Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abp Gądecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abp Gądecki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 maja 2019

PO FILMIE SEKIELSKICH: CZY „BRANIE W USTA” WYSOKIM HIERARCHOM STANOWI PRZEPUSTKĘ DO KOŚCIELNEJ KARIERY?


Po obejrzeniu oscarowego „Spotlight”, trudno było oczekiwać, iż film braci Sekielskich  pt. Tylko nie mów nikomu wywoła u widza szok lub niedowierzanie. Okazuje się jednak, że  istnieje taki punkt widzenia, z którego ten film jawi się jako wywołujący traumę, ale nie tę w płaszczyźnie moralno-obyczajowej, ale nieoczekiwanie – w przestrzeni dyskursu politycznego.

Sekielscy sugerują bowiem, że geneza katolicko-kościelnej pedofilii tkwi w dziedziczonej kulturowo instytucji „brania w usta” penisa, będącego emblematem władzy kapłana stojącego wyżej w katolickiej hierarchii. Ten głośny film stawia cicho i z ukrycia pytanie: czy aby zostać kardynałem, arcybiskupem, biskupem, prymasem, proboszczem trzeba brać w usta penisa innych, wyżej postawionych hierarchów w danym momencie dziejowym? Jeśli KGB oraz GRU wiedziały o takim ewentualnym procederze, to jaki jest wpływ służb Putina na obecną scenę polityczną w Polsce?



Kapelan prezydenta Wałęsy, ks. Cybula przyznał, że brał w usta i kazał dziecku brać w usta swojego penisa

Pierwszym faktem zaprezentowanym w filmie, który wywołuje szok i niedowierzanie jest to, że kapelan Lecha Wałęsy w okresie jego prezydentury był pedofilem, który uczył młodego chłopca brania w usta. W filmie Sekielskich przyznał, że dopóki nie ma wytrysku, to nie ma grzechu.

Aby zostać spowiednikiem Lecha Wałęsy, trzeba było uzyskać namaszczenie najwyższych dostojników Kościoła w Polsce. Oznacza to, że ks. Cybula miał potężne poparcie wśród kościelnej hierarchii w latach 80-tych oraz 90-tych.   Kiedy wypełniał swoją polityczną funkcję, toczone były rozmowy o wycofaniu wojsk sowieckich z Polski, a Niemcy przygotowywały się do burzenia Muru Berlińskiego. Cybula należał do najściślejszego grona współpracowników Wałęsy razem z Jarosławem Kaczyńskim.

Księża-pedofile mają na swoim koncie zwykle dziesiątki ofiar. Tak jest najprawdopodobniej w przypadku  Franciszka Cybuli. Z pewnością takie fakty były znane ówczesnej SB i w konsekwencji sowieckim służbom wywiadowczym.  

Znalezione obrazy dla zapytania zdjęcia KGB
Młody Putin w mundurze oficera KGB
Po przyznaniu się w sposób wulgarny do tego, że molestował seksualnie  13-letniego chłopca, Cybula umarł. Nie jest wykluczone, że w "odejściu do piachu" pomogły mu putinowskie oraz kościelne  służby specjalne. Mógł bowiem ujawnić to, jakim, obecnym dostojnikom katolickim on „brał w usta”, aby otrzymać posadę prywatnego spowiednika Lecha Wałęsy. Czy tylko prałatowi Jankowskiemu?  W tym kontekście trudno oczekiwać, że inne osoby, które chcą jeszcze żyć, ujawnią się jako ofiary pedofila Cybuli.

Społeczeństwo powinno domagać się oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego o jego relacjach z ks. Cybulą

Film braci Sekielskich pokazuje, że pedofilia wkradła się do historii politycznej Polski w jej najważniejszym, powojennym okresie. Był to czas odzyskiwania przez nasz kraj niepodległości, wycofywania wojsk obcej armii z terenów Polski, transformacji ustrojowej oraz rozliczeń z komunistyczną przeszłością. Wówczas jednym ze współpracowników Lecha Wałęsy, obok Franciszka Cybuli, był Jarosław Kaczyński. Czy Cybula promował młodego wówczas Kaczyńskiego? Jakie relacje wówczas ich wiązały?

Gdyby ktoś przed emisją filmu braci Sekielskich powiedział, że spowiednik Lecha Wałęsy „brał w usta”,  publika oceniłaby taką wypowiedź albo jako prowokację albo jako ekspresję niezrównoważonego psychicznie człowieka. Film pokazuje, że politykom należy stawiać takie pytania, które graniczą  z „jazdą po bandzie”, gdyż prawdziwe odpowiedzi na nie mogą okazać się „hiper-szokujące”.
Znalezione obrazy dla zapytania berliner mauer photo
Mur Berliński - symbol totalitaryzmu i sowieckiej dominacji (wikipedia)
W książce Cenckiwicza o Lechu Kaczyńskim czytamy:  Konflikt z prezydentem Wałęsą i jego najbliższym zapleczem (Andrzej Drzycimski, Mieczysław Wachowski, ks. Franciszek Cybula) narastał od maja 1991 r.   

Jarosław Kaczyński jest więc zobowiązany do dokładnego opisu ówczesnej sytuacji oraz roli, jaką pedofil odegrał w kształtowaniu polityki zagranicznej Polski (wówczas szefem MSZ był Skubiszewski, który był oskarżany o współpracę z SB).

Budowniczy Lichenia jako pedofil

Film braci Sekielskich ujawnia jeszcze mocniejszy fakt. Niezwykle cynicznym pedofilem okazuje się być główny budowniczy bazyliki w Licheniu – miejsca, w którym Kościół katolicki zarabia ogromną kasę. Wydała go ofiara, która obecnie jest księdzem.  Zeznania tego kapłana sugerują to, że aby realizować skutecznie kapłańską karierę, trzeba „brać w usta” wysoko postawionym hierarchom katolickim. Jako trzynastoletnie dziecko, ofiara „brała w usta”, a potem wstąpiła w stan kapłański.

Film pokazuje rozmaite mechanizmy ukrywania pedofilii przez biskupów. W tym kontekście, takie praktyki nie jawią się jako przypadkowe, ale jako systematyczne wysiłki „zakrywania” tajemnego procederu. Odbiorca stawia sobie pytanie: czy biskupi, którzy ukrywają pedofilię, czynią to, bo sami „brali w usta” swoim poprzednikom, aby wspiąć się na najwyższe stanowiska w kościelnej hierarchii?

Kadr z filmu: Eugeniusz M, budowniczy Lichenia, pedofil z Janem Pawłem II
Odbiorca filmu ma prawo zapytać czy prymas Polak, abp Gądecki, abp Jędraszewski i pozostali biskupi „brali w usta” swoim poprzednikom? Czy przeprosiny ze strony Episkopatu Polski, ogłoszone po publicznej emisji filmu Sekielskich, nie są czasami sposobem na przykrycie stawiania pod ich adresem niewygodnego pytania: czy „braliście w usta”?

Kościół szybko zmienia swoje poglądy, w zależnosci od doraźnych potrzeb. Po kinowej emisji filmu „Kler”, dzieło Smarzowskiego oceniono jako brutalny atak na wartości katolickie. Film Sekielskich mówi dokładnie to samo, co film Smarzowskiego. Dlaczego więc biskupi przepraszają? Czy boją się pytania: czy „braliście w usta” swoim poprzednikom?

Kościół, pedofilia i polityka

Jeśli praktyka „brania w usta” hierarchom stanowi rzeczywiście jeden z dominujących sposobów uzyskiwania stanowisk w Kościele katolickim, to z pewnością służby Putina posiadają dokładne rejestry arcybiskupów, biskupów i proboszczów, którzy uczestniczyli i być może nadal uczestniczą w tym procederze. Oznaczałoby to, że Kościół katolicki w Polsce jest zakładnikiem rosyjskich służb wywiadowczych. Wyjaśniałoby to z kolei realizację przez PiS strategii obliczonej na demontaż Unii Europejskiej.

Za cenę uzyskania poparcia wyborczego wśród katolików, Kaczyński realizuje politykę destrukcji projektu integracji europejskiej pod hasłem „Europa ojczyzn”. Czy więc promocja w przestrzeni politycznej tego hasła nie jest najzwyczajniej motywowana „braniem w usta” najwyższych hierarchów w Kościele katolickim?   Gdyby to, co sugeruje film Sekielskiego, było faktem, wówczas mielibyśmy „dowód” na to, że determinanty procesu historycznego mogą posiadać wyraźnie Freudowski charakter. Przybyszewski miałby rację, w Requiem Aeternam parafrazując Biblię: Na początku była chuć.

***
***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  



   


sobota, 4 maja 2019

CZY KACZYŃSKI I KOŚCIÓŁ ZACZNĄ ODRĄBYWAĆ RĘCE LIBERAŁOM? W OBRONIE JAŻDŻEWSKIEGO !

Głównym punktem wykładu Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim w dniu święta 3 Maja wcale nie było wystąpienie prezydenta Rady Europejskiej. Tym zdarzeniem, które zostało bezpośrednio oraz pośrednio skomentowane przez Kościół oraz Jarosława Kaczyńskiego, były słowa Leszka Jażdżewskiego, organizatora tego ważnego, politycznego spektaklu.

Co powiedział Jażdżewski?

Polityków PiS oraz hierarchów najbardziej zabolały takie oto słowa redaktora „Liberte”:

Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą w stanie zdobyć władzę nad duszami Polaków. Ale rywalizacja na inwektywy i złe emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi.

Jażdżewski porównał polityków PiS ze świniami tarzającymi się w błocie, zaś hierarchów, którzy układają tematy dnia, z czarnoksiężnikami wykorzystującymi techniki manipulowania negatywnymi emocjami.

W sposób jednoznaczny i nader literalny, prelegent opisał Kościół katolicki następującymi słowami:

Kościół katolicki w Polsce obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy. Stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu. /…/ Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody.

Lider liberałów z „Liberte” określił Kościół jako instytucję promującą pedofilię, której celem jest walka o pieniądze i władzę polityczną. Jażdżewski jednak bronił katolicyzmu jako ewangelicznej idei Chrystusa, gdyż zarzucił polskiemu klerowi to, iż  zaparł się on Chrystusa, a krzyż traktuje jako pałkę używaną do straszenia ludu (pokornych owieczek).

Jaźdżewski nie zaatakował katolicyzmu

Wystąpienie Jażdżewskiego można nazwać wyłącznie antyklerykalnym. Ostro on ocenił współczesną kondycję Kościoła w Polsce, zarzucając mu ingerowanie w proces polityczny, pazerność na kasę oraz chronienie przestępców kryminalno-seksualnych. Jego wykład stanowi wyraz troski o idee ewangeliczne. Jażdżewski nie zaatakował katolicyzmu z pozycji doktrynalnej, ze stanowiska liberalizmu.

Zgodnie z dogmatami katolicyzmu, Chrystus jest Bogiem, a więc jako postać narracji religijnej symbolizuje absolutny punkt widzenia. Nowy Testament przedstawia Chrystusa jako osobę, która oddaje swoje życie za ludzkość, a więc za ideę abstrakcyjną. Doktryna katolicka nawołuje do naśladowania Chrystusa. Stanowi ona apel do ludzi do oddawania życia w imię Boga za wszelką cenę. Taką ceną może być również zabijanie innych lub posyłanie innych na śmierć. Dzieje polityczne Europy pokazują, iż w imię Boga katolicy, z błogosławieństwem swoich papieży, mordowali innych (np. Katarów) lub inspirowali do zabójstw. W czasach II Wojny Światowej wielu księży katolickich, kończyło swoje modlitwy słowami „Heil Hitler”.

Znalezione obrazy dla zapytania nazi german bishops
Katoliccy kapłani  

Jażdżewski w swoim wystąpieniu nie mówił o tym, iż katolicyzm jako apoteoza wzorca behawioralnego uosobionego w narracyjnej postaci Jezusa, stanowi inspirację do zbrodni. W XIX wieku, Kierkegaard wykorzystuje ten wątek narracji chrześcijańskiej, tworząc swoją filozofię egzystencjalną.   W dziele Bojaźń i drżenie, duński filozof snuje refleksję nad religijnym fenomenem zabijania w imię miłości do Boga (absolutnego punktu widzenia, absolutnej wartości). Gdyby Jażdżewski w swoim wystąpieniu poruszył temat zbrodni ofiarniczej w imię miłości do Chrystusa i wskazał na to, iż biskupi promują takie szaleństwo historiozoficzne, wówczas można by ocenić jego wykład jako ostry atak na Kościół w jego fundamenty doktrynalne.

Abp Gądecki w Częstochowie atakuje liberałów

W dniu wystąpienia Jażdżewskiego, abp Gądecki w Częstochowie apeluje do wyznawców katolicyzmu o budowanie Europy opartej na chrześcijańskich wartościach.  W swojej homilii, Gądecki porównał liberałów do apokaliptycznego smoka. Mówił, iż ten smok:

Odsloniecie pomnika Szatana w USA
Istnieje w postaci ideologii materialistycznych, które mówią: To niedorzecznie myśleć, że Bóg istnieje, to wszystko jest przestarzałe i nienowoczesne. Te ideologie chcą doprowadzić Europę do totalnej sekularyzacji. /…/ Po skasowaniu Boga przyjdzie według ich pragnień kolej na zdegradowanie człowieka jako osoby, który ma stać się zwykłym zwierzęciem, a nie opiekunem świata. Ludzka etyka oparta na ugodzie ma zostać pozbawiona trwałych treści i doprowadzić do rozkładu sumienia, by w konsekwencji człowiek nie potrafił już rozróżnić dobra od zła. /…/ Atakując osobę ludzką, ideologia ta rezygnuje z rodziny, a wybiera jednostkę. Od małżonków przechodzi do partnerów. Od małżeństwa do wolnej miłości. Od szczęścia do dobrego samopoczucia i jakości życia. Od władzy rodzicielskiej do praw dziecka. Od daru z siebie do prawa do własnego ciała. Od sumienia do wolnego wyboru. Od komplementarności mężczyzny i kobiety do umowy między płciami. Od prokreacji do reprodukcji. Od uznanej wartości do eksperymentowania. To eksperymentowanie ma dotknąć także dzieci, chociaż żaden racjonalnie myślący i niezdemoralizowany rodzic nie zgodzi się na demoralizowanie własnych dzieci. 

Katolicki hierarcha przyrównał liberałów i ateistów do Szatana, a ich ideologię, która promuje sekularyzację, jednostkę, dobre samopoczucie i jakość życia, wolną miłość, prawo do własnego ciała, wolny wybór, określił jako prowadzącą do demoralizacji.

W świetle homilii Gądeckiego, Jażdżewski jawi się jako ten, który jedynie usiłuje „uleczyć” chore umysły biskupów. Bo czyż stwierdzenie, iż akceptacja wolnej miłości, wolności wyboru, prawa do własnego ciała, prawa do dążenia do dobrego samopoczucia i poprawy jakości życia, prowadzą do demoralizacji, nie należy nazwać patologicznym? Czyż nie jest patologią straszenie jakimś apokaliptycznym smokiem ludzi, którzy cenią sobie wolną miłość, prawo do własnego ciała i dobrego samopoczucia?

Kaczyński parafrazuje Cyrankiewicza

W Pułtusku podczas happeningów z okazji 3 Maja, Kaczyński mówił o podniesionej ręce na Kościół, parafrazując słynną wypowiedź komunistycznego premiera Cyrankiewicza o podniesionej ręce na władzę ludową.   Prezes PiS wykrzyczał:

Kto podnosi rękę na Kościół ten podnosi rękę na Polskę. Ja jestem człowiekiem wierzącym, praktykującym katolikiem, ale gdybym nim nie był, to mówiłbym to samo. Bo co jest po drugiej stronie? "Urbano-palikotyzm", nihilizm. Dlatego Kościoła trzeba bronić, to obowiązek patriotyczny.

Wedle Kaczyńskiego, Jażdżewski podniósł rękę na Kościół, a więc na Polskę, dlatego trzeba bronić Kościoła, przed takimi, jak Jażdżewski. Lider obecnej władzy politycznej nie dokończył tego, jak należy bronić Kościoła przed Jażdżewskim. Ale wybierając frazę o podniesionej ręce na Polskę, dał swoim wyznawcom wskazówkę, gdzie mogą oni odkryć to, jak bronić Kościoła.


Uzasadniając zabicie ponad 70 osób podczas buntu poznańskiego w 1956 roku w czerwcu, Cyrankiewicz powiedział:

Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji 

Kaczyński w zamaskowany sposób najzwyczajniej namawia do odrąbania rąk Jażdżewskiemu, bo on odważył się podnieść rękę na Kościół podczas wystąpienia Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim.

Rektor UW potępia Jażdżewskiego z sugestii Gowina

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Gowin napisał list do rektora UW, prof. Pałysa. W nim znajdujemy takie oto słowa:

W imię obrony etosu akademickiego czuję się zobowiązany do przekazania Panu mojego stanowczego przekonania, że brak reakcji ze strony władz uczelni na obrażanie którejś z grup współtworzących polską wspólnotę aksjologiczną stanowi ciemną kartę w historii Uniwersytetu Warszawskiego

Sam list Gowina do Rektora UW stanowi formę politycznego wywierania wpływu na środowiska akademickie. Minister stwierdza, iż brak reakcji potępiającej wykład Jażdżewskiego ze strony prof. Pałysa stanowić będzie  „ciemną kartę w historii UW”.

W odpowiedzi na list Gowina,  prof. Pałys potępia na Twitterze Jażdżewskiego. Zamiast wyrazić oburzenie próbą politycznej ingerencji w akademickie życie, prof.  Pałys potulnie „potępia” buntownika. Rektor UW został, jak „pokorna owieczka”, zagoniony krzyżem do zagrody  przez swojego pasterza.

Samo wydarzenie, rozważane poza kontekstem wypowiedzi Kaczyńskiego w Pułtusku, być może nie wygląda na niebezpieczne.  Niestety wraz z odpowiedzią Kaczyńskiego o „podniesionej ręce na Kościół”, w nawiązaniu do fraz Cyrankiewicza od odrąbywaniu rąk tym wszystkim, którzy podnoszą rękę na władzę ludową, potępienie Jażdżewskiego przez prof. Pałysa wpisuje się w groźną mowę nienawiści w stosunku do tych, którzy manifestują postawy antyklerykalne oraz ostrzegają przed kato-faszyzacją życia publicznego.   Wypowiedź prof. Pałysa stanowi amplifikację apelu Kaczyńskiego, nawołującego do obrony Kościoła ze wskazaniem (subtelnym) na techniki preferowane przez Cyrankiewicza.

Puenta

Jeśli w najbliższym czasie przeczytamy w gazetach o pobiciu Jażdżewskiego przez nieznanych sprawców, to bez wątpienia współodpowiedzialnością za taki akt będzie można zasadnie obarczyć również prof. Pałysa i władze UW. Przenośnie Jażdżewskiego  są niczym pod względem mowy nienawiści w stosunku do Kościoła  w porównaniu z mową nienawiści, celującą w liberałów, ateistów i antyklerykałów, zawartą w słowach abp. Gądeckiego z ostatniej jego homilii.

***
***

Adres zrzutki na pomoc W. Krysztofiakowi  w walce z sądami polskimi. 


"/.../ w 2016 roku Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok i nakazał mi oraz jeszcze trzem innym pozwanym, którzy przedrukowali mój tekst, wypłacenie 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2013 roku. O wyroku nie zostałem powiadomiony. Dowiedziałem się o nim dopiero półtora roku później. Wniosłem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji.  Sąd odrzucił moją prośbę, tym samym zamknął mi drogę do dalszej obrony. /.../  Dlatego organizuję tę zrzutkę, aby móc nadal mówić i nie zadawalać się niemym milczeniem, kiedy "system" łamie wolność słowa, wolność marzeń i prawo do dyskusji; kiedy czujesz symboliczne kajdany na swoich dłoniach. 72 tysiące złotych to dla wielu z nas ogromna suma. Ale tyle potrzebuję, aby zdjąć ze swoich dłoni kajdany, założone mi przez ludzi, którzy chyba nie rozumieli konsekwencji swoich prawniczych decyzji. Każdemu, kto wesprze moją walkę z "systemem, będę wdzięczny i postaram się odwzajemnić równie "energicznymi tekstami" jak dotychczas. Pisałem dla czytelników; nie dla siebie. Chciałbym móc wykrzyczeć radośnie, że zawsze warto pisać o wartościach."

Obecnie złożyłem skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
***

Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  













poniedziałek, 17 września 2018

EPISKOPAT PORÓWNUJE UNIĘ EUROPEJSKĄ Z SYSTEMEM NAZISTOWSKIM - PSYCHOZA POLITYCZNA ABP GĄDECKIEGO


Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Gądecki powiedział podczas plenarnego zgromadzenia Rady Konferencji Episkopatów Europy, iż „Prawdopodobnie Europa już teraz stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu.”. Gądecki porównał system prawny Europy z rewolucjami: francuską, bolszewicką i nazistowską.

Potężna mniejszość, która kieruje tym procesem, udaje potężną większość, posługując się orężem szyderstwa. Narzędziem do osiągnięcia tego celu przez autorów tej ideologii nie jest już tradycyjny terror - który tak w przypadku rewolucji francuskiej, jak i rewolucji bolszewickiej oraz rewolucji nazistowskiej - okazał się ostatecznie nieskuteczny, lecz jego miękki odpowiednik, czyli coraz szczelniejszy system prawny, stojący na straży nowej ideologii oraz przemoc symboliczna, uprawiana przez media oraz ośrodki opiniotwórcze. 


Według katolickiego hierarchy, Europą rządzą zwolennicy ideologii, która posługuje się w charakterze narzędzia systemem prawnym, siejącym terror w postaci oszczerstwa i przemocy symbolicznej. Gądecki sugeruje, iż obecna sytuacja w Europie przypomina czasy rewolucji: francuskiej, bolszewickiej oraz nazistowskiej. Dwa dni wcześniej, Gądecki stwierdził, iż katolicka pedofilia jest skutkiem grzechu pierworodnego i daru bożego, jakim jest ludzka wolność. Sytuacja mentalna, w jakiej znalazł się najważniejszy w Polsce katolicki dostojnik, przywołuje na myśl thriller Alfreda Hitchcocka, „Psychozę”.

Znalezione obrazy dla zapytania arcybiskup GÄ…decki photo
Abp Gądecki (źródło: wikipedia)


Czy PiS rozpoczął już antyeuropejską krucjatę?

Porównanie systemu prawnego Europy z totalitarnymi systemami rewolucji bolszewickiej i nazistowskiej, w których dokonywano mordów księży katolickich, burżuazji oraz niegermańskich narodów (Żydów, Romów, Greków, Serbów, Rosjan, Polaków i innych narodowości), współgra z wypowiedzą prezydenta Dudy w Leżajsku, sprzed kilku dni, kiedy określił Europę jako „wspólnotę wyobrażoną”. Czy więc PiS jako polityczne ramię Kościoła katolickiego rozpoczęło realizację scenariusza opuszczenia  przez Polskę Unii Europejskiej?

Gądecki wyraził pogląd, iż Europa jest miejscem „miękkiego totalitaryzmu”, Duda zaś wezwał, aby „Europa dała spokój Polsce”. Obaj politycy łącznie sugerują więc obywatelom, iż Unia Europejska może szybko przyodziać szaty „twardego totalitaryzmu”  Związku Radzieckiego i nazistowskich Niemiec.

Bez wątpienia, pisowska narracja przeciwko Europie jest efektem zamówienia ze strony Episkopatu Polski. Gądecki odkrył karty. Czy oznacza to, że większość biskupów podziela jego cele strategiczne – szczucia Polaków przeciwko wartościom europejskim i elitom intelektualnym europejskich uniwersytetów? Według hierarchy, "ideologicznie zorientowana kontrkultura zdominowała w dużej mierze ośrodki opiniotwórcze, media i uniwersytety. To ona uformowała nowe elity, czyli skolonizowała również politykę". 



Czy Komisja Europejska złoży protest w Watykanie przeciwko wypowiedzi abp Gądeckiego?

Szczucie Polaków na Unię, przez porównywanie jej systemu prawnego do ustroju bolszewickiego oraz nazistowskich Niemiec, nie może zostać przykryte milczeniem europejskich polityków. Macron, Merkel i Juncker powinni wyrazić oburzenie.

Europejskie ośrodki opiniotwórcze powinny rozpocząć debatę nad delegalizacją państwa watykańskiego jako podmiotu prawa międzynarodowego. Najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego powinny ogniskować się w swoim narracyjnym przekazie nad tematem roli Watykanu w niszczeniu Europy. W Polsce politycy opozycji powinni zatrwożyć się wypowiedziami przewodniczącego KEP. Czy PO i Nowoczesna odważą się na sformułowanie publicznej noty protestacyjnej w związku ze skandaliczną,  niebezpieczną wypowiedzią Gądeckiego, noszącą znamiona obłędu?

Państwo watykańskie nie posiada legitymizacji prawnej jako podmiotu prawa międzynarodowego

Państwo watykańskie jako podmiot prawa międzynarodowego zostało stworzone w 1929 roku na mocy traktatów laterańskich przez przywódcę faszystowskich Włoch, Benito Mussoliniego. Układ pomiędzy włoskim faszystą a Stolicą Apostolską gwarantował tej drugiej niepodległość, a osobom zamieszkującym Watykan – nietykalność. Mussolini restytuował więc państwo watykańskie, które zostało zlikwidowane w 1870 roku przez włoskiego króla, Wiktora Emanuela II.

Znalezione obrazy dla zapytania traktaty laterańskie photo
Papież Pius XI i Benito Mussolini

Jako państwo, Watykan podpisał konkordat z hitlerowskimi Niemcami w 1933 roku. Układ pomiędzy Hitlerem i Watykanem legitymizował ideologię nazistowską w oczach wiernych niemieckiego Kościoła katolickiego. Warunkiem podpisania konkordatu przez Hitlera (o który błagały władze watykańskie) było udzielenie poparcia Hitlerowi przez kanapową, katolicką Partię Centrum. Dzięki ingerencji Watykanu w niemiecki proces polityczny, Hitler zdobył władzę. NSDAP nie miała bowiem wówczas większości parlamentarnej.

Adolf Hitler i przyszły papież Pius XII

Papiestwo popierało tworzenie francuskiej dywizji Waffen SS „Charlemagne”. Za przyzwoleniem Watykanu, francuscy naziści otrzymali błogosławieństwo wojenne kardynała Alfreda-Henri-Marie Baudrillarta za zgodą ówczesnego papieża. Francuski kapelan jednostki,  Jean de Mayol de Lupè modlił się podczas mszy frontowych frazą „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego – Heil Hitler”. Papież, Pius XII nawet po II Wojnie Światowej nie przeprosił światowej społeczności za swoją bezczynność w obliczu przerażającej gehenny.

Po II Wojnie za przyzwoleniem papiestwa, wielu biskupów zaangażowało się w pomoc niemieckim zbrodniarzom w ucieczce przed wymiarem sprawiedliwości. Z katolickiej pomocy skorzystali, między innymi, tacy zbrodniarze, jak Eichmann (organizator logistyczny Holocaustu), Stangl (komendant w Treblince), Mengele (lekarz w Auschwitz).

To tylko niektóre fakty historyczne, które uzasadniają nawoływanie do delegalizacji państwa watykańskiego – szczególnie w kontekście wypowiedzi abp Gądeckiego, porównującego Unię Europejską z nazistowskimi Niemcami. Jeśli Europejczycy potępiają nazizm i faszyzm w Europie w XX wieku, to powinni również domagać się delegalizacji współczersnego państwa watykańskiego jako dzieła faszystów i nazistów.

Obecny interes  państwa watykańskiego

Watykan jest państwem geograficznie rozproszonym. Na jego obszar składają się wszystkie nieruchomości rozsiane po parafiach na całym świecie, których jest około 400 tysięcy. Jeśli każda parafia zajmuje około 1 kilometra kwadratowego, to całkowity obszar państwa watykańskiego można oszacować na około 400 tys. kilometrów kwadratowych.

Pod względem powierzchni, państwo watykańskie jest więc większe od Niemiec. Jego cechą szczególną jest wysoki stopień urbanizacji oraz wykorzystania gospodarczego. W państwie watykańskim nie ma ugorów, niewykorzystanych pól czy masywów górskich. Drugą jego charakterystyczną właściwością jest niska gęstość zaludnienia. Obywatelami tego państwa są: kapłani, zakonnice i mnisi. Ich łączną liczbę na świecie można szacować na około 1 milion 100 tysięcy. Daje to gęstość zaludnienia około trzech osób na kilometr kwadratowy. Watykan jest więc państwem zaludnionym w podobnym stopniu, jak saharyjska Mauretania.

Nie istnieją oficjalne statystyki pozwalające na obliczenie PKB per capita państwa watykańskiego. W Polsce przychody roczne Kościoła są szacowane na około 12 miliardów złotych. Kwota ta obejmuje pomoc państwa, datki wiernych oraz zyski z działalności gospodarczej. W Polsce żyje około 42 tysiące obywateli państwa watykańskiego (kapłani, zakonnice i zakonnicy). Szacowany PKB per capita państwa watykańskiego w Polsce wynosiłby więc minimum 240 tys. złotych na osobę.  W dolarach międzynarodowych, przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej, PKB per capita Watykanu na obszarze Polski przyjmowałby zatem wartość około 120 000 dolarów na głowę. 

Aż trudno sobie wyobrazić PKB per capita Watykanu w USA lub w Niemczech czy Szwajcarii – w państwach co najmniej dwukrotnie bogatszych niż Polska. W Europie najwyższym PKB per capita z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej charakteryzuje się Luksemburg (106 tys. dolarów). Oznacza to, że  PKB per capita Watykanu na obszarze Polski jest wyższy niż w Luksemburgu. Żaden emirat jakiegokolwiek szejka arabskiego również nie może równać się z bogactwem państwa watykańskiego w Polsce.

Produkt, jaki sprzedaje państwo watykańskie (psychodeliczna wizja życia w Niebie po śmierci), jest rynkowo droższy niż ropa naftowa czy gaz ziemny – nawet po uwzględnieniu nakładów finansowych. Jego cena na rynkach światowych nie jest jednak efektem działalności konkurencyjnej watykańskiej korporacji, lecz – jej przywilejów politycznych, będących efektem powstrzymania się elit politycznych Zachodu przed delegalizacją tego państwa po II Wojnie Światowej.

Znalezione obrazy dla zapytania nazi german bishops
Niemieccy, katoliccy biskupi 

Wraz z procesami integracyjnymi Unii Europejskiej, nacisk społeczny na eliminację przywilejów watykańskich, wyrażający się w apelach o opodatkowanie zysków (darowizn), likwidację pomocy finansowej państwa, nałożenie podatków gruntowych, likwidację działalności katechetycznej w systemie oświatowym Unii, o ograniczenie aktywności prozelitycznej oraz w zakresie nacjonalizacji zabytków, będzie wzrastał dynamicznie – szczególnie w kontekście zarzutu wobec wielu kapłanów o prowadzenie działalności przestępczej na tle seksualnym (pedofilia, wytwarzanie i handel pornografią). W interesie Watykanu jest więc hamowanie za wszelką cenę procesów integracyjnych w Unii Europejskiej. Akcję abp Gądeckiego oraz prezydenta Dudy przeciwko Unii należy rozumieć jako sygnał rozpoczynający watykańską krucjatę przeciwko Europie w obronie ochrony swojego wysokiego PKB per capita.

Puenta: Czy abp Gądecki wspiera Putina?

Obecnym sojusznikiem Watykanu jest Putin, któremu również zależy na zniszczeniu Unii Europejskiej. Można więc przypuszczać, że atak Gądeckiego na Europę ma wzmóc w nastrojach pisowskiego elektoratu mocne, anty-unijne postawy. To zaś ma służyć destabilizacji życia publicznego w Polsce. Jeśli scenariusz napaści Rosji na Ukrainę ziści się, to wówczas Gądeckiemu można będzie przedstawić zarzut działalności w interesie obcego państwa. Destabilizacja sceny politycznej w Polsce, sparaliżuje nas w organizowaniu pomocy dla Ukraińców.

***


Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach z prestiżowych baz bibliograficznych Web of Knowledge i Scopus: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechanizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".   

  







niedziela, 11 lutego 2018

ABP GĄDECKI SZCZUJE OBYWATELI NA ŻYDÓW - HOLOKAUST ZRODZIŁ SIĘ NA GLEBIE KATOLICYZMU


Dyskusja nad nowelizacją ustawy o IPN nie prędko zakończy się. 7 lutego w kwestii współodpowiedzialności narodu polskiego za Holokaust wypowiedział się przewodniczący Konferencji Episkopatu Polskiego, abp Gądecki. Media przeoczyły obrzydliwą wypowiedź katolickiego hierarchy. Pokazuje ona to, iż PiS wykreował antysemicki happening na zamówienie Kościoła Katolickiego w Polsce.

Znalezione obrazy dla zapytania abp Gądecki photo
Czy abp Gądecki jest antysemitą?
(źródło: commons.wikimedia)
Co tak obrzydliwego powiedział Gądecki?

W kontekście swojej oceny Holokaustu i ustawy o IPN, katolicki hierarcha wypowiedział takie oto słowa:

Tytułem do kontrowersji jest prawdopodobnie mienie żydowskie, które nie posiada spadkobierców. Te organizacje żydowskie na tyle, na ile do mnie dochodzą prawdziwe wiadomości, one by chciały przejąć to mienie żydowskie bez spadkobierców na swoje konto po to, żeby propagować wiedzę o Holokauście czy realizować swoje programy.

Gądecki sugeruje więc, że reakcja izraelskiego rządu na pisowską nowelizację ustawy o IPN jest motywowana tym, że Izrael chce przejąć „na swoje konto” mienie pozostawione bez spadkobierców przez wymordowanych Żydów podczas II Wojny Światowej. Przewodniczący KEP podpowiada wyznawcom katolicyzmu w Polsce, iż Żydzi chcą złupić nasz kraj, domagając się odszkodowań za swoje mienie.  

Gądecki nie wspomniał w swojej wypowiedzi o tym, że wielu Polaków uczestniczyło w mordach dokonywanych na obywatelach polskich żydowskiego pochodzenia. Mówił o tym, że  „interesem tego prawa” jest prawda, którą jest fakt, iż w czasie II Wojny Światowej Niemcy zamordowali 3 miliony Polaków i 3 miliony Żydów.  

Ustawa o IPN nie służy ochronie dobrego imienia Polski, ale służy ochronie Kościoła Katolickiego w Polsce

Przed II Wojną Światową, Kościół Katolicki w całej Europie był siedliskiem antysemityzmu. Faszyzm jako światopogląd polityczny narodził się we Włoszech. W XIX wieku, w 1870 roku król Emanuel  II zlikwidował państwo watykańskie. Dojście Mussoliniego do władzy we Włoszech utorowało drogę do restytucji państwa watykańskiego. W 1929 roku na mocy traktatów laterańskich, Mussolini powołał do istnienia niezależne państwo watykańskie. W tym też roku Papież wzywał Włochów do głosowania na faszystów.

Znalezione obrazy dla zapytania Pacelli Mussolini photo
Papież Pacelli  z Hitlerem

W Niemczech Hitler doszedł do władzy dzięki Katolickiej Partii Centrum, która stanowiła wówczas polityczne ramię Kościoła Katolickiego w Niemczech. W 1933 roku  Hindenburg mianował Hitlera kanclerzem Rzeszy pod wpływem katolickich polityków.  Nuncjusz apostolski, późniejszy papież Eugenio Pacelli wspierał Hitlera, domagając się od niemieckiego Episkopatu poparcia dla NSDAP. Jedną z pierwszych decyzji Hitlera było podpisanie konkordatu z Watykanem.

Znalezione obrazy dla zapytania Pacelli Mussolini photo
Eugenio Pacelli, przyszły papież po rozmowach z Hitlerem
W 1936 roku, prymas Polski August Hlond poparł bojkot żydowskich sklepów. W okresie międzywojennym dochodziło do pogromów żydowskich w wielu miejscowościach w Polsce. Najbardziej znanym był pogrom Żydów w Przytyku. Na uniwersytetach wprowadzono getto ławkowe. Wiele stowarzyszeń stosowało tzw. paragraf aryjski – w poczet swoich członków nie przyjmowano obywateli pochodzenia żydowskiego. W czasopiśmie katolickim „Ateneum Kapłańskie”, założonym przez Stefana Wyszyńskiego, publikowano teksty (ks. Pastuszka, ks. Tochowicz), w których nazizm, faszyzm oraz rasizm prezentowano jako poważne propozycje filozoficzne, a samego Hitlera -  nie jako zwyrodnialca, lecz męża stanu.

W okresie międzywojennym, Kościół Katolicki był najważniejszą instytucją w Europie, która inspirowała faszystów i nazistów do walki z Żydami, liberałami oraz bolszewikami. Antysemityzm przedwojennego kleru katolickiego stanowił ideową pożywkę dla późniejszego Holokaustu.

Jeśli PiS uzyska większość konstytucyjną w wyborach parlamentarnych  w 2019 roku, to najprawdopodobniej zmieni Konstytucję RP w taki sposób, że zostanie do niej wpisany artykuł, iż Polska jest państwem katolickim. W takiej sytuacji, przestępstwo, ustanowione w nowelizacji ustawy o IPN, okaże się orężem w walce z antyklerykałami. Skoro na mocy Konstytucji polskość obejmie katolicyzm, to każdy atak na tę religię, przypisujący jej zbrodniczy charakter (współodpowiedzialność za Holokaust, rzeź Indian w Ameryce Południowej, mordy na Katarach w średniowieczu, ideologiczne czystki (stosy) w ramach instytucji auto-da-fe, polowania na czarownice, itd.), będzie można uznać za atak na naród polski.

Podobny obraz
Mapa mordów na Żydach dokonanych z udziałem Polaków podczas II Wojny Światowej
Ustawa o IPN służy do zaimplementowania w retoryce sądowniczej następującego kato-faszystowskiego sylogizmu: Polskość obejmuje katolickość. Zatem każdy atak na katolickość jest atakiem na Polskość. Przypisując katolikom zbrodnie, tym samym – zgodnie z przywołanym sylogizmem – atakujemy Polskość poprzez przypisywanie narodowi polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnie na Żydach: Jeśli więc nie chcesz siedzieć w więzieniu, to nie atakuj narodu polskiego, a więc tym samym katolicyzmu.


Puenta

PiS realizuje konsekwentnie strategię polityczną Kościoła Katolickiego w Polsce. Uchwalenie ustawy o IPN stanowi jeden z elementów obrony interesu katolickiego w naszym kraju. Wypowiedź abp Gądeckiego jawi się w tym kontekście jako obrona ustawy o IPN poprzez szczucie obywateli na Żydów. Kościołowi zależy na wywołaniu pospolitego ruszenia w obronie ustawy o IPN. Dlatego abp Gądecki użył swojej perfidnej retoryki, sugerując iż Żydzi chcą odebrać Polakom swoje dawne mienie (kamienice, drogi, pola i kasę).   
   
***
Wojciech Krysztofiak - autor artykułów naukowych w czasopismach: „Synthese”, „Husserl Studies”, „Axiomathes”, „Semiotica”, „Filozofia Nauki”, „History and Philosophy of Logic”, „Foundations of Science”; autor książki “Egzystencjalizm logiczny. Metafizyczne studium nad Traktatem logiczno-filozoficznym Wittgensteina (Wydawnictwo Naukowe Semper 2017); stypendysta: The Norwegian Research Council for Science and the Humanities, The Soros Foundation-Open Society Institute; członek The Rationalist International; laureat grantów  badawczych Narodowego Centrum Nauki: w latach 2013-2015 (na temat mentalnych mechnizmów liczenia) oraz w latach 2017-2019 (na temat mechanizmów profilowania przestrzeni narracyjnych); inwigilowany w 1988 roku przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w operacji pod kryptonimem "Krytyka".  





smallseotools.com –  pagerank checker