie zboczonych księży.
Kościół Katolicki w Polsce staje się cynicznie agresywny. Na przekór sygnałom marketingowym płynącym z Watykanu, prowokuje publiczność na niespotykaną skalę w przestrzeni obyczajowej.
Pedofilia i kościelna mamona
Diecezja Koszalińsko-Kołobrzeska nie zgodziła się na wypłacenie odszkodowania w wysokości 200 tys. złotych dla Marcina K.,  ofiary czynów pedofilskich jednego z księży katolickich.  Fakt ten wskazuje na to, że Episkopat Polski nie zamierza brać odpowiedzialności za przestępstwa seksualne  swoich hierarchów. Kościół nie chce łatwo wyzbyć się „mamony”. Taka postawa w sposób oczywisty ujawnia  system wartości współczesnego Kościoła w Polsce. Najwyższą wartością jest pieniądz.  Biskupi pragną ponad wszystko chronić  kościelne miliardy, wypłacane im od wielu, wielu lat przez wszystkie rządy od czasów Okrągłego Stołu.   Zachowań Kościoła w kwestii wypłaty odszkodowań dla ofiar  aktów przemocy seksualnej, dokonywanych przez księży na dzieciach, nie można nawet porównać z  praktykami największych koncernów biznesowych na świecie. Producenci aut na ogół bez mrugnięcia okiem wypłacają odszkodowania konsumentom ich trefnych pojazdów. Episkopat nie daje więc rękojmi handlowej za swoich trefnych księży.
Dlaczego państwo toleruje takie wyjęcie spod prawa ugrupowania religijnego, w którego szeregach znajduje się tak wielu przestępców  seksualnych?
Antysemicka prowokacja
Równocześnie Kościół  katolicki ustami jednego ze swoich najważniejszych funkcjonariuszy, antysemity Rydzyka,  ogłasza, że wybuduje kaplicę pamięci o Sprawiedliwych. Wywołało to w pełni uzasadnioną, silną reakcję  Jana Hartmana. Czołowy polski intelektualista protestuje przed chamami jazgoczącymi nad trumną Holocaustu. http://hartman.blog.polityka.pl/2013/10/03/list-do-o-rydzyka/
Atak Kościoła na tradycję Holocaustu z pewnością był obliczony na reakcję. Nadto, atak ten dokonał się za przyzwoleniem biskupów. Kościół kpiąc sobie cynicznie z „ żydowskiej traumy eksterminacji ich narodu”, pokazał, że nie stroni od wydawania swojej kasy na prowokacyjne happeningi.
Turpizm obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Kościół, musi wywoływać odruchy wymiotne. Janowi Hartmanowi rzygać się chce; nie można dziwić się temu. Kościół znajduje  kasę na antysemickie prowokacje, a żal mu jej na odszkodowania dla ofiar swoich seksualnie zboczonych księży.
Ostrzeżenie dla hierarchów
Papież Franciszek dwa tygodnie temu wyemitował w przestrzeń publiczną  hasło dialogu Kościoła z ateistami. Dlaczego tak trudno jest rodzimym księżom i ich pisowskim zausznikom podjąć dialog z palikotowcami, innowiercami czy liberalnymi wolnomyślicielami? http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/677235,niektorzy-katolicy-rozmawiaja-z-niektorymi-antyklerykalami-papiez-franciszek-wspiera-dialog-z-antyklerykalami-przeciwko-kaczynskiemu.html
W niedzielę Palikot i Hartman powołają nową partię, która zamierza walczyć o ideały społeczeństwa otwartego, o ideę pomocniczości dla skrzywdzonych, wykluczonych – dla „nędzników” zamieszkujących nasz kraj w XXI wieku. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676391,nowa-partia-plus---palikota-i-hartmana.html Adresatem  antysemickiej prowokacji Rydzyka jest z pewnością nowy, polityczny ruch, który dynamicznie  wyłania się   w przestrzeni publicznej, a któremu przewodzą Palikot i Hartman. Jest to ruch w swojej naturze rewolucyjny. Biskupi i księża nie drażnijcie rewolucjonistów? Akasamitnemu buntownikowi łatwo jest bowiem przekształcić się w buntownika na barykadach !!!
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,  zorganizowanego pod patronatem Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezydenta Francji Jacques’a Chirac’a; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute )

sobota, 17 lutego 2018

EPISKOPAT ODPOWIADA PLATFORMIE I PREMIER KOPACZ APELEM JASNOGÓRSKIM BISKUPA RYCZANA

TEKST  Z  DNIA  22.09.2014

Biskup Ryczan dał jasno do zrozumienia rządzącemu establishmentowi, iż Kościół będzie czuł się bezpiecznie w Polsce, jeśli ustawa o zapobieganiu przemocy wobec kobiet nie zostanie uchwalona przez polski Sejm oraz wtedy, gdy w urzędach na ścianach będzie wisiało więcej krzyży. Hierarcha również w swojej homilii przekazał rządowi Kopacz oczekiwania finansowe Episkopatu: fraza „więcej kościołów i ołtarzy” jest w tym wypadku synonimem sformułowania „więcej kasy”. Co w tej sytuacji uczyni premier Kopacz? Po  powołaniu rządu przez Sejm, z pewnością dojdzie do spotkania nowej szefowej MSW z hierarchami katolickimi w ramach Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP. Kopacz otrzyma jasne instrukcje ze strony hierarchów.
20 września 2014 w Częstochowie biskup Ryczan, krajowy duszpasterz ludzi pracy,  podczas Apelu Jasnogórskiego, zwrócił się do polityków z hasłem: Więcej kościołów, ołtarzy i krzyży. W swojej politycznej homilii odniósł się do projektu ustawy o zapobieganiu przemocy wobec kobiet. Skrytykował Traktat Lizboński. Zaapelował o tworzenie prawa w duchu wartości chrześcijańskich.
Homilia Ryczana odpowiedzią na ewent premier Kopacz
Biskup Ryczan jest najbardziej znanym w Episkopacie Polski hierarchą, który opowiada się za uczynieniem z naszego kraju państwa wyznaniowego. Wiele razy kwestionował demokratyczny ustrój Polski. Jego poglądy są styczne w wielu punktach z ideologią Państwa Islamskiego. Dwa lata temu, porównał demokrację z bożkiem, a tolerancję z „innym fałszywym bogiem”, zaś „nierząd, niewierność, cudzołóstwo, narkotyki” określił jako zło, wobec którego Jezus nie był tolerancyjny. Zaatakował również „demokrację  matematyczną”.  W swoim  kazaniu pod  niebiosa wychwalał Tadeusza Rydzyka i jego media.  http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/634199,list-otwarty-do-pana-kazimierza-ryczana-biskupa-katolickiego-w-polsce.html
Platforma Obywatelska powołała wraz z partią Piechocińskiego nowy rząd.  Na czele MSW stoi Teresa Piotrowska, która jest cywilnym funkcjonariuszem katolickiej nauki społecznej. W latach 80-tych i 90-tych rozsławiała ideologię JP2, wędrując  z wykładami po miasteczkach i wsiach województwa bydgoskiego. Jest również autorką podręcznika przygotowującego dzieci do pierwszej komunii.
Nominacja Piotrowskiej jest oryginalnym ewentem, a nawet happeningiem, stworzonym przez Platformę Obywatelską, który niesie metaforyczną treść: Kościół może czuć się bezpiecznie w Polsce. W płaszczyźnie makro-politycznej, Kopacz wyraźnie pragnie zamanifestować swój konformizm wobec katolickich interesów. Nie dojdzie do redukcji godzin katechezy w systemie edukacji; ustawa o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet nie będzie procedowana; Fundusz Kościelny nadal będzie utrzymywany na  co najmniej dotychczasowym poziomie; dotacje na instytucje kultu nie zostaną wstrzymane; „taca i inne dochody księży” nie będą ścigane przez policję podatkową. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691786,rzad-kopacz-na-pasku-kosciola-katechetka-szefowa-sluzb-specjalnych-nadchodzi-katolicki-taliban.html
Biskup Ryczan dał jasno do zrozumienia rządzącemu establishmentowi, iż Kościół będzie czuł się bezpiecznie w Polsce, jeśli ustawa o zapobieganiu przemocy wobec kobiet nie zostanie uchwalona przez polski Sejm oraz wtedy, gdy w urzędach na ścianach będzie wisiało więcej krzyży. Hierarcha również w swojej homilii przekazał rządowi Kopacz oczekiwania finansowe Episkopatu: fraza „więcej kościołów i ołtarzy” jest w tym wypadku synonimem sformułowania „więcej kasy”. Budowa nowego miejsca kultu wymaga bowiem milionów złociszy.
Biskupi zapraszają PO do wojny z PIS o względy Kościoła
Kościół katolicki może w najbliższych wyborach poprzeć zarówno PIS jak i PO.   Jesienią 2013 roku Prymas Kowalczyk pokazał partii Tuska i Kopacz moc polityczną Kościoła katolickiego, karcąc Kaczyńskiego za próbę odwołania Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676106,kosciol-katolicki-pograzyl-kaczynskiego-zmowa-prymasa-z-tuskiem-przeciwko-pis-%E2%80%93-na-marginesie-sondazu-homo-homini.html Tym razem również  Episkopat może uratować PO przed utratą władzy. Homilia Ryczana jest wyraźnym potwierdzeniem tego, że Kościół zrozumiał ofertę polityczną partii rządzącej.
Odpowiedź biskupów jest nader prostolinijna: więcej kasy i ustępstw w tworzonym prawie. Co w tej sytuacji uczyni premier Kopacz? Po  powołaniu rządu przez Sejm, z pewnością dojdzie do spotkania nowej szefowej MSW z hierarchami katolickimi w ramach Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP. Kopacz otrzyma jasne instrukcje ze strony hierarchów.
Irytacja Kaczyńskiego
Kaczyński znalazł się w trudnej sytuacji. Jeśli chce zdobyć władze w  2015 roku, musi najpierw wygrać wybory do sejmików samorządowych w 2014 roku. Jeśli je przegra, a PO kolejny raz wygra wybory, wówczas nastąpi proces demobilizacji pisowskiego elektoratu. Kaczyński  został więc zmuszony przez Ryczana i Kopacz do wkroczenia na pole batalii o względy Kościoła. Kto da klerowi więcej, Kopacz czy Kaczyński?   http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691803,kaczynski-atakuje-kopacz-przed-wyborami-samorzadowymi-pis-i-po-walcza-o-wzgledy-episkopatu.html
Co może zaoferować Kopacz Kościołowi? Z pewnością w obszarze finansów podarunkiem będzie wysoki odpis podatkowy dla Kościoła. Negocjacje nie zakończą się na  wielkości 2%. Z pewnością, jeśli prezes PIS będzie domagał się 2.5%, Kopacz nie będzie miała wyjścia i zgodzi się na „deal”. W systemie edukacyjnym nie zostanie zredukowana liczba godzin katechezy oraz nie zostaną wprowadzone dodatkowe lekcje z wychowania seksualnego. Rząd będzie musiał się zobowiązać do utrzymywania cywilnej armii Kościoła na dotychczasowym poziomie finansowym. W kwestiach prawnych, PO będzie musiała blokować ustawy liberalizujące aborcję oraz życie publiczne. Na pewno, Episkopat postawi warunek blokowania ruchów antyklerykalnych w Polsce, w szczególności Twojego Ruchu Janusza Palikota.  Kopacz spełni te warunki, gdyż w przeciwnym wypadku Platforma Obywatelska straci władzę. Kaczyński ma świadomość tego faktu. Jego najpoważniejszym problemem jest wybór taktyki politycznej w walce o głosy wyborcze.
Sytuacja środowisk liberalnych
W kontekście budowanego, nowego układu politycznego: Kościół – Platforma Obywatelska, sytuacja środowisk liberalnych nie zmieni się. Kopacz stanie się strażnikiem dotychczasowego, konserwatywnego porządku obyczajowego w Polsce. Establishment będzie nadal blokował wszelkie ruchy, które mogłyby stanowić zalążek dla polskiej, aksamitnej rewolucji liberalnej. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html
Taktyka rozbijania ruchu liberalnego będzie przebiegała w dwóch kierunkach: kupowaniem za kasę feministek oraz praktykami stygmatyzacyjnymi i dyskryminacyjnymi względem niepokornych buntowników. Strategia „kija i marchewki” zawsze przynosi skutki. Poparcie rządu Kopacz przez Kongres Kobiet jest potwierdzeniem tego, iż za uzyskanie finansowych apanaży (na przykład dotacji unijnych na działalność) feministki są w stanie sprzedać swoją „duszę” kardynałom i biskupom. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/691685,kongres-kobiet-popiera-antyfeministyczna-polityke-po-i-pis.html
Morał
Kościół katolicki w Polsce nigdy nie był w tak doskonałej sytuacji politycznej, w jakiej znajduje się obecnie. Lęk establishmentu przed partią Kaczyńskiego, planującą na masową skalę – po dojściu do władzy - procesy o oszustwa lustracyjne, powoduje to, że nawet liberalne feministki w stylu prof. Środy przechodzą na stronę kleru. Przypomina to sytuację z dramatu Ionesco „Nosorożec”. Profesor Środa już się przemieniła (wyrósł jej róg), czekam na przemianę Agnieszki Graff (zauważyłem już jej objawy). Czy prof. Płatek również przemieni się? Czy Barbara Nowacka się przemieni? Czy Anna Dryjańska się przemieni? Wiem na pewno, że prof. Inga Iwasiów nie przemieni się.  http://www.strefakobiet.org/debata-gender-kontra-antygender-fotorelacja/ http://silva-idearum.net/recenzje/168-gender-kontra-antygender http://malenkowicz.net/religia/5/debata-o-gender http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/682480,rationalist-international-w-debacie-%E2%80%9Egender-kontra-antygender%E2%80%9D.html
Jeśli zjawisko przemiany w nosorożca wśród feministek stanie się powszechne, to wówczas zniknie w Polsce jedyna, poważna siła, zdolna do buntu przeciwko klerykalizacji życia publicznego w naszym kraju. Aktywność antyklerykalna stanie się znowu manifestacją postawy romantycznej: walki o wartości społeczeństwa otwartego w pojedynkę.
***
Wojciech Krysztofiak (autor prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfijskiej: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations  of Science”; uczestnik Seminarium filozoficznego w Paryżu, z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej; stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute), od 2014 członek Honorary Associates Rationalist International.

wtorek, 9 stycznia 2018

REKONSTRUKCJA RZĄDU UDERZA W RYDZYKA I WPŁYWY PUTINA W PISOWSKIM RZĄDZIE. CZY MACIEREWICZ ZOSTANIE ARESZTOWANY?

Rekonstrukcja rządu nie przyniosła żadnych niespodzianek. Zostali przede wszystkim zdegradowani ci ministrowie, którzy reprezentowali Tadeusza Rydzyka w strukturach władzy. Wcześniejsza degradacja Beaty Szydło, postrzeganej jako filar moherowej frakcji w PiS, wpisuje się w strategię Kaczyńskiego, polegającą na częściowym separowania się od kato-faszystowskiego elektoratu. Zmiany w rządzie jawią się więc jako manifestacja wojny wśród hierarchów polskiego Kościoła. Oznaczają one zwycięstwo w wojnie o dusze wiernych frakcji w Episkopacie, na czele której stoją prymas Polak oraz abp Nycz. Czy Rydzyk odpuści porażkę?

[Wyrzucając obecnego szefa MON z rządu, Morawiecki nabiłby na sondażowym liczniku kolejne kilka procent poparcia dla PiS. Taka operacja musi jednak uzyskać akceptację Rydzyka, która bez wątpienia jest tylko zależna od wysokości uzgodnionego trybutu.]

Znalezione obrazy dla zapytania Rydzyk photo
Były minister Szyszko wspiera Rydzyka (źródło: salon24.pl)
Degradacja Macierewicza i Szyszki

Dotychczasowa taktyka Rydzyka w stosunku do Kaczyńskiego polegała na nieustannym osłabianiu prezesa. Akcje Macierewicza z udziałem figuranta o nazwisku Bartłomiej Misiewicz oraz anty-unijna kampania Szyszki w odniesieniu do Puszczy Białowieskiej były zaprogramowane jako narzędzia kompromitacji Kaczyńskiego w obszarze obyczajowym oraz polityki międzynarodowej.

Znalezione obrazy dla zapytania Misiewicz i Macierewicz photo
Macierewicz promuje Misiewicza (źródło: wprost.pl)
Ulokowanie Misiewicza w strukturach zarządzania wojskiem miało kompromitować Kaczyńskiego przed obliczem oficerów NATO z jednoczesnym uwikłaniem Kaczyńskiego w aferę obyczajową. Figurant Misiewicz został wykorzystany jako narzędzie do „wkręcenia Kaczyńskiego” w aferę sutenerstwa homoseksualnego.

Znalezione obrazy dla zapytania misiewicz photo
Fotografia kompromitująca polskie wojsko (źródło: telewizja polska 24)

Przypomnijmy, skandalista Stonoga opublikował wywiad z Patrykiem Jackowskim, który bawił się z Misiewiczem na balandze w Białymstoku. Podczas spotkania obu chłopców miało dojść, wedle zeznań Jackowskiego, do wygłoszenia przez Misiewicza stwierdzenia, iż „załatwia on chłopców dla Kaczyńskiego”. Do dnia dzisiejszego przywołana prowokacja nie została wyjaśniona. Nie postawiono zarzutów karnych ani Misiewiczowi ani Jackowskiemu. Nie jest więc wykluczone to, że obaj młodzieńcy realizowali operację służb specjalnych, zaplanowaną przez Macierewicza.


Rok temu w Internecie pojawiły się fotografie z Misiewiczem oraz oficerami salutującymi temu pierwszemu. Taki przekaz został również zaprogramowany przez obcą agenturę, aby w przestrzeni narracyjnej NATO stworzyć wizerunek polskiej armii, zarządzanej przez „idiotów”. Funkcją takiego wizerunku była destabilizacja struktur dowodzenia w polskim wojsku.

Szyszko programował nieco inną operację, której celem było wywołanie awantury wizerunkowej na temat Polski w przestrzeni narracyjnej Unii Europejskiej. Wycinki w Puszczy Białowieskiej miały wzmacniać akcje polityczne PiS w Brukseli, skierowane przeciwko Donaldowi Tuskowi. W konsekwencji miały doprowadzić do wzmocnienia działań Timmermansa i prorosyjskiej frakcji w Brukseli w kierunku uruchomienia art. 7 traktatu europejskiego przeciwko Polsce.  


Czy Błaszczak jako nowy szef MON zaatakuje Macierewicza i Rydzyka?

Z pewnością nowy szef MON będzie miał zadanie przygotowania tzw. haków na Macierewicza, aby w razie kontrataku ze strony Rydzyka, Kaczyński mógł użyć ich skutecznie w obronie zwartości swojego elektoratu. Rydzyk może bowiem zorganizować w swoich mediach kampanię rozłamową w PiS, szczując nawet na samego prezesa. Taka akcja mogłaby sparaliżować cały system pisowskiego zarządzania państwem. W perspektywie ataku Putina na Ukrainę po zakończeniu Mundialu w Rosji w 2018 roku, polityczny paraliż pisowskich struktur władzy, spowodowany odpływem moherowego elektoratu z grona wyborców PiS, byłby korzystny dla działań militarnych Rosji. Zamiast reakcji na awanturnictwa Rosji w Kijowie, rząd musiałby zajmować się samym sobą.

Kierownictwo PiS ma taktyczną świadomość naszkicowanej ewentualności. Kaczyński musi więc podjąć akcję wyprzedzającą ewentualne  ruchy Macierewicza i Rydzyka. Czy więc służby kontrwywiadowcze pod zarządem Kamińskiego i Błaszczaka ośmielą się do przeprowadzenia operacji przeciwko Macierewiczowi? Czy możliwe jest aresztowanie byłego szefa MON pod zarzutem zdrady państwa?

Znalezione obrazy dla zapytania CBA w akcji photo
Czy taki los spotka Macierewicza? (źródło: polskieradio.pl)
Tomasz Piątek opublikował książkę, w której dowodzi uwikłania Macierewicza w układ interpersonalny z ludźmi powiązanymi z rosyjskim siłami specjalnymi oraz włoską mafią. Ten fakt można wykorzystać, aby przeprowadzić śledztwo na okoliczność ewentualnej działalności szpiegowskiej Macierewicza.

Czy PIS może osiągnąć pułap poparcia społecznego w granicach 60%?

PiS zmierza do uzyskania poparcia obejmującego ponad 50% wyborców. Dopiero uzyskanie w wyborach wyniku w granicach 55% daje Kaczyńskiemu legitymizację do zmiany Konstytucji. Zdobycie takiego poparcia przez PiS jest możliwe wyłącznie w sytuacji wygenerowania ekstremalnie szokującego i pozytywnego wydarzenia. Mogłoby nim być np. aresztowanie Macierewicza pod zarzutem działalności na szkodę państwa (wraz z domniemaniem prowadzenia przez niego agenturalnej działalności). Opinia publiczna zostałaby pozytywnie zaszokowana takim faktem. Część katolickich wyborców PO mogłaby przerzucić swoje poparcie na PIS.

Nie jest więc wykluczone, że pisowskie służby specjalne badają już ewentualność reakcji na doświadczenie przez publikę politycznej traumy. Bez wątpienia, aresztowanie Macierewicza wywołałoby ekstremalny szok – ale pozytywny.


Samo odejście Macierewicza i Szyszko z rządu spowoduje skok poparcia sondażowego dla PiS z pułapu 43% do poziomu około 48%. Upublicznienie informacji, iż służby prowadzą śledztwo przeciwko Macierewiczowi dodałoby kolejnych kilka procent do słupka poparcia dla PiS.


Aresztowanie Macierewicza późną wiosną 2019 roku, przed wyborami parlamentarnymi, stanowiłoby efektywne i efektowne zwieńczenie mistrzowskiej operacji Kaczyńskiego na szachownicy gry politycznej. W takiej sytuacji, prezes PiS  za dwa lata mógłby stanąć na czele rządu.


Puenta

Zaprezentowany scenariusz rozwoju wypadków politycznych po rekonstrukcji rządu jest wysoce prawdopodobny. Ewentualność kontrataku ze strony Rydzyka jest bardzo wysoka. Dlatego Kaczyński musi przedsięwziąć akcję zmrożenia najsłynniejszego redemptorysty. Ze strony „gołębiej” frakcji w Episkopacie, lider PiS otrzymał zielone światło dla swoich ruchów. Rydzyk najwidoczniej zaczął zagrażać polskiemu Kościołowi, tworząc jego wizerunek jako ksenofobicznej, anty-intelektualnej, agresywnej zbiorowości.

***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science” (13 artykułów w bazie Web of Science); autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantu badawczego (na lata 2017-19) Narodowego Centrum Nauki na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych; inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  


  

    



smallseotools.com –  pagerank checker